Noworoczne życzenia prezydenta Dudy nie dla „zepsutego środowiska sędziowskiego”

Udostępnij

Absolwentka prawa i filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. Publikowała m.in. w Dwutygodniku, Res Publice Nowej i Magazynie Kulturalnym.

Więcej

Andrzej Duda 30 grudnia udzielił TVP Info wywiadu, w którym podsumował polityczne wydarzenia ostatnich miesięcy. Życzył wszystkim Polakom, by "rok 2019 był po prostu dobrym rokiem". Wszystkim, oprócz sędziów. Zdaniem prezydenta to wpływowe środowisko, które posiada rzeczników na całym świecie i jest zepsute od środka



Wywiad wyjątkowy, podsumowujący najważniejsze wątki, bo jego zapis pojawił się nawet na oficjalnej stronie prezydenta. Scenariusz był podobny, co w przypadku życzeń świątecznych od Andrzeja Dudy. Z jednej strony miało być miło, koncyliacyjnie, Prezydent podkreślał, że „opozycja ma prawo krytykować”. Z drugiej strony były sugestie, że niestety „nie wszyscy działają w interesie Polski”.

 

Najwięcej miejsca oczywiście poświęcono sądownictwu i nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym, którą Andrzej Duda podpisał 17 grudnia 2018. Dla „sędziowskiej kasty” Prezydent najwyraźniej ma jeszcze mniej wyrozumiałości niż dla „totalnej opozycji”. Kilka jego stwierdzeń wymaga choćby krótkiego komentarza.

 

Andrzej Duda stwierdził, że projekt ustawy „zanalizował i uznał, że idzie w dobrym kierunku”. Zapewnił również, że „ponieważ jesteśmy członkiem Unii Europejskiej, także był zwolennikiem uznania postanowienia Trybunału”. Deklaracje ze strony prezydenta, że państwo zamierza dotrzymywać traktatowych zobowiązań, niewątpliwie należy przyjmować z ogromną ulgą.

 

Następnie odniósł się w kilku słowach do nowelizacji, opowiadając o niej raczej jako rutynowym posunięciu rządu, a nie spektakularnej kapitulacji: „Jesteśmy suwerennym państwem i to polskie władze uznają to orzeczenie i to polskie władze ustawodawcze dokonują zmian w polskim prawie. Ja jako Prezydent albo akceptuję te zmiany, albo nie. Te oczywiście zaakceptowałem”.

 

Ponownie – całe szczęście, że Prezydent zdecydował się ustawę podpisać. Inaczej kilkugodzinny trud przepychania jej przez Parlament spełzłby na niczym.

 

Przeczytaj też: Prezydent podpisał nowelizację ustawy o SN! Zwycięstwo obrońców praworządności

 

Kto traci przywileje?

 

Sprawa Sądu Najwyższego nie jest oczywiście zawieszona w próżni. Prezydent poświęcił dużo miejsca na tłumaczenie, dlaczego w ogóle potrzeba zmian w sądownictwie i jaką rolę odgrywa w tym historycznym procesie rząd PiS (warto zwrócić uwagę, że Andrzej Duda mówi o rządzie – „my”):

 

„I my, stawiając pewne sprawy, po prostu bronimy interesów Polski i Polaków, tak jak jest, chociażby w sprawie zmian w wymiarze sprawiedliwości. Chcemy, żeby Polacy byli zadowoleni z jego funkcjonowania, a on wymaga zmian. Środowiska sędziowskie się z tym nie zgadzają, ponieważ wiele z nich traci przywileje przy tej okazji”.

 

Ciekawa interpretacja. W przypadku sędziów Sądu Najwyższego sytuacja jest dokładnie odwrotna. Przez postanowienie Trybunału Sprawiedliwości UE PiS musiał przywrócić do orzekania sędziów, których wcześniej przeniósł w stan spoczynku, manipulując wiekiem emerytalnym. Metoda kija tymczasowo się nie sprawdziła, więc pora na marchewkę.

 

PiS mami więc sędziów nowymi przywilejami, jeśli mu ulegną. Ci, którzy mimo postanowienia TSUE, nie zdecydują się na powrót do Sądu Najwyższego, zostaną sowicie nagrodzeni. Uchwalona pospiesznie nowelizacja stanowi bowiem, że usunięci sędziowie, którzy zdecydują się na pozostanie w stanie spoczynku, będą mogli liczyć na emeryturę w wysokości 100 proc. uposażenia zamiast zwyczajowych 75 proc.

