Adam Bodnar wygrał proces z TVP. Nie musi jej przepraszać za słowa po zabójstwie Adamowicza

Udostępnij

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 roku dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 roku…

Więcej

Stołeczny sąd orzekł, że Adam Bodnar miał prawo krytykować TVP po zabójstwie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. A jako Rzecznik Praw Obywatelskich ma ustawowy obowiązek mówić o mowie nienawiści, która też spotkała Adamowicza. Wyrok to spektakularna porażka telewizji Jacka Kurskiego



Taki mocny w wymowie wyrok wydał w piątek sędzia Michał Chojnacki z Sądu Okręgowego w Warszawie.

 

Sędzia orzekł, że Adam Bodnar nie naruszył dobrego imienia i renomy TVP. Dlatego oddalił pozew TVP oraz żądanie od Bodnara przeprosin i wpłaty 25 tys. zł na rzecz WOŚP.

 

Telewizja Polska pozwała Adama Bodnara o ochronę dóbr osobistych za słowa z wywiadu dla Onetu, z 16 stycznia tego roku. Bodnar udzielił wywiadu dla dziennikarza Andrzeja Stankiewicza. Stało się to kilka dni po zabójstwie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.

 

Przeczytaj też: TVP pozywa Adama Bodnara. RPO: „To próba zamknięcia mi ust”

 

Bodnar: „To może być uznane jako mowa nienawiści w stosunku do określonego polityka”

 

Dziennikarz pytał o stanowisko do przetaczającej się wtedy przez Polskę dyskusji o tym, kto jest winny śmierci prezydenta Gdańska. Dziennikarz dociekał, w jakim stopniu mowa nienawiści wobec Adamowicza przyczyniła się do zabójstwa. Bodnar odpowiadał ogólnie, nic nie przesądzając. Mówił, że to musi ostatecznie ocenić sąd. Dlatego dziennikarz zadał pytanie wprost.

 

„Czy sposób, w jaki w ostatnich miesiącach telewizja publiczna mówiła o Pawle Adamowiczu, mógł mieć wpływ na to, co się stało? Czy Pan ich obwinia?” – zapytał dziennikarz. Powołał się na analizę Onetu o licznych materiałach TVP uderzających w Adamowicza.

 

„Czy Pan uważa, że TVP przyczyniła, się do tego, co się stało?” – dociekał dziennikarz.

 

Bodnar odpowiedział: „Musiałbym być w głowie Pana Stefana W. [zabójcy Adamowicza-red.]”.

 

Dziennikarz: „Inaczej zapytam. Czy to była mowa nienawiści wobec Adamowicza?”

 

Bodnar: „To może być uznane jako mowa nienawiści w stosunku do określonego polityka. Co więcej musimy zwrócić uwagę, tu czuje się kompetentny, do jakich mediów potencjalnie mógł mieć dostęp Pan Stefan W. Jeżeli on był zamknięty [w zakładzie karnym – red.] to on korzystał z telewizji naziemnej. Czyli nie ma dostępu do internetu, nie ma dostępu do telewizji kodowanej (…) kanał informacyjny, który jest nadawany przez całą dobę, to jest TVP Info. Inne telewizje są, ale to jest pół godziny dziennie”.

 

Dziennikarz: „Czy Pan sugeruje, że on siedział w celi i się nakręcał, bo mu włączyli TVP Info?”

 

Bodnar: „Ja tego nie wiem, czy tak było, bo trzeba by było to przeanalizować. Ale moim zdaniem to jedna z tych kwestii, którą należałoby wyjaśnić. Jakie mogą być konsekwencje z powodu braku do pluralizmu poglądów i czy to mogło mieć wpływ na zachowanie. Ja nie wykluczam takiej tezy”.

 

Cały wywiad z Bodnarem można obejrzeć pod tym adresem.

 

Bodnar pozwany jako osoba fizyczna

 

Telewizja publiczna uważa, że Bodnar naruszył jej dobra osobiste mówiąc, że sposób w jaki TVP robiło materiały o Adamowiczu, to mowa nienawiści, oraz że sugerował, że zabójca Adamowicza mógł mieć w celi dostęp tylko do TVP Info i mogło to mieć wpływ na jego zachowanie. Dlatego domagała się przeprosin w Onecie i wpłaty 25 tys. zł na WOŚP. Zarzuciła Bodnarowi nierzetelność, która uderza w renomę publicznej telewizji.

 

TVP pozwała Adama Bodnara jako osobę fizyczną, a nie jako Rzecznika Praw Obywatelskich, choć w takim charakterze udzielił on wywiadu.

 

Pełnomocnik Bodnara: To próba powstrzymania RPO

 

Proces w tej sprawie zaczął się w ubiegłym tygodniu, a w piątek odbyła się druga rozprawa.

