Policja ściga operatorkę OKO.press za filmowanie przed domem Kaczyńskiego

Udostępnij

Dziennikarz OKO.press, wcześniej "Gazety Wyborczej". Absolwent Filozofii UW i Polskiej Szkoły Reportażu. Był nominowany do Polsko-Niemieckiej Nagrody Dziennikarskiej i Nagrody…

Więcej

Policja chce ukarać operatorkę OKO.press za nielegalne gromadzenie się 10 kwietnia przed domem Jarosława Kaczyńskiego, choć wykonywała pracę dziennikarki i zachowała bezpieczny odstęp. ”To może być szykana prawna, mająca ograniczyć swobodę wypowiedzi, zniechęcić do relacjonowania demonstracji” - komentuje Konrad Siemaszko z Fundacji Helsińskiej



Operatorka OKO.press 24 kwietnia otrzymała pismo, z którego wynika, że policja chce ukarać ją grzywną za to, że 10 kwietnia była z kamerą i filmowała pod domem Jarosława Kaczyńskiego.

 

Tamtego dnia reporterzy OKO.press od jednego z policjantów dowiedzieli się, że przed domem prezesa PiS ma odbyć się demonstracja. Miała odbyć się około godziny 17:00, już po obchodach 10. rocznicy katastrofy smoleńskiej, w których udział wzięły władze PiS pod pretekstem wypełniania obowiązków służbowych.

 

To wówczas, nie przestrzegając zakazu gromadzenia się ani utrzymywania co najmniej dwumetrowego dystansu kilkunastoosobowa delegacja, na czele z Jarosławem Kaczyńskim, złożyła kwiaty pod pomnikiem smoleńskim na placu Piłsudskiego.

 

Zgromadzenie dziennikarzy

 

Pod żoliborską willę prezesa PiS pojechała nasza operatorka oraz, niezależnie od niej, współpracujący z OKO.press fotograf. Okazało się, że na miejscu obecni są tylko Arkadiusz Szczurek i Adam Wiśniewski, dwaj działacze opozycji ulicznej i zarazem dziennikarze obywatelscy, także z kamerą i mikrofonem. Oraz 11 policjantów umundurowanych i 3 incognito.

 

Gdy operatorka OKO.press włączyła kamerę, żeby zarejestrować, jak po drugiej stronie ulicy policjanci legitymują Szczurka i Wiśniewskiego, otoczyła ją trójka policjantów. Całe zajście zarejestrowała kamera.

 

 

Policjanci zażądali od naszej operatorki dowodu osobistego, tłumacząc, że bierze udział w nielegalnym zgromadzeniu, czym narusza przepisy kodeksu wykroczeń. To, że nie była częścią żadnego zgromadzenia, widać dobrze na zdjęciach, które zrobił współpracujący z OKO.press fotograf JohnBoB & Sophie Art.

 

Policja chce ukarać grzywną operatorkę OKO.press za to, że 10 kwietnia była z kamerą przed domem Jarosława Kaczyńskiego. To szykana prawna - uważa prawnik Fundacji Helsińskiej.

Fot. JohnBoB & Sophie Art

 

Nasza operatorka także kilkukrotnie powtarzała, że jest dziennikarką, jest w pracy i przygotowuje reportaż dla OKO.press. Na życzenia policjanta pokazała też legitymację prasową, a on spisał jej numer.

 

Zdawało się, że policjanci przyjęli do wiadomości, że mają do czynienia z dziennikarką podczas pracy, bo w końcu pozwolili jej pozostać na miejscu. Mimo to po dwóch tygodniach, 24 kwietnia operatorka OKO.press dostała wezwanie jako osoba podejrzana o popełnienie wykroczenia.

 

To policja nie zachowywała odległości

 

Żoliborska policja w swoim piśmie zapowiada złożenie wniosku do sądu o ukaranie operatorki OKO.press grzywną za popełnienie dwóch wykroczeń. Oba polegają na naruszeniu zakazów ustanowionych przez rozporządzenie Rady Ministrów z 31 marca, ograniczających przemieszczanie się w związku z epidemią koronawirusa.

 

Pierwszym wykroczeniem ma być zorganizowanie zgromadzenia w porozumieniu z innymi obecnymi tam dziennikarzami, drugim – że wspólne i w porozumieniu z nimi „bez uzasadnionej przyczyny przemieszczała się pieszo, nie zachowując wymaganej odległości”.

 

Tej samej treści wezwanie od policji dostali też Arkadiusz Szczurek i Adam Wiśniewski. W rozmowie z OKO.press Szczurek zapewnia, że pod domem Kaczyńskiego znaleźli się niezależnie od operatorki OKO.press. Poza tym oni także występowali w roli dziennikarzy.

 

“Była zapowiadana demonstracja i pojechaliśmy ją relacjonować. A odległości to raczej policja nie zachowywała. Musieliśmy zwracać im uwagę” – mówi Arkadiusz Szczurek w rozmowie z OKO.press.

 

Policja chce ukarać grzywną operatorkę OKO.press za to, że 10 kwietnia była z kamerą przed domem Jarosława Kaczyńskiego. To szykana prawna - uważa prawnik Fundacji Helsińskiej.

Fot. JohnBoB & Sophie Art

 

Swoje nagranie opublikowali na Facebooku. Operatorkę OKO.press widać na drugim planie od dziesiątej minuty:

 


Co ciekawe, według policji oba wykroczenia miały być popełnione w związku z przepisem rozporządzenia Rady Ministrów, który ustanawia wyjątek od zakazów w przypadku wykonywania czynności zawodowych (art. 5 par. 1).

