Bezkarność w czasach zarazy?

Udostępnij

Forum Obywatelskiego Rozwoju (FOR). Prawniczka oraz aplikantka adwokacka w Okręgowej Izbie Adwokackiej w Warszawie.

Więcej

Nowelizacja Specustawy COVID-19 w ramach rządowej „Tarczy antykryzysowej 1.0” z 31.03.2020 przygotowała grunt prawny pod uniemożliwianie prowadzenia postępowania karnego wobec osób naruszających art. 231 lub 296 k.k. Oznacza to m.in. potencjalną bezkarność w sytuacji, w której funkcjonariusz publiczny, nabywając towary lub usługi niezbędne dla zwalczania epidemii COVID-19, naruszy obowiązki służbowe lub przepisy, jeżeli działa w interesie społecznym. To niebezpieczne rozwiązanie.



W projekcie nowej „Tarczy” znalazł się z kolei art. 71, zmieniający po raz kolejny stan prawny, według którego nie popełnia przestępstw nadużycia uprawnień lub zaufania, kto działa w związku z nałożonymi imiennie na jego osobę obowiązkami i zadaniami w ramach zwalczania skutków pandemii.

 

Koronawirus stał się wymówką do tworzenia prawa metodą „na zaś”. Przypomina to próbę przepychania przepisów, które mogą się przydać w sytuacjach, kiedy podejmowane będą prawnie wątpliwe działania. Sęk leży w tym, że w omawianej części nowelizacji Specustawy COVID-19 chodzi o wyłączanie odpowiedzialności podmiotów, do których społeczeństwo powinno móc żywić największe zaufanie.

 

Zgodnie z wprowadzonym do tzw. Tarczy, art. 15w:

 

nie popełnia przestępstwa określonego w art. 231 lub art. 296 k.k., deliktu dyscyplinarnego ani czynu, o którym mowa w art. 1 ustawy z dnia 17 grudnia 2004 r. o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych, kto w okresie stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19, nabywając towary lub usługi niezbędne dla zwalczania tej epidemii narusza obowiązki służbowe lub obowiązujące w tym zakresie przepisy, jeżeli działa w interesie społecznym, zaś bez dopuszczenia się tych naruszeń nabycie tych towarów lub usług nie mogłoby zostać zrealizowane albo byłoby istotnie zagrożone.

 

Należy w pierwszej kolejności zwrócić uwagę, w jakim celu zarówno art. 231 jak i art. 296 k.k. zostały wprowadzone do naszego porządku prawnego. Art. 231 k.k. to przepis sankcjonujący nadużycie uprawnień przysługujących ustawowo funkcjonariuszowi publicznemu. Może to zrobić przekraczając swoje uprawnienia lub niedopełniając obowiązków. Musi przy tym działać na szkodę interesu publicznego lub prywatnego. Kara przewidziana za ten czyn to pozbawienie wolności do lat 3. Jeżeli funkcjonariusz dopuszcza się takiego działania w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, mówimy już o karze pozbawienia wolności od roku do lat 10 Korzyść majątkowa to, potocznie mówiąc, łapówka.

 

Dobrem chronionym pod groźbą kary w przepisie art. 296 k.k. jest z kolei zaufanie wobec osoby odpowiedzialnej za zajmowanie się sprawami majątkowymi lub działalnością gospodarczą osoby fizycznej, prawnej albo jednostki organizacyjnej niemającej osobowości prawnej. Karane jest nadużycie uprawnień takiej osoby w zakresie ww. obowiązku (określonego ustawowo, na podstawie decyzji właściwego organu lub umowy) lub niedopełnienie ciążącego na niej obowiązku.

 

Jeżeli doprowadzi ona do wyrządzenia znacznej szkody majątkowej osoby fizycznej, prawnej lub jednostki organizacyjnej niemającej osobowości prawnej, którymi sprawami się zajmuje, grozi jej kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Z kolei samo sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa wyrządzenia takiej znacznej szkody majątkowej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Istnieje również zaostrzony rodzaj odpowiedzialności karnej za opisywane przestępstwo. Kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8 grozi sprawcy, który popełnił czyn w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, z kolei za wyrządzenie szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, mówimy o sankcji więzienia od roku do lat 10.

