Elżbieta Podleśna i Ewa Borguńska wygrały proces z TVP. Nie naruszyły miru domowego

Udostępnij

Absolwent Studiów Wschodnich na Uniwersytecie Warszawskim. Wcześniej pisał m.in. dla „Gazety Wyborczej” i „Newsweeka”. W 2018 r. nominowany do nagrody…

Więcej

Elżbieta Podleśna i Ewa Borguńska są niewinne naruszenia miru domowego w związku z ich protestem w budynku TVP 22 stycznia 2019 roku. Sąd w uzasadnieniu podkreślił, że aktywistki korzystały ze swojego prawa do krytyki, z którą TVP musi się liczyć



Podczas rozprawy 19 lutego 2021 Elżbieta Podleśna i Ewa Borguńska, zostały uwolnione przez sąd od zarzutu naruszenie miru domowego, o który aktywistki oskarżyła TVP. Chodzi o przestępstwo z art. 193 Kodeksu karnego: „Kto wdziera się do cudzego domu, mieszkania, lokalu, pomieszczenia albo ogrodzonego terenu albo wbrew żądaniu osoby uprawnionej miejsca takiego nie opuszcza, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku”.

 

Sprawa dotyczyła o wydarzeń z 22 stycznia 2019 roku, kiedy po zabójstwie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza kobiety protestowały pod i w siedzibie TVP. Jak mówiły, ich protest był odpowiedzią na materiały Telewizji Publicznej atakujące i szczujące na Adamowicza. Obrońca i obie oskarżone wnosiły o uniewinnienie.

 

„Wyrok uniewinniający jest czymś innym niż umorzenie. Wyrok mówi, że miałyśmy prawo do zrobienia tego, co zrobiłyśmy. Czuję się tak, jakby prawo zostało na tej sali uczczone, uhonorowane” – mówiła po zakończeniu rozprawy Elżbieta Podleśna Maćkowi Piaseckiemu, reporterowi OKO.press, który relacjonował proces.

 

Wyrok jest nieprawomocny. Aktywistki zaznaczyły, że spodziewają się, że prokurator złoży apelację.

 

Sąd: TVP musi liczyć się z krytyką

 

W ramach protestu aktywistki weszły do holu budynku telewizji, usiadły na podłodze i nie chciały opuścić holu. Pracownicy ochrony TVP wynieśli protestujące kobiety, które w wyniku tej interwencji odniosły na tyle poważne obrażenia, że potrzebna była interwencja pogotowia.

 

„Sąd nie znalazł inkryminownego zamiaru w zachowaniu oskarżonych. Znalazły się one w holu TVP, by skorzystać z im przysługującej wolności” – powiedziała w uzasadnieniu wyroku sędzina Małgorzata Drewin.

 

Rozprawa, Elżbieta Podleśna-TVP;, 19.02.2021
Elżbieta Podleśna. Fot. Agata Kubis / OKO.press

 

Podkreślała, że ich wola protestu w tym przypadku była ważniejsza niż życzenie TVP, by protestujących w holu nie było. Sędzia wyraźnie zaznaczyła, że oskarżone korzystały z przysługującego im prawa do krytyki. Ich protest, co istotne, nie paraliżował funkcjonowania instytucji TVP. Do budynku można było wejść, jak i wyjść, po prostu mijając przy tym protestujące, które nikomu nie zawadzały.

 

Sędzia Drewin powiedziała również, że TVP musi liczyć się z krytyką, nawet jeśli przybiera ona takie formy.

 

 

Obrońca: Kobiety reagowały tam, gdzie reakcja była niezbędna

 

Podczas rozprawy prokurator przekonywał, że Podleśna i Borguńska 22 stycznia 2019 roku „wdarły się na teren obiektu telewizji i mimo wielokrotnych wezwań nie opuściły go”. Zdaniem prokuratora wszystkie działania pracowników ochrony były podjęte zgodnie z przepisami.

 

Obrońca oskarżonych, mec. Piotr Zemła przekonywał z kolei, że pracownicy ochrony mogli użyć wobec protestujących kobiet siły, ale tylko wtedy, gdyby stawiały one czynny opór. „Trudno mi znaleźć przykład oporu bardziej biernego niż siedzenie” – mówił obrońca.

 

Rozprawa, Elżbieta Podleśna-TVP;, 19.02.2021
Ewa Borguńska. Fot. Agata Kubis / OKO.press

 

W swoim wystąpieniu mec. Zemła podkreślał, że działanie Podleśnej i Borguńskiej było przede wszystkim protestem wobec działań TVP:

 

„Chorobą naszych czasów jest obojętność. Z pewnością moje mandantki na tę chorobę nie cierpią. Moje mandantki są aktywistami społecznymi. Reagują tam – z korzyścią dla całego społeczeństwa – gdzie ta reakcja jest niezbędna. Nie inaczej było w sprawie niniejszej”.

 

Jak uzasadniał mec. Zemła, zachowanie kobiet nie utrudniało funkcjonowania TVP. W sprawie aktywistek nie interweniowała także policja, co – zdaniem obrońcy – oznacza, że policja nie dopatrzyła się w ich zachowaniu łamania prawa.

 

 

Podleśna: „TVP boi się własnego cienia”

 

Swoje mowy wygłosiły także oskarżone.

