Kodeks karny jedzie do TK. Duda przerzuca odpowiedzialność na Trybunał Julii Przyłębskiej

Udostępnij

Absolwentka lingwistyki stosowanej na Uniwersytecie Warszawskim oraz College of Europe. Zdobywała doświadczenie m.in. w Komisji Europejskiej i na Uniwersytecie Narodów…

Więcej

Andrzej Duda postanowił: nowelizacja kodeksu karnego autorstwa Zbigniewa Ziobry trafi do Trybunału Konstytucyjnego. „To błędna decyzja. Ta ustawa powinna zostać od razu zawetowana, bo jest w oczywisty i jednoznaczny sposób niekonstytucyjna. Pan Prezydent powinien działać jako samodzielny strażnik Konstytucji” – komentuje dr Mikołaj Małecki, karnista z UJ



W piątek 28 czerwca 2019 po południu prezydent Andrzej Duda postanowił odesłać nowelizację kodeksu karnego do kontroli w Trybunale Konstytucyjnym. Nowela od miesięcy zapowiadana przez Ministerstwo Sprawiedliwości trafiła na jego biurko po tym, jak została w ekspresowym tempie przepchnięta przez obie izby polskiego parlamentu.

 

„Tryb postępowania z przedmiotową ustawą wzbudza poważne zastrzeżenia, co do dochowania konstytucyjnych standardów procesu legislacyjnego. Bezpieczeństwo prawne obywatela – szczególnie w tak ważnej materii, jaką jest prawo karne – wymaga, by każdy akt normatywny, w szczególności rangi kodeksowej, został przyjęty zgodnie z procedurą przewidzianą w Konstytucji” – czytamy w komunikacie Kancelarii Prezydenta.

 

Poważne wątpliwości konstytucyjne zgłaszały w tej sprawie już niemal wszystkie znane osobistości świata prawniczego. O prezydenckie weto apelowali profesorowie większości polskich uczelni oraz Rzecznik Praw Obywatelskich. Bo, jak podkreślają eksperci, przy uchwalaniu noweli doszło do złamania art. 38 Regulaminu Sejmu, a tym samym do naruszenia art. 112 Konstytucji.

 

„Cieszymy się, że ustawa została zablokowana i nie wejdzie w życie – przynajmniej nie tak szybko, jak miała wejść, zgodnie dotychczasowym bezprawnym trybem, w ramach którego została przepchnięta w Sejmie” – komentuje dr Mikołaj Małecki, karnista z UJ i członek Krakowskiego Instytutu Prawa Karnego.

 

„To dobrze, że pan prezydent dostrzegł argumenty naukowców i przyjął wątpliwości dotyczące niekonstytucyjnego trybu uchwalenia tej ustawy. Ale źle, że jej nie zawetował, ponieważ stopień naruszeń prawa przy pracach nad nią – zwłaszcza w związku z trybem pracy w Sejmie – jest tak poważny, że niekonstytucyjność jest oczywista. Nie rozumiem, dlaczego nie było weta” – podkreśla Małecki.

 

Zrzucenie odpowiedzialności

Na to, że ustawa trafi do TK zanosiło się już od kilku dni. Osoby związane z władzą PiS zaczęły nieśmiało krytykować tryb sejmowych prac nad kodeksem. O złamaniu Regulaminu Sejmu i konieczności kontroli konstytucyjności w Trybunale mówili m.in. przewodniczący KRS sędzia Leszek Mazurminister w KPRM Andrzej Dera oraz rzecznik rządu Piotr Müller.

 

Zdaniem dr. Mikołaja Małeckiego jest to jednak przedłużanie dyskusji nad ustawą, która jest w całości niekonstytucyjna.

 

„Ta ustawa powinna zostać od razu zawetowana. Obawiam się, że skierowanie jej do Trybunału Konstytucyjnego jest próbą odsunięcia problemu w czasie albo zrzucenia odpowiedzialności na TK. Pan prezydent powinien być samodzielnym strażnikiem konstytucji” – tłumaczy Małecki.