 

Nie podlega natomiast karze ktoś, kto przed wszczęciem postępowania karnego dobrowolnie naprawił w całości wyrządzoną szkodę.

 

Zarówno art. 231, jak również art. 296 k.k. chronią szeroko pojęte zaufanie – do organów władz publicznych, jak również osób odpowiedzialnych za prowadzenie spraw majątkowych lub działalności gospodarczej innych podmiotów. Tylko w takich warunkach można mówić o mechanizmach zapewniających funkcjonowanie m.in. rzetelnego i uczciwego obrotu gospodarczego, gdzie głównym kryterium podejmowanych decyzji pozostaje interes zaangażowanych kontrahentów. Tymczasem, proponowana zmiana depenalizowałaby działanie wbrew ochronie tego dobra w celu szeroko rozumianego „interesu publicznego” w okresie stanu epidemii.

 

Nieprawdą jest twierdzenie, jakoby bez tego rodzaju ingerencji ze strony ustawodawców reguły funkcjonowania gospodarki zagrażałyby ratowaniu życia ludzkiego. Kodeks karny przewiduje już sam w sobie bowiem możliwość wyłączenia odpowiedzialności karnej, jej złagodzenia lub odstąpienia od wymierzenia kary w razie zaistnienia tzw. stanu wyższej konieczności (art. 26 k.k.).

 

Zgodnie z tym przepisem, nie popełnia przestępstwa, kto działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego jakiemukolwiek dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone przedstawia wartość niższą od dobra ratowanego.

 

Co więcej, nie popełnia przestępstwa także ten, kto, ratując dobro chronione prawem poświęca dobro, które nie przedstawia wartości oczywiście wyższej od dobra ratowanego. Ewentualne złagodzenie odpowiedzialności karnej może nastąpić w razie przekroczenia granic stanu wyższej konieczności.

 

Oznacza to, że już w obowiązującym wcześniej stanie prawnym funkcjonariusz publiczny może bronić się w ewentualnym postępowaniu karnym działaniem w ramach stanu wyższej konieczności, co może oznaczać niekaralność popełnionego czynu w określonych warunkach. By to jednak stwierdzić i wyjaśnić wszelkie wątpliwości – należy przeprowadzić postępowanie karne.

 

Koronawirusowa depenalizacja art. 231 i 296 k.k. niepokoi również z innego powodu. Wprowadzone zmiany art. 6 Specustawy COVID-19 wykluczają już stosowanie przepisów Prawa zamówień publicznych wobec zamówień na usługi lub dostawy niezbędne do przeciwdziałania COVID-19 oraz zamówień udzielanych przez Bank Gospodarstwa Krajowego, Polski Fundusz Rozwoju Spółka Akcyjna lub regionalne fundusze rozwoju, które dotyczą instrumentów wsparcia niezbędnych do przeciwdziałania negatywnym skutkom gospodarczym wystąpienia COVID-19.

 

Niezrozumiałe jest zakładanie konieczności depenalizacji, na potrzeby walki z wirusem, zachowań określonych w przepisach karnych, skoro w innym miejscu ustawodawca ułatwia w dużym stopniu nabycie potrzebnych towarów lub usług. Można więc stwierdzić, że ustawodawca zadecydował m.in. o legalizacji łapówkarstwa w ramach określonych Specustawą COVID-19.

 

Niezrozumiałe jest również wprowadzanie pojęcia „działania w interesie społecznym”, w tym samym przepisie, w którym jest mowa o penalizacji działania „przeciwko interesowi publicznemu”. Czym różnią się te dwa pojęcia? Czy można działać w interesie społecznym a jednocześnie przeciwko interesowi publicznemu? W przepisach prawa karnego nie ma miejsca na niedopowiedzenia oraz sprzeczności.

