Taniec nad otchłanią. Poezja na nasze czasy, której nie ma w prezydenckiej Antologii Niepodległości

Udostępnij

Prof. dr hab., filozof prawa, kierownik Katedry Teorii Filozofii Państwa i Prawa Wydziału Prawa Uniwersytetu Gdańskiego, Laureat nagrody im. Edwarda…

Więcej

Obiecują nam kraj mlekiem i miodem płynący z konstytucją, która wreszcie będzie patriotyczna, antykomunistyczna, proobywatelska i antyelitarna, ale mimo tych zapewnień otchłań nadal zieje grozą swojej niepewności



Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej przedstawia kanon lektur na stulecie Niepodległości, w którym do statusu narodowego poety wywyższa Wojciecha Wencla.

 

Tymczasem filozof prawa, profesor Jerzy Zajadło, sugeruje, że bardziej odpowiednim wierszem na dzisiejsze czasy jest utwór Czesława Miłosza Na cześć księdza Baki.

 

Felieton Jerzego Zajadło.

 

Jest taki wiersz Czesława Miłosza, który upowszechnili w formie śpiewanej Czesław Mozil i Stanisław Soyka – Na cześć księdza Baki. Jeśli wczytać się w jego treść, to okazuje się, że chociaż był pisany w innym kontekście, nagle wykazuje zaskakującą aktualność w dzisiejszej polskiej rzeczywistości.

 

Ach te muchi,
Ach te muchi,
Wykonują dziwne ruchi,
Tańczą razem z nami,
Tak jak pan i pani
Na brzegu otchłani.

 

Rzeczywiście, od ponad dwóch lat obserwujemy jakieś dziwne ruchy rządzących – dziwne, ponieważ nie mieszczące się w żadnych dotychczasowych paradygmatach. Oczy ze zdumienia przecierają przede wszystkim prawnicy, którym wywraca się do góry nogami wszystko to, co do tej  pory wiedzieli o prawie – nadrzędny charakter konstytucji, tryb uchwalania ustaw, kontrolę ich konstytucyjności, zasady i reguły wykładni.

 

Dowiedzieliśmy się np., że ani konstytucja, ani prawo w ogóle nie są najważniejsze – najważniejszy jest bliżej nie sprecyzowany interes narodu.

 

Dowiedzieliśmy się również np., że wszyscy mają wprawdzie prawo do zgromadzeń, ale jeśli obywatele demonstrują cyklicznie, to ich prawo jest szczególne i uprzywilejowane.

 

Wreszcie ostatnio dowiedzieliśmy się nawet np., że ustawa może wprawdzie obowiązywać, ale z jakichś powodów wcale nie musi być stosowana.

 

Przykłady można mnożyć.

 

Nazwano je „dobra zmianą”, chociaż w rzeczywistości są, jak w tym wierszu, tańcem na granicy otchłani i igraniem z demokracją i państwem prawa. Gdyby w tę otchłań mieli się stoczyć wyłącznie sami rządzący – pół biedy.

 

Wszystko jednak wskazuje na to, że zamierzają wciągnąć tam ze sobą całe społeczeństwo – ponownie jak w tym wierszu, tańczą razem z nami.

 

Otchłań nie ma nogi,
Nie ma też ogona,
Leży obok drogi
Na wznak odwrócona.

Ej muszki panie,
Muszki panowie
Nikt się już o was

Nigdy nie dowie,
Użyjcie sobie.

 

To wyjątkowo ryzykowny hazard, ponieważ nie wiemy co znajduje się wewnątrz tej czeluści, innymi słowy – co ma być tą dobrą alternatywą dla demokracji, państwa prawa, podziału władzy, niezależności sądów, praw i wolności obywatelskich czy uczciwych wyborów.

 

Wprawdzie obiecują nam kraj mlekiem i miodem płynący z konstytucją, która wreszcie będzie patriotyczna, antykomunistyczna, proobywatelska i antyelitarna, ale mimo tych zapewnień otchłań nadal zieje grozą swojej niepewności.