 

Jak orzeknie TK? Karnista uważa, że Trybunał działający zgodnie z prawem na pewno stwierdziłby niekonstytucyjność noweli Ziobry.

 

„Jeżeli więc Trybunał będzie działał ze wszystkimi standardami państwa prawa, to ta ustawa nigdy nie wejdzie w życie. W normalnych warunkach TK może bowiem podjąć tylko jedną decyzję – stwierdzić, że ta ustawa jest w całości sprzeczna z Konstytucją. Środowisko naukowe wskazywało na to od początku” – wskazuje Małecki.

 

Wątpliwości do TK

Karnista ubolewa, że Andrzej Duda nie zdecydował się samodzielnie zablokować tej ustawy, zgłaszając do niej weto. Orzeczenia TK nie można być bowiem pewnym. Zwłaszcza, jeżeli o tej sprawie będą decydowali tzw. „dublerzy”, czyli sędziowie wybrani do Trybunału przez PiS na miejsca już obsadzone.

 

„Istnieją poważne wątpliwości prawne co do tego, czy niektóre osoby zasiadające w TK posiadają w ogóle przymiot sędziego tego Trybunału. Więc ich ewentualna obecność w składzie orzekającym w tej sprawie spotęguje jedynie chaos prawny. Bo nigdy nie będziemy mieli pewności, czy mieliśmy w ogóle do czynienia z rozstrzygnięciem TK” – tłumaczy prawnik.

 

Kryzys wokół TK był i do dziś pozostaje kluczowym elementem demontażu państwa prawa w efekcie „reform” PiS. Do usunięcia z Trybunału sędziów-dublerów i opublikowania zaległych wyroków regularnie wzywa Polskę m.in. Komisja Europejska.

 

Trybunał, którego przewodniczącą jest przychylna władzy PiS sędzia Julia Przyłębska już kilkakrotnie orzekał po myśli rządu. W marcu „zalegalizował” upolitycznioną Krajową Radę Sądownictwa, a niedawno przychylił się do interpretacji prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry, de facto tworząc w Polsce „klauzulę sumienia” w usługach.

 

Co z prezesem Orlenu?

Andrzej Duda ma do kodeksu Ziobry także zastrzeżenia merytoryczne. A dokładnej jedno, choć prawnicze analizy wskazywały na dziesiątki błędów i niedociągnięć. Prezydentowi nie spodobała się nowa definicja „osoby pełniącej funkcję publiczną” i chce, by także to skontrolował TK.

 

„Uzasadnione wątpliwości wzbudza także uchwalone brzmienie art. 115 § 19 k.k. definiujące pojęcie »osoby pełniącej funkcję publiczną«. Z perspektywy zasady równości, należy poddać przepis ten kontroli w zakresie, w jakim różnicuje sytuację prawną osób zajmujących stanowiska określone w zdaniu wstępnym art. 115 § 4 pkt 4 w zależności od tego, czy pełnią swoje funkcje w spółce handlowej, w której udział Skarbu Państwa, jednostki samorządu terytorialnego lub państwowej osoby prawnej przekracza łącznie albo w odniesieniu do każdego z tych podmiotów 50 proc. kapitału zakładowego lub 50 proc. liczby akcji” – napisano w komunikacie.

 

To ten sam przepis, na który uwagę zwrócili prawnicy z Krakowskiego Instytutu Prawa Karnego w 110-stronicowej analizie kodeksu po poprawkach Senatu. Nowy przepis zwalniałby z odpowiedzialności karnej za łapówkarstwo w sektorze publicznym prezesów wielu firm, w których udział Skarbu Państwa jest mniejszy niż 50 proc., np. Orlenu. Ich argumenty przytaczali podczas sejmowej debaty 13 czerwca posłowie opozycji.

