Prof. Zajadło: Nie ma miejsca na pozorny kompromis w sprawie sądownictwa

Udostępnij

Prof. dr hab., filozof prawa, kierownik Katedry Teorii Filozofii Państwa i Prawa Wydziału Prawa Uniwersytetu Gdańskiego, Laureat nagrody im. Edwarda…

Więcej

Albo dotkniemy istoty problemu, albo dajmy sobie spokój z pozorami poszukiwania pozornego kompromisu - prof. Jerzy Zajadło o inicjatywie Polskiej Akademii Nauk, "Forum dla praworządności", w ramach którego o zmianach w sądownictwie rozmawiały strony "rządowa" i "społeczna"



„Forum dla praworządności” – inicjatywa Polskiej Akademii Nauk, niczego nie przesądza, nie staje po żadnej ze stron sporu, ponieważ sama nie jest stroną tego sporu, mówi tylko i po prostu – rozmawiajcie, ponieważ bez rozmowy znajdujecie się na równi pochyłej prowadzącej do nieuchronnej katastrofy – pisze prawnik prof. Jerzy Zajadło.

 

Obiecałem sobie, że jako uczestniczący z urzędu obserwator i członek tego gremium nie będę komentował zorganizowanego w piątek (31 stycznia 2020 roku) przez PAN„Forum dla praworządności”. Zrobię to więc w tym miejscu tylko raz, w drodze wyjątku, i to raczej tytułem refleksji niż komentarza.

 

„Forum dla Praworządności” zorganizowała Polska Akademia Nauk. Jego tematem była przyszłość wymiaru sprawiedliwości w Polsce.

 

Jak podaje PAP, w spotkaniu udział wzięli m.in. prezes PAN prof. Jerzy Duszyński oraz m.in. wicepremier Jarosław Gowin i wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha, podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Anna Surówka-Pasek, prezes Izby Cywilnej SN Dariusz Zawistowski, wiceprezes Naczelnego Sądu Administracyjnego Janusz Drachal, zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich Stanisław Trociuk, prezes Krajowej Rady Radców Prawnych Maciej Bobrowicz, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Jacek Trela, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Sędziów Sądów Administracyjnych Aleksandra Wrzesińska-Nowacka, członek zarządu Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” Bartłomiej Przymusiński oraz prezes Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka Danuta Przywara.

 

Udziału w spotkaniu nie wzięli ani marszałek Sejmu, ani marszałek Senatu; nie było też przedstawicieli ministerstwa sprawiedliwości i Trybunału Konstytucyjnego.

 

Całość przebiegła jakby w cieniu słynnych trzech teorii prawdy ks. prof. Józefa Tischnera. Przypomnijmy – prof. Tischner z właściwym sobie poczuciem humoru twierdził, że w retoryce filozofii po góralsku są trzy rodzaje/teorie prawdy: „Świento prawda, tys prawda i gówno prawda”.

 

Przekładając to na język epistemologii można powiedzieć, że mamy do czynienia odpowiednio z prawdą absolutną (objawioną), prawdą zrelatywizowaną i nieprawdą, czyli po prostu fałszem.

 

Tu nie mam miejsca na pozorny kompromis

 

„Strona społeczna” pokazała merytorycznie punkt po punkcie, że tzw. reforma wymiaru sprawiedliwości odpowiada trzeciej teorii Tischnera. Poszła nawet dalej – problemem nie jest tylko tzw. ustawa kagańcowa, trzeba wrócić do samego początku tzw. dobrej zmiany i do tego, co zrobiono z Trybunałem Konstytucyjnym.

 

„Strona rządowa” zwróciła się z kolei w kierunku zrelatywizowanej koncepcji prawdy i ukryła się za parawanem eufemizmów w rodzaju „Niby tak, ale…” lub „To wszystko nie jest takie proste…”, czyli u Tischnera teoria numer dwa.

 

Ale gdy obrady „Forum dla praworządności” zbliżały się już do końca, siedzący obok mnie profesor pokazał mi dokładnie o godzinie 13.10 na ekranie telefonu komunikat medialny premiera Sasina: „PiS nie weźmie w tym udziału, ponieważ to prowadzi donikąd”.

 

No i nad pałacem Staszica – gdzie odbywało się „Forum” –  uniosła się pierwsza z teorii Tischnera: koncepcja prawdy absolutnej według tzw. centralnego ośrodka dyspozycji politycznej.

 

Ponieważ jednak koncepcja Tischnera ma charakter dialektyczny, pozostaje tylko czekać, kiedy tischnerowska prawda numer jeden okaże się ostatecznie prawdą numer trzy.

 

Uczestniczący w debacie premier Jarosław Gowin powinien to doskonale rozumieć – jest w końcu uczniem Józefa Tischnera. Nie podzielam więc jego zdania, że „Forum dla praworządności” ma pewne szanse na sukces, ale musi także brać pod uwagę polityczne realia.

 

Nie, nie i jeszcze raz nie – w tej sprawie nie ma żadnych politycznych determinantów ograniczonych przez Realpolitik; albo dotkniemy istoty problemu, albo dajmy sobie spokój z pozorami poszukiwania pozornego kompromisu.

 

Do „strony rządowej”: Wszystko to wiecie, i co?

 

Gdybym jako członek PAN miał coś powiedzieć „stronie rządowej” w trakcie „Forum dla praworządności” (chociaż cieszę się, że nie miałem takiej okazji), to pewnie powiedziałbym tak: Jeśli naprawdę chcecie się wsłuchać w głos nauki, to musicie przyznać cztery rzeczy, które i tak doskonale wiecie, ale niestety chcecie/musicie tkwić w tej politycznej grze pozorów.

 

Po pierwsze, doskonale wiecie, że proces legislacyjny to farsa, prawo przestało mieć znaczenie i wisimy na jednym słowie „tak lub nie” tzw. centralnego ośrodka dyspozycji politycznej.

 

Po drugie, doskonale wiecie, że z Trybunałem Konstytucyjnym oraz Krajową Radą Sądownictwa w aktualnym stanie rzeczy jest coś nie tak i to nawet bardzo.

 

Po trzecie, doskonale wiecie, że rzeczywistym celem tzw. reformy wymiaru sprawiedliwości jest polityczne podporządkowanie sędziów i sądów.

 

Po czwarte wreszcie, doskonale wiecie, że krok po kroku łamiecie Konstytucję, ale nie ma to dla was znaczenia, ponieważ zgodnie z wolą tzw. centralnego ośrodka dyspozycji politycznej gardzicie jej aksjologią.

 

Wszystko to doskonale więc wiecie, a mimo to udajecie pierwszych naiwnych i tylko mamicie ludzi mirażem tzw. „dobrej zmiany”. Ostatecznie cieszę się więc, że byłem tylko obserwatorem – nie musiałem więc słuchać tego „bla-bla talking”, które pewnie padłoby w odpowiedzi na moje cztery pytania.

 

Jak wyjść z tego impasu?

 

Inicjatywa Polskiej Akademii Nauk jest dlatego właśnie niezwykle cenna, że płynie ze świata nauki – towarzyszą jej więc charakterystyczne dla nauki obiektywizm i bezstronność.

 

Być może świat nauki ma także większość zdolność do rozpoznawania realnych zagrożeń. To różni tę inicjatywę od analogicznych propozycji płynących ze świata polityki, jak np. okrągły stół zaproponowany jakiś czas temu przez Polskie Stronnictwo Ludowe.

 

Inicjatywa Polskiej Akademii Nauk niczego bowiem nie przesądza, nie staje po żadnej ze stron sporu, ponieważ sama nie jest stroną tego sporu, mówi tylko i po prostu – rozmawiajcie, ponieważ bez rozmowy znajdujecie się na równi pochyłej prowadzącej do nieuchronnej katastrofy i to w postępie geometrycznym.

 

Proponuje więc coś, co w prawie międzynarodowym określane jest mianem dobrych usług (good services) – nie chce być ani mediatorem, ani arbitrem, ani nawet koncyliatorem, chce tylko doprowadzić do sytuacji, w której strony sporu będą miały szansę na wspólną poważną rozmowę.

 

Jako świat nauki doskonale rozumie bowiem, czym jest równia pochyła i postęp geometryczny. Rozumie jednak także, czym jest teoria działania komunikacyjnego w wydaniu np. Jürgena Habermasa i jakie są warunki każdego racjonalnego dyskursu – od szczerości, dobrej woli i dobrych intencji poczynając, a na granicach ewentualnego kompromisu kończąc.

 

Sam oczywiście dochodzę w tym miejscu do pewnej ściany, ponieważ reprezentuję nauki prawne, a konkretnie teorię i filozofię prawa.

 

Jest bowiem dokładnie tak, jak to wyraziła w trakcie swojej wizyty w Polsce komisarz Komisji Europejskiej Věra Jourová. Z punktu widzenia filozofii integracji europejskiej wartości podstawowe, w tym także praworządność, nie mogą być przedmiotem żadnego kompromisu, ponieważ mają charakter aksjomatyczny.

 

Tak więc wszelkie próby relatywizacji w imię prawdy numer dwa w koncepcji Tischnera, czy wręcz zaprzeczania w imię arbitralnej prawdy absolutnej w rozumieniu prawdy numer jeden tej teorii, nie mogą stanowić punktu wyjścia do racjonalnego dyskursu.

 

Pozostaje nam więc tylko uznanie, że dotychczasowe propozycje to niestety prawda numer trzy, czyli mówiąc wprost – gówno prawda”.

 

Jeśli uznamy ten uniwersalny wymiar trzech teorii prawdy księdza profesora Józefa Tischnera, to inicjatywa Polskiej Akademii Nauk ma jakiś głęboki sens. Jeśli nie – to będzie tylko niestety działaniem pozornym i pozorowanym.

 


 

Kwestie dotyczące praworządności w Polsce oraz w całej Unii Europejskiej będziemy dalej monitorować oraz wyjaśniać na łamach Archiwum Osiatyńskiego, a także – po angielsku – na stronie Rule of Law in Poland.

 

Podoba Ci się ten artykuł? Zapisz się na newsletter Archiwum Osiatyńskiego. W każdą środę dostaniesz wybór najważniejszych tekstów, a czasem również zaproszenia na wydarzenia.



Autor


Prof. dr hab., filozof prawa, kierownik Katedry Teorii Filozofii Państwa i Prawa Wydziału Prawa Uniwersytetu Gdańskiego, Laureat nagrody im. Edwarda…


Więcej

Opublikowany

5 lutego 2020







Inne artykuły tego autora

04.03.2020

Prof. Zajadło: Trzy grzechy specustawy dotyczącej koronawirusa

08.02.2020

Prof. Zajadło o listach do nowej KRS i Dudzie: Prezydent claudicans

07.01.2020

Kto pisał kiedyś o „ingerencji sądów w sprawy Państwa i Partii”? Prof. Zajadło szuka analogii dla działań PiS

17.12.2019

Prof. Zajadło: Oddział szturmowy Ziobry a nazistowska szkoła kilońska

07.12.2019

Prof. Zajadło: Ziobro wszczepi niemiecki implant z XIX wieku

31.10.2019

Prof. Zajadło o Igorze Tulei: nie zapomniał o etosie sędziego, który wyznaczają prawo, prawda i sprawiedliwość

02.08.2019

Prof. Zajadło: Państwo PiS poza granicą kulturową Europy. Siedem grzechów głównych

04.07.2019

Po co PiS-owi konstytucja? Po nic. Woli państwo bez prawdziwej Konstytucji

20.06.2019

Krótka historia pewnego pozwu

20.05.2019

Jerzy Zajadło: Widmo von Kirchmanna

20.05.2019

Jerzy Zajadło: Czy projekt ustawy może być deliktem konstytucyjnym? (Rdza na tarczy, kłonica zamiast miecza)

01.04.2019

Skarga nadzwyczajna w świecie sprawiedliwości i polityki

27.03.2019

Władza ponad władzą

20.02.2019

Jerzy Zajadło: Dlaczego podział władzy jest tak ważny?

06.02.2019

Jerzy Zajadło: Prawo a Sprawiedliwość. Partia oksymoronu

30.12.2018

Analiza: Niedemokratyczne państwo bezprawia

20.12.2018

Jerzy Zajadło o przemówieniu Andrzeja Dudy w TK: Agresja urażonej megalomanii

17.12.2018

Jerzy Zajadło: Co po kryzysie konstytucyjnym? Sięgnijcie do Fullera

15.11.2018

Jerzy Zajadło: Nihil hoc ad ius, ad Deram

11.11.2018

Jerzy Zajadło: Sąd sądem (bez znanego podtekstu)



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200