 

Obiecują nam kraj mlekiem i miodem płynący z konstytucją, która wreszcie będzie patriotyczna, antykomunistyczna, proobywatelska i antyelitarna

 

Rządzący używają więc sobie do woli i to coraz bardziej, chociaż, wbrew wierszowi, świat się jednak dowiedział i otworzył oczy ze zdumienia.

 

Tłumaczy, przekonuje, czasami grozi – nic nie pomaga, pociągający urok otchłani jest silniejszy.

 

Protestuje też część społeczeństwa, której nie bardzo po drodze do niepewnej przyszłości, ale oni to albo zdrajcy, albo warchoły.

 

Taniec na skraju przepaści widać jest tak pociągający, że jedyną odpowiedzią jest powtarzane jak mantra zdanie – albo nie rozumiecie istoty dobrej zmiany, albo ją niewłaściwie interpretujecie.

 

Na krowim łajnie
Albo na powidle
Odprawcie swoje figle,
Odprawcie figle.

Otchłań nie je, nie pije
I nie daje mleka.
Co robi? Czeka.

 

Doprowadzili do stanu, w którym demokracja i państwo prawa stały się własną karykaturą, a polska polityka jest przedmiotem krytyki właściwie na całym świecie. To oczywiste, tylko na takim podłożu można odprawiać prawdziwe figle, ponieważ tylko w ten sposób nie trzymamy się z dala od otchłani. Poeta miał rację – jej istotą jest to, że czeka. Niestety, na nas wszystkich.



Autor


Prof. dr hab., filozof prawa, kierownik Katedry Teorii Filozofii Państwa i Prawa Wydziału Prawa Uniwersytetu Gdańskiego, Laureat nagrody im. Edwarda…


Więcej

Opublikowany

1 marca 2018





Inne głosy w debacie



Inne artykuły tego autora

07.01.2020

Kto pisał kiedyś o „ingerencji sądów w sprawy Państwa i Partii”? Prof. Zajadło szuka analogii dla działań PiS

17.12.2019

Prof. Zajadło: Oddział szturmowy Ziobry a nazistowska szkoła kilońska

07.12.2019

Prof. Zajadło: Ziobro wszczepi niemiecki implant z XIX wieku

31.10.2019

Prof. Zajadło o Igorze Tulei: nie zapomniał o etosie sędziego, który wyznaczają prawo, prawda i sprawiedliwość

02.08.2019

Prof. Zajadło: Państwo PiS poza granicą kulturową Europy. Siedem grzechów głównych

04.07.2019

Po co PiS-owi konstytucja? Po nic. Woli państwo bez prawdziwej Konstytucji

20.06.2019

Krótka historia pewnego pozwu

20.05.2019

Jerzy Zajadło: Widmo von Kirchmanna

20.05.2019

Jerzy Zajadło: Czy projekt ustawy może być deliktem konstytucyjnym? (Rdza na tarczy, kłonica zamiast miecza)

01.04.2019

Skarga nadzwyczajna w świecie sprawiedliwości i polityki

27.03.2019

Władza ponad władzą

20.02.2019

Jerzy Zajadło: Dlaczego podział władzy jest tak ważny?

06.02.2019

Jerzy Zajadło: Prawo a Sprawiedliwość. Partia oksymoronu

30.12.2018

Analiza: Niedemokratyczne państwo bezprawia

20.12.2018

Jerzy Zajadło o przemówieniu Andrzeja Dudy w TK: Agresja urażonej megalomanii

17.12.2018

Jerzy Zajadło: Co po kryzysie konstytucyjnym? Sięgnijcie do Fullera

15.11.2018

Jerzy Zajadło: Nihil hoc ad ius, ad Deram

11.11.2018

Jerzy Zajadło: Sąd sądem (bez znanego podtekstu)

29.10.2018

Jerzy Zajadło: Prawoznawstwo: gdy rozum śpi, budzą się demony pseudonauki

25.10.2018

Jerzy Zajadło: Kazus Hanny Zdanowskiej w pułapce reguł kolizyjnych



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200