KRS domaga się ukarania sędzi Kamińskiej za wyrwaną z kontekstu wypowiedź o „potrzebie zemsty”

Udostępnij

redaktor, publicysta, działacz opozycji demokratycznej w czasach PRL, współpracownik Komitetu Obrony Robotników, prasy i wydawnictw podziemnych, wieloletni szef działu krajowego…

Więcej

"Decyzja o skierowaniu sprawy do postępowania dyscyplinarnego na podstawie fragmentu głosu w dyskusji, bez sprawdzenia, jak brzmiała całość, dokonana przez organ mający dbać o etykę sędziowską - jest rażącym nadużyciem. Chyba, że to się robi z myślą o efekcie mrożącym" - komentuje sprawę prof. Ewa Łętowska. Publikujemy pełną treść wypowiedzi sędzi Ireny Kamińskiej oraz komentarz prof. Łętowskiej jako świadka wydarzenia



Podczas dwudniowej konferencji Fundacji Batorego: Jak przywrócić państwo prawa?” (14-15 stycznia 2019) wybitni teoretycy i praktycy prawa – obecny i były rzecznik praw obywatelskich, sędziowie SN, wykładowcy uniwersyteccy, mecenasi – debatowali nad tym, jak naprawić nie tylko to, co zostało zepsute przez dobrą zmianę”, ale również nad tym, jak przy tej okazji wyprostować błędy i zaniechania III RP.

 

Dyscyplina intelektualna, którą narzucili organizatorzy, pomagała w przedzieraniu się przez „popisowskie” gruzy. W osobnych debatach rozważano przyszłość pogruchotanego Trybunału Konstytucyjnego, narodzonej z niekonstytucyjnego łoża Krajowej Rady Sądownictwa, broniącego się wciąż Sądu Najwyższego czy sądów powszechnych wziętych pod ministerialny (Ziobrowski) but.

 

Przeczytaj relację z debaty: Sprzątanie po „złej zmianie” w KRS. Cztery scenariusze ekspertów z debaty Batorego

 

Zgoda panowała co do jednego: że przywracanie państwa prawa musi się odbywać na drodze prawnej w oparciu o konstytucję.

 

I choć sędzia NSA w stanie spoczynku Irena Kamińska emocjonalnie mówiła o potrzebie zemsty, to natychmiast studziła to dodając, że to musi być proces cywilizowany, z konstytucją w ręku. Powszechnie deklarowano zasadę działania w majestacie konstytucji i obowiązującego prawa. Przekonanie, że odwet niczego nie rozwiązuje, było silnym przesłaniem płynącym z sali obrad.

 

Ale związani z obozem władzy publicyści – manipulując wypowiedzią Kamińskiej – wybijali tylko słowa o zemście. A Krajowa Rada Sądownictwa – również tendencyjnie przycinając cytaty z wypowiedzi sędzi – zwróciła się do Rzecznika Dyscyplinarnego Naczelnego Sądu Administracyjnego o jej ukaranie (patrz treść dokumentu na końcu tekstu).

 

O wypowiedź sędzi Kamińskiej i ocenę stanowiska KRS zapytaliśmy prof. Ewę Łętowską:

 

„Słyszałam wypowiedź pani sędzi Kamińskiej. Zaczynała się od deklaracji pragnienia odwetu. Tyle, że to był wstęp do osnowy wypowiedzi, mówiącej o obowiązku  prawnika i sędziego, aby powściągać emocje. Eksploatowanie medialne tylko pierwszej, wstępnej połowy wypowiedzi jest nadużyciem. Decyzja o skierowaniu sprawy do postępowania dyscyplinarnego na podstawie fragmentu głosu w dyskusji, bez sprawdzenia, jak brzmiała całość, dokonana przez organ mający dbać o etykę sędziowską – jest rażącym nadużyciem”.

