Ziółkowski: Opinia w sprawie wniosku Marszałek Sejmu do TK dot. „możliwości przesunięcia terminu wyborów prezydenckich”

Udostępnij

doktor nauk prawnych, konstytucjonalista, adiunkt w Zakładzie Prawa Konstytucyjnego Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie, sekretarz czasopisma naukowego "Państwo i Prawo",…

Więcej

Wniosek Marszałek Sejmu do Trybunału Konstytucyjnego, skierowany 6 maja 2020 jest formalnie dopuszczalny. Marszałek może wnioskować o zbadanie zgodności kodeksu wyborczego z Konstytucją (art. 191 ust. 1 pkt 1 Konstytucji). Trybunał Konstytucyjny powinien umorzyć postępowanie. Wydanie wyroku jest niedopuszczalne (art. 59 ust. 1 ustawy o postępowaniu przed TK).



Ponadto, ewentualny wyrok o niekonstytucyjności art. 289 § 1 kodeksu wyborczego nie wywoła skutku w odniesieniu do wyborów zarządzonych na 10 maja 2010. Wyrok TK o niekonstytucyjności przepisu kodeksu wyborczego nie podważy daty wyborów. Marszałek Sejmu swoje zarządzenie o wyborach wydała bowiem bezpośrednio na podstawie Konstytucji (tj. art. 128). Uchylenie przepisu kodeksu wyborczego nie wpływa zatem samo w sobie na zarządzenie wyborów. TK musiałby uchylić przepis Konstytucyjny, a do tego nie ma prawa.

 

Za niedopuszczalnością wydania wyroku w sprawie z wniosku przemawiają następujące argumenty:

 

Po pierwsze, Marszałek nie wykazała niezgodności art. 289 § 1 kodeksu wyborczego z Konstytucją. Przepis kodeksu jest praktycznie powtórzeniem przepisu Konstytucji. W kodeksie dodano tylko, że Marszałek ma zarządzić wybory między 7 a 6 miesiącem przed upływem kadencji urzędującego Prezydenta. Nie może być więc mowy o niezgodności z art. 128 Konstytucji.

 

Po drugie, twierdzenie Marszałek, że Konstytucja stanowi o „dniu wyborów”, a nie „dniu wolnym od pracy”  jest albo przejawem niewiedzy konstytucyjnej albo manipulacją. Już w 2011 r., TK w pełnym składzie stwierdził, że Konstytucja wymaga, aby wybory prezydenckie zawsze odbywały się w dniu wolnym od pracy. Wynika to z powszechności głosowania (aby każdy mógł oddać głos), z historii polskiego konstytucjonalizmu oraz z ugruntowanej praktyki konstytucyjnej. TK w wyroku K 9/11 stwierdził, że „W odniesieniu do wyborów do Sejmu i do Senatu, przeprowadzanych w związku z zakończeniem ich kadencji, oraz wyborów na urząd Prezydenta RP zasada jednodniowego głosowania wiąże się z wymogiem, aby dzień głosowania był dniem wolnym od pracy, co też jest tradycją w polskim prawie wyborczym”.

 

Po trzecie, doszło do manipulacji cytatem z wcześniejszego orzeczenia TK. Chodzi o wyrok K 31/06. Sprawa dotyczyła wyborów do rad gmin i powiatów. Marszałek twierdzi, że w sytuacji m.in. zagrożenia bezpieczeństwa państwa można stosować uproszczone procedury. Problem w tym, że cytowany fragment nie dotyczył wyborów prezydenckich. To cytat z wyroku, w którym TK odniósł się do konstytucyjnego zakazu zmian prawa wyborczego tuż przed wyborami. Notabene Sejm ten zakaz naruszył w 2020 r.

 

Po czwarte, wniosek nie może zostać rozpoznany przez TK przed 10 maja 2020 r. Strony postępowania muszą mieć czas na zajęcie pisemnego stanowiska w sprawie. Prezes TK może wyznaczyć krótki termin (np. tygodniowy). Termin ten nie może być jednak kilkugodzinny albo jednodniowy. Na TK ciąży bowiem ustawowy obowiązek wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności sprawy. Nie można tego zrealizować w kilku dniach. Ponadto, Prezes TK nie może zaś w ogóle wyznaczyć tak krótkiego terminu Rzecznikowi Praw Obywatelskich, jeżeli ten zgłosi swój udział w sprawie. Niekonstytucyjnym będzie, jeżeli Prezes TK skróci czas Rzecznikowi Praw Obywatelskich (art. 63 ust. 2 ustawy o postępowaniu przed TK).

 

Na marginesie należy zauważyć, że argumentacja, iż brak przepisu zakazującego wprost „przesuwania wyborów” pozwalałby zmienić dzień głosowania, nie licuje z powagą piastuna organu konstytucyjnego. Organy władzy publicznej mogą działać tylko na podstawie przepisów i w granicach prawa (art. 7 Konstytucji). Co nie jest zatem prawem przewidziane jest organom władzy publicznej zakazane. Konstytucja nie zna instytucji „przesunięcia” terminu wyborów prezydenckich raz już zarządzonych przez Marszałek Sejmu. Wybory te muszą odbyć się we wskazanym terminie. To rozwiązanie zapobiega nadużyciu prawa przez Marszałek Sejmu oraz gwarantuje stabilność procesu wyborczego. Raz zarządzone wybory prezydenckie nie mogą odbyć się w stanie nadzwyczajnym.



Autor


doktor nauk prawnych, konstytucjonalista, adiunkt w Zakładzie Prawa Konstytucyjnego Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie, sekretarz czasopisma naukowego "Państwo i Prawo",…


Więcej

Opublikowany

6 maja 2020







Inne artykuły tego autora

01.11.2020

***** ***, czyli osiem gwiazdek w debacie o prawach konstytucyjnych [WIDZĘ TO TAK]

20.12.2019

Sądzie Najwyższy, musisz! Potrzeba uchwały, która ustabilizuje polski porządek prawny

05.07.2019

W aktualnej sytuacji jakakolwiek reforma konstytucyjna jest niedopuszczalna

05.11.2018

Czy „suweren” to suweren? Jeden z najwybitniejszych konstytucjonalistów na świecie opowie o Polsce

21.08.2018

2018: dlaczego nie ma momentu konstytucyjnego w Polsce?

21.08.2018

Dlaczego w Polsce nie ma dziś momentu konstytucyjnego?

10.07.2018

Mamy twarde dane: Julia Przyłębska łamie prawo manipulując składami TK

15.06.2018

Referendum konsultacyjne czy plebiscyt?



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200