Morawiecki dementuje fakty. „Ani razu, ani przez moment nie porównywałem do sędziów z czasów Vichy”

Udostępnij

Absolwentka prawa i filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. Publikowała m.in. w Dwutygodniku, Res Publice Nowej i Magazynie Kulturalnym.

Więcej

Mateusz Morawiecki uważa, że porównując rozliczanie kolaborujących sędziów we Francji z reformą sądowniczą PiS wcale nie porównał polskich sędziów do kolaborantów, choć już nie raz sam mówił o "analogiach do sędziów z czasów Petaina". Jak to się dzieje, że tylko Mateusz Morawiecki nie słyszy w swoich słowach tego, co słyszą wszyscy wokół?



„Ale czy musiał pan od razu polskich sędziów porównywać do kolaborantów z Vichy?” – pytają w najnowszym wywiadzie Mateusza Morawieckiego dziennikarze „Polska Times”, Agaton Koziński i Paweł Siennicki.

 

„Rozumiem, że kłamstwo powtarzane tysiąc razy staje się prawdą i panowie w to uwierzyli. Ale ani razu, ani przez moment nie porównałem dzisiejszych sędziów do sędziów z czasów Vichy. Zachęcam do przesłuchania tego, co powiedziałem” – wyjaśnia premier.

 

Ciekawe, że w powszechnym odbiorze słowa Mateusza Morawieckiego były niczym innym, jak przyrównaniem sędziów Vichy do współczesnych polskich sędziów. Aż przychodzi ochota zapytać Mateusza Morawieckiego, jak niegdyś dziennikarz CNN: „Jak to się dzieje, że wszyscy wokół się mylą, a tylko Ty masz rację?”.

 

Przeczytaj: Stenogram rozmowy z Mateuszem Morawieckim, w której szuka on analogii pomiędzy sędziami z czasów rządu Vichy a sędziami polskimi (ang.)

 

Bo „skazywali bohaterów”. Ale kto właściwie skazywał? I kogo?

 

Skoro premier Morawiecki narzeka na to, że słowa zostały wyrwane z kontekstu, chętnie przypomnimy ten kontekst. Iustitia opublikowała stenogram ze spotkania na Uniwersytecie Nowojorskim. Obszerny fragment przeczytać można na stronie Archiwum Osiatyńskiego.

 

Morawiecki serwuje tam zestaw swoich ulubionych opowieści o sędziach. Pojawiają się więc stwierdzenia, że 85 proc. Polaków popiera reformy PiS (już pisaliśmy w OKO.press jak bałamutne jest tu korzystanie z sondaży). Twierdzi również, że:

 

„Jeszcze w latach 90. żyło ponad stu sędziów z czasów stalinizmu i aż do dziś mamy w Polsce ludzi, sędziów i prokuratorów z najmroczniejszych komunistycznych czasów, którzy skazywali naszych bohaterów na karę śmierci”.

 

To manipulacja. Sędziowie, którzy skazywali na karę śmierci w czasach stalinowskich w ogromnej większości już nie żyją (musieliby mieć po minimum 90 lat). W latach 90. byli przedmiotem postępowań, w trakcie których ponad 500 z nich pozbawiono prawa do orzekania po osiągnięciu wieku emerytalnego, a kilkudziesięciu zabrano uposażenia.

 

Wysuwając tak poważne zarzuty Morawiecki powinien podać jakieś przykłady. I je podaje – wywiadzie dla „Polska The Times”.

 

„Dodatkowo podkreślałem i podkreślam to z całą mocą, że komunistyczni sędziowie i prokuratorzy czasów stalinowskich zasługują na najwyższe potępienie.

 

A nie spadł im za bardzo przysłowiowy włos z głowy w czasach III RP.

 

Tak jest choćby w przypadku Stefana Michnika – zbrodniarza w todze, odpowiedzialnego za śmierć wielu polskich patriotów” – sprecyzował Morawiecki. Wymienił – oczywiście zupełnie przypadkowo – nazwisko „Michnik”.