 

Głos zabrała też Fundacja Batorego, organizator debaty. W Oświadczeniu ws. nieprawdziwych informacji zawartych w uchwale Krajowej Rady Sądownictwa” fundacja napisała m.in.:

 

W związku z wygłoszoną podczas konferencji opinią pani Ireny Kamińskiej, sędzi w stanie spoczynku, Krajowa Rada Sądownictwa wydała stanowisko, w którym zwraca się do Rzecznika Dyscyplinarnego Naczelnego Sądu Administracyjnego o przeprowadzenie postępowania dyscyplinarnego zakończonego skierowaniem wniosku o ukaranie sędzi. W swoim stanowisku KRS gani zachowanie sędzi, stwierdzając, że wygłoszone przez nią opinie pozostają  w kolizji z obowiązkami sędziego, a naganność jej zachowania podkreślać ma »panującą na sali atmosfera«. (…) Jako organizatorzy i gospodarze konferencji wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec nieprawdziwych i nieprofesjonalnych ocen jej przebiegu i wobec nieuzasadnionych prób  dyskredytowania jej organizatorów, panelistów i uczestników. Formułowanie tak kategorycznych ocen konferencji  na podstawie – co przyznaje w stanowisku sama Rada – doniesień niewymienionych z nazwy portali plotkarskich i wpisów w mediach społecznościowych – urąga  powadze konstytucyjnego organu państwa stojącemu na straży niezależności i niezawisłości władzy sędziowskiej i może być traktowane przez nas wyłącznie w kategoriach insynuacji.”

 

(pełna treść oświadczenia na końcu tekstu)

 

Prof. Łętowska oceniając atmosferę debaty powiedziała nam:

 

„Na konferencji dominował ton odpowiedzialności za stan państwa prawa, mówiono o tym, jak odbudowywać zrujnowane, niestety, instytucje TK i KRS, ale czyniono to poważnie i  odpowiedzialnie”.

 

Poniżej cała rozmowa z prof. Łętowską

 


 

STANOWISKO KRS TO RAŻĄCE NADUŻYCIE

 

Rafał Zakrzewski: Była pani profesor czynnym uczestnikiem dwudniowej konferencji Fundacji Batorego: Jak przywrócić państwo prawa?”. Krajowa Rada Sądownictwa wydała ostre stanowisko w sprawie wypowiedzi Ireny Kamińskiej, sędzi Naczelnego Sądu Administracyjnego w stanie spoczynku i atmosfery na całej konferencji.  Związani z obozem rządzącym publicyści – manipulując cytatami – wytykali Irenie Kamińskiej,  że w trakcie wystąpień na tej konferencji domagała się bezwarunkowej zemsty.

 

Ewa Łętowska: – Słyszałam wypowiedź pani sędzi Kamińskiej. Zaczynała się od deklaracji pragnienia odwetu. Tyle, że to był wstęp do osnowy wypowiedzi, mówiącej o  obowiązku prawnika i sędziego, aby powściągać emocje. Eksploatowanie medialne tylko pierwszej, wstępnej połowy wypowiedzi jest nadużyciem. Decyzja o skierowaniu sprawy do postępowania dyscyplinarnego na podstawie fragmentu głosu w dyskusji, bez sprawdzenia, jak brzmiała całość, dokonana przez organ mający dbać o etykę sędziowską – jest rażącym nadużyciem. Chyba, że to się robi z myślą o efekcie mrożącym. Bo przede wszystkim trzeba sprawdzić fakty. Istnieje wszak nagranie.