 

W sobotę 15 czerwca Ministerstwo Sprawiedliwości oskarżyło krakowskich karnistów o kłamstwo i zapowiedziało pozew cywilny. Dwa dni później wycofało się jednak z tego pomysłu.

 

„Z komunikatu wynika, że prezydent ma wątpliwości dotyczące przepisu, na który od początku zwracaliśmy uwagę w opiniach KIPK, a którego dotyczył też później komunikat MS o zapowiedzi pozwu. Widać po raz kolejny, że argumenty merytoryczne zwyciężyły nad emocjonalnymi posunięciami zwolenników nowelizacji” – cieszy się Mikołaj Małecki.



Autor


Absolwentka lingwistyki stosowanej na Uniwersytecie Warszawskim oraz College of Europe. Zdobywała doświadczenie m.in. w Komisji Europejskiej i na Uniwersytecie Narodów…


Więcej

Opublikowany

28 czerwca 2019





Inne głosy w debacie



Inne artykuły tego autora

21.11.2020

Weto Morawieckiego nie ma sensu? Projekt „pieniądze za praworządność” raczej nie zagrozi rządowi PiS

20.11.2020

PiS łagodzi ton i rozważa kompromis z Unią. Ziobro szantażuje i nie odpuszcza

18.11.2020

Unia chce narzucić Polsce małżeństwa homoseksualne? Trzy fałsze PiS o wecie budżetu UE

17.11.2020

Rząd PiS wstępnie wetuje budżet UE. Wyjaśniamy, co będzie, jeśli nie wycofa się z tej decyzji

13.11.2020

Morawiecki i Kaczyński chcą wetować. Stracimy miliardy, by Ziobro nadal mógł trzymać sądy w kagańcu?

11.11.2020

Ziobryści na wojennej ścieżce z UE i Niemcami. W imię narodowej dumy zrezygnujemy z miliardów euro?

10.11.2020

PILNE. Polska Babcia już na wolności. Dostała zarzuty karne

09.11.2020

Ziobryści kontratakują i biją w Morawieckiego: żądają weta budżetu UE, by walczyć z „lewacką agendą”

05.11.2020

To już pewne: fundusze UE będą powiązane z praworządnością. Rząd PiS tego nie zatrzyma

28.10.2020

Przemoc, upokorzenia, brak kontaktu z prawnikiem. Polska łamie prawa zatrzymanych [RADA EUROPY]

27.10.2020

Poseł z listy hańby kandydatem PiS na RPO. Bartłomiej Wróblewski uzasadniał zakaz aborcji w TK

24.10.2020

Zachodnie media o TK i aborcji: „Wyrok na życzenie rządzących ultrakatolickich nacjonalistów”

21.10.2020

72 proc. Polek i Polaków przeciwko Kaczyńskiemu. Chcą lepszej ochrony wartości Unii

17.10.2020

Sprzeciw RPO. Nie chce, by w jego sprawie w TK orzekali były poseł PiS Piotrowicz i sędzia „dubler”

16.10.2020

Kaczyński grozi wetem budżetu UE. To pozbawi całą Europę pieniędzy na walkę z koronakryzysem

14.10.2020

„W Unii Europejskiej nie ma miejsca na dyskryminację osób LGBT+”. KE odpowiada na apel 76 twórców

12.10.2020

Komisja Wenecka alarmuje: jeśli Przyłębska usunie Bodnara, prawa człowieka będą zagrożone

12.10.2020

„Propozycja Niemiec jest słaba”. Musimy trzymać się wartości UE, które Polska i Węgry łamią [WYWIAD]

07.10.2020

PE za zaostrzeniem mechanizmu „fundusze za praworządność” mimo lamentu europosłów PiS

03.10.2020

Niemka chce zagłodzić Polskę i Węgry? Prawica w amoku po słowach wiceprzewodniczącej PE



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200