Kontrola w TK, autopoprawki i konsultacje po fakcie. Rząd próbuje łatać dziurawy kodeks karny Ziobry

Udostępnij

Absolwentka lingwistyki stosowanej na Uniwersytecie Warszawskim oraz College of Europe. Zdobywała doświadczenie m.in. w Komisji Europejskiej i na Uniwersytecie Narodów…

Więcej

Prezydencki minister Andrzej Dera przyznaje, że uchwalając nowelę kodeksu karnego złamano Regulamin Sejmu i działano "zbyt pospiesznie". Lekarstwo? Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej. Obrazu chaosu przy pracach nad ustawą dopełniają "pozorowane" konsultacje publiczne i rządowe autopoprawki do projektu, który czeka jeszcze na podpis prezydenta



Kolejny przedstawiciel władzy PiS decyduje się na krytykę zmian w kodeksie karnym.

 

Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta Andrzej Dera zabrał głos w programie „Rozmowa Piaseckiego” TVN24 25 czerwca. Zapytany, czy dostrzega, że podczas prac nad nowelizacją kodeksu karnego „podeptano Regulamin Sejmu”, odpowiedział:

 

„Tak, dostrzegam”. Dodał, że w jego odczuciu nowelizację przyjęto „zbyt pospiesznie”.

 

„Czasami w polityce emocje (…) powodują to, że nie zważając na pewne zapisy, tworzy się prawo, wszystkie koalicje to robiły” – podkreślił Dera. Przypomniał, że prezydent Duda ma „konstytucyjny czas” do 5 lipca na podjęcie decyzji, co zrobić z ustawą, która trafiła na jego biurko.

 

Prezydencki minister odniósł się też listu 158 wybitnych profesorów prawa (i nie tylko), którzy zaapelowali do Andrzeja Dudy o weto nowego kodeksu.

 

„Różne opinie trafiają do kancelarii, do prezydenta. Jedynym organem od orzekania tego, czy zostały naruszone standardy konstytucyjne, jest Trybunał Konstytucyjny. Tylko on ma prawo powiedzieć, czy coś jest konstytucyjne, czy nie” – oznajmił Dera.

 

W środę 26 czerwca w „Graffiti” Polsat News wtórował mu nowy rzecznik rządu Piotr Müller.

 

Wszystko wskazuje, że obóz rządzący przygotowuje grunt pod odesłanie kodeksu Ziobry do kontroli TK. Bo złamanie Regulaminu Sejmu – na które wskazują już niemal wszyscy znani prawnicy – wiąże się z naruszeniem art. 112 Konstytucji. Regulamin złamano, gdy Marszałek Sejmu uznał projekt za „niekodeksowy” i skierował do standardowego procedowania zamiast poddać go specjalnej, wydłużonej procedurze.

 

TK czyli wątpliwe panaceum

O tym, że jedynie kontrola konstytucyjności w TK będzie w stanie „uleczyć” nowelę przeforsowaną przez resort Zbigniewa Ziobry mówił ostatnio przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa sędzia Leszek Mazur.

 

„Są tu zastrzeżenia, co do których zasadniczo prezydent ma możliwość stanowczego wypowiedzenia się – albo poprzez podpisanie, ale w tej sytuacji bardziej prawdopodobne wydaje się, że będzie jakiś rodzaj kontroli konstytucyjnej” – stwierdził sędzia Mazur.

 

Przypomnijmy: przewodniczącą Trybunału jest sędzia Julia Przyłębska, blisko zaprzyjaźniona z rządem PiS. A wyroki Trybunału mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne. Jeżeli TK orzeknie, że przy uchwaleniu kodeksu nie doszło do złamania Konstytucji, rząd będzie mógł zasłaniać się tym wyrokiem w przyszłości.

 

Problem w tym, że wątpliwości konstytucyjne budzi obecnie konstrukcja samego Trybunału. Zasiadają w nim sędziowie powołani na stanowiska już zajęte, tzw. „dublerzy”. Wyroki wydane przez składy z ich udziałem są przez uznane autorytety prawnicze uznawane za orzeczenia non existens, nieistniejące.

 

Uwikłanie niekonstytucyjnego TK w sprawę niekonstytucyjnego kodeksu karnego dopełni obrazu „ustrojowej tragifarsy”, w której poruszają się obecnie polskie władze.

 

Konsultacje x2

Ale złamanie Regulaminu Sejmu, które ma naprawić TK, to nie jedyne proceduralne potknięcie, które przytrafiło się nowemu kodeksowi. Projekt zgłoszono jako rządowy, a jego przygotowaniem zajmowało się Ministerstwo Sprawiedliwości. Oznacza to, że nowelę trzeba było uzgodnić  z pozostałymi ministerstwami i skierować do konsultacji publicznych.