 

Rafał Zakrzewski: Właśnie. Oto więc cytaty :

 

I jeszcze słowo na temat, o którym mówił prof. Zoll i prof. Płatek, czyli o konieczności rozliczenia. Ja będę szczera – ja pragnę zemsty. Dlatego, że mnie arogancja tej władzy, ta bezczelność, to lekceważenie po prostu tak irytuje, że ja pragnę zemsty. Ale jestem prawnikiem i jestem sędzią. Wobec czego to wszystko nie może w żaden sposób przypominać działania obecnej władzy, bo przecież nie będziemy od nich lepsi i wszystkie nasze działania też będą dotknięte brakiem legalizmu. Ja myślę, że w ramach obwiązującej Konstytucji dla tego co się jakoś da z niej wyinterpretować, nie naciągając tego zbytnio, można bardzo wiele rzeczy naprawić. Z pewnością potrzebne są też nowe ustawy – prawdziwa ustawa o służbie cywilnej, gdzie urzędnik nie jest funkcjonariuszem partyjnym tylko działa – bez względu na to, kto rządzi – na rzecz państwa i stosuje się do wszystkich zasad, również konstytucyjnych”.

 

Drugi cytat:

 

 

„Jestem przeciwko nakręcającej się spirali odwetu. I ta zemsta, o której wczoraj mówiłam, musi mieć charakter absolutnie cywilizowany. Ale myślę, że również w sensie takiej prewencji ogólnej trzeba to zrobić w taki sposób, żeby sędziowie wiedzieli, że najważniejsza jest odwaga cywilna, siła charakteru, kręgosłup moralny. I żeby nigdy już nie ulegali pokusie pójścia na takie apanaże i jakieś zyski, które się da osiągnąć poprzez zaaprobowanie jakichś działań, które są niezgodne z przyzwoitością, niezgodne z konstytucją”.

 

 

Ewa Łętowska: – To nie są najzręczniejsze wypowiedzi ani retorycznie, ani merytorycznie. Ale z pewnością nie jest to wezwanie do odwetu i zemsty, jak to przedstawiono, i czemu – to najgorsze – uwierzono.

 

Teraz co do atmosfery na konferencji: nie zauważyłam niczego, co przekraczałoby normalne, dobre obyczaje konferencyjne. Dominował ton odpowiedzialności za stan państwa prawa, mówiono o tym, jak odbudowywać zrujnowane, niestety, instytucje TK i KRS, ale czyniono to poważnie i  odpowiedzialnie. Mówiono jak poprawić funkcjonowanie sądów powszechnych. Najlepiej zajrzeć do transkryptów nagrań.

 

Ze zdziwieniem jednak przeczytałam w już cytowanym stanowisku KRS, że „ocena stanu faktycznego sprawy nie może nadto zostać dokonana bez uwzględnienia atmosfery panującej w czasie konferencji. Atmosferę tę obrazuje wymowny gest odczytywany powszechnie jako podcinanie gardła, wykonany przez jedną z uczestniczek”.  Siedziałam z przodu sali, uważnie śledziłam dyskusję, wychodziłam tylko na przerwy i naprawdę nie widziałam, aby ktokolwiek wykonywał gesty podcinania gardła lub inne mogące wzbudzić niepokój o atmosferę czy przyzwoitość wypowiedzi.

 

 


 

Stanowisko Krajowej Rady Sądownictwa

 

z dnia 25 stycznia 2019 r.

 

w sprawie publicznych wypowiedzi Pani Ireny Kamińskiej – sędzi Naczelnego Sądu Administracyjnego w stanie spoczynku

 

Zgodnie z art. 186 ust. 1 Konstytucji RP, Krajowa Rada Sądownictwa stoi na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów.

 

Jedną z gwarancji niezawisłości sędziowskiej jest prezentowanie przez sędziego odpowiedniego poziomu moralno-etycznego. Każdorazowa informacja o takim zachowaniu sędziego, które mogłoby przynosić ujmę godności urzędu sędziego poprzez nieetyczne działanie, a tym samym obniżać szacunek i zaufanie do wymiaru sprawiedliwości, wymaga niezwłocznej reakcji Rady.