 

Przykład o tyle sensowny, że Stefan Michnik (rocznik 1949) żyje (być może jako jedyny z sędziów skazujących na śmierć). O tyle bezsensowny, że Stefan Michnik wyemigrował do Szwecji w 1969 roku. I że w 2010 roku Wojskowy Sąd Garnizonowy na wniosek IPN wydał nakaz aresztowania go, zamieniony potem na europejski nakaz aresztowania, ale Szwecja odmówiła wydania go.

 

Zarzut braku rozliczeń należałoby w przypadku Stefana Michnika  postawić Królestwu Szwecji.

 

A może „najmroczniejsze komunistyczne czasy, w których skazywano naszych bohaterów” to według premiera stan wojenny?

 

W okresie stanu wojennego wydano sześć (politycznych) zaocznych wyroków kary śmierci. Żadnego nie wykonano. Co więcej, określenie „skazywano naszych bohaterów” również jest nieco na wyrost, bo tylko jeden z nich, Zdzisław Najder, był działaczem opozycyjnym. Trzej pozostali to funkcjonariusze aparatu bezpieczeństwa, a dwaj – zbiegli dyplomaci PRL.

 

Co się stało z sędziami, którzy wydali te wyroki? Z relacji prof. Adama Strzembosza wynika, że jeden z nich orzekał po 89 roku. Chodzi o Stanisława Kosmala (rocznik 1944), który trafił do Izby Wojskowej Sądu Najwyższego. Kosmal od lat znajduje się w stanie spoczynku.

 

Więc nawet jeśli ten jeden przypadek premier miał na myśli, to o ile żyje on „aż do dziś” wśród nas, to nie wydaje wyroków.

 

Przeczytaj: Według Gowina prof. Strzembosz „żałował, że zahamował dekomunizację sądów”. Strzembosz się dziwi i opowiada, jak naprawdę było z rozliczaniem sędziów

 

Przeczytaj: Dekomunizacja Sądu Najwyższego to propagandowy wybieg PiS, żeby przejąć SN. Ale paru sędziów nie powinno się w nim znaleźć

 

Nie powiedział tego, co powiedział?

 

Powróćmy teraz do niesławnego fragmentu o Vichy. Morawiecki opowiada:

 

„Dla mnie to sytuacja porównywalna z tą we Francji post-Vichy. Premier Michel Debre w 1958 oraz Charles De Gaulle całkowicie przebudowali system (…) Zrobił to 15 lat po II wojnie światowej, po upadku Vichy. My to zaczęliśmy robić 25 lat po [upadku komunizmu – przyp. red.]. Wolałbym, żebyśmy to zaczęli robić pięć lat albo pięć minut po tym, gdy zaczęła się transformacja, ale postkomunistyczni sędziowie, postkomunistyczni kapitaliści i postkomunistyczni politycy zdobyli kraj”.

 

Zatem najpierw premier opowiada o sędziach-zbrodniarzach, którzy skazywali na śmierć polskich bohaterów, a następnie argumentuje, że środowisko sędziowskie trzeba oczyścić tak, jak oczyszczano środowisko sędziowskie we Francji po 1958 roku za kolaborację z nazistami. I ci „kaci polskich bohaterów” mają się rymować z sędziami Vichy wysyłającymi francuskich Żydów do obozów Zagłady.

 

Jeśli to nie jest porównanie sędziów-kolaborantów do dzisiejszych sędziów w Polsce, to czym są jego słowa?

 

Zrozumieć metaforę

 

Może być tak, że politycy PiS nie rozumieją, czym jest porównanie lub metafora.

 

W ten sam sposób bowiem ze swoich słów tłumaczył się wicepremier i minister kultury Piotr Gliński, który w wywiadzie dla „Wprost” stwierdził, że „język, którym mówi się o PiS, ma wykluczać, unicestwiać, ma nas odczłowieczać, delegitymizować, mamy być tak traktowani, jak Żydzi przez Goebbelsa. Ma wzbudzać do nas obrzydzenie. W opozycji byliśmy wykluczani, traktowani jak trędowaci”.

