„Adwokat diabła” uniknie kary. Izba Dyscyplinarna SN uchyliła wyrok w jego sprawie

Udostępnij

Dziennikarz OKO.press, wcześniej "Gazety Wyborczej". Absolwent Filozofii UW i Polskiej Szkoły Reportażu. Był nominowany do Polsko-Niemieckiej Nagrody Dziennikarskiej i Nagrody…

Więcej

Mecenas Michał K., znany z bronienia księży wykorzystujących seksualnie nieletnich, dostał 3-letni zakaz wykonywania zawodu za granie na dwa fronty. Obsadzona przez neoKRS Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nakazała jednak wznowić sprawę



Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego 8 lutego uchyliła wyrok sądu dyscyplinarnego w sprawie adwokata Michała K. i nakazała ponownie rozpoznać sprawę. W praktyce oznacza to dla niego uniknięcie kary, ponieważ zarzuty przedawnią się już w marcu.

 

Michał K. nazywany jest “adwokatem diabła”, ponieważ reprezentuje księży przestępców seksualnych. Bronił m.in. ks. Jacka S. z Legionowa skazanego na 10 lat więzienia za wykorzystywanie 13 ofiar i siostrę Bernadettę ze Zgromadzenia Sióstr Boromeuszek, skazaną na 2 lata więzienia za stosowanie przemocy wobec dzieci z ośrodka wychowawczego w Zabrzu i podżeganie do pedofilii. Wcześniej reprezentował ofiary ks. Andrzeja Dymera. Jak jednak ujawniliśmy – działał na ich niekorzyść, domagając się, by zrezygnowały z roszczeń wobec Kościoła.

 

Sprawa, która trafiła do Izby Dyscyplinarnej, dotyczy księdza Pawła Kani, który na terenie diecezji bydgoskiej i wrocławskiej wykorzystał seksualnie nastoletniego Arka* w latach w 2007-2011. W 2015 roku Sąd Okręgowy we Bydgoszczy skazał duchownego na 7 lat więzienia.

 

Gra na dwa fronty

 

W 2016 roku Michał K. – będąc pełnomocnikiem archidiecezji wrocławskiej – skontaktował się z Arkiem, ofiarą ks. Kani. W imieniu arcybiskupa Józefa Kupnego zaproponował mu „stypendium” w wysokości 40 tysięcy złotych płatne w ratach po 1,5 tys. zł. Warunkiem było zrzeczenie się roszczeń finansowych wobec archidiecezji. W przesłanym później Arkowi projekcie porozumienia Michał K. zapisał, że mężczyzna ma zrzec się wszelkich roszczeń z tytułu krzywd wyrządzonych mu przez ks. Kanię, także wobec diecezji bydgoskiej, na której terenie także działał ksiądz.

 

Jednocześnie Michał K. zaproponował Arkowi, że gratisowo może w jego imieniu pozwać księdza o 250 tysięcy złotych zadośćuczynienia, choć musiał sobie zdawać sprawę, że o wiele trudniej ściągnąć te pieniądze od niego niż od archidiecezji.

 

Arek podpisał wtedy pełnomocnictwo podsunięte mu przez Michała K., ale jego działania wydały mu się podejrzane. O pomoc zwrócił się wtedy do mec. Janusza Mazura z Bydgoszczy.

 

“Po raz pierwszy spotkałem się z tak cynicznym graniem na dwie strony, bezwzględnością i szafowaniem pięknymi słowami, lekceważeniem praw biednych, skrzywdzonych przez Kościół ludzi” – powiedział mec. Mazur.

 

Za jego radą Arek wypowiedział Michałowi K. pełnomocnictwo, a porozumienia z archidiecezją nie podpisał. Okazało się, że słusznie. W grudniu 2020 Sąd Apelacyjny w Gdańsku prawomocnie przyznał mu 300 tys. zł zadośćuczynienia od diecezji wrocławskiej i bydgoskiej.

 

Arek z pomocą mec. Mazura zawiadomił też wrocławską radę adwokacką, że Michał K. swoją propozycją mógł naruszyć kodeks etyki adwokackiej.

 

W Izbie Dyscyplinarnej SN

 

Sąd dyscyplinarny wrocławskiej rady adwokackiej skazał Michała K. na roczny zakaz wykonywania zawodu. Wyższy Sąd Dyscyplinarny w lutym 2020 roku podniósł karę do trzech lat zakazu.

 

Uznał Michała K. za winnego naruszenia Kodeksu Etyki Adwokackiej m.in. przez działanie w warunkach konfliktu interesów pomiędzy dwoma swoimi klientami (czyli Arkiem i archidiecezją) oraz działania wbrew interesom swojego klienta.

 

Michał K. wniósł od wyroku kasację do Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Na rozprawie 8 lutego jego pełnomocnik wymieniał wiele proceduralnych błędów, które miał popełnić wrocławski sąd dyscyplinarny. Takim naruszeniem miało być m.in. niedokładne opisanie zarzucanych Michałowi K. czynów, ich miejsca i czasu.

 

Sam Michał K. wygłosił tylko jedno zdanie: “Pragnę tylko sądowi powiedzieć, że nie chciałem zrobić nic złego i nie zrobiłem nic złego”.

