Zdanowska, czyli prawo suwerena

Udostępnij

Dziennikarka, publicystka prawna, w latach 1989–2017 publicystka dziennika „Gazeta Wyborcza”, od 2017 publicystka tygodnika „Polityka”, laureatka Nagrody im. Dariusza Fikusa…

Więcej

Wojewoda łódzki zapowiada, że wygasi Hannie Zdanowskiej mandat na podstawie ustawy o pracownikach samorządowych. Jeśli to zrobi, a ta odwoła się do NSA, NSA musi wziąć pod uwagę wyrok TK na tle sprawy Hanny Gronkiewicz-Watlz, czyli interpretację prawa na rzecz poszanowania woli suwerena



Łodzianie, którzy głosowali w wyborach na Hannę Zdanowską, chcą apelować do prezydenta Andrzeja Dudy o jej ułaskawienie, bo wojewoda łódzki Zbigniew Rau (z PiS) zapowiada, że jako osobie „prawomocnie skazanej” wygasi jej mandat na podstawie ustawy o pracownikach samorządowych.

Zdanowskiej nie trzeba ułaskawiać. Jeśli sprawa trafi do NSA, ten może się powołać na wolę suwerena i wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2007 r. – uważa prof. Ewa Łętowska, która była wtedy sprawozdawcą jako sędzia TK. Wyrok zapadł na tle sprawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, którą ówczesny wojewoda mazowiecki – z PiS – chciał pozbawić mandatu tuż po wyborach samorządowych.

 

Hannę Zdanowską skazano we wrześniu na grzywnę za niepodanie w zeznaniu podatkowym, że pożyczyła od swojego partnera 20 tys. zł. Ustawa o pracownikach samorządowych – art. 6 ust. 2 – mówi, że „pracownikiem samorządowym zatrudnionym na podstawie wyboru lub powołania może być osoba, która (…) nie była skazana prawomocnym wyrokiem sądu za umyślne przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego lub umyślne przestępstwo skarbowe”. Na tej podstawie chce ją odwołać wojewoda Rau. Gdyby odwołał ją przed wyborami (też była prezydentką Łodzi) – byłby w prawie. Ale tego nie zrobił – być może bojąc się, że taki gest przed wyborami samorządowymi przysporzyłby PiS-owi wrogów.

 

Teraz sytuacja się zmieniła: Hanna Zdanowska startowała mimo wyroku, bo kodeks wyborczy (uchwalony zresztą później niż ustawa o pracownikach samorządowych) zakazuje startu tylko osobom skazanym prawomocnie na karę pozbawienia wolności. A Zdanowska została ukarana grzywną.

 

Prawnicy dyskutują o sprzeczności przepisów o pracownikach samorządowych i kodeksu wyborczego. PiS twierdzi, że sprzeczności nie ma, bo Zdanowska mogła startować – i wtedy dotyczył jej kodeks wyborczy, a teraz musi ustąpić, bo obowiązuje ją ustawa o pracownikach samorządowych.

 

Prof. Ewa Łętowska mówi inaczej: sprzeczności nie ma, bo ustawę wcześniejszą – o pracownikach samorządowych – należy rozumieć w zgodzie, a nie w sprzeczności z kodeksem wyborczym. „Zakresy obu ustaw nie pokrywają się, gdy idzie o osobę, która stanęła do wyborów, spełniając wymogi kodeku wyborczego. Natomiast ustawę o pracownikach samorządowych, z ostrzejszymi przesłankami co do karalności, stosuje się do sytuacji, gdy pracownik jest skazany już po wyborze” – tłumaczy prof. Łętowska.

 

Za taką interpretacją przemawia nie tylko logika, nie tylko wola ustawodawczy (który chciał z wyborów wyeliminować jedynie osoby skazane na więzienie), ale też poszanowanie gwarantowanego konstytucją czynnego (wola wyborców) i biernego (prawa do bycia wybranym) prawa wyborczego, o czym orzekł Trybunał Konstytucyjny w sprawie Hanny Gronkiewicz-Waltz.

