Bodnar: Pojechałem do Lublina, bo rolą RPO jest okazywanie wsparcia właśnie tym najsłabszym [List]

Udostępnij

polski prawnik i nauczyciel akademicki, doktor nauk prawnych, działacz na rzecz praw człowieka, w latach 2010–2015 wiceprezes Helsińskiej Fundacji Praw…

Więcej

Obserwujemy w Polsce proces podważania wartości wynikających z Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka. Po 13 latach od zakazu warszawskiej Parady Równości przez Lecha Kaczyńskiego wróciliśmy do dyskusji nad tym, czy takie marsze są dopuszczalne. To godne ubolewania - pisze Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich



Rzecznik Praw Obywatelskich przystąpił do postępowania w sprawie lubelskiego Marszu Równości i 12 października 2018 przyjechał do Lublina na ogłoszenie rozstrzygnięcia przez Sąd Apelacyjny. SA uchylił zakaz Marszu wydany przez prezydenta miasta Krzysztofa Żuka.

 

W dzień ogłoszenia decyzji sądu w Krakowie odbywała się, organizowana przez Polską Akademię Umiejętności, konferencja z okazji 70. rocznicy Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka. Dr Adam Bodnar napisał do organizatorów list, w którym ocenia sytuację w Polsce i tłumaczy, dlaczego pojechał do Lublina.

 

„Wydawało się, że standardy są niepodważalne”

 

Rzecznik ubolewa, że po 13 latach od zakazu zorganizowania w Warszawie Parady Równości za prezydentury Lecha Kaczyńskiego, wróciliśmy w Polsce do „dyskusji na temat zakazu demonstracji organizowanych w celu wzmocnienia praw osób LGBT, tzw. marszów równości.”

 

„Stanowisko Wojewody Lubelskiego Przemysława Czarnka oraz zakaz wydany przez Prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka muszą niepokoić” – pisze Bodnar.

 

Wydawało się, że jedno z dzieł życia prof. UJ dr. hab. Zbigniewa Hołdy – tworzenia krajowych i międzynarodowych standardów praw człowieka w tym zakresie – ma charakter trwały i niepodważalny”.

 

O swojej decyzji o pojechaniu do Lublina:

 

„W takim momencie rolą Rzecznika Praw Obywatelskich, jako organu stojącego na straży ochrony praw i wolności człowieka i obywatela, jest okazywanie wsparcia właśnie tym najsłabszym”.

 

Rośnie przyzwolenie na przemoc

 

Rzecznik stwierdził, że obserwujemy w Polsce proces podważania wartości wynikających z Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, a w konsekwencji z Konstytucji RP oraz ratyfikowanych przez Polskę umów międzynarodowych.

 

Przypomniał, że „instytucjami odpowiedzialnymi za realizację praw są wszystkie organy konstytucyjne i organy władzy publicznej. Ale niektóre z nich mają szczególną rolę. Są nimi sądy i trybunały, ale także Rzecznik Praw Obywatelskich”.

 

Adam Bodnar zwrócił uwagę na procesy, których dziś w Polsce doświadczamy, takie jak:

  • zmiany w obrębie sądownictwa konstytucyjnego,
  • podważania niezależności sądów,
  • rosnąca wszechwładza państwa,
  • przyzwalanie na przemoc w stosunku do grup najsłabszych.

 

RPO nakreślił historię tego, jak zakaz dyskryminacji ze względu na orientację seksualną po II wojnie światowej stawał się częścią prawa międzynarodowego, między innymi dzięki decyzjom Komitetu Praw Człowieka ONZ oraz wyrokom Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

 

RPO wyraził ubolewanie, że twórcom Konstytucji z 1997 roku zabrakło odwagi, aby w art. 32 Konstytucji, mówiącym o równości wobec prawa i zakazywaniu dyskryminacji, wprost zawrzeć przesłankę „orientacji seksualnej” (zdecydowano się na ogólne sformułowanie zakazu dyskryminacji z jakiejkolwiek przyczyny), ale chwalił polskie sądy, że  „szczęśliwie dzięki orzecznictwu nie ulega wątpliwości, że osoby LGBT korzystają z niektórych aspektów ochrony przed dyskryminacją, a art. 32 Konstytucji jest interpretowany jako włączający przesłankę »orientacji seksualnej« w swój zakres.”

 

 

Pełna treść listu RPO

Warszawa – Lublin, 12 października 2018 r.

Dr Adam Bodnar

 

Rzecznik Praw Obywatelskich

 

Drodzy Organizatorzy Konferencji,

 

Szanowni Państwo,

Kilka miesięcy temu zostałem poproszony o wzięcie udziału w konferencji naukowej poświęconej 70-tej rocznicy Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka oraz przedstawienia referatu na temat jej znaczenia dla krajowego systemu ochrony praw człowieka. Żałuję, że nie mogę być obecny, ale wydarzenia w Lublinie wymagają mojej osobistej obecności właśnie w tym mieście.

