Sędzia Niklas-Bibik zablokowała swoje zawieszenie! Izba Dyscyplinarna na razie skapitulowała

Udostępnij

dziennikarz prowadzący kronikę ataku na państwo prawa w Polsce dla OKO.press i Archiwum Osiatyńskiego, za co w 2021 roku został…

Więcej

Sędzia Agnieszka Niklas-Bibik ze Słupska miała być w poniedziałek zawieszona przez nielegalną Izbę Dyscyplinarną, za stosowanie prawa UE. Ale po jej piśmie, w którym powołała się na wyroki TSUE i ETPCz Małgorzata Manowska w ostatniej chwili zabrała jej akta z Izby   To niespodziewany zwrot w tej sprawie. Zawieszenie Agnieszki Niklas-Bibik z Sądu Okręgowego w […]



Sędzia Agnieszka Niklas-Bibik ze Słupska miała być w poniedziałek zawieszona przez nielegalną Izbę Dyscyplinarną, za stosowanie prawa UE. Ale po jej piśmie, w którym powołała się na wyroki TSUE i ETPCz Małgorzata Manowska w ostatniej chwili zabrała jej akta z Izby

 

To niespodziewany zwrot w tej sprawie. Zawieszenie Agnieszki Niklas-Bibik z Sądu Okręgowego w Słupsku wydawało się przesądzone. Tym bardziej że Izba, mając za nic orzeczenia TSUE, działa nadal – pozwala jej na to pełniąca funkcję I prezes SN Małgorzata Manowska. W ostatnich tygodniach Izba wręcz się zradykalizowała i przy milczącej zgodzie Manowskiej zawiesiła znienacka dwóch sędziów znanych z obrony wolnych sądów. To Piotr Gąciarek z Warszawy i Maciej Ferek z Krakowa. Zawieszenie to kara za stosowanie wyroków ETPCz i TSUE.

 

Trzecią zawieszoną miała być Niklas-Bibik. Ale ceniona w świecie prawników za znajomość prawa UE sędzia nie poddała się. I zaskoczyła wszystkich kontrą. W poniedziałek 29 listopada 2021 roku z samego rana wysłała mailem pismo do Manowskiej, w którym poinformowała, że Izba ma dziś rozpoznać sprawę o jej zawieszenie. Sędzia wniosła w piśmie o uchylenie wydanego przez Izbę zarządzenia o wyznaczeniu posiedzenia oraz o przekazanie jej sprawy do legalnej Izby Karnej SN.

 

Sędzia powołała się na Konstytucję, prawo europejskie, orzecznictwo TSUE i ETPCz, z którego wynika, że Izba Dyscyplinarna nie jest legalnym sądem i powinna zostać zlikwidowana. Ponadto zabezpieczeniem TSUE z 14 lipca 2021 roku została zawieszona. To był mocny sygnał, że rozpoznanie jej sprawy będzie jawnym złamaniem orzeczeń TSUE.

 

Na skutek tego pisma Manowska o godzinie 13:00 – na godzinę przed posiedzeniem Izby – zabrała akta sprawy Niklas-Bibik. I posiedzenie zostało odwołane.

 

Sędzia była osobiście w Izbie wraz z obrońcami – sędzią Jarosławem Matrasem z legalnej Izby Karnej SN i sędzią Piotrem Prusinowskim, prezesem legalnej Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych. Przyszli na sprawę, mimo że Izba nie powiadomiła ich o posiedzeniu. Zgodnie z uchwalonymi przez PiS przepisami Izba mogła ich powiadomić, ale nie musiała.

 

Pod Sądem Najwyższym sędzię wspierali na pikiecie solidarnościowej inni sędziowie, prawnicy oraz obywatele.

 

Niklas-Bibik we wtorek 30 listopada będzie mogła już wrócić do pracy. „Może wezmę tydzień urlopu. Przyszłam tu z przekonaniem, że zostanę zawieszona, że to tylko formalność” – powiedziała po posiedzeniu sędzia. Posiedzenie trwało krótko. Na salę wyszedł przewodniczący składu Izby i sprawozdawca sprawy Paweł Zubert – były prokurator – i poinformował, że przekazał akta sprawy do sekretariatu Manowskiej (zgodnie z jej żądaniem). Więc posiedzenie nie odbędzie się. W składzie orzekającym wyznaczonym do rozpoznania tej sprawy byli jeszcze: Małgorzata Bednarek (była prokurator) oraz ławnik Michał Lesień.