 

Z tych też przyczyn, reagując na pojawiające się w mediach publicznych i społecznościowych relacje z przebiegu konferencji na temat „Jak przywrócić państwo prawa”, organizowanej 14 stycznia 2019 r. przez Fundację im. Stefana Batorego, Krajowa Rada Sądownictwa zwraca się do Rzecznika Dyscyplinarnego Naczelnego Sądu Administracyjnego, aby w ramach prowadzonego już postępowania wyjaśniającego rozważył przedstawione poniżej, istotne dla oceny sprawy okoliczności faktyczne i prawne.

 

Jak wynika z przedstawionych w prasie i portalach internetowych opisów zachowań uczestników konferencji „Jak przywrócić państwo prawa”, sędzia w stanie spoczynku Naczelnego Sądu Administracyjnego – Irena Kamińska – zabrała publicznie głos, zwracając się do obecnych z następującymi słowami:, „ja będę szczera, ja pragnę zemsty (…) dlatego, że mnie arogancja tej władzy, ta bezczelność tak irytuje, że ja pragnę zemsty.” Oświadczyła nadto, że „W ramach obowiązującej konstytucji można wiele naprawić. Wystarczy pewne rozwiązania z niej wyinterpretować, nie naciągając tego zbytnio”.

 

Podkreślenia wymaga, że zgodnie z §16 Załącznika do uchwały Nr 25/2017 Krajowej Rady Sądownictwa z dnia 13 stycznia 2017 r. Zbiór Zasad Etyki Zawodowej Sędziów i Asesorów Sądowych, „sędzia nie może żadnym swoim zachowaniem stwarzać nawet pozorów nierespektowania porządku prawnego.”

 

Krajowa Rada Sądownictwa podkreśla, że wątpliwości co do autentyczności przywołanej wypowiedzi zostały usunięte osobiście przez mówczynię. W dniu 20 stycznia br. na forum sędziów łódzkich potwierdziła wygłoszone treści, a nadto tłumacząc ich zasadność dodała m.in., że „jeżeli opozycja przegra wybory, czeka nas czas mroku i braku nadziei.”

 

Ocena stanu faktycznego sprawy nie może nadto zostać dokonana bez uwzględnienia atmosfery panującej w czasie konferencji. Atmosferę tę obrazuje wymowny gest odczytywany powszechnie jako podcinanie gardła, wykonany przez jedną z uczestniczek. Przy przewinieniach dyscyplinarnych nie tylko zachowanie sędziego ale także okoliczności w jakich ono ma miejsce, są istotne z punktu widzenia społecznie akceptowanego standardu zawodu sędziego.

 

Ocena naganności zachowania sędzi w stanie spoczynku z punktu widzenia prawa, zdaniem Krajowej Rady Sądownictwa, wymaga odwołania się do aktualnego stanowiska orzecznictwa i piśmiennictwa prawniczego prezentowanego w sprawach ochrony wolności wypowiedzi gwarantowanej czy to w art. 54 ust. 1 Konstytucji RP czy w art. 10 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności z dnia 4 listopada 1950 (Dz.U. z 1993.Nr 61 poz.284). Takim przykładem powinien być wyrok z dnia 23 czerwca 2016 r. w sprawie Baka vs Węgry (skarga nr 20261/12). Status sędziego nie pozbawia go bowiem praw przysługujących „każdemu”, a istnieją takie obszary, w szczególności w odniesieniu do spraw mających fundamentalne znaczenie dla wymiaru sprawiedliwości, w których wyrażenie własnych poglądów przez profesjonalistę jakim jest w tym zakresie sędzia, wydaje się ze wszech miar konieczne.

 

Prawo do swobody wyrażania swoich opinii i poglądów, zarówno w przypadku każdego obywatela jak i sędziego, nie jest jednak prawem absolutnym.