 

Przyjęcie Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, dzięki wysiłkowi Eleanor Roosevelt, miało ogromne znaczenie dla ochrony praw człowieka. II Wojna Światowa oraz rozwój systemów totalitarnych skutkowały największymi tragediami w historii ludzkości. Efektem tego była refleksja jak doprowadzić, aby „nigdy więcej” nie mogło to się zdarzyć. Ochrona praw człowieka, opierająca się na koncepcji przyrodzonej i niezbywalnej godności każdego człowieka, stała się jednym z rozwiązań.

 

Powszechna Deklaracja Praw Człowieka dała podstawę do rozwoju międzynarodowych oraz krajowych systemów ochrony praw człowieka. Na aspektach krajowych chciałbym się skupić.

 

Już przyjęcie niemieckiej Ustawy Zasadniczej z 1949 r. stanowiło podkreślenie wartości wynikających z Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka. Rozpoczyna się ona wszak od ochrony godności ludzkiej. Godność stała się podstawą tożsamości konstytucyjnej Republiki Federalnej Niemiec. Prawa człowieka zostały ucieleśnione w dokumencie rangi konstytucyjnej i ze względu na ich gwarancje ochrony nazywane są prawami podstawowymi (Grundrechte). W podobnym duchu rozwijała się ochrona praw człowieka w państwach nowożytnych demokracji. Towarzyszył temu rozwój krajowych mechanizmów ochrony praw – ze szczególnym uwzględnieniem roli sądownictwa konstytucyjnego oraz ombudsmanów.

 

W Polsce musieliśmy poczekać aż do 1989 r., aby prawa człowieka stały się faktycznie prawami podstawowymi. Choć Konstytucja PRL posługiwała się pojęciem praw, to jednak nie miało to przełożenia na rzeczywiste gwarancje. Konstytucja RP z 2 kwietnia 1997 r. stanowi pełne odzwierciedlenie wartości wynikających z Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka na poziomie ochrony praw podstawowych. Warto zauważyć, że ochrona praw i wolności obywatelskich jest jednym z zadań państwa (art. 5 Konstytucji). Konstytucja RP tworzy różnego rodzaju gwarancje, aby prawa i wolności zagwarantować na zawsze,  aby nie doszło do sytuacji masowych naruszeń, jakie były częścią naszej historii. Jak bowiem stanowi Preambuła do Konstytucji musimy być „pomni gorzkich doświadczeń z czasów, gdy podstawowe wolności i prawa człowieka były w naszej Ojczyźnie łamane”.

 

Powszechna Deklaracja Praw Człowieka nie odnosiła się do zakazu dyskryminacji ze względu na orientację seksualną (por. art. 2 Deklaracji). W 1948 r., z różnych powodów, nie istniała wystarczająca świadomość wśród narodów świata konieczności ochrony tych praw. Natomiast należy przypomnieć, że osoby homoseksualne były jednymi z ofiar niemieckiego nazizmu – jako ofiary obozów koncentracyjnych oznaczone „różowym trójkątem”. Z czasem zakaz dyskryminacji ze względu na orientację seksualną stawał się częścią prawa międzynarodowego – począwszy od decyzji Komitetu Praw Człowieka ONZ, wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, po jego uwzględnienie w dokumentach rangi konstytucyjnej i międzynarodowej. Można żałować, że pomimo progresywnych Zasad z Yogyakarty (nad którymi pracował prof. Roman Wieruszewski), nie widać perspektywy szybkiego przyjęcia umowy międzynarodowej poświęconej wyłącznie prawom osób LGBT.

 

Do przesłanki zakazu dyskryminacji ze względu na orientację seksualną odwołuje się art. 9 ust. 3 Konstytucji RPA z 1996 r. W tym kontekście można żałować, że twórcom Konstytucji RP z 1997 r. – tworzonej przecież w tym samym czasie co Konstytucja RPA – zabrakło odwagi, aby przesłankę „orientacji seksualnej” umieścić w art. 32 Konstytucji. Szczęśliwie dzięki orzecznictwu nie ulega wątpliwości, że osoby LGBT korzystają z niektórych aspektów ochrony przed dyskryminacją, a art. 32 Konstytucji jest interpretowany jako włączający przesłankę „orientacji seksualnej” w swój zakres.

 

Współczesny standard praw człowieka to wolność organizowania pokojowych zgromadzeń (art. 20 ust. 1 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka). Z wolności tej powinny móc korzystać osoby oraz grupy szczególnie narażone na dyskryminację. W wyroku Bączkowski i inni przeciwko Polsce z 3 maja 2007 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka przesądził, że nie można dokonywać ograniczeń wolności organizowania pokojowych zgromadzeń ze względu na orientację seksualną.

 

Powszechna Deklaracja Praw Człowieka była nie tyle gwarancją praw, co wielką obietnicą na przyszłość. Od społeczności międzynarodowej oraz od poszczególnych państw zależy w jakim zakresie prawa wynikające z Deklaracji są gwarantowane. W naszym państwie instytucjami odpowiedzialnymi za realizację praw są wszystkie organy konstytucyjne i organy władzy publicznej. Ale niektóre z nich mają szczególną rolę. Są nimi sądy i trybunały, ale także Rzecznik Praw Obywatelskich.

 

W Polsce obserwujemy proces podważania wartości wynikających z Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, a w konsekwencji z Konstytucji RP oraz ratyfikowanych przez Polskę umów międzynarodowych. Zmiany dotyczące sądownictwa konstytucyjnego, podważanie niezależności sądów, rosnąca omnipotencja państwa, przyzwalanie na przemoc w stosunku do grup najsłabszych – to wszystko są procesy, których doświadczamy każdego dnia.

 

Z ubolewaniem należy przyjąć, że w Polsce po 13 latach wróciliśmy do dyskusji na temat zakazu demonstracji organizowanych w celu wzmocnienia praw osób LGBT, tzw. marszów równości. Stanowisko Wojewody Lubelskiego Przemysława Czarnka oraz zakaz wydany przez Prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka muszą niepokoić. Wydawało się, że jedno z dzieł życia prof. UJ dr hab. Zbigniewa Hołdy – tworzenia krajowych i międzynarodowych standardów praw człowieka w tym zakresie – ma charakter trwały i niepodważalny.

 

W takim momencie rolą Rzecznika Praw Obywatelskich, jako organu stojącego na straży ochrony praw i wolności człowieka i obywatela, jest okazywanie wsparcia właśnie tym najsłabszym. Dlatego niestety nie mogę być dzisiaj z państwem, gdyż powinienem tego dnia być w Lublinie – na ogłoszeniu postanowienia Sądu Apelacyjnego. W momencie kiedy czytane będą te słowa już będą Państwo wiedzieli – czy dzisiaj zwyciężyły wartości ucieleśnione w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka czy też wracamy w Polsce do doświadczeń „różowego trójkąta”.

 

Z wyrazami szacunku,

 

Adam Bodnar

 



Autor


polski prawnik i nauczyciel akademicki, doktor nauk prawnych, działacz na rzecz praw człowieka, w latach 2010–2015 wiceprezes Helsińskiej Fundacji Praw…


Więcej

Opublikowany

14 października 2018





Inne głosy w debacie



Inne artykuły tego autora

27.08.2019

Adam Bodnar. Mówią o nim: ostatni bastion normalnej Polski. Oraz rzecznik bestii

21.06.2019

Oświadczenie: Godności człowieka broniłem i będę bronił bez względu na okoliczności

29.04.2019

Bodnar: Wiktor Osiatyński byłby dumny z walki obywateli o praworządność w Polsce

01.04.2019

Bodnar o strachu. Zło, którego wszyscy doświadczamy

12.03.2019

Bodnar: Walka o niezależność sądownictwa nie skończyła się. Toczy się każdego dnia w każdym polskim sądzie

21.01.2019

Jak walczyć z mową nienawiści? 20 rekomendacji rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara

18.01.2019

Adam Bodnar: Być może nadszedł koniec wieku niewinności

16.01.2019

Bodnar: Dla kogo i po co chcemy przywrócić państwo prawa? To jest główne pytanie

10.01.2019

Adam Bodnar apeluje do aplikantów „Wy też możecie być bohaterami”

29.10.2018

„Nalewamy wody do wiadra łyżeczką”. Mocne przemówienie Adama Bodnara o prawach osób z niepełnosprawnością

29.10.2018

Czego polska szkoła mogłaby uczyć w „Tęczowy piątek”

26.10.2018

Ktoś fotografował prywatne spotkanie księgowej Muzeum II Wojny Światowej, która potem straciła pracę. RPO pyta o to dyrektora placówki

17.10.2018

RPO do TK: prawo sądów do pytania TS UE jest związane z członkostwem Polski w Unii

24.09.2018

RPO: na czyj wniosek rzecznicy dyscyplinarni wzywają sędziów na przesłuchania?

18.07.2018

Obywatele i ich Konstytucja

08.06.2018

Najważniejsze problemy z zakresu praw obywatelskich w Polsce

29.04.2018

Adam Bodnar w rocznicę śmierci Wiktora Osiatyńskiego: Szczególnie dumny byłby z buntu kobiet

05.04.2018

Nowela ustawy o IPN jest niekonstytucyjna. Narusza wolność słowa i może rodzić „skutek mrożący”

08.03.2018

RPO o rocznicy Marca 1968: Obowiązek pamięci i wnioski obowiązkowe



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200