Akcja „Anihilacja RPO” odwołana. Bunt w Trybunale Przyłębskiej narasta

Udostępnij

Dziennikarka, publicystka prawna, w latach 1989–2017 publicystka dziennika „Gazeta Wyborcza”, od 2017 publicystka tygodnika „Polityka”, laureatka Nagrody im. Dariusza Fikusa…

Więcej

Trybunał Julii Przyłębskiej miał we wtorek 20 października orzec, że urząd RPO ma być opróżniony, bo Adam Bodnar nie może pełnić funkcji po upływie kadencji. Ale nie orzekł. Oficjalnie dlatego, że zachorował sędzia. Prawdziwe powody są inne



Sędzią sprawozdawcą w sprawie jest – chyba na złość Adamowi Bodnarowi – Stanisław Piotrowicz. Sprawie przewodniczy Julia Przyłębska, a w składzie są jeszcze: dubler Justyn Piskorski, Rafał Wojciechowski i Wojciech Sych.

 

Anihilacja urzędu RPO

 

Celem PiS-u, który zainicjował skargę, jest opróżnienie urzędu RPO. Ale niekoniecznie przejęcie tego urzędu, np. za pomocą wprowadzenia instytucji „pełniącego obowiązki”, na którego nie musiałby mieć zgody Senatu.

 

Równie prawdopodobne jest, że PiS-owi chodzi o to, by urząd w ogóle nie działał.

 

Bo jeśli zabraknie RPO, urzędnicy Biura RPO nie będą mogli załatwiać żadnych spraw. I w ten sposób konstytucyjny organ zostałby zneutralizowany.

 

Czarnek i Ast piszą do Trybunału

 

Posłowie PiS Przemysław Czarnek i Marek Ast 17 września zaskarżyli do Trybunału przepis ustawy o RPO, który mówi, że do czasu wyboru nowego dotychczasowy RPO pełni swoją funkcję. Ich zdaniem przepis ten narusza on artykuł konstytucji stanowiący, że kadencja RPO trwa 5 lat, a przez to zasadę zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa.

 

Posłowie PiS wywodzą we wniosku, że RPO, wykonując swoje obowiązki po tym, jak minęła jego kadencja, naraża interesy osób, w których sprawach występuje „na niemożliwe do przewidzenia negatywne skutki”. A do tego „wykonywanie przez dotychczasowego RPO swoich obowiązków do czasu powołania nowego Rzecznika, jako umocowanie pozostające w oczywistej sprzeczności z Konstytucją RP, urąga godności i godzi w doniosłość urzędu RPO”.

 

Warto zauważyć, że to parlamentarzyści PiS-u i marszałek Sejmu z PiS-u zablokowali możliwość wybrania nowego RPO przed końcem kadencji Adama Bodnara: nie zgłosili własnego kandydata i nie przeprowadzili głosowania w Sejmie nad jedyną zgłoszoną kandydaturą: Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz – popartą przez 1050 organizacji społecznych, a także koła parlamentarne KO, Lewicę i PSL.

 

Bodnar odpowiada

 

Adam Bodnar na wniosek PiS do Trybunału odpowiada, że konstytucja wymaga, by konstytucyjny organ, a takim jest RPO, działał nieprzerwanie.

 

„Wniosek grupy posłów został w istocie wymierzony nie tylko w art. 3 ust. 6 ustawy o RPO, lecz także w cały system prawa polskiego w zakresie, w jakim gwarantuje on ciągłość sprawowania władzy przez organy państwowe, a – w konsekwencji – w konstytucyjnie wyrażoną zasadę zapewnienia rzetelności działania instytucji publicznych, wysłowioną wprost w preambule Konstytucji” – pisze w odpowiedzi na wniosek PiS-u.

 

Nieprzerwane działania konstytucyjnych organów, nawet po skończeniu kadencji ich piastunów, było do tej pory normą. Tak było w przypadku RPO, Rzecznika Praw Dziecka czy szefa NIK. Gdy za poprzednich rządów PiS Krajowa Rada RiTV bodaj przez jeden dzień formalnie nie działała, bo zmieniono przepisy i nie wybrano nowych władz, ówczesny (2005 rok) Trybunał Konstytucyjny uznał tę sytuację za sprzeczną z konstytucją.

 

Sprzeciw Komisji Weneckiej

 

Wniosek PiS, zmierzający do natychmiastowego opróżnienia urzędu RPO, za sprzeczny z europejskimi standardami uznały w stanowiskach z ostatnich dni Komisja Wenecka, OBWE i EQUINET (Europejska Sieć Organów ds. Równości, organizacja skupiająca 49 organów ds. równości w całej Europie), która zwróciła się w tej sprawie listem do ministra ds. europejskich Konrada Szymańskiego.

 

Trzy wnioski Bodnara

 

Z kolei RPO Adam Bodnar złożył trzy wnioski. Pierwszy: o przełożenie terminu rozprawy, ponieważ nie dostał wymaganych 30 dni na przygotowanie się do niej.