 

Uprawnienie do publicznego wypowiadania opinii przez sędziego powinno być oceniane w aspekcie godności nabywanej w chwili objęcia urzędu. Zgodnie z art. 178 ust. 3 Konstytucji RP sędzia nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej niedającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Powyższe zakazy mają służyć zachowaniu przez sędziów bezstronności politycznej i ideologicznej oraz nieuleganiu wpływom. Wpisane są one w konstytucyjną zasadę niezawisłości sędziowskiej. Sędzia, jak każdy obywatel, ma prawo do posiadania własnych przekonań polityczno-ideowych, do wyznawania religii lub do bezwyznaniowości, lecz nie może czynić z tego okoliczności wpływającej na sprawowanie urzędu.

 

Godność sędziego, jak zauważył Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 22 czerwca 2015 r. sygn. akt SNO 34/15 wiąże się z wzorcem wynikającym z przepisów prawa, norm etyki zawodowej i innych norm moralnych spisanych i niespisanych w zbiorze etyki zawodowej sędziów. Z godnością urzędu sędziego i cechującą każdego sędziego nieskazitelnością charakteru wiąże się ustalony standard postępowania, który powinien stanowić wzór dla innych, a którego efektem powinno być powszechne wzbudzanie szacunku. Wzorzec postępowania związany z godnością urzędu wiąże sędziego nie tylko w czasie wykonywania obowiązków służbowych ale także poza służbą. Sędziowie są przedmiotem obserwacji pod kątem wymogów wynikających z obowiązków sprawowania urzędu. Wymaga się od niech o wiele więcej niż od przeciętnego członka społeczeństwa.

 

Sąd Najwyższy wskazuje w swoim orzecznictwie, że sędziowie nie mogą porównywać się do negatywnych przykładów zachowań innych funkcjonariuszy publicznych dla usprawiedliwienia swojego zachowania. W standardach etycznych nie mogą równać w dół (por. artykuł Mirosława Wróblewskiego, Granice ekspresji i wypowiedzi sędziego – zarys problemu, „Krajowa Rada Sądownictwa” 2017/1).

 

Etyka zawodowa sędziów nakazuje powściągliwość w demonstrowaniu emocji, szczególnie w sytuacji gdy nieuzasadniona ekspresja może zaburzyć u odbiorców rzeczywisty cel wypowiedzi.

 

Zachowanie pełne nieuzasadnionej ekspresji, zbyt emocjonalne, a w dodatku nie dotykające materii stricte zawodowej, stanowi uchybienie godności sędziego. Do takich zaliczyć należy bez wątpienia publiczne określanie swoich uczuć jako chęci zemsty. Jest to emocjonalna wypowiedź oznaczająca wrogi stosunek do podmiotu, na którym zamierza się zemścić.

 

W wypowiedzi sędzi w stanie spoczynku Ireny Kamińskiej adresatem jej wrogości są osoby sprawujące władzę. Demonstracyjne manifestowanie uczuć niższych, w tym pogardy dla demokratycznie wybranych władz państwowych nie mieści się we wzorcu godnego zachowania sędziego.

 

Jak wynika z reakcji społecznych przedstawionych pod relacjami z konferencji odbywającej się w dniu 14 stycznia br., wypowiedź sędzi w stanie spoczynku Ireny Kamińskiej stała się przedmiotem ironicznych komentarzy. Tymczasem, w myśl poglądów prezentowanych przez Sąd Najwyższy, sędzia musi zachowywać się w sposób, który w społecznym odbiorze nie zachwieje jego wizerunku, nie przyniesie ujmy stanowisku sędziego, randze tego urzędu, funkcji pełnionej w społeczeństwie, a w ostatecznym rozrachunku – powadze państwa (por. wyrok SN z dnia 25 stycznia 2007r. sygn. akt SNO 75/06, czy z dnia 25 marca 2009 r. sygn. akt SNO 13/09). Symptomatyczna jest tu także wypowiedź złożona w imieniu stowarzyszenia Iustitia: „sędzia Irena Kamińska nie jest członkiem SSP Iustitia, a jej wypowiedzi są wyrazem jej osobistych poglądów”.