 

Pełnomocnik TVP mec. Bartłomiej Braun przekonywał na niej, że Bodnar udzielił wywiadu Onetowi jako osoba prywatna. Mówił, że wywiad był trzy dni po śmierci Adamowicza i jeśli Bodnar chciałby zajmować stanowisko jako Rzecznik Praw Obywatelskich, to powinien posiadać sprawdzoną przez jego urząd wiedzę na ten temat. A mógł ją tylko uzyskać drogą formalną, zadając pytania do stosownych organów na piśmie. Pełnomocnik TVP przekonywał, że w 3 dni uzyskanie wiedzy drogą formalną jest niemożliwe.

 

„Rzecznik zgodnie z rotą ślubowania ma działać starannie. Trudno przyjąć, że zbadał z urzędu całą sprawę” – mówił na rozprawie pełnomocnik TVP.

 

Dlatego wypowiedź Bodnara uznano jako prywatną i pozwano go jako osobę fizyczną. Mec. Braun zarzucił ponadto, że wypowiedzi Bodnara były nierzetelne i nieprawdziwe.

 

Pełnomocnik Bodnara mec. Sandra Wieczorek przekonywała sąd, że pozwanym powinien być Adam Bodnar, ale jako Rzecznik Praw Obywatelskich. Bo w takim charakterze udzielił wywiadu. W jej ocenie pozew przeciwko osobie fizycznej ma wywołać efekt mrożący i jest to próba powstrzymania Rzecznika Praw Obywatelskich przed formułowaniem krytyki.

 

Podkreślała, że w wywiadzie Bodnar mówił o sprawach, którymi zajmuje się jego urząd. A TVP musi liczyć się z krytyką. Dodała, że Bodnar nie wypowiadał się o TVP kategorycznie, a jedynie mówił o wątpliwościach.

 

„Działalność programowa TVP uzasadnia formułowanie wobec niej tych wątpliwości” – dodała.

 

Sąd oddalił wnioski obu stron o przesłuchanie świadków oraz wniosek o zapytanie zakładu karnego, jaką telewizję oglądał zabójca Adamowicza. Po krótkiej przerwie sąd wydał wyrok.

 

Przeczytaj też: Prof. Łętowska: „Działanie TVP wobec Adama Bodnara to szykana”. Tarcza prawa zamieniona w oręż

 

Bodnar nie naruszył dóbr TVP, nawet jako osoba prywatna

 

Sędzia Michał Chojnacki oddalił pozew TVP i zasądził od niej zwrot kosztów procesu. Sędzia uznał, że Adam Bodnar udzielił wywiadu jako Rzecznik Praw Obywatelskich, ale TVP mogła go pozwać jako osobę fizyczną. Powołał się na orzecznictwo Sądu Najwyższego, które w sytuacji, gdy ktoś wypowiada się w imieniu urzędu, dopuszcza możliwość pozwania wypowiadającego się jako osobę prywatną, albo jako organ, który reprezentuje.

 

Sąd orzekł jednak, że Bodnar – nawet jako osoba fizyczna – nie naruszył dóbr osobistych TVP, dlatego oddalił pozew.

 

Sędzia, uzasadniając ustnie wyrok, podkreślał, że Bodnar w wywiadzie nie mówił kategorycznie, że TVP Info miała wpływ na zabójcę Adamowicza. Mówił, że trzeba to zbadać. Zaś słowa Bodnara, że w zakładzie karnym jest tylko jeden kanał telewizji informacyjnej, nie wpływają na pogorszenie wizerunku TVP.

 

Sędzia obalił też twierdzenie TVP, że Bodnar przypisał jej mowę nienawiści. Uzasadniał, że nie można wyrwać z kontekstu krótkiej wypowiedzi Bodnara. Tym bardziej że padła ona w odpowiedzi na pytania dziennikarza, który pytał o odpowiedzialność TVP. I Bodnar na tak zadane pytanie musiał odpowiedzieć.

 

”Nie udzielił konkretnej wypowiedzi, że była to mowa nienawiści wobec Adamowicza. Mówił, że nie wie, że wydaje mu się. To była opinia, a nie wypowiedź o fakcie” – podkreślał sędzia.

 

Sąd całą wypowiedź Bodnara uznał jako opinię, a nie wypowiedź o faktach. A orzecznictwo sądowe dopuszcza opinie, w ramach wolności słowa.

 

„Dlatego nie mogą być traktowane jako naruszenie dóbr osobistych TVP. Bo charakter wypowiedzi ich nie narusza” – uzasadniał wyrok sędzia. Dodał, że telewizja publiczna podlega krytyce i można publiczne dyskutować o jej programach oraz treściach, w kontekście tego, czy są one mową nienawiści.