 

Po raz pierwszy Ministerstwo Sprawiedliwości poprosiło o opinię pod koniec stycznia 2019 roku. To wtedy, wkrótce po zabójstwie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, Zbigniew Ziobro zapowiedział zaostrzenie kar w kodeksie. Propozycje zmian zebrały wówczas szereg krytycznych ocen – m.in. od Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i Konfederacji Lewiatan.

 

Projekt lekko skorygowano i skierowano z uzasadnieniem do ponownych konsultacji w kwietniu. Na stronie Rządowego Centrum Legislacji ponowne oceny noweli opublikowano jednak dopiero 30 maja. Czyli już po tym, jak uchwalił ją Sejm (16 maja) i poprawił Senat (24 maja).

 

Informację tę podał po raz pierwszy dr Bohdan Widła na swoim facebookowym blogu „Ceiling Sejm – Kot Sejmowy„.

 

Złamane terminy

Ministerstwu tak spieszyło się, by przegłosować nowelę w ramach „walki z pedofilią” po premierze filmu „Tylko nie mów nikomu”, że nie dochowało 14-dniowego terminu na konsultacje publiczne.

 

W piśmie z 18 maja (dwa dni po tym, jak Sejm uchwalił projekt Ziobry) prezes Sądu Okręgowego w Szczecinie Maciej Strączyński informuje prezes Sądu Apelacyjnego, że nie zamierza dalej zbierać opinii sędziów. Teoretycznie czas na odpowiedź sędziowie ze Szczecina mieli do 21 maja.

 

„Projekt […] został z przyczyn politycznych skierowany do Sejmu bez oczekiwania na wyniki konsultacji i w pośpiechu uchwalony 16 maja br. […]

 

Proszę o przekazanie Panu Ministrowi, że sędziowie w okręgu szczecińskim orzekający w pionie karnym […] nie mają czasu na uczestniczenie w pozorowanych konsultacjach, co do których nikt z grona władz nawet nie udaje, że chce się z nimi zapoznać” – czytamy w piśmie sędziego.

 

„Rzuca się w oczy, że projekt opracowywany był od 2016 r. […], zatem gdyby ktokolwiek chciał go z sędziami skonsultować, miał na to dość czasu” – podkreśla Strączyński.

 

„Powstrzymam się natomiast od przekazywania Panu Ministrowi opinii, jakie obecnie są w gronie sędziów tak demonstracyjnie zlekceważonych wygłaszane. Nie sądzę zresztą, by był nimi zainteresowany” – dodaje.

 

Zarzuty merytoryczne

Do projektu zgłoszono przytłaczającą liczbę uwag merytorycznych.

 

Projekt wielokrotnie krytykował Rzecznik Praw Obywatelskich, a Helsińska Fundacja Praw Człowieka uznała go za „populizm penalny”. Miażdżące opinie wydali karniści z Krakowskiego Instytutu Prawa Karnego. Z niektóre fragmenty Ministerstwo Sprawiedliwości chciało nawet ich pozwać. Poważne błędy wytykają projektodawcom uczeni, którzy apelują do Andrzeja Dudy o weto zmian w kodeksie.

 

Z opublikowanych 30 maja opinii i uwag wynika, że nowela Ziobry budzi sceptycyzm także wewnątrz obozu władzy. W piśmie z 17 kwietnia Ministerstwo Spraw Zagranicznych alarmuje, że wprowadzana kara bezwzględnego dożywocia może zostać uznana za sprzeczną z art. 3 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. A tym samym podważona przed Trybunałem w Strasburgu.

 

Podobne uwagi, zgłaszane podczas sejmowej debaty 13 czerwca przez posłów i posłanki opozycji, zbywał wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł.

 

„Co do zasady negatywną” opinię o zmianach w kodeksie 10 maja wydała Krajowa Rada Sądownictwa.

 

„Projektowane zmiany, oddziałując na całość regulacji, dają obraz propozycji motywowanych brakiem zaufania do sądu. […] Ewidentna próba pozbawienia sądu znacznej części uznaniowości, zdaniem Rady, zasługuje na zdecydowaną krytykę” – pisze w piśmie do Ziobry przewodniczący KRS.

 

Nowelizacja nowelizacji

Ale choć Ministerstwo Sprawiedliwości niewiele robi sobie z krytyki (a wręcz próbuje za nią karać), ugięło się w jednym przypadku. Zamierza… znowu znowelizować kodeks, gdy tylko pierwsza nowelizacja dojdzie do skutku.

 

W odpowiedzi na apele Naczelnej Rady Lekarskiej oraz Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych, rząd chce złagodzić zaostrzoną dopiero co karę za nieumyślne spowodowanie śmierci z art. 155 k.k. Centrum informacyjne przy KPRM poinformowało o tym 18 czerwca, pięć dni po tym, jak Sejm przyjął nowelę po zmianach w Senacie.

 

Wcześniej maksymalną karą za to przestępstwo było 5 lat pozbawienia wolności. Gdy górna granica wynosi 8 lat więzienia lub mniej, sądy mogą zasądzić karę ograniczenia wolności albo grzywny. Robiły tak często w przypadku błędów lekarskich.

 

W nowym kodeksie górna granica kary miała zostać podniesiona do 10 lat więzienia. Lekarze, pielęgniarki oraz specjaliści prawa karnego wskazywali, że sądy nie będą mogły w takich sprawach orzekać kary grzywny, a pracownik ochrony zdrowia bezwarunkowo trafi do więzienia za swój błąd.

 

Ministerstwo Sprawiedliwości próbowało tłumaczyć, że zmiana dotyczyć będzie jedynie „pospolitych przestępców”. Ostatecznie zdecydowało się na poprawkę. Górna granica kary wynosić ma 8, a nie 10 lat.

Treść zmian nie została jeszcze podana do publicznej wiadomości. Rząd zamierza dołączyć ją do mniejszego projektu nowelizującego kodeks, zgłoszonego w kwietniu 2019 roku. Sejm zajmie się nim najpewniej już po tym, jak prezydent zadecyduje, co zrobić z nowelą Ziobry.


Podoba Ci się ten artykuł? Zapisz się na newsletter Archiwum Osiatyńskiego. W każdą środę dostaniesz wybór najważniejszych tekstów, a czasem również zaproszenia na wydarzenia.



Autor


Absolwentka lingwistyki stosowanej na Uniwersytecie Warszawskim oraz College of Europe. Zdobywała doświadczenie m.in. w Komisji Europejskiej i na Uniwersytecie Narodów…


Więcej

Opublikowany

26 czerwca 2019





Inne głosy w debacie



Inne artykuły tego autora

31.08.2021

Prawny polexit w TK odroczony. RPO Marcin Wiącek domaga się wyłączenia jednego z sędziów

13.08.2021

Działania pozorowane i chaos w SN. Sędziowie Izby Karnej przejmą część spraw Izby Dyscyplinarnej

12.08.2021

Prezes Manowska wbrew TSUE odmraża Izbę Dyscyplinarną

03.08.2021

Izba Dyscyplinarna SN rusza z dyscyplinarkami. Ignoruje orzeczenia TSUE

30.07.2021

Manowska już nie chce wojny z Unią. Namawia rządzących do wykonania orzeczeń TSUE

29.07.2021

Ziobro chce podważyć Europejską konwencję praw człowieka. Wzywa na pomoc TK Przyłębskiej

29.03.2021

Niemiecki Trybunał spełni marzenie Ziobry? Wstrzymał ratyfikację Funduszu Odbudowy UE

26.03.2021

PE stawia ultimatum: Komisja ma natychmiast uruchomić mechanizm „pieniądze za praworządność”

11.03.2021

Polska skarży do TSUE mechanizm „pieniądze za praworządność”. Po to, żeby Ziobro spał spokojnie?

07.03.2021

RPO chce wyłączenia Przyłębskiej ze składu orzekającego w TK. Chodzi o wypowiedzi jej męża

26.02.2021

Wiceszef Ordo Iuris nie będzie doradzał UE ws. LGBT. Trwa postępowanie wyjaśniające

26.02.2021

I Prezes SN robi zamach na jawność. Ograniczy dostęp do informacji o nadużyciach władzy

25.02.2021

Wiceprezes Ordo Iuris doradza UE m.in. w sprawach LGBT. Jak to się stało?

11.02.2021

Europa reaguje. Wiceszefowa KE o proteście mediów w Polsce: „Czarne ekrany mówią bardzo wiele”

09.02.2021

Eurodeputowani o Polsce po wyroku TK: „Kraj niczym dystopijna republika Gilead”

29.01.2021

„Polska jedynym takim krajem w historii najnowszej UE” – zagraniczna prasa po publikacji wyroku TK

25.01.2021

Knebel dla pracowników MSZ. PiS wprowadza „tajemnicę dyplomatyczną”

21.01.2021

Min. Wójcik o zsyłce niezależnych prokuratorów: za PO też były delegacje. Nie takie i nie tyle

13.01.2021

Kaja Godek nazwała osoby LGBT „zboczeńcami”. Dziś wygrała w sądzie. „Państwo nas nie chroni”

08.01.2021

Trybunał Konstytucyjny na wczasach. W 2019 roku orzekał najrzadziej od 20 lat [WYKRESY]



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200