 

Sytuacja jest więc zgoła odwrotna, to PiS proponuje niespotykane do tej pory przywileje, byle tylko sędziowie zachowali się po ich myśli.

 

Profesor Łętowska na łamach OKO.press określiła te rozwiązania jako propozycje o charakterze korupcyjnym.

 

Przeczytaj: Prof. Ewa Łętowska: PiS chce skorumpować sędziów SN. Kto się skusi, będzie skompromitowany

 

Widmo komunizmu w głowie Prezydenta

 

Tego argumentu w wywodzie prezydenta zabraknąć nie mogło. PiS do znudzenia powtarza opowieść o potrzebie dekomunizacji polskich sądów.

 

„Następuje też pewna wymiana kadr, bo chcieliśmy, żeby pokolenie sędziów, które ma przeszłość komunistyczną odeszło, dlatego że wielu z tych sędziów było członkami partii komunistycznej – chcemy, żeby to pokolenie odeszło. Opór materii jest ogromny i jest problem” – powtarza za PiS prezydent Duda.

 

Co znaczy wielu? Połowa? Jedna trzecia środowiska? Trzy osoby? Jak wskazywała między innymi Europejska Sieć Rad Sądownictwa w decyzji o zawieszeniu KRS w prawach członka – PiS używa argumentu o „postkomunizmie w sądach” na odlew. Bez danych, bez argumentów, bez jakichkolwiek wyliczeń.

 

Tymczasem średni wiek sędziów sądów powszechnych waha się między 40 a 45 lat. Z kolei sędziowie Sądu Najwyższego przechodzili lustrację w latach 90., choć, jak przyznają eksperci, proces ten nie przebiegał bez zakłóceń i nie został dokończony. Sam fakt orzekania przed 1989 rokiem nie oznacza jednak, że sędziowie wydawali naganne wyroki.

 

Czy pracownicy poczty pracujący przed 1989 rokiem również są „komunistycznymi złogami”?

 

Przeczytaj: Dekomunizacja Sądu Najwyższego to propagandowy wybieg PiS, żeby przejąć SN. Ale paru sędziów nie powinno się w nim znaleźć

 

Zepsute, polityczne sądy

 

„Te niezwykłe demonstracje polityczne środowisk sędziowskich pokazują, że środowiska sędziowskie są zepsute” – orzeka wreszcie Prezydent RP.

 

„Zepsute, czyli pojawia się zarzut przede wszystkim o upolitycznienie” – powtarza za prezydentem rezolutnie pracująca w TVP Ewa Bugała. Andrzej Duda skwapliwie przyznaje jej rację, a następnie kreśli mroczny scenariusz:

 

„Proszę sobie wyobrazić, Pani Redaktor, jak się będzie później czuł człowiek w sprawie związanej z polityką, czy to np. sprawie o zniesławienie, jakieś pomówienie czy choćby w jakiejś sprawie wyborczej, jeżeli ma świadomość, że sędzia, który orzeka w jego sprawie, demonstracyjnie prezentował swoje poglądy polityczne pół roku temu, rok temu czy dwa lata temu. I on wie, że to człowiek, który ma odmienne poglądy polityczne od jego, np. krytyczną ocenę jego działalności politycznej.

 

Jako zawodowy polityk myślę, że taki człowiek będzie czuł co najmniej dyskomfort, mając świadomość tego, że sędzia ma takie poglądy, a nie inne, i on te poglądy zna, bo sędzia je demonstrował. Taka sytuacja nigdy nie powinna mieć miejsca”.

 

Przeczytaj: Duda kilkanaście razy Konstytucję złamał, naciągał, sponiewierał. A teraz chce o niej debatować [raport OKO.press]

 

Trudno nie odnieść wrażenia, że Andrzej Duda mówi przede wszystkim o politykach PiS, którzy po wylewaniu na sędziów wiadra pomyj, mogą mieć obawy, czy kiedyś się to na nich nie zemści. Oczywiście, żeby było jasne: jedyny sąd, przed którym destrukcyjna działalność polityczna powinna mieć znaczenie, to Trybunał Stanu.

 

Jeśli Andrzej Duda kiedykolwiek będzie stroną postępowania, na przykład w sprawie cywilnej, obowiązkiem każdego sędziego będzie zapomnienie tego, co słyszał z ust prezydenta o „nadzwyczajnej kaście”, czy „zepsutym środowisku”. Na tym polega sędziowska niezawisłość.

 

Obywatel zderza się z limuzyną

 

Dla kontrastu Panu Prezydentowi Dudzie i Pani Redaktor Bugale proponujemy inny eksperyment myślowy. Proszę sobie wyobrazić sobie zwykłego, szarego obywatela, w którego samochód uderza limuzyna rządowa. Śledztwo prowadzi prokuratura, którą w ręku trzyma Prokurator Generalny i Minister Sprawiedliwości w jednej osobie.

 

Następnie sprawa ląduje w sądzie, w którym prezes, wiceprezes oraz dyrektor sądu zostali  powołani przez tego samego Ministra Sprawiedliwości. Sędzia orzekający w sprawie przydzielony zostaje poprzez system losujący, którego algorytmu nikt nie zna, a którego administratorem jest Ministerstwo Sprawiedliwości.

 

W razie, gdyby Minister Sprawiedliwości uznał wydany przez sędziego wyrok za niesprawiedliwy, może dojść do postępowania dyscyplinarnego. Postępowanie to będzie prowadził Rzecznik Dyscyplinarny powołany przez… Ministra Sprawiedliwości. Rzecznikiem takim może być każdy sędzia, nie ma co do tego ścisłych kryteriów.

 

Czy opłaca się w tak zorganizowanym systemie sądowym wchodzić w drogę, dosłownie i w przenośni, politykom związanym z partią rządzącą? I czy nie jest to właściwy wymiar upolitycznienia sądów?

 

Przeczytaj też: Prawo do bezstronnego sądu zagrożone – prawdziwa odpowiedź sędziów z Rzeszowa na pytania sądu w Madrycie

 



Autor


Absolwentka prawa i filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. Publikowała m.in. w Dwutygodniku, Res Publice Nowej i Magazynie Kulturalnym.


Więcej

Opublikowany

2 stycznia 2019







Inne artykuły tego autora

19.11.2020

Co PiS zrobi z aborcją?

13.11.2020

„Krzyczeliśmy, że jesteśmy z prasy”. Dlaczego policja spałowała dziennikarzy?

30.10.2020

PiS wprowadzi stan wyjątkowy, by zdławić protesty? Grozi nam poważne ograniczenie demokracji

23.10.2020

Polska piekłem kobiet. PiS i Trybunał Julii Przyłębskiej wprowadzili zakaz aborcji

17.10.2020

„To perwersyjna afirmacja śmierci i cierpienia”. Komisja sejmowa grilluje wniosek do TK o aborcji

15.10.2020

Mężczyźni w garniturach zdecydują za polskie kobiety. Wyrok TK w sprawie aborcji już za 7 dni

14.10.2020

Wycofajcie zakaz aborcji z Trybunału – apeluje ponad 100 organizacji społecznych

08.10.2020

Pierwsze zatrzymanie za akcję pod MEN. Aktywistka przesłuchiwana w prokuraturze

08.10.2020

PiS chce doprowadzić do całkowitego zakazu aborcji. Już tylko 15 dni do wyroku

26.09.2020

Komisja LIBE w PE chce konsekwencji za łamanie praworządności. Mówi m.in. o Polsce

24.09.2020

Sąd: Bodnar ma rację w sporze z TVP. „Jego wypowiedzi były nadzwyczaj wstrzemięźliwe”

04.09.2020

Polska na dnie rankingu OECD. Jesteśmy jednym z najmniej przyjaznych mniejszościom krajów

28.08.2020

Policja nie zajmie się podpaleniem na zgromadzeniu narodowców, bo tęczowa flaga nie jest chroniona

28.08.2020

Woś pisze ustawy rodem z „ugruntowanych demokracji”, a potem demokratycznie pozywa krytyków

22.08.2020

Fake news Wosia. Nie, Sąd Najwyższy USA nie uznał fundacji Sorosa za „międzynarodowe zagrożenie”

15.08.2020

Tęczowa flaga na Min. Sprawiedliwości. „Chciałem, żeby to był czytelny sygnał dla ministra”

13.08.2020

Sąd podtrzymał decyzję Trzaskowskiego o zakazie marszu narodowców w sobotę

13.08.2020

Policja w domach zatrzymanych po proteście w obronie Margot. Prawnik: To forma szykany

11.08.2020

Homofobiczne furgonetki jeżdżą po Polsce. Jakim prawem?

07.08.2020

Nie pamiętam, nie wiem, może? Oto jak w sądzie zeznają pracownicy „Wiadomości” TVP



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200