NSA: Dziecko wychowywane przed dwie kobiety jest obywatelem Polski i musi mieć równe prawa, ale…

Udostępnij

Dziennikarz i reporter. Laureat nagród: "Pióro Nadziei 2018" przyznawanej przez Amnesty International za dziennikarstwo zaangażowane i "Korony Równości 2019". Nominowany…

Więcej

NSA orzekł, że transkrypcja zagranicznego aktu urodzenia dziecka wychowywanego przez dwie kobiety zagraża polskiemu porządkowi prawnemu. Ale potwierdził też, że takie dzieci są obywatelami Polski i mają prawo do nadania numeru PESEL i wydania dokumentów. "Takie kluczenie najlepiej pokazuje, że zmiana społeczna nie dotarła jeszcze do NSA"



2 grudnia 2019 roku Naczelny Sąd Administracyjny w poszerzonym składzie 7 sędziów zajął się sprawą transkrypcji zagranicznego aktu urodzenia dziecka wychowywanego przez parę kobiet.

 

Chodzi o możliwość wpisania do polskiego aktu stanu cywilnego informacji, że rodzicami dziecka są osoby tej samej płci. Procedura transkrypcji do tej pory była uznawana za niezbędną do nadania numeru PESEL i wyrobienie polskich dokumentów: paszportu i dowodu osobistego.

 

NSA orzekł – podobnie jak wszystkie poprzednie instancje odwoławcze – że taka transkrypcja zagraża polskiemu porządkowi prawnemu. Sąd powoływał się przy tym m.in. na art. 18 Konstytucji, który stanowi, że małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny jest pod szczególną ochroną państwa.

 

Tylko tyle i aż tyle, bo przez prawicę – i jak widać część sędziów – art. 18 odczytywany jest literalnie jako zakaz uznania w polskim prawie związków osób tej samej płci.

 

NSA stwierdził też, że skoro polskie prawo nie uznaje związków osób tej samej płci, a w dokumentach wpisana musi być matka i ojciec, to transkrypcja jest niedopuszczalna. I koło się zamyka.

 

NSA: dzieci par jednopłciowych to obywatele Polski

 

Jednocześnie sąd stwierdził, że niewydawanie dokumentów jest złamaniem Konwencji Praw Dziecka, dlatego urzędy lub konsulaty powinny to robić bez konieczności przedstawienia transkrypcji.

Jak tłumaczy OKO.press adw. Karolina Gierdal z KPH tą uchwałą NSA potwierdził, że w świetle prawa dzieci par jednopłciowych są obywatelami Polski i muszą mieć te same prawa. Do tej pory wnioski o wydanie paszportu czy nadanie numeru PESEL pozostawały bez rozpoznania.

 

Adw. Anna Mazurczak, druga pełnomocniczka kobiet walczących o transkrypcję ma nadzieję, że od teraz urzędy po prostu będą bezpośrednio stosować się do uchwały. „Ostatecznie liczy się to, czy dziecko ma gwarancję takich samych praw jako obywatel państwa polskiego” – mówi OKO.press Anna Mazurczak.

 

Z drugiej strony, cała batalia o transkrypcję pokazuje, jak bardzo urzędnicy i sędziowie boją się konsekwencji uznania w dokumentach urzędowych, że dziecko wychowują osoby tej samej płci.

 

„Wilk syty i owca cała. Tak można na gorąco podsumować uchwałę NSA. Strach przed wpisaniem w rubryczkę drugi rodzic »kobieta« przesłonił to, co najważniejsze, czyli działanie zgodne z przepisami polskiego prawa.

 

Kluczenie sądu najlepiej pokazuje, że zmiana społeczna nie dotarła jeszcze do Naczelnego Sądu Administracyjnego” – mówi OKO.press adw. Mazurczak.

 

Od Urzędu Stanu Cywilnego do sądów

 

Sprawa toczy się od 2016 roku, gdy kierownik Urzędu Stanu Cywilnego odmówił kobietom transkrypcji zagranicznego aktu urodzenia. Decyzję uzasadniał „sprzecznością z podstawowymi zasadami porządku prawnego RP”, a powoływał się m.in na ustawy Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz Prawo o aktach stanu cywilnego.

 

Po odwołaniu decyzję Urzędu utrzymał w mocy wojewoda, stwierdzając, że „w polskim akcie urodzenia obok matki dziecka, jako drugiego rodzica – wpisuje się zawsze osobę płci męskiej”. Zaznaczył też, że przepisów międzynarodowych, na które powołuje się wnioskodawczyni, nie stosuje się, jeżeli jego skutki byłyby sprzeczne z podstawowymi zasadami porządku prawnego RP.

 

I dodał, że decyzja nie łamie praw dziecka zapisanych m.in. w Konwencji, bo zagraniczny akt stanu cywilnego, jako dokument urzędowy, ma taką samą moc jak polski akt stanu cywilnego.