 

Przeczytaj też: Helsińska Fundacja Praw Człowieka: Pozywając krytyków TVP tłumi debatę publiczną

 

To mowa nienawiści narusza porządek prawny

 

„To głos w debacie publicznej, która jest niezbędna w demokratycznym państwie prawa” – podkreślał sędzia. Zaznaczał też, że Bodnar udzielił wywiadu jako Rzecznik Praw Obywatelskich. A Rzecznik ma ustawowy obowiązek sygnalizować naruszenia praw obywatelskich. Takim naruszeniem jest mowa nienawiści, o której mówił w Onecie. Sędzia wskazał, że akceptacja mowy nienawiści prowadzi do utrwalania uprzedzeń.

 

„Rzecznik Praw Obywatelskich ma obowiązek podejmować działania, które nie akceptują mowy nienawiści” – powiedział na koniec wyroku sędzia Michał Chojnacki.

 

I dodał, że to mowa nienawiści narusza porządek prawny, a nie rozważania, czy jest gdzieś obecna np. w materiałach TVP.

 

Wyrok nie jest prawomocny. Na jego ogłoszeniu byli tylko pełnomocnicy obu stron procesu, OKO.press i TVP Info.

 


 

Podoba Ci się ten artykuł? Zapisz się na newsletter Archiwum Osiatyńskiego. W każdą środę dostaniesz wybór najważniejszych tekstów, a czasem również zaproszenia na wydarzenia.

 


 

W tym tygodniu obchodzimy drugą rocznicę śmierci profesora Wiktora Osiatyńskiego. Przeczytaj jak działa Archiwum Osiatyńskiego i dlaczego potrzebujemy Twojego wsparcia. Udostępnij zbiórkę znajomym i pomóż nam dalej realizować pomysł Profesora! Dołącz do zbiórki na Archiwum Osiatyńskiego https://pomagam.pl/archiwum2019

 



Autor


Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 roku dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 roku…


Więcej

Opublikowany

24 maja 2019





Inne głosy w debacie



Inne artykuły tego autora

16.10.2019

Sąd broni prawa do protestów przeciwko narodowcom, a prokurator broni narodowców

15.10.2019

Rzecznik dyscyplinarny Przemysław Radzik ściga znaną dziennikarkę Ewę Siedlecką

15.10.2019

Rzecznik dyscyplinarny Michał Lasota, który ściga sędziów, ma ponad 350 zaległych spraw do osądzenia

14.10.2019

Nie musi przepraszać PiS za słowa „Tak działa państwo mafijne”. Dziennikarz „Wyborczej” wygrał w SN

10.10.2019

PiS eliminuje niezależnych sędziów. Sądy mają być pasem transmisyjnym władzy

09.10.2019

Znowu sądzą Krzysztofa Parchimowicza. Druga dyscyplinarka za krytykę nominata Ziobry

08.10.2019

Kaczyński mówi co PiS zrobi z sądami po wyborach. Będzie weryfikacja wszystkich sędziów w Polsce

04.10.2019

Sąd dyscyplinarny uniewinnił prokuratora Parchimowicza, który broni niezależności prokuratury

02.10.2019

Po raz pierwszy sędzia wygrała proces z resortem Ziobry. Minister będzie przepraszał

27.09.2019

Największa organizacja sędziów żąda dymisji szefa nowej KRS Leszka Mazura

27.09.2019

Rzecznik Schab, nominat Ziobry, przejmuje dyscyplinarkę wobec Piebiaka od rzecznika stołecznego. Po co?

25.09.2019

Precedens! Sędziowie pozywają prezesa Sądu Okręgowego z nadania ministra Ziobry

19.09.2019

Prokuratura ściga sędzię z Opola za interpretację prawa zgodną z ustawą

17.09.2019

Sędziowie z Warszawy mówią dość. Chcą odsunięcia rzeczników dyscyplinarnych Ziobry, Piebiaka i prezesa Drajewicza

13.09.2019

Szef Iustitii do rzeczników dyscyplinarnych Ziobry: nie macie prawa mnie przesłuchiwać

12.09.2019

Ściganie Parchimowicza. Dla prokuratury dobrej zmiany to wróg numer jeden

09.09.2019

Rzecznik dyscyplinarny Michał Lasota chce ścigania sędziów, którzy orzekli, że za długo prowadził sprawę

09.09.2019

Hurtownia dyscyplinarek dla niepokornych sędziów. Tak ścigają rzecznicy Radzik i Lasota

07.09.2019

Warszawscy sędziowie chcą dyscyplinarek dla Piebiaka i Iwańca za aferę hejterską

04.09.2019

Sędzia Bator-Ciesielska, która nie chce sądzić z Radzikiem: „Nie boję się. Ślubowałam Rzeczpospolitej”



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200