 

Opinię publiczną powinien cechować szacunek i zaufanie do sędziów, jako podmiotów reprezentujących instytucję realizującą niezwykle ważne zadanie jakim jest sprawowanie wymiaru sprawiedliwości. Nieodpowiedzialna wypowiedź sędzi w stanie spoczynku, Ireny Kamińskiej, z pewnością nie będzie służyć budowaniu należnej powagi i autorytetu sądów.

 

Krajowa Rada Sądownictwa zwraca się do Rzecznika Dyscyplinarnego o dokonanie oceny niekwestionowanego przez sędzię w stanie spoczynku stanu faktycznego z uwzględnieniem przedstawionych powyżej argumentów. Nieistotny jest bowiem, dla oceny prawnej tych zdarzeń, cel wypowiedzi, nawet jeśli byłaby to chęć naprawy wymiaru sprawiedliwości. Istotne są natomiast umiejętności kulturalnego i klarownego wysławiania się sędziego nie tylko na sali sądowej ale także poza tą salą. Cecha ta badana jest bowiem już na poziomie kandydowania na asesora sądowego.

 

Istotne dla przypisania deliktu dyscyplinarnego jest także sposób i atmosfera w jakich pada wypowiedź.

 

Mimo wielu lat praktyki na stanowisko sędziego Naczelnego Sądu Administracyjnego, Pani sędzia w stanie spoczynku wydaje się nie rozumieć przyczyny dezaprobaty z jaką spotkała się jej mowa w odbiorze społecznym, a podejmując próbę eksplanacji stosuje równie ekspresyjny język.

 

Wolność wypowiedzi jest nierozerwalnie powiązana z odpowiedzialnością za każde z uzewnętrznionych publicznie słów. Jeżeli wypowiadająca je osoba nie zachowuje umiaru i przyzwoitości w doborze użytych terminów, a jest to sędzia, interwencja ze strony Krajowej Rady Sądownictwa jest w pełni uzasadniona.

 

W związku z powyższym Krajowa Rada Sądownictwa zwraca się o przeprowadzenie pełnego postępowania dyscyplinarnego zakończonego skierowaniem wniosku o  ukaranie.

 


 

Oświadczenie Fundacji im. Stefana Batorego w związku z uchwałą Krajowej Rady Sądownictwa z dnia 25 stycznia 2019  w sprawie publicznych wypowiedzi Pani Ireny Kamińskiej – sędzi Naczelnego Sądu Administracyjnego w stanie spoczynku podczas konferencji Fundacji im. Stefana Batorego „Jak przywrócić państwo prawa”

 

Fundacja im. Stefana Batorego wraz z działającym przy Fundacji Zespołem Ekspertów Prawnych zorganizowała w dniach 14 -15 stycznia 2019 dwudniową konferencję „Jak przywrócić państwo prawa?”. Celem konferencji było stworzenie przestrzeni do swobodnej, publicznej debaty o problemach naruszania podstawowych standardów praworządności w Polsce w wyniku wprowadzonych przez partię rządzącą zmian prawnych regulujących ich funkcjonowanie, a także namysłu nad sposobami przywrócenia tych standardów w funkcjonowaniu Trybunału Konstytucyjnego i Krajowej Rady Sądownictwa oraz ograniczeniu ryzyka obniżenia standardów rzetelnego funkcjonowania Sądu Najwyższego i sądów powszechnych.

 

W konferencji wzięło udział ponad dwieście osób, w tym przedstawiciele doktryny prawa, judykatury oraz palestry, a także przedstawiciele organizacji społecznych, akademicy, publicyści i dziennikarze. W świetle przedstawionych referatów, a także w toku dyskusji, wyłonił się krytyczny obraz funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego i Krajowej Rady Sądownictwa, a także konstytucyjności ustaw stanowiących podstawę ich działalności. Wyrażono też szereg wątpliwości dotyczących konstytucyjności zmian w ustawie o Sądzie Najwyższym oraz ustawie o ustroju sądów powszechnych, które – w ocenie prelegentów – oddalają wymiar sprawiedliwości w Polsce od standardów państwa prawnego, przyjętych w demokracjach europejskich.  Każdy z referatów – zgodnie z założeniami organizatorów – wskazywał kierunki zmian prawnych, które przy zachowaniu standardów konstytucyjnych, doprowadzą do poprawy stanu praworządności w Polsce.