 

Gdy sprawa trafiła przed WSA, ten również stwierdził, że urzędnicy słusznie stwierdzili, że nie mogą dokonać transkrypcji, bo nadrzędną zasadą, którą winni się kierować jest zgodność każdej decyzji z polskim porządkiem prawnym. A tym przypadku, mielibyśmy do czynienia z rażącym ich naruszeniem.

 

Co więcej, w ocenie Sądu Wojewódzkiego pojęcia „rodzicielstwo” i „rodzice” zawsze odnoszą się do osób różnej płci, tj. kobiety i mężczyzny, co wprost wynika także z konstytucyjnej zasady ochrony małżeństwa wyrażonej w przepisie art. 18.

 

W kwietniu 2019 NSA postanowił skierować pytanie do poszerzonego siedmioosobowego składu sędziowskiego, który miał ostatecznie rozważyć czy polskie prawo „dopuszcza transkrypcję zagranicznego aktu urodzenia dziecka, w którym jako rodzice wpisane są osoby tej samej płci”.

 

Więcej o znaczeniu uchwały z 2 grudnia 2019 roku będziemy wiedzieć, gdy NSA opublikuje pisemne uzasadnienie decyzji.

 

Pewne jest, że choć w kwestii gwarancji praw dzieci wychowywanych przez pary tej samej płci polskie sądy zrobiły dziś krok do przodu, to w kwestii interpretacji art. 18 Konstytucji i praw osób LGBT do życia rodzinnego wciąż stoimy w miejscu.

 

 


 

Kwestie dotyczące praworządności w Polsce oraz w całej Unii Europejskiej będziemy dalej monitorować oraz wyjaśniać na łamach Archiwum Osiatyńskiego, a także – po angielsku – na stronie Rule of Law in Poland.

 

Podoba Ci się ten artykuł? Zapisz się na newsletter Archiwum Osiatyńskiego. W każdą środę dostaniesz wybór najważniejszych tekstów, a czasem również zaproszenia na wydarzenia.



Autor


Dziennikarz i reporter. Laureat nagród: "Pióro Nadziei 2018" przyznawanej przez Amnesty International za dziennikarstwo zaangażowane i "Korony Równości 2019". Nominowany…


Więcej

Opublikowany

2 grudnia 2019







Inne artykuły tego autora

17.06.2020

Aktywista o homofobicznej kampanii Dudy: „To nie walka, tylko znęcanie się. Nie ma ideologii LGBT”

10.06.2020

Program Dudy: homofobia plus. Prezydent zapowiada zakaz propagowania „ideologii LGBT”

08.06.2020

Sąd: homofobiczna „Inwazja” TVP musi zniknąć z Youtube’a

04.06.2020

Bronią oskarżonej kierowniczki Ikei. „Nawoływanie do przemocy i dyskryminacja nie zasługują na ochronę”

02.06.2020

Komisja Europejska interweniuje ws. stref wolnych od LGBT. Ten list może być przełomowy

29.05.2020

Gdzie jest prokuratura, gdy łamane są prawa pracownicze? Ściga tych, którzy przestrzegają Kodeksu Pracy

22.05.2020

Niemieckie miasto zawiesza umowę partnerską z Nowym Sączem. Za uchwałę anty-LGBT

30.04.2020

Duda wyznaczył „komisarza” w SN. Zaradkiewicz był anarchistą, potem przepraszał się z Kościołem

29.04.2020

RPO chce, by sąd wstrzymał organizację wyborów przez Pocztę Polską. Skarży decyzję Morawieckiego

24.04.2020

Związkowiec wyklęty. Poczta Polska najpierw zwalnia, teraz chce wyrzucić na bruk

10.04.2020

Rząd przekłada matury i egzamin ósmoklasisty. Koniec stresującego absurdu, przynajmniej na razie

07.04.2020

Maturzyści idą do sądu przeciwko MEN. Chcą walczyć o przesunięcie egzaminów

13.03.2020

Koronawirus. Groźna luka w rządowym rozporządzeniu: szkoły zamknięte, ale nauczyciel musi przychodzić do pracy

27.02.2020

Ideologia chrześcijańskich fundamentalistów. Zobacz, jak działa i manipuluje Ordo Iuris [RAPORT]

20.02.2020

KKRiTV broni homofobicznego szczucia w TVP ze względu na „ważny interes społeczny”

07.02.2020

Ziobro nęka nauczycielkę, która zdjęła krzyż w szkole. Wykorzystuje „swoją” izbę Sądu Najwyższego

07.02.2020

Polska rajem dla alimenciarzy. „Były mąż ma 60 tys. długu i śmieje się w twarz sądowi”

25.01.2020

Pokazał „strefy wolne od LGBT” i wywołał wstrząs

31.12.2019

Triumf Zbigniewa Ziobry: sąd umorzył sprawę drukarza-homofoba

18.12.2019

„Rząd dostał sygnał, że UE powie dość”. PE wzywa Polskę do uchylenia uchwał o strefach wolnych od LGBT



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200