 

Gliński w podobny do Morawieckiego sposób tłumaczył, że wcale nie porównywał polityków PiS do Żydów:

 

„Na Miłość Boską! Niezrozumienie, zła wola czy socjotechnika? Mówiłem wyraźnie o jęz. goebbelsowskim, o mechanizmie propagandy, a nie mówiłem – jak kłamie GW – że „PiS jest traktowany przez opozycję jak Żydzi przez Goebbelsa”, co jest tezą szerszą, poważniejszą i oczywiście nieprawdziwą”.

 

Przeczytaj: Nauczyciele jak Wehrmacht, sędziowie jak kolaboranci. Skąd te wojenne fantazje Jakiego i Morawieckiego

 

Morawiecki nie pierwszy raz

 

Sędziowie Vichy pojawiają się zresztą w wypowiedziach Morawieckiego nie pierwszy raz. Głośno było w grudniu 2018 roku o jego wypowiedziach z konferencji prasowej przed spotkaniem z prezydentem Francji, Emmanuelem Macronem. Mówił wtedy:

 

„Akurat tak się zdarzyło, że znam dość dokładnie specyfikę na przykład reformy wymiaru sprawiedliwości we Francji po upadku Francji Vichy, po upadku IV Republiki. Opowiem o tym prezydentowi Macronowi, który na pewno jeszcze lepiej ode mnie zna tę historię”.

 

Następnie wskazał wprost na „analogie” między sędziami PRL i Vichy:

 

„Może zrozumie [Macron], że nie bardzo mi się podoba to, że sędziowie ze stanu wojennego siedzą cały czas jeszcze w składzie SN dzisiaj. (…) Może odczyta pewne analogie do sędziów z czasów marszałka Petain, może trochę to do niego trafi”.

 

Przeczytaj: Porównując reżim Vichy do PRL, Morawiecki obraził jednocześnie i Polaków, i Francuzów. Macron nawet nie skomentował

 


 

Fragment wywiadu w Polska Times

 

W czasie wystąpienia w USA porównał pan polski wymiar sprawiedliwości do sytuacji we Francji, gdzie 15 lat po wojnie Charles de Gaulle porządkował system w kraju, w znacznym stopniu usuwając sędziów związanych z reżimem Vichy. Czy to nie za ostre porównanie?

 

Tak zostało ono przedstawione przez niektóre media w Polsce – ale warto zapoznać się z całym wystąpieniem, z pełną wypowiedzią w danej sprawie, zanim zacznie się je komentować.

 

15 lat po wojnie de Gaulle uznał, że należy gruntowanie przeorać francuski wymiar sądownictwa. Nastąpiła weryfikacja sędziów czy prokuratorów – daleko większa niż te zmiany, które teraz zachodzą w Polsce czy na Węgrzech. Tak poważna zmiana nastąpiła też w Niemczech, gdy RFN połączyła się z NRD i nastąpił gruntowny przegląd sędziów z komunistycznym rodowodem. Tylko 30 proc. sędziów i prokuratorów z NRD utrzymało się w wymiarze sprawiedliwości po zjednoczeniu.

 

Tymczasem w Polsce sędziowie i prokuratorzy, którzy skazywali działaczy opozycji na kary więzienia, po upadku komunizmu mieli się bardzo dobrze. Nie nastąpiło oczyszczenie systemu sprawiedliwości po 1989 r. Ciągle działali w nim ludzie, którzy pracowali w tym systemie także w czasach stalinowskich.

 

Trudno nie łączyć tego z tym, jak system sędziowski działa w Polsce obecnie. Jak wynika z sondaży CBOS i panelu Ariadna z 2017 roku czy pracowni Indicator z 2018 roku od 70 do ponad 80 proc. Polaków uważa, że system sprawiedliwości powinien być głęboko zreformowany.

 

Ale czy musiał pan od razu polskich sędziów porównywać do kolaborantów z Vichy?