 

Wojewoda z PiS wygasił w 2007 r. mandat Hannie Gronkiewicz-Waltz za to, że tuż po wyborze o jeden dzień spóźniła się z terminem złożenia oświadczenia majątkowego związanego z gospodarczą działalnością jej męża. Były to przepisy świeżo uchwalone, na ich złożenie było bodaj kilkanaście dni. I nie było jasne, jaka działalność podpada pod oświadczenie. Sprawa tych przepisów trafiła do Trybunału Konstytucyjnego za sprawą posłów PO. Trybunał (sprawa K8/2007) orzekł, że zignorowanie z błahego powodu woli wyborców jest reakcją nieproporcjonalną, a przez to naruszającą konstytucyjne prawo wyborcze nie tylko osoby wybranej, ale i tych, którzy na nią głosowali.

 

Wyrok w tej sprawie ma kluczowe znaczenie dla sytuacji Hanny Zdanowskiej. Wyborcy wiedzieli, że jest skazana, wiedzieli, za co. Cała sprawa była nagłaśniana uporczywie przez rządowe media, bo Zdanowska miała być dowodem zgnilizny moralnej poprzedniego „układu rządzącego”. Nie zniechęciło to łodzian: ponad 70 proc. wyborców ją poparło. Suweren wyraził swoją wolę w pełni świadomie.

 

Jeśli więc wojewoda Rau wygasi Hannie Zdanowskiej mandat, a ta odwoła się do NSA, NSA musi wziąć pod uwagę wyrok TK na tle sprawy Hanny Gronkiewicz-Watlz, czyli interpretację prawa na rzecz poszanowania woli suwerena.

 

Powyższy tekst pochodzi z Bloga Konserwatywnego Ewy Siedleckiej, gdzie opublikowany został 24 października 2018 roku. Archiwum Osiatyńskiego dziękuje za możliwość przedruku tekstu

 

 

Pomóż nam dokończyć Alfabet buntu!

 

 

 



Autor


Dziennikarka, publicystka prawna, w latach 1989–2017 publicystka dziennika „Gazeta Wyborcza”, od 2017 publicystka tygodnika „Polityka”, laureatka Nagrody im. Dariusza Fikusa…


Więcej

Opublikowany

25 października 2018





Inne głosy w debacie



Inne artykuły tego autora

13.08.2021

Uprawomocnił się wyrok ETPCz, że dublerzy w TK nie są sędziami. Rząd PiS nie odwołał się

06.08.2021

Manowska okrakiem na barykadzie: po wyroku TSUE aresztuje pisma do Izby Dyscyplinarnej

27.03.2021

Nowe kłopoty PiS. Bunt narzędzi do zadań specjalnych

18.02.2021

W Gostyninie więcej „niebezpiecznych” się nie zmieści. Dyrektor się wreszcie zbuntował

12.01.2021

Skazani będą nadzorować sędziów?

08.01.2021

Czego takiego doświadczył Rokita? O „żarciku” prezydenta Dudy i kompromitacji urzędu RPO

22.12.2020

PiS spełnia obietnice – znosi immunitety. Opozycji. Na początek Scheuring-Wielgus

07.12.2020

Trybunał w Strasburgu oceni praktyki polskiej policji wobec demonstrantów

28.11.2020

Represje za niezależność. Prokurator nie chciał aresztu dla uczestniczki protestu, został przeniesiony

21.10.2020

Akcja „Anihilacja RPO” odwołana. Bunt w Trybunale Przyłębskiej narasta

19.10.2020

Siedlecka: PiS traktuje Trybunał jak prawną prostytutkę

01.10.2020

Ewa Siedlecka: Zwierzęta polityczne

28.09.2020

[WYWIAD] Adam Bodnar o naszych prawach i tym, co im zagraża

04.09.2020

Siedlecka: W sprawie Rzecznika Praw Dziecka opozycja idzie w ślady Ordo Iuris

04.06.2020

Siedlecka: Stan postprawia. TK Przyłębskiej przyklepał neosędziów

01.06.2020

Były członek PKW o wyborach, których nie było

06.04.2020

Siedlecka: Szaleńcze mutacje wyborczego wirusa w PiS

21.02.2020

Neo-KRS, mąż, kochanka i żona

11.02.2020

Nawacki – wzór sędziego „dobrej zmiany”. Zawdzięcza partii wszystko

11.02.2020

Siedlecka: Kto w Polsce sądzi gwałciciela i zabójcę dziecka? Sędzia czy opinia publiczna?



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200