 

W projekcie nowej „Tarczy” , czyli Ustawy o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2, tzw. Tarczy 2.0. uchylono art. 15w Specustawy COVID-19. i wprowadzono art. 71, zgodnie z którym nie popełnia przestępstwa określonego m.in. w art. 231 lub 296 Kodeksu karnego, kto realizuje w interesie publicznym obowiązki i zadania związane ze zwalczaniem skutków COVID-19, w tym społeczno-gospodarczych, jeżeli zostały nałożone imiennie na reprezentowany przez niego podmiot w drodze ustawy lub na gruncie postanowień umowy.

 

Rodzaj umowy, która zwalnia z odpowiedzialności, został również utworzony w ramach nowelizacji związanych z pierwszą rządową „Tarczą”. Chodzi o ustalenia zawarte w dodanym 31 marca 2020 r. do Ustawy o systemie instytucji rozwoju z dnia 4 lipca 2019 r. art. 21a, zgodnie z którymi Minister właściwy ds. gospodarki przekazuje środki na pokrycie wynagrodzenia oraz kosztów poniesionych przez Polski Fundusz Rozwoju wskutek realizacji programu rządowego udzielania przedsiębiorcom wsparcia finansowego w związku ze skutkami COVID-19. Minister, działając w porozumieniu z ministrem finansów publicznych, zawiera z Polskim Funduszem Rozwoju umowę określającą warunki i tryb przekazywania tych środków.

 

W skrócie – w nowej wersji – art. 71 wyłącza odpowiedzialność karną podmiotów otrzymujących środki publiczne w ramach rządowego projektu zwalczania skutków COVID-19. W szczególności od odpowiedzialności karnej zwolnione są osoby reprezentujące Polski Fundusz Rozwoju, którym nie będzie można np. zarzucić nadużycia uprawnień lub nadużycia zaufania w ramach powierzonych zadań, jeżeli tylko związane są z szeroko pojętym zwalczaniem skutków pandemii.

 

Warto również zaznaczyć, że zgodnie z art. 71 ust. 2 „Tarczy 2.0”, do osób realizujących nałożone „imiennie na podmiot przez nie reprezentowany obowiązki i zadania, realizowane w interesie publicznym związane ze zwalczaniem skutków COVID-19” nie ma zastosowania art. 483 Kodeksu spółek handlowych – przepis regulujący zawinione czyny członków władz. Nowelizacja doprowadza więc do bezkarności członka zarządu, rady nadzorczej oraz likwidatora za szkodę wyrządzoną działaniem lub zaniechaniem sprzecznym z prawem lub postanowieniami statutu spółki oraz zwalnia te podmioty z zachowania staranności wynikającej z zawodowego charakteru swojej działalności przy wykonywaniu obowiązków.

 

Rządowa „Tarcza” i jej kolejne wcielenia stają się wygodnym pretekstem do wprowadzania wielu wątpliwych prawnie rozwiązań. Niepokoi niechęć ustawodawców wobec korzystania z już istniejących mechanizmów, chociażby podstaw do stwierdzenia okoliczności wyłączających bezprawność czynu w związku ze stanem wyższej konieczności. Stan epidemii lub stan nadzwyczajny w końcu przeminą – natomiast nieprzemyślana zmiana obowiązujących dziś zasad i mechanizmów może być źródłem niebezpiecznych nieprawidłowości w przyszłości.



Autor


Forum Obywatelskiego Rozwoju (FOR). Prawniczka oraz aplikantka adwokacka w Okręgowej Izbie Adwokackiej w Warszawie.


Więcej

Opublikowany

17 kwietnia 2020







Inne artykuły tego autora

28.07.2020

Można ciąć koszty, ale nie wartości

17.07.2020

Nacjonalizacja prywatnych mediów? Potrzebny podpis prezydenta

09.07.2020

Trzy katastrofy, które nas czekają, jeśli prezydentem zostanie Andrzej Duda

09.07.2020

Prawo do obrony pod znakiem zapytania

21.05.2020

Nowy rodzaj przemocy: legislacyjna. W butach prawa

18.09.2019

Rząd PiS udaje, że rasizm i przestępstwa nim motywowane u nas nie występują. Więc nie ma sprawy



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200