O korupcji jako narzędziu polityki: „Instytucjonalizacja kija i marchewki”

Udostępnij

prof. dr hab., profesor w Instytucie Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk, członek rzeczywisty Polskiej Akademii Nauk, członek korespondent Polskiej Akademii…

Więcej

Wkraczamy na ścieżkę oligarchizacji władzy, a korupcję - w szerokim znaczeniu, czynimy narzędziem polityki państwa



Przez trzydzieści transformacyjnych lat udawało nam się uniknąć losu Ukrainy, Rosji, Węgier, gdzie następowała oligarchizacja życia gospodarczego i społecznego. Była u nas, oczywiście, korupcja. Ta zwykła, polegająca na dawaniu pieniędzy „za coś”. I ta dalej posunięta, gdy działano poprzez system „spoils” – partyjnych łupów, dzieląc wpływy i stanowiska miedzy zwycięskie partie (bo na szczęście zazwyczaj było ich kilka).

 

Bywało kolesiostwo, ośmiorniczki i wina spijane za publiczne pieniądze. Zawsze jednak było to traktowane jako eksces, wybryk, patologia wstydliwy fakt. Kwestionowano więc istnienie faktów, ale nie samą ich naganność.

 

Bywało kupowanie ludzi wpływu. Gdy jednak system ulega udoskonaleniu i zmierza od kupowania ludzi wpływu do monopolizacji ich kreowania, ku uczynieniu ludźmi wpływu – „swoich”, ku wykreowaniu własnych kadr i elit – dokonujemy skoku jakościowego.

 

Wkraczamy na ścieżkę oligarchizacji władzy, a korupcję – w szerokim znaczeniu, czynimy narzędziem polityki państwa.

 

Przeczytaj Raport Fundacji im. Stefana Batorego „Stanowiska publiczne jako łup polityczny”.

 

W zreformowanym Sądzie Najwyższym powstaje odrębna, ciesząca się autonomią organizacyjną i finansową Izba Dyscyplinarna, gdzie sędziowie mają mieć zarobki wyższe o 40 proc. od sędziów innych izb.

 

Ma zatem powstać wewnętrzny korpus drastycznie lepiej wynagradzanych sędziów SN. Mamy tu do czynienia z korupcją (marchewka) jako metodą zarządzania judykatywą.

 

Niedawny Raport GRECO [Grupa Państw Przeciw Korupcji – Group of States Against Corruption – pod egidą Rady Europy] o zagrożeniu korupcją w Polsce na tle reformy wymiaru sprawiedliwości jest godny jest najwyższej uwagi .

 

W raporcie chodziło o zmiany personalne w strukturze nadzoru administracyjnego nad sądami. Sygnalizowane zróżnicowanie wynagradzania sędziów w SN wzmacnia egzemplifikację zjawiska.

 

Izba SN będzie dyscyplinowała także inne zawody prawnicze. Zatem efekt mrożący (forma zarządzania strachem), jaki jest konsekwencją jej istnienia i działania, będzie oddziaływał także wobec innych zawodów prawniczych.

 

W tym i tych, które jako zawody zaufania publicznego powinny się cieszyć (z mocy Konstytucji, art. 17), pewnym poziomem niezależności i samodzielności przy podejmowaniu decyzji w ramach swych kompetencji.

 

Gdy natomiast idzie o sądy, niepokój może budzić fakt, że przy dużej swobodzie Ministra Sprawiedliwości będącego zarazem Prokuratorem Generalnym, w zakresie uruchamiania postępowania dyscyplinarnego, zarysowała się gotowość wykorzystania tego instrumentu wobec sfery orzeczniczej sądów.

 

Zacytujmy Ministra Sprawiedliwości-Prokuratora Generalnego: „Jeśli sąd powszechny wchodzi w rolę sądu konstytucyjnego, to w mojej ocenie dopuszczają się ci sędziowie, którzy tak postępują, oczywistego deliktu dyscyplinarnego co najmniej. I jestem przekonany, że tego rodzaju sprawy będą musiały być rozstrzygane przed izbą dyscyplinarną SN, która niebawem ma być powołana przez Krajową Radę Sądownictwa” (…).

 

I dalej: „Nie można pozwolić na anarchię sądowniczą w Polsce, aby sędziowie mówili, jakie ustawy będą stosować, a jakich nie będą stosować (…). Kontrola konstytucyjna, jako kontrola rozproszona jest kontrolą bezprawną i jest deliktem, którego dopuszcza się sędzia i jeśli podejmuje się takich działań, musi liczyć się z odpowiedzialnością”.