 

Niklas-Bibik dodała, że nie żałuje stosowania prawa UE, za co jest obecnie ścigana i, że spodziewała się takich konsekwencji. Dziękowała wszystkim za wsparcie, jakie dostaje od kilku tygodni. O jej dalszych losach będzie teraz decydować Manowska.

 

Izba może jeszcze nagle zawiesić sędziego z Elbląga

 

Nagłe zawieszenie za stosowanie prawa UE grozi jeszcze sędziemu Maciejowi Rutkiewiczowi z Sądu Rejonowego w Elblągu. Jego „winą” jest to, że powołując się na wyroki europejskich Trybunałów, umorzył sprawę prokuratorki prowadzącej śledztwo ws. Amber Gold. Zrobił to, bo uznał, że Izba Dyscyplinarna nie uchyliła skutecznie prokurator immunitetu, nie jest bowiem legalnym sądem — wynika to z orzecznictwa TSUE i ETPCz, ale też z historycznej uchwały pełnego składu SN ze stycznia 2020 roku. Sędzia Rutkiewicz został za to zawieszony na miesiąc przez prezes Sądu Rejonowego w Elblągu Agnieszkę Walkowiak (nominatkę ministra Ziobry) i o jego dalszym zawieszeniu ma zdecydować Izba.

 

Jak ustaliło OKO.press, akta jego sprawy nadal znajdują się w Izbie, która wyznaczyła już nawet skład do jej rozpoznania. To byli prokuratorzy bliscy Ziobrze – Małgorzata Bednarek przewodnicząca składu i sprawozdawczyni sprawy, Jarosław Duś oraz ławnik. Termin sprawy nie został jeszcze wyznaczony, bo Bednarek złożyła wniosek o wyłączenie jej ze składu.

 

Sprawa sędziego Rutkiewicza nie powinna się jednak znajdować w Izbie. Nie powinien też być wyznaczony skład do jej rozpoznania. Akta po rejestracji w Izbie powinny zostać zwrócone do sekretariatu pełniącej funkcję I prezes SN Małgorzaty Manowskiej. To, że nadal są w Izbie, jest jawnym złamaniem zarządzenia Manowskiej. Zarządzenie wydano w sierpniu 2021 roku i jest one przedłużone na kolejne miesiące. Tym zarządzeniem Manowska tylko częściowo wykonała wyrok TSUE z 15 lipca 2021 roku. TSUE orzekł wtedy, że Izba nie jest legalnym sądem.

 

Skutkiem tego wyroku powinna być likwidacja Izby, ale działa ona nadal. Bo rząd nie wykonał do dziś wyroku, za co TSUE nałożyło na Polskę milion euro kar dziennie. Izbę mogła zamrozić Manowska, ale czeka na rząd. Swoim zarządzeniem odcięła tylko do Izby dopływ nowych spraw. Przekazuje je do rejestracji. Po rejestracji – zgodnie z zarządzeniem – akta powinny wrócić do niej. Ale jak pokazała praktyka ostatnich tygodni, nawet jej zarządzenie nie jest przestrzegane. Bo Izba poszła na tzw. rympał.

 

Jak Izba nagle zawiesiła Ferka i Gąciarka

 

W listopadzie 2021 roku Izba nagle zawiesiła sędziego Macieja Ferka z Sądu Okręgowego w Krakowie, który w trzech orzeczeniach podważył status neo-sędziów, powołując się na wyroki TSUe i ETPCz. A potem zawiesiła nagle sędziego Piotra Gąciarka, za odmowę orzekania z neo-sędzią. Gąciarek też wykonał prawo UE.

 

Ich zawieszenie mogła zablokować Manowska, żądając kategorycznego zwrotu akt po zarejestrowaniu tych spraw. Tym bardziej, że wcześniej zabrała z Izby akta dwóch innych sędziów, którym też grozi dalsze zawieszenie. Chodzi o sędziego Adama Synakiewicza z Sądu Okręgowego w Częstochowie (w oparciu o prawo UE podważył status neo-sędziów) i Marty Pilśnik z Sądu Rejonowego dla Warszawy -Śródmieścia.