 

Jego sprawę rozpoznawało trzech sędziów wybranych przez obsadzoną przez PiS Krajową Radę Sądownictwa. Byli to:

 

  • Konrad Wytrykowski. Wcześniej prezes Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z nominacji ministra Ziobry, który w 2018 roku odszedł ze stowarzyszenia Iustitia, które broni niezależności sądów. Jak pisaliśmy, należał do grupy sędziów stojących za twitterowym kontem @KastaWatch, oczerniającym sędziów przeciwnych reformom Ziobry. Według Onetu był członkiem kierowanej przez byłego wiceministra sprawiedliwości grupy “Kasta” na WhatsAppie. Miał tam zaproponować akcję wysyłania Małgorzacie Gersdorf, pierwszej prezes SN, pocztówek z hasłem “wypierdalaj”.
  • Ryszard Witkowski. Wcześniej był prokuratorem w Prokuraturze Krajowej i zajmował się postępowaniami dyscyplinarnymi najpierw w prokuraturze wojskowej, a potem w cywilnej. Był w składzie sędziowskim, który zawiesił w orzekaniu sędziego Pawła Juszczyna.
  • Jarosław Sobutka. Wcześniej radca prawny ze Słupcy i główny rzecznik dyscyplinarny przy Krajowej Izbie Radców Prawnych.

 

Pewne przedawnienie

 

Sędziowie przyznali rację pełnomocnikowi Michała K., uznając, że w postępowaniu dyscyplinarnym doszło do tak wielu naruszeń formalnych, że Izba sprawy nie mógł rozpatrzeć merytorycznie.

 

“Rzadko kiedy zdarza się taka sytuacja, żeby orzeczenie wyższego sądu dyscyplinarnego było dotknięte tyloma naruszeniami o charakterze rażącym” – uzasadniał Sobutka. Izba Dyscyplinarna SN uchyliła wyrok sądu dyscyplinarnego we Wrocławiu i nakazali wznowienie sprawy przez Wyższy Sąd Dyscyplinarny. Uzasadnienie orzeczenia SN opublikował 11 lutego.

 

“Tego typu sprawa powinna być precyzyjnie rozpoznana, szybko i zakończyć się merytorycznie. Albo obwiniony jest winny, albo niewinny. Najgorsze by było, gdyby nie zdążono rozpoznać ze względu na termin przedawnienia” – martwił się Jarosław Sobutka, uzasadniając wyrok. Najprawdopodobniej wyrok Izby Dyscyplinarnej do przedawnienia doprowadzi. Zgodnie z prawem o adwokaturze przewinienia dyscyplinarne przedawniają się maksymalnie po pięciu latach. Tymczasem 5 lat od kontaktu mec. Michała K. z Arkiem minie w marcu 2021 r.

 

Sąd dyscyplinarny we Wrocławiu musiałby zadziałać błyskawicznie, żeby zdążyć przed upłynięciem ostatecznego terminu.

 

Dzięki wyrokowi Izby Dyscyplinarnej Michał K. prawdopodobnie uniknie więc kary. Nie zostanie wtedy jednak oczyszczony z zarzutów. Miano “adwokata diabła” przylgnie do niego na dobre.



Autor


Dziennikarz OKO.press, wcześniej "Gazety Wyborczej". Absolwent Filozofii UW i Polskiej Szkoły Reportażu. Był nominowany do Polsko-Niemieckiej Nagrody Dziennikarskiej i Nagrody…


Więcej

Opublikowany

11 lutego 2021







Inne artykuły tego autora

07.03.2021

OBWE: ustawa mandatowa nie do przyjęcia. Sprzeczna z zasadą domniemania niewinności

03.03.2021

Wraca sprawa wypadku Szydło: zbada ją sędzia „dobrej zmiany”. Poprzednika ściga rzecznik Ziobry

02.02.2021

Podkarpackie straciło 1,8 mln zł z funduszy norweskich przez „strefę wolną od LGBT”

29.01.2021

Farbą w Trybunał. Drugi dzień protestów po publikacji wyroku TK Julii Przyłębskiej

22.12.2020

Minister Romanowski: konwencja antyprzemocowa zbędna, przyczyną przemocy są używki. To alkohol bije?

05.12.2020

UE zaostrza stanowisko przed szczytem: Warszawa nas nie zatrzyma, fundusz odbudowy będzie bez Polski

19.10.2020

Mec. Dubois: Nie wiemy, jakie dokumenty CBA zabrała z kancelarii Romana Giertycha

19.09.2020

Norwegia: gminy „wolne od LGBT” nie dostaną milionów złotych z funduszy norweskich

18.08.2020

Biskup przestrzega na mszy przed tęczową pandemią człekokształtnych. Wszystko na antenie radia

07.08.2020

Zmarł po interwencji policji. Miał ślady pałki i duszenia. Prokuratura umarza śledztwo

05.08.2020

Prokuratura wznowi śledztwo w sprawie Polskiej Fundacji Narodowej

03.07.2020

Skarżymy kancelarię Dudy do sądu. Nie odpowiada na pytania OKO.press od 119 dni

03.07.2020

Prokuratura zajmie się Ardanowskim. Pozwolił na stosowanie szkodliwego dla pszczół środka, zakazanego w UE

18.05.2020

RPO do Kamińskiego: policja nie powinna używać siły, a zakaz zgromadzeń jest niekonstytucyjny

17.05.2020

Senator Bury z KO powalony przez policję i wepchnięty do suki. Bo bronił manifestantów [WYWIAD]

16.05.2020

Zgromadzenia w epidemii legalne? Pierwszy test dziś o godz. 15.

07.05.2020

Prof. Zoll: Prawo w Polsce w ogóle przestało obowiązywać [WYWIAD]

07.05.2020

Przekupywanie posłów to przestępstwo. PiS znów próbował, choć już raz na tym się naciął

25.04.2020

Policja ściga operatorkę OKO.press za filmowanie przed domem Kaczyńskiego

24.04.2020

Projekt PiS znacznie utrudnia udział obserwatorów w wyborach korespondencyjnych



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200