 

Drugi: o wyłączenie ze sprawy Stanisława Piotrowicza, teraz sędziego Trybunału Julii Przyłębskiej, a do niedawna posła PiS-u. Jako przewodniczący Sejmowej Komisji Sprawiedliwości wielokrotnie publicznie prezentował niechęć do Adama Bodnara osobiście i do urzędu RPO: przerywał wypowiedzi, nie dawał odpowiadać na pytania, nie przerywał posłance – obecnie też sędzi Trybunału – Krystynie Pawłowicz, która wręcz lżyła Adama Bodnara, m.in. wyzywając od „lewaków”. Adam Bodnar argumentuje, że są podstawy, aby nie ufać w bezstronność sędziego Piotrowicza w tej sprawie. Szczególnie, że był przez 14 lat politykiem PiS, a ma rozpatrywać wniosek swoich partyjnych kolegów.

 

RPO chce też wyłączenia ze sprawy sędziego-dublera Justyna Piskorskiego jako osoby nieuprawnionej do orzekania. Jego wnioski zostały odrzucone.

 

Przyłębska coraz gorzej panuje nad TK

 

Rozprawa została jednak na godzinę przed terminem odwołana. Dlaczego?

 

Raczej trudno przypuszczać, że Julię Przyłębską przekonały argumenty RPO. Natomiast można podejrzewać, że ma bunt na pokładzie i wyrok nie zapadłby jednomyślnie.

 

A Trybunał Przyłębskiej, oprócz funkcji służebnej, pełni też funkcję propagandową: powinien pokazywać, że jest zgraną biało-czerwoną drużyną.

 

Tego samego dnia i – najprawdopodobniej – z tego samego powodu nie odbyło się ogłoszenie wyroku w sprawie dezubekizacyjnej – po raz kolejny je odroczono. Sprawa jest rozpatrywana w pełnym składzie i wiadomo, że dwóch sędziów żądało wyłączenia ich z orzekania, ale spotkali się z odmową (Trybunał nie odpowiada na pytanie, którzy to sędziowie).

 

Jest prawdopodobne, że sędziowie Trybunału mają powoli dość usługowej roli TK wobec władzy i nie chcą, by ich nazwiska łączyły się z takim procederem.

 

Ewa Siedlecka jest publicystką „Polityki”. Tekst ukazał się na jej Blogu Konserwatywnym.



Autor


Dziennikarka, publicystka prawna, w latach 1989–2017 publicystka dziennika „Gazeta Wyborcza”, od 2017 publicystka tygodnika „Polityka”, laureatka Nagrody im. Dariusza Fikusa…


Więcej

Opublikowany

21 października 2020







Inne artykuły tego autora

19.10.2020

Siedlecka: PiS traktuje Trybunał jak prawną prostytutkę

01.10.2020

Ewa Siedlecka: Zwierzęta polityczne

28.09.2020

[WYWIAD] Adam Bodnar o naszych prawach i tym, co im zagraża

04.09.2020

Siedlecka: W sprawie Rzecznika Praw Dziecka opozycja idzie w ślady Ordo Iuris

04.06.2020

Siedlecka: Stan postprawia. TK Przyłębskiej przyklepał neosędziów

01.06.2020

Były członek PKW o wyborach, których nie było

06.04.2020

Siedlecka: Szaleńcze mutacje wyborczego wirusa w PiS

21.02.2020

Neo-KRS, mąż, kochanka i żona

11.02.2020

Nawacki – wzór sędziego „dobrej zmiany”. Zawdzięcza partii wszystko

11.02.2020

Siedlecka: Kto w Polsce sądzi gwałciciela i zabójcę dziecka? Sędzia czy opinia publiczna?

21.01.2020

„Kasta”, czyli niewybuch w TVP. Kapcie widzom nie spadły

20.12.2019

Siedlecka: Wojna sędziów z władzą PiS. Jest szansa na zwycięstwo

13.12.2019

Siedlecka: PiS ogłasza sędziom stan wojenny, ale jest skazany na porażkę

11.12.2019

Siedlecka ostrzega opozycję: Banasia nie można postawić przed Trybunałem Stanu

09.12.2019

Siedleckiej osobiste pożegnanie z Trybunałem: Pogrąży się we własnym bagnie

06.12.2019

Izby Relaksu w Sądzie Najwyższym, czyli gdzie szukać „nadzwyczajnej kasty”

28.11.2019

Siedlecka ujawnia: Rząd chce powołać anty-Bodnara. Będzie wiceministrem u Ziobry

21.10.2019

Sędzia dubler wzywa Przyłębską do dymisji. Konflikt w Trybunale Konstytucyjnym

29.09.2019

Siedlecka: Jaka „Kasta”, jaki Banaś? Nie ma sprawy, czyli parodia państwa

29.09.2019

Cztery lata rządów PiS: Straciliśmy renomę państwa praworządnego



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200