 

Pilśnik umorzyła sprawę oskarżonego prokuratora, bo nie uznała uchylenia mu immunitetu przez Izbę Dyscyplinarną. Gdy Izba wyznaczyła w tych sprawach termin posiedzenia, Manowska nagle zażądała zwrotu akt i je dostała. Te akta nadal znajdują się w jej sekretariacie.

 

Takiego kategorycznego żądania zabrakło ws. sędziów Ferka i Gąciarka. Podobny los mógł spotkać sędzię Niklas-Bibiki ze Słupska. Uratowało ją mocne w wymowie pismo złożone w sekretariacie Manowskiej, w którym ostrzegła ją o łamaniu prawa UE. Pismo nie mogło zostać zlekceważone, bo zawieszanie sędziów przez Izbę jest nie tylko jawnym lekceważeniem wyroku TSUE z 15 lipca – za co TSUE nałożył na Polskę 1 mln euro kar dziennie -, ale też zabezpieczenia TSUE z 14 lipca 2021 roku.

 

TSUE zawiesił wtedy Izbę oraz przepisy niekonstytucyjnej ustawy kagańcowej, w których PiS pozwolił ścigać sędziów za podważanie statusu neo-sędziów. To oznacza, że sędziowie nie powinni być zawieszani za stosowanie prawa UE, ani być ścigani.

 

Osoby łamiące to zabezpieczenie w przyszłości będą mogły ponieść odpowiedzialność karną i dyscyplinarną. Dotyczy to nie tylko Izby Dyscyplinarnej i rzeczników dyscyplinarnych, którzy wytaczają sędziom dyscyplinarki za stosowanie prawa UE. Dotyczy to też pełniącej obowiązki I prezes SN.

 

Bo każdy organ w Polsce ma obowiązek wykonywać orzeczenia TSUE. A Manowska przez ostatnie tygodnie tolerowała fakt, że Izba nie oddał jej akt sędziów i zawiesiła Ferka oraz Gąciarka. Mogło to być odebrane jako ustawka w celu szybkiego zawieszenia sędziów, by zmrozić całe środowisko sędziowskie.

 

Za co ścigają sędzię Niklas-Bibik

 

Sędzia Agnieszka Niklas-Bibik to doświadczona sędzia z 15-letnim stażem w sądzeniu spraw karnych. Jest ceniona za wiedzę o prawie w UE. Od lat orzeka w Sądzie Okręgowym w Słupsku. W październiku 2021 roku uchyliła wyrok wydany z udziałem neo-sędziego z sądu rejonowego.

 

Powołała się przy tym na orzeczenia TSUE i ETPCz, w którym podważono legalność nowej, upolitycznionej KRS oraz dawanych przez nią nominacji dla sędziów. Nominowani przez nią sędziowie to tzw. neo-sędziowie – jest już ich ok. 1,5 tysiąca – i składy orzekające z ich udziałem są wadliwe. Niklas-Bibik powołała się też na Konwencję o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wartości oraz Kartę Praw Podstawowych UE, które gwarantują prawo do procesu przed bezstronnym, niezależnym i właściwie obsadzonym sądem.

 

Uchylając wyrok wydany z udziałem neo-sędziego, Niklas-Bibik uchyliła też areszt wobec oskarżonego. Bo był on niezasadny i zastosowany przez neo-sędziego. Za to szybko spadły na nią represje. Prezes słupskiego sądu Andrzej Michałowicz – nominat resortu Ziobry i prywatnie mąż członkini nowej KRS Joanny Kołodziej-Michałowicz – przesunął karnie sędzię do innego wydziału karnego, który rozpoznaje sprawy jako sąd I instancji. Jednocześnie zabrano jej wszystkie dotychczas prowadzone sprawy.

 

Sędzi nie uprzedzono jednak o zmianie wydziału. Nie dostała też decyzji o tej zmianie. Na kanwie jednej z prowadzonych do tej pory spraw zadała więc pytanie prejudycjalne do TSUE dotyczące tego, czy można sędziego dowolnie przesuwać w sądzie, zabierać mu sprawy oraz zawieszać na miesiąc. Władze sądu uniemożliwiały jej wysłanie pytań do TSUE. Ale sędzia wysłała je sama z pominięciem sądu, a TSUE przyjął jej pytania do rozpoznania.

 

I można sądzić, że za ich zadanie została zawieszona nagle na miesiąc przez prezesa sądu, choć ten temu zaprzecza. Zawieszając sędzię prezes sądu też złamał zabezpieczenie TSUE z 14 lipca 2021 roku.