 

Dodajmy, że pogląd ten sformułowano w obliczu niedawnego rozstrzygnięcia przez WSA w Gdańsku, który uznał zarządzenia tymczasowe wojewody za sprzeczne z konstytucyjna zasadą samodzielności samorządu.

 

Pikanterii temu poglądowi dodaje okoliczność, że co najmniej od dwudziestu lat mamy do czynienia z ustabilizowanym orzecznictwem sądów administracyjnych uznających dopuszczalność dyskwalifikacji konstytucyjnej aktów indywidualnych, gdy tylko sprzeczność owego aktu z Konstytucją ma charakter oczywisty.

 

Tym niemniej, zapowiedź Ministra Sprawiedliwości (potwierdzona także przez wypowiedzi na oficjalnej stronie ministerialnej oraz doniesienia prasowe o działaniach dyscyplinujących podjętych wobec sędziowskich decyzji procesowych w kilku miejscowościach) o gotowości wykorzystania postępowania dyscyplinarnego wobec sędziów stosujących w orzekaniu Konstytucję – brzmi niepokojąco. A sam mechanizm zmierzający do lepszej remuneracji [opłacania-red.] korpusu sędziów Izby Dyscyplinarnej SN – zaczyna wyraźniej ujawniać swoje niepokojące oblicze.

 

Źle wróży także tolerancja „pozatrybowych” i arbitralnych systemów nagradzania. Mamy tu bowiem zaczątek instytucjonalizowanego wykorzystania marchewki i bata jako metody rządzenia i wysadzania z siodła zasad demokracji liberalnej.

 

Przykłady można mnożyć, ale wystarczy niedawny przykład systemowego powiększania pensji administracji rządowej o uznaniowe, comiesięczne nagrody, przyznawane niejawnie. Ujawnienie tego procederu spowodowało reakcję w postaci zanegowania faktu bezprawności działania, w znanym wystąpieniu sejmowym b. premier rządu.

 

„Pozatrybowe” systemy wynagradzania to klasyczne nienależne świadczenie. Prawo nakazuje tu zwrot, tego co otrzymano. Bezpodstawnie wzbogacony powinien zwrócić świadczenie zubożonemu. Jest to tzw. – condictio sine causa, art.410 § 2 k.c. końcowe zdanie.

 

Jest zatem droga, podstawa i tryb do naprawienia błędów. Przymusowa wpłata na wskazaną z góry organizację dobroczynną to dalszy ciąg korupcji – tym razem dotyczącej tej organizacji. Nic dziwnego, że uhonorowany w ten sposób Caritas wydal eleganckie oświadczenia podkreślając dobrowolność wpłat i szlachetność swej misji .

 

Czy zatem zarządzający ów zwrot pełni nieświadomie rolę pożytecznego naiwnego?



Powiązane raporty


Autor


prof. dr hab., profesor w Instytucie Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk, członek rzeczywisty Polskiej Akademii Nauk, członek korespondent Polskiej Akademii…


Więcej

Opublikowany

12 kwietnia 2018

Tagi

korupcja




Inne głosy w debacie



Inne artykuły tego autora

10.09.2018

Prof. Łętowska o stosowaniu prawa przez władze: „Dziurki nie zrobi, a krew wypije”

23.07.2018

Prof. Łętowska rozbija mit. Wyrok TK w sprawie „prezydenckiej łaski” w niczym nie ogranicza SN

06.07.2018

Zasada nieusuwalności sędziów to też norma intertemporalna

27.06.2018

Nowelizacja ustawy o IPN: pozostają przepisy o odpowiedzialności cywilnej

20.06.2018

Prof. Łętowska o tym, jak rząd zwodzi UE: Suma niecałych prawd prawdy nie daje

13.06.2018

Odwołanie do „chrześcijańskiego dziedzictwa” w złej wierze. Prof. Łętowska o pytaniach konstytucyjnych Dudy

30.04.2018

Referendum konsultacyjne: kulawe dziecko demokracji czy orzeł z czekolady

28.04.2018

Wiktor Osiatyński oczekiwałby od nas mobilizacji – pogoniłby nas do roboty

20.02.2018

Wkraczamy w etap obserwacji wyników zmian w prawie i systemie sprawiedliwości po 2015 r.

20.02.2018

Znacznie bardziej uchybia szacunkowi do symboli narodowych ich trywializacja handlowa, niż niewulgarna parafraza

01.12.2017

Konstytucja nie służy do żartów [wideo]

31.10.2017

Sędziowie nie mogą mieć ani zbyt giętkich, ani połamanych kręgosłupów

30.10.2017

Sędziowie nie mogą mieć ani zbyt giętkich, ani połamanych kręgosłupów [wideo]

01.09.2017

Państwo prawa na peryferiach Europy



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa


10 
20 
50 
100 
200