 

„Kiedy pojawiłam się pod drzwiami TVP, początkowo byłam tam sama. 17 stycznia dołączyła do mnie druga koleżanka. Już drugiego dnia naszego protestu drzwi TVP Info były chronione przez policję. Policjanci odcinali dostęp do holu głównego budynku, instytucji, na którą płaciłam abonament” – relacjonowała wydarzenia z 22 stycznia Podleśna.

 

„Ten hol główny był do tej pory miejscem otwartym dla obywateli. W holu głównym trwała wówczas wystawa. Moje rozliczne kontakty z TVP sprzed czasów rządów PiS polegały na tym, ze mogłam spokojnie wejść do holu głównego, przygotować się do rozmowy, nikt nigdy nie wystawiał przed drzwi tego budynku policji. Nie wiem jakie zachowanie nas – stojących początkowo we dwie z kartkami »TVoja wina« – skłoniło do tak mocnej ochrony publicznego nadawcę. Może to, że boi się on własnego cienia i musi chronić miejsce, z którego leje się nienawiść, tak jak lała się na Pawła Adamowicza” – opowiadała przed sądem Podleśna.

 

Rozprawa, Elżbieta Podleśna-TVP;, 19.02.2021
Sędzina Małgorzata Drewin. Fot. Agata Kubis / OKO.press

 

Podkreśliła, że 22 stycznia policja zeszła ze schodów przed budynkiem telewizji i do holu głównego można było swobodnie wejść tak, jak dawniej.

 

„Wszystkie dowody z monitoringu pokazują, że do holu głównego można było spokojnie wejść i wyjść, nie stałyśmy na drodze” – mówiła aktywistka.

 

Druga oskarżona, Ewa Borguńska, odczytała na sali sądowej list do prezesa TVP Jacka Kurskiego, który kobiety miały ze sobą podczas protestu w 2019 roku.

 

„Stoję tu, ponieważ według urzędników tego prezesa [Kurskiego] naruszyłam mir domowy jednego z jego budynków. Ta władza nie potrafi sprawować swojego mandatu inaczej niż poprzez mijanie się z prawdą, kłamstwa, oszczerstwa, manipulacje, insynuacje i siłę” – mówiła Borguńska.



Autor


Absolwent Studiów Wschodnich na Uniwersytecie Warszawskim. Wcześniej pisał m.in. dla „Gazety Wyborczej” i „Newsweeka”. W 2018 r. nominowany do nagrody…


Więcej

Opublikowany

20 lutego 2021







Inne artykuły tego autora

24.03.2021

Sąd: Minister Cyfryzacji nie miał prawa przekazać rejestru PESEL Poczcie Polskiej na wybory kopertowe

23.03.2021

Ziobro: z Funduszu Sprawiedliwości dotowane są „dobre i szlachetne cele”. Sprawdzamy

23.02.2021

Ziobro wyda 12 mln zł na nową promocję Funduszu Sprawiedliwości. A przy okazji siebie i swoich ludzi

08.01.2021

Dziwny pomysł Dudy: Jan Rokita nowym RPO. To lepszy wybór niż kandydat PiS?

01.01.2021

Miliony na (auto)promocję. Ziobro ogłasza przetarg na kampanię medialną Funduszu Sprawiedliwości

24.12.2020

Napisała sprejem „PZPR” na biurze PiS i chodniku. Sąd: Winna, przekroczyła granicę wolności słowa

08.12.2020

Orlen bierze media. „Lokalni kacykowie PiS będą dzwonić do centrali, bo redaktor za bardzo wierzga”

05.12.2020

560 mln zł wydane bez przetargów i wedle uznania. Program Ziobry i Jakiego pod lupą NIK

01.12.2020

„To przełom, ale policjanci mogą nie być chętni do zmian”. Ustawa antyprzemocowa weszła w życie

26.11.2020

„Żądajcie przestrzegania prawa. Nie dajcie się legitymować”. Protest przeciwko policyjnej przemocy

25.11.2020

Fundusz Sprawiedliwości finansuje lokalne serwisy informacyjne. Znajomi Mateckiego wydają trzy z nich

27.10.2020

„A co to za manifestacje polityczne?” Studenci UKSW protestują na zajęciach z sędzią TK

24.10.2020

Lista hańby. Oto posłowie PiS i Konfederacji, którzy doprowadzili do zakazu aborcji w Polsce

09.10.2020

To oni chcą całkowitego zakazu aborcji. Publikujemy nazwiska posłów, którzy poparli wniosek do TK

24.09.2020

Dymisja Ziobry nie odcięłaby ziobrystów od kasy Funduszu Sprawiedliwości. Minister to zabezpieczył

19.09.2020

Miliony złotych od Ziobry dla Rydzyka na „ochronę praw chrześcijan”

02.09.2020

Świętsi od papieża. Ziobro cenzuruje tekst katolickiej ekspertki za „znamiona chrystianofobii”

13.08.2020

Żadnej kary za łamanie dowolnego prawa. Warunek? Walka z COVID. Kuriozalny projekt PiS

08.07.2020

Od dotowania Rydzyka po promocję ludzi Solidarnej Polski. Wszystko o Funduszu Sprawiedliwości

04.06.2020

Fundacja związana z Solidarną Polską zostawiła na lodzie ofiary przestępstw i naraziła dzieci



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200