 

Zawieszenie na miesiąc oznacza, że zgodnie z ustawą o sądach o dalszym zawieszeniu – po upływie miesiąca – w sprawach o złamanie ustawy kagańcowej, decyduje nielegalna Izba Dyscyplinarna. Dlatego tam te sprawy są przekazywane. Izba nie powinna ich jednak teraz rozpoznawać, tylko przekazywać do legalnej Izby Karnej.

 

Ale lekceważy orzeczenia TSUE, a Małgorzata Manowska nadal przekazuje jej nowe sprawy, choć Izba łamie wydane przez nią zarządzenie. Sędzia Niklas-Bibik dostała wsparcie sędziów z całej Polski, a sędziowie słupscy organizują pod sądem cykliczne pikiety solidarnościowe. Pisaliśmy o tym w OKO.press:

 

Kogo już zawiesiła Izba

 

Do tej pory nielegalna Izba Dyscyplinarna zawiesiła czterech sędziów, w tym dwóch z jawnym złamaniem zabezpieczenia TSUE z 14 lipca 2021 roku. To:

 

– Paweł Juszczyszyn z Sądu Rejonowego w Olsztynie. To pierwszy zawieszony polski sędzia. Izba zawiesiła go w lutym 2020 roku za wykonanie wyroku TSUE z listopada 2019 roku. TSUE powiedział wtedy po raz pierwszy, jak polscy sędziowie mają oceniać legalność Izby Dyscyplinarnej i nowej KRS.

 

Juszczyszyn ten wyrok wykonał. Zażądał list poparcia do nowej KRS, bo już wtedy było wiadomo, że Maciej Nawacki nie miał wszystkich podpisów. I za to spadły na niego represje. Zawieszenia domagał się zastępca rzecznika dyscyplinarnego Przemysław Radzik. Juszczyszynowi obniżono też o 40 procent pensję.

 

– Igor Tuleya z Sądu Okręgowego w Warszawie. Został zawieszony w listopadzie 2020 roku. Doprowadziła do tego Prokuratura Krajowa, która chce mu postawić absurdalny zarzut za wpuszczenie dziennikarzy na ogłoszenie krytycznego dla PiS orzeczenia. Izba uchyliła mu immunitet, zawiesiła i obcięła pensję o 25 procent.

 

– Maciej Ferek z Sądu Okręgowego w Krakowie. Ferek był wcześniej zawieszony na miesiąc przez prezes sądu Dagmarę Pawełczyk-Woicką, nominatkę ministra Ziobry i członkinię nowej KRS. Była to kara za podważanie statusu neo-sędziów. Ferek jednak wykonywał orzeczenia TSUE i ETPCz. Izba zawiesiła go nagle 16 listopada 2021 roku i obniżyła mu też pensję o 50 procent. Wcześniej rzecznik dyscyplinarny postawił mu zarzuty dyscyplinarne.

 

– Piotr Gąciarek z Sądu Okręgowego w Warszawie. Został zawieszony 24 listopada 2021 roku. Izba obniżyła mu też pensję o 40 procent. To kara za odmowę orzekania z neo sędzią. Gąciarek też powoływał się na wyroki TSUE i ETPCz oraz SN i NSA. Wcześniej był zawieszony na miesiąc przez prezesa sądu Piotra Schaba, nominata resortu Ziobry.

 

Dyscyplinarki i karne przenoszenie za prawo UE

 

Za wykonywanie wyroków TSUE i ETPCz na sędziów spadają też represje dyscyplinarne i administracyjne. Prezesi sądów z nominacji ministra Ziobry karnie przenoszą ich do innych wydziałów, a rzecznicy dyscyplinarni ministra Ziobry robią im dyscyplinarki. Za stosowanie prawa UE zarzuty dyscyplinarne dostali już sędziowie Juszczyszyn, Ferek, Gąciarek i Synakiewicz.

 

Zarzuty są za złamanie ustawy kagańcowej, która pod groźbą kar zabrania sędziom podważania legalności neo-sędziów oraz instytucji powołanych i obsadzonych przez PiS. Tyle że właśnie te przepisy w zabezpieczeniu zawiesił 14 lipca 2021 roku TSUE i rzecznicy dyscyplinarni Ziobry łamią teraz to zabezpieczenie.

