NSA: Dziecko wychowywane przed dwie kobiety jest obywatelem Polski i musi mieć równe prawa, ale…

Udostępnij

dziennikarz, aktywista LGBTQ i feministyczny. W OKO.press pisze o prawach człowieka, edukacji, społeczeństwie obywatelskim i polityce społecznej. Studiował filozofię na…

Więcej

NSA orzekł, że transkrypcja zagranicznego aktu urodzenia dziecka wychowywanego przez dwie kobiety zagraża polskiemu porządkowi prawnemu. Ale potwierdził też, że takie dzieci są obywatelami Polski i mają prawo do nadania numeru PESEL i wydania dokumentów. "Takie kluczenie najlepiej pokazuje, że zmiana społeczna nie dotarła jeszcze do NSA"



2 grudnia 2019 roku Naczelny Sąd Administracyjny w poszerzonym składzie 7 sędziów zajął się sprawą transkrypcji zagranicznego aktu urodzenia dziecka wychowywanego przez parę kobiet.

 

Chodzi o możliwość wpisania do polskiego aktu stanu cywilnego informacji, że rodzicami dziecka są osoby tej samej płci. Procedura transkrypcji do tej pory była uznawana za niezbędną do nadania numeru PESEL i wyrobienie polskich dokumentów: paszportu i dowodu osobistego.

 

NSA orzekł – podobnie jak wszystkie poprzednie instancje odwoławcze – że taka transkrypcja zagraża polskiemu porządkowi prawnemu. Sąd powoływał się przy tym m.in. na art. 18 Konstytucji, który stanowi, że małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny jest pod szczególną ochroną państwa.

 

Tylko tyle i aż tyle, bo przez prawicę – i jak widać część sędziów – art. 18 odczytywany jest literalnie jako zakaz uznania w polskim prawie związków osób tej samej płci.

 

NSA stwierdził też, że skoro polskie prawo nie uznaje związków osób tej samej płci, a w dokumentach wpisana musi być matka i ojciec, to transkrypcja jest niedopuszczalna. I koło się zamyka.

 

NSA: dzieci par jednopłciowych to obywatele Polski

 

Jednocześnie sąd stwierdził, że niewydawanie dokumentów jest złamaniem Konwencji Praw Dziecka, dlatego urzędy lub konsulaty powinny to robić bez konieczności przedstawienia transkrypcji.

Jak tłumaczy OKO.press adw. Karolina Gierdal z KPH tą uchwałą NSA potwierdził, że w świetle prawa dzieci par jednopłciowych są obywatelami Polski i muszą mieć te same prawa. Do tej pory wnioski o wydanie paszportu czy nadanie numeru PESEL pozostawały bez rozpoznania.

 

Adw. Anna Mazurczak, druga pełnomocniczka kobiet walczących o transkrypcję ma nadzieję, że od teraz urzędy po prostu będą bezpośrednio stosować się do uchwały. „Ostatecznie liczy się to, czy dziecko ma gwarancję takich samych praw jako obywatel państwa polskiego” – mówi OKO.press Anna Mazurczak.

 

Z drugiej strony, cała batalia o transkrypcję pokazuje, jak bardzo urzędnicy i sędziowie boją się konsekwencji uznania w dokumentach urzędowych, że dziecko wychowują osoby tej samej płci.

 

„Wilk syty i owca cała. Tak można na gorąco podsumować uchwałę NSA. Strach przed wpisaniem w rubryczkę drugi rodzic »kobieta« przesłonił to, co najważniejsze, czyli działanie zgodne z przepisami polskiego prawa.

 

Kluczenie sądu najlepiej pokazuje, że zmiana społeczna nie dotarła jeszcze do Naczelnego Sądu Administracyjnego” – mówi OKO.press adw. Mazurczak.

 

Od Urzędu Stanu Cywilnego do sądów

 

Sprawa toczy się od 2016 roku, gdy kierownik Urzędu Stanu Cywilnego odmówił kobietom transkrypcji zagranicznego aktu urodzenia. Decyzję uzasadniał „sprzecznością z podstawowymi zasadami porządku prawnego RP”, a powoływał się m.in na ustawy Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz Prawo o aktach stanu cywilnego.

 

Po odwołaniu decyzję Urzędu utrzymał w mocy wojewoda, stwierdzając, że „w polskim akcie urodzenia obok matki dziecka, jako drugiego rodzica – wpisuje się zawsze osobę płci męskiej”. Zaznaczył też, że przepisów międzynarodowych, na które powołuje się wnioskodawczyni, nie stosuje się, jeżeli jego skutki byłyby sprzeczne z podstawowymi zasadami porządku prawnego RP.

 

I dodał, że decyzja nie łamie praw dziecka zapisanych m.in. w Konwencji, bo zagraniczny akt stanu cywilnego, jako dokument urzędowy, ma taką samą moc jak polski akt stanu cywilnego.