 

Konferencja była otwarta dla wszystkich zainteresowanych jej tematyką i była transmitowana w sieci. Wszyscy uczestnicy mieli możliwość zabrania głosu w dyskusji,  prezentując  własną opinię i stanowisko. Całość nagrania z konferencji obejrzeć i wysłuchać można na stronie internetowej Fundacji.

 

W związku z wygłoszoną podczas konferencji opinią pani  Ireny  Kamińskiej, sędzi w stanie spoczynku, Krajowa Rada Sądownictwa wydała stanowisko, w którym zwraca się do Rzecznika Dyscyplinarnego Naczelnego Sądu Administracyjnego o przeprowadzenie postępowania dyscyplinarnego zakończonego skierowaniem wniosku o ukaranie sędzi. W swoim stanowisku KRS gani zachowanie sędzi, stwierdzając, że wygłoszone przez nią opinie pozostają  w kolizji z obowiązkami sędziego,  a naganność jej zachowania podkreślać ma „panującą na sali atmosfera”. Jak piszą  członkowie KRS  Ocena stanu faktycznego sprawy nie może nadto zostać dokonana bez uwzględnienia atmosfery panującej w czasie konferencji. Atmosferę tę obrazuje wymowny gest odczytywany powszechnie jako podcinanie gardła, wykonany przez jedną z uczestniczek. Przy przewinieniach dyscyplinarnych nie tylko zachowanie sędziego ale także okoliczności w jakich ono ma miejsce, są istotne z punktu widzenia społecznie akceptowanego standardu zawodu sędziego.” [pisownia oryginalna].

 

Jako organizatorzy i gospodarze konferencji wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec nieprawdziwych i nieprofesjonalnych ocen jej przebiegu i wobec nieuzasadnionych prób  dyskredytowania jej organizatorów, panelistów i uczestników. Formułowanie tak kategorycznych ocen konferencji  na podstawie – co przyznaje w stanowisku sama Rada – doniesień niewymienionych z nazwy portali plotkarskich i wpisów w mediach społecznościowych – urąga  powadze konstytucyjnego organu państwa stojącemu na straży niezależności i niezawisłości władzy sędziowskiej i może być traktowane przez nas wyłącznie w kategoriach insynuacji.

 


 

Podoba Ci się ten artykuł? Zapisz się na newsletter Archiwum Osiatyńskiego. W każdą środę dostaniesz wybór najważniejszych tekstów, a czasem również zaproszenia na wydarzenia.



Autor


redaktor, publicysta, działacz opozycji demokratycznej w czasach PRL, współpracownik Komitetu Obrony Robotników, prasy i wydawnictw podziemnych, wieloletni szef działu krajowego…


Więcej

Opublikowany

26 lutego 2019





Inne głosy w debacie



Inne artykuły tego autora

15.04.2019

Debata w Badowie. „Siła trzeciej władzy. Wolność i powinność sędziego”

11.02.2019

„Powstało wiele sytuacji, wiele zdarzeń i krzywd nieodwracalnych”. Czy uda się przywrócić państwo prawa?

06.12.2018

Snyder: Demokracja i praworządność potrzebują wiary, że jest jakaś przyszłość, która nie jest katastrofą

20.11.2018

„Alfabet buntu”. Lewiatan się nadyma, ale wszędzie napotyka opór

06.07.2018

Rzecznik praw obywatelskich drażni Kaczyńskiego. Brońmy Bodnara, bo nikt nas nie obroni

16.02.2018

Kalendarium: jak broni się społeczeństwo obywatelskie



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200