 

Kwestią czasu jest, kiedy podobne zarzuty dyscyplinarne dostaną sędziowie Pilśnik, Rutkiewicz i Niklas-Bibik. Bo zarzuty są potem podstawą do bezterminowego zawieszenia sędziego przez Izbę. Sędzia Niklas-Bibik na razie nic jeszcze oficjalnie nie dostała. Choć w poniedziałek 29 listopada na posiedzenie w sprawie jej zawieszenia przyszedł zastępca rzecznika dyscyplinarnego Michał Lasota, nominat resortu Ziobry. Nic jednak nie powiedział o tym, co zamierza zrobić ws. sędzi.

 

Za wykonywanie wyroków ETPCz i TSUE sędziów represjonuje się również karnym przenoszeniem do innych wydziałów. Spotkało to sędziów: Piotra Gąciarka, Agnieszkę Niklas-Bibik i czterech sędziów z Sądu Okręgowego w Krakowie: Beatę Morawiec, Macieja Czajkę, Wojciecha Maczugę i Katarzynę Wierzbicką.

 

Sędziowie represji się jednak nie boją i wydają kolejne orzeczenia, w których stosują wyroki TSUE i ETPCz.



Autor


dziennikarz prowadzący kronikę ataku na państwo prawa w Polsce dla OKO.press i Archiwum Osiatyńskiego, za co w 2021 roku został…


Więcej

Opublikowany

29 listopada 2021






Inne artykuły tego autora

08.08.2022

Radzik, człowiek Ziobry, zaczął represje sędziów apelacyjnych w Warszawie. To kara za prawo UE

08.08.2022

Ważne. Sędzia Tuleya przywrócony do orzekania. To decyzja nowej prezes sądu, nominatki Ziobry

04.08.2022

Sąd: Manowska z SN może odpowiadać karnie za niewykonanie orzeczenia ws. Juszczyszyna

04.08.2022

ETPCz chroni sędziów przed zawieszeniem przez nową Izbę Odpowiedzialności Zawodowej

10.06.2022

Sędziowie z Rzeszowa do wiceszefa neo-KRS Puchalskiego: dymisja za udział w Kaście/Antykaście

06.06.2022

Ważna uchwała SN: neo-KRS jest sprzeczna z Konstytucją, można podważać status neo-sędziów

01.06.2022

Sędziowie i prawnicy do szefowej KE: Bez likwidacji neo-KRS nie zostanie przywrócona praworządność

31.05.2022

Małgorzata Manowska blokuje wykonanie przez SN już drugiego wyroku TSUE. Bruksela wciąż wierzy PiS?

30.05.2022

Ludzie od Ziobry chcą „utłuc” sędziego Żurka. Tak wygląda w praktyce kompromis z UE ws. praworządnośc

23.05.2022

Sędzia Żurek wygrywa z Prokuraturą Krajową i prezeską od Ziobry. Nie symulował wypadku w pracy

21.05.2022

Krzysztof Parchimowicz, symbol wolnej prokuratury, uniewinniony. To porażka człowieka od Ziobry

19.05.2022

Sąd: Prokuratura ma zająć się Małgorzatą Manowską za niewykonanie orzeczenia ws. Juszczyszyna

17.05.2022

„To bydlak”, „qtasina”, „Amerykańce nas z mośkami wydupczyc chcą” – oto język sędziów z Kasty/Antykasty

16.05.2022

UE nie zdradziła sędziów. Nie zgodzi się na putinizację sądów, bo to rozsadzi całą Unię [WAWRYKIEWICZ]

14.05.2022

Precedensowa decyzja sądu: prokuratura ma się zająć Maciejem Nawackim za niewykonanie wyroku TSUE

13.05.2022

TVP przegrało proces z sędzią Gąciarkiem. Musi go przeprosić i zapłacić 40 tysięcy złotych

12.05.2022

Sejm powołał neo-KRS bis. Są w niej sędziowie związani z resortem Ziobry i z grupą „Kasta”

10.05.2022

Siatka Małej Emi. „Ministerstwo ma politykę medialną do dupy. Ty sama robisz więcej niż ten ich spec”

09.05.2022

„Kasta” w Sejmie. Awanse dla „swoich”, „gnojenie” sędziów i obietnica ścigania winnych

06.05.2022

Człowiek Ziobry ściga sędzię Ptaszek za stosowanie prawa UE i rozmowę z OKO.press



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200