 

Rozumiem, że kłamstwo powtarzane tysiąc razy staje się prawdą i panowie w to uwierzyli. Ale ani razu, ani przez moment nie porównałem dzisiejszych sędziów do sędziów z czasów Vichy. Zachęcam do przesłuchania tego, co powiedziałem. Porównywałem konieczność przeprowadzenia reformy wymiaru sprawiedliwości w Polsce do sytuacji w NRD w 1990 r. i do Francji, na początku lat 60. Dodatkowo podkreślałem i podkreślam to z całą mocą, że komunistyczni sędziowie i prokuratorzy czasów stalinowskich zasługują na najwyższe potępienie. A nie spadł im za bardzo przysłowiowy włos z głowy w czasach III RP. Tak jest choćby w przypadku Stefana Michnika – zbrodniarza w todze, odpowiedzialnego za śmierć wielu polskich patriotów.

 


 

Podoba Ci się ten artykuł? Zapisz się na newsletter Archiwum Osiatyńskiego. W każdą środę dostaniesz wybór najważniejszych tekstów, a czasem również zaproszenia na wydarzenia.

 


 

W tym tygodniu obchodzimy drugą rocznicę śmierci profesora Wiktora Osiatyńskiego. Przeczytaj jak działa Archiwum Osiatyńskiego i dlaczego potrzebujemy Twojego wsparcia. Udostępnij zbiórkę znajomym i pomóż nam dalej realizować pomysł Profesora! Dołącz do zbiórki na Archiwum Osiatyńskiego https://pomagam.pl/archiwum2019

 

 



Autor


Absolwentka prawa i filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. Publikowała m.in. w Dwutygodniku, Res Publice Nowej i Magazynie Kulturalnym.


Więcej

Opublikowany

30 kwietnia 2019





Inne głosy w debacie



Inne artykuły tego autora

28.05.2020

Łętowska: Te wybory nie będą konstytucyjne. Ja bym zostawiła szwindel władzy w jego paskudnej nagości

13.05.2020

„Zamieniliście Sasina na Witek”. PiS znów w 10 godzin przepchnął nową ustawę wyborczą

12.05.2020

Prof. Rakowska-Trela: Jedyne wyjście zgodne z prawem, to podanie się prezydenta Dudy do dymisji

01.05.2020

Jak będą wyglądać wybory kopertowe? OKO.press wyjaśnia całą procedurę krok po kroku

28.04.2020

OBWE wylicza błędy ustawy kopertowej: eliminacja PKW, terminy nierealne, brak transparentności

24.04.2020

Polska spada w rankingach wolności słowa i demokracji. Niezależne media potrzebne jak nigdy

23.04.2020

PiS super omnia. Trybunał orzekł, że fikcyjny spór kompetencyjny między SN a Sejmem był prawdziwy

23.04.2020

Trybunał Przyłębskiej o SN: Wykonanie wyroku europejskiego trybunału jest niezgodne z prawem UE

08.04.2020

Minister Emilewicz fantazjuje o wojsku na ulicach i cenzurze mediów

07.04.2020

Już Kaczyński nam zrobi wybory! PiS uchwalił głosowanie pocztowe. Gowin pomógł PiS

06.04.2020

Ustawa kopertowa upada po raz pierwszy. Większość Kaczyńskiego się chwieje

06.04.2020

Jacek „PKW” Sasin. To on zdecyduje jak będą wyglądały wybory

03.04.2020

Przedziwne. Wątpliwe. Niedopuszczalne. Prof. Rakowska-Trela komentuje projekt Gowina

02.04.2020

Zmiana Konstytucji, by odsunąć wybory? Oto cztery powody, dlaczego to plan bezprawny i nieskuteczny

23.03.2020

Prof. Łętowska: Dyskusja o wyborach prowadzona jest w sposób oszukańczy. Szwindel, podmiana etykiety

21.02.2020

Świetny żart Michała Dworczyka: „KRS jest niezależna od polityków”

18.02.2020

„Nie czuję się gorszym sędzią” – mówi Marcin Łochowski z Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN

16.02.2020

Rzecznik KRS uciułał 88 proc. podpisów w Ministerstwie Sprawiedliwości [PRZEŚWIETLAMY LISTY]

12.02.2020

Chcą dyscyplinarek dla… sędziów Izby Dyscyplinarnej. To oni zawiesili sędziego Juszczyszyna

11.02.2020

Izba Kontroli Nadzwyczajnej w białych rękawiczkach zdusi uchwałę SN. Ujawniamy chytry plan władzy



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200