 

Policja wikła się w sprzecznościach

 

Zarzuty policji są więc wewnętrznie sprzeczne. Skoro przyznają, że przed domem prezesa PiS byli dziennikarze, nie mogą ich obecności traktować jako zgromadzenia ani nawet domagać się karania za zbliżanie się do innych osób. Dziennikarz w trakcie pracy ma pod tym względem takie same prawa, jak policjant.

 

Podaną podstawą do wymierzenia grzywny jest art. 54 kodeksu wykroczeń, za którego naruszenie grozi do 500 zł. Jednocześnie jednak policja może oba naruszenia zgłosić do Sanepidu, który ma prawo nałożyć dodatkowe kary administracyjne. Za złamanie zakazu przemieszczania się grozi od 5 tys. do 30 tys. zł. Za gromadzenie się – od 10 tys. do 30 tys. zł.

 

Według karnisty dr. Mikołaja Małeckiego kary administracyjne mogą się łączyć, więc za wykonywanie pracy dziennikarza nasza operatorka może zapłacić nawet 60 tys. zł.

 

Prawnik HFPC: to szykany

 

“Policja powinna uwzględnić to, że operatorka wykonywała obowiązki zawodowe, zwłaszcza że się wylegitymowała i nie powinno być wątpliwości, że nie jest uczestniczką demonstracji” – komentuje dla OKO.press Konrad Siemaszko, prawnik z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

 

„Kierowanie wniosku o ukaranie brzmi niepokojąco i wręcz można zastanawiać się, czy nie jest to szykana prawna, mająca ograniczyć swobodę wypowiedzi, zniechęcić do relacjonowania demonstracji. W sytuacji ograniczenia możliwości poruszania się tym ważniejsze jest, by dziennikarze mogli być na miejscu ważnych wydarzeń społecznych” – dodaje Siemaszko.

 

Fotoreporter „Wyborczej” też szykanowany

 

Podobne szykany ze strony policji spotkały fotografa “Gazety Wyborczej”, który 29 marca także w ramach pracy dziennikarskiej fotografował protest Obywateli RP przed domem Kaczyńskiego. On też został zaliczony do demonstrujących, chociaż wszyscy tam obecni zachowywali przepisową odległość. Wysłał policji pisemne wyjaśnienia, ale ta, nie czekając na ich dostarczenie, skierowała do sądu wniosek o ukaranie fotoreportera grzywną. Będzie więc musiał bronić swojego prawa do wykonywania zawodu przed sądem.



Autor


Dziennikarz OKO.press, wcześniej "Gazety Wyborczej". Absolwent Filozofii UW i Polskiej Szkoły Reportażu. Był nominowany do Polsko-Niemieckiej Nagrody Dziennikarskiej i Nagrody…


Więcej

Opublikowany

25 kwietnia 2020







Inne artykuły tego autora

07.08.2020

Zmarł po interwencji policji. Miał ślady pałki i duszenia. Prokuratura umarza śledztwo

05.08.2020

Prokuratura wznowi śledztwo w sprawie Polskiej Fundacji Narodowej

03.07.2020

Skarżymy kancelarię Dudy do sądu. Nie odpowiada na pytania OKO.press od 119 dni

03.07.2020

Prokuratura zajmie się Ardanowskim. Pozwolił na stosowanie szkodliwego dla pszczół środka, zakazanego w UE

18.05.2020

RPO do Kamińskiego: policja nie powinna używać siły, a zakaz zgromadzeń jest niekonstytucyjny

17.05.2020

Senator Bury z KO powalony przez policję i wepchnięty do suki. Bo bronił manifestantów [WYWIAD]

16.05.2020

Zgromadzenia w epidemii legalne? Pierwszy test dziś o godz. 15.

07.05.2020

Prof. Zoll: Prawo w Polsce w ogóle przestało obowiązywać [WYWIAD]

07.05.2020

Przekupywanie posłów to przestępstwo. PiS znów próbował, choć już raz na tym się naciął

24.04.2020

Projekt PiS znacznie utrudnia udział obserwatorów w wyborach korespondencyjnych

23.04.2020

Ujawniamy. Pracownicy KRUS sami rozwozili listy promujące Dudę. “Takich akcji nie było nawet za Leppera”

20.04.2020

Prof. Piotrowski o liście Dudy do rolników: „To ulotka wyborcza, która tylko udaje informację”

18.04.2020

Minister rolnictwa przyznaje się OKO.press: Ja zdecydowałem o rozesłaniu listu Dudy przez KRUS

17.04.2020

Duda robi kampanię za publiczne pieniądze. KRUS rozesłał jego list nawet do 1,3 mln osób

11.04.2020

Sanepid ukarał cię za złamanie zakazu przemieszczania się? Możesz się odwołać! [PORADNIK]

26.03.2020

Rząd zamknął Polaków w domach. Odwiedziny u przyjaciół i kochanków zakazane

09.03.2020

Ekspert PiS plagiatorem. Odwołał się od kary i… dostał wyższą: dwa lata zakazu nauczania

02.03.2020

RPO broni sędziego Tulei: miał obowiązek ujawnić, że posłowie PiS składali fałszywe zeznania

27.02.2020

Ziobro nie dostanie 292 mln zł z funduszy norweskich. Bo niszczy niezależność sądów

23.02.2020

Izba Dyscyplinarna SN złożyła skargę do neo-KRS na rzecznika dyscyplinarnego Ziobry



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200