 

Gdy sprawa trafiła przed WSA, ten również stwierdził, że urzędnicy słusznie stwierdzili, że nie mogą dokonać transkrypcji, bo nadrzędną zasadą, którą winni się kierować jest zgodność każdej decyzji z polskim porządkiem prawnym. A tym przypadku, mielibyśmy do czynienia z rażącym ich naruszeniem.

 

Co więcej, w ocenie Sądu Wojewódzkiego pojęcia „rodzicielstwo” i „rodzice” zawsze odnoszą się do osób różnej płci, tj. kobiety i mężczyzny, co wprost wynika także z konstytucyjnej zasady ochrony małżeństwa wyrażonej w przepisie art. 18.

 

W kwietniu 2019 NSA postanowił skierować pytanie do poszerzonego siedmioosobowego składu sędziowskiego, który miał ostatecznie rozważyć czy polskie prawo „dopuszcza transkrypcję zagranicznego aktu urodzenia dziecka, w którym jako rodzice wpisane są osoby tej samej płci”.

 

Więcej o znaczeniu uchwały z 2 grudnia 2019 roku będziemy wiedzieć, gdy NSA opublikuje pisemne uzasadnienie decyzji.

 

Pewne jest, że choć w kwestii gwarancji praw dzieci wychowywanych przez pary tej samej płci polskie sądy zrobiły dziś krok do przodu, to w kwestii interpretacji art. 18 Konstytucji i praw osób LGBT do życia rodzinnego wciąż stoimy w miejscu.

 

 


 

Kwestie dotyczące praworządności w Polsce oraz w całej Unii Europejskiej będziemy dalej monitorować oraz wyjaśniać na łamach Archiwum Osiatyńskiego, a także – po angielsku – na stronie Rule of Law in Poland.

 

Podoba Ci się ten artykuł? Zapisz się na newsletter Archiwum Osiatyńskiego. W każdą środę dostaniesz wybór najważniejszych tekstów, a czasem również zaproszenia na wydarzenia.



Autor


dziennikarz, aktywista LGBTQ i feministyczny. W OKO.press pisze o prawach człowieka, edukacji, społeczeństwie obywatelskim i polityce społecznej. Studiował filozofię na…


Więcej

Opublikowany

2 grudnia 2019







Inne artykuły tego autora

29.11.2019

Będzie wniosek o wyłączenie sędziów neo-KRS ze sprawy Katarzyny gwałconej przez księdza pedofila

27.09.2019

Sąd uchyla zakaz Żuka. „Wolność zgromadzeń pełni doniosłą rolę w demokratycznym państwie prawa”

11.09.2019

Piotrowicz wyłącza mikrofon Bodnarowi. Za to pozwala Pawłowicz przez 7 minut hejtować RPO

31.08.2019

Miesiąc ograniczenia wolności i 20 godzin prac społecznych za napis: „Czas na sąd ostateczny. Wypierdalać”

19.07.2019

Strefy wolne od gejów i lesbijek? Prawnicy: uchwały samorządowców przeciwko osobom LGBT nielegalne

12.07.2019

RPO do MEN: Uczniowie nie wiedzą, czy państwo zagwarantuje im edukację na miarę ich potrzeb

21.05.2019

Bodnar: Uchwały przeciw „ideologii LGBT” godzą w obywateli i mogą naruszać Konstytucję RP

26.03.2019

Drukarz nie obsłuży osób LGBT, za to Trybunał Konstytucyjny obsłuży Ziobrę

14.02.2019

Polowanie na Bodnara. 10 absurdalnych zarzutów zanim uderzyło TVP. Okaż solidarność z RPO!

11.02.2019

Historyczne orzeczenie sądu. Konstytucja nie zabrania małżeństw jednopłciowych

14.12.2018

Rzecznik Praw Zarodka: „od strony prawno-moralnej in vitro jest niegodziwe”

20.11.2018

Prokurator okręgowy zakazuje podwładnym udziału w Tygodniu Konstytucyjnym w szkołach

15.11.2018

Rząd PiS to najgorszy rząd dla osób LGBT od ’89 roku [RAPORT]

14.11.2018

Co z tym faszyzmem? Sprawozdanie rządu wciąż pod kluczem

29.10.2018

Ordo Iuris zastrasza szkoły za Tęczowy Piątek. KPH: służymy wsparciem prawnym

12.10.2018

Marsz Równości przejdzie przez Lublin! Sąd apelacyjny uchyla decyzję prezydenta

10.10.2018

Brudziński nie miał racji. Prokuratura: tęczowe godło nie profanuje symboli narodowych

09.10.2018

Bodnar: Zakaz Marszu Równości w Lublinie to rażące naruszenie praw człowieka

09.10.2018

Pseudonauka i parodia prawa. Wojewoda z PiS uważa, że można zakazać marszu, bo ten zagraża moralności

07.09.2018

Anarchista Zaradkiewicz przeprosił się z Kościołem. Prześwietlamy poglądy nominata Ziobry do SN



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200