Taborowski: Rzecznik Generalny wybrał najbardziej wyważone rozwiązanie

Udostępnij

W Archiwum Wiktora Osiatyńskiego od 2017 roku dokumentujemy, analizujemy i objaśniamy zmiany w zakresie praworządności w Polsce.

Więcej

Rzecznik Generalny Trybunału Sprawiedliwości wydał opinię w sprawie pytania prejudycjalnego irlandzkiego Wysokiego Trybunału



Ostateczne werdykty Trybunału Sprawiedliwości UE są zazwyczaj zgodne z opinią Rzecznika Generalnego. Nie wiadomo jednak czy TSUE w swym orzeczeniu (zapewne w lipcu) „przy okazji” oceni polską praworządność lub poda kryteria takiej oceny.

 

Na razie opinia Rzecznika Generalnego Trybunału Sprawiedliwości UE musiała rozczarować tych, którzy spodziewali się, że odpowiadając na pytanie irlandzkiego sądu odniesie się on do stanu praworządności w Polsce. Choć nawet z jego ostrożnej opinii wynika, że Polska już przyczyniła się do mocnego podważenia automatyzmu w systemie Europejskiego Nakazu Aresztowania, czyli bardzo uproszczonych wewnątrzunijnych deportacji.

 

Rzecznik Jewgenij Tanczew wydał opinię w sprawie pytania prejudycjalnego sędzi Aileen Donnelly z irlandzkiego Wysokiego Trybunału (High Court), czy wobec zagrożenia praworządności w Polsce wolno dokonać ekstradycji na podstawie wydanego przez polski sąd Europejskiego Nakazu Aresztowania. Chodzi o Polaka oskarżonego o handel narkotykami, który od ponad 10 lat przebywa za granicą.

 

Sam oskarżony, Artur Celmer, twierdził, że w wyniku reform sądownictwa w Polsce zagrożone jest jego prawo do sprawiedliwego procesu. Irlandzki sąd zapytał więc Trybunał UE, czy w takich okolicznościach powinien odroczyć wykonanie Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA).

 

O co pytał irlandzki sąd?

 

Irlandzka sędzia Aileen Donnelly sformułowała pytanie w następujący sposób.

 

Czy przy podejmowaniu ewentualnej decyzji o odroczeniu ekstradycji musi stwierdzić,

 

  • po pierwsze, że w polskim systemie sądownictwa występują nieprawidłowości, niosące za sobą rzeczywiste ryzyko naruszenia prawa do rzetelnego procesu sądowego,
  • oraz po drugie, że na takie ryzyko narażona jest również zainteresowana osoba,
  • czy też wystarczy, iż stwierdzi występowanie takich nieprawidłowości w polskim systemie sądownictwa, bez konieczności ustalenia, że zainteresowana osoba jest na nie narażona.
  • Sąd irlandzki zwrócił się również o wyjaśnienie, jakich informacji i gwarancji może zażądać, aby uniknąć tego ryzyka.

 

W swojej opinii Rzecznik Tanczew uznał, że irlandzki sąd sam musi to rozstrzygnąć. Podkreślił ponadto, że nawet jeśli irlandzki sąd uzna, że z praworządnością u nas jest źle, musi wskazać, że w tym konkretnym przypadku Artura Celmera zachodzi groźba naruszenia prawa do sprawiedliwego sądu.

 

Opinia Tanczewa, jednego z 11 rzeczników generalnych wspierających Trybunał Sprawiedliwości, nie jest wiążąca dla Trybunału Sprawiedliwości, ale stanowi wskazówkę, z której sędziowie często korzystają. Sędziowie Trybunału dopiero rozpoczynają obrady, orzeczenie spodziewane jest w lipcu.

 

Tanczew: decyzja w Irlandii, w dwóch krokach

 

Rzecznik generalny uznał, że „właściwy organ sądowy [w Irlandii – red.] jest zobowiązany do odroczenia wykonania Europejskiego Nakazu Aresztowania tylko wówczas, gdy oprócz stwierdzenia istnienia rzeczywistego ryzyka rażącego naruszenia prawa do sądu w wydającym ENA państwie członkowskim [Polsce – red.] z uwagi na nieprawidłowości w jego systemie sądownictwa, stwierdzi również, że na to ryzyko jest narażona sama osoba, wobec której ów nakaz wydano”.

 

Rzecznik generalny uważa zatem, że irlandzki sąd musi dokonać dwuetapowej analizy:

 

  1. stwierdzić, czy w Polsce rzeczywiście  istnieje ryzyko nieludzkiego lub poniżającego traktowania ze względu na nieprawidłowości systemowe,
  2. ustalić, czy istnieją poważne podstawy, aby uznać, iż na wspomniane ryzyko narażona jest sama osoba, której dotyczy Europejski Nakaz Aresztowania, czyli Artur Celmer.

 

Rzecznik uważa, że „samo istnienie nieprawidłowości systemowych niekoniecznie musi bowiem oznaczać, że w razie przekazania, zainteresowana osoba, w jej konkretnym przypadku, doświadczyłaby nieludzkiego lub poniżającego traktowania.”

 

I jeszcze dalej osłabia swoje stanowisko: „nawet gdyby przyjąć, że w Polsce istnieje rzeczywiste ryzyko rażącego naruszenia prawa do sądu, nie można z tego wywnioskować, że żaden polski sąd nie będzie w stanie rozpatrzyć jakiejkolwiek sprawy w poszanowaniu prawa do rzetelnego procesu sądowego.”

 

Etap 1:

  • sądy państw członkowskich UE, dokonując decyzji o wykonaniu lub odroczeniu Europejskiego Nakazu Aresztowania, mają same badać, czy w państwie, do którego mają odesłać aresztowanego, istnieją nieprawidłowości systemowe,
  • przy dokonywaniu tej oceny sądy mają się opierać na „obiektywnych, wiarygodnych, dokładnych i należycie uaktualnionych danych świadczących o rzeczywistych nieprawidłowościach w systemie sądownictwa”,
  • Rzecznik generalny potwierdza, że w tej konkretnej sprawie, sąd irlandzki może się opierać na ustaleniach Komisji Europejskiej – uzasadnionym wniosku KE wzywającym Radę do rozpoczęcia procedury kontroli praworządności z artykułu 7(1) TUE z 20 grudnia 2017,
  • ale, aby dokonać oceny, sąd irlandzki będzie musiał sam zbadać rozwój sytuacji w Polsce po sporządzeniu tego dokumentu.

 

Etap 2:

  • jeśli sąd irlandzki dojdzie do wniosku, że w Polsce istnieje problem z niezawisłością sądów i że ten problem jest na tyle poważny, iż unicestwia rzetelność procesu, a tym samym stanowi przejaw rażącego naruszenia prawa do sądu,
  • musi ocenić, czy w rozpatrywanej sprawie na ryzyko naruszenia prawa do sądu jest narażona sama zainteresowana osoba (w tym wypadku Artur Celmer),
  • sąd irlandzki oceni, czy Artur Celmer wyjaśnił, w jaki sposób nieprawidłowości w polskim systemie sądownictwa (zakładając, że zostaną one stwierdzone), pozbawiają go możliwości rozpatrzenia jego sprawy przez niezawisły i bezstronny sąd w Polsce.

 

Taborowski: Opinia najbardziej wyważona z możliwych

 

O komentarz do komunikatu Trybunału Sprawiedliwości poprosiliśmy dr Macieja Taborowskiego z Katedry Prawa Europejskiego Uniwersytetu Warszawskiego.

 

Czy taka opinia Rzecznika Generalnego była do przewidzenia?

 

Maciej Taborowski: Rzecznik wpasował tę sprawę w istniejące orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości, dotyczące odroczenia wykonania ENA w razie wykrycia systemowego naruszenia dotyczącego praw podstawowych (podobne orzeczenie zapadło w 2016 roku sprawie Aranyosi).

 

Czy ta opinia nie jest rozczarowująca?

 

Rzecznik spośród kilku dostępnych możliwości wybrał tę najbardziej wyważoną. Jest to metoda Trybunału Sprawiedliwości jako „pasa transmisyjnego”: sąd krajowy ma podjąć decyzję samodzielnie na podstawie kryteriów wskazanych przez Trybunał.

 

W tej opcji, Trybunał Sprawiedliwości nie ocenia stanu praworządności w Polsce, ani nie ocenia, czy podejrzany będzie miał zagwarantowane prawo do rzetelnego procesu, tylko podaje sądowi krajowemu kryteria, w jaki sposób to ustalić.

 

Podaje też, jakie informacje mogą być brane pod uwagę przy dokonywaniu tej oceny oraz źródło tych informacji.

 

Z jednej strony Rzecznik Tanczew przyznał, że systemowy problem dotyczący praworządności i niezależności sądów może mieć wpływ na prawo do rzetelnego procesu i odroczenie wykonania ENA.

 

Z drugiej strony, ustalił bardzo rygorystyczne kryterium, od którego uzależnione jest odroczenie wydania oskarżonego. Musi wystąpić ryzyko rażącego naruszenia prawa do sądu, naruszającego istotę tego prawa.

 

Nie każde ryzyko naruszenia prawa do sądu będzie więc powodowało odroczenie wykonania ENA.

 

Rzecznik przyznał jednak, że co do zasady naruszenie niezależności sądów krajowych może powodować ryzyko naruszenia istoty prawa do sądu.

 

Ponadto, należy też ustalić, czy w odniesieniu do konkretnego podejrzanego zachodzą szczególne okoliczności, które narażają tę osobę na rażące naruszenie prawa do sądu.

 

W tym względzie muszą wystąpić „poważne i uzasadnione powody”.

 

Ten wymóg powoduje, że inaczej powinny być oceniane np. sprawy dotyczące osoby, która jest ścigana z przyczyn, które leżą w szczególnym zainteresowaniu władz krajowych (np. czyny związane z uczestnictwem w demonstracji, sporem z przedstawicielami rządu), a inaczej osoby, która ścigana jest z innych przyczyn.

 

Wydaje mi się, że uzależnienie stopnia ryzyka rażącego naruszenia prawa do sądu w razie nieprawidłowości w sądownictwie od tego, kto i za co jest sądzony jest nietrafiona.

 

Konieczność sprawdzenia tych czynników w ramach testu indywidualnego bazuje na założeniu, że nie można wykluczyć, że w pewnych sytuacjach sądy polskie będą rozpatrywać sprawy z wymaganą niezależnością i że zachowanie tej niezależności będzie zależało od tego, kto i za co jest sądzony.

 

Tak może oczywiście być, jednak niezależność sądu będzie zależała przede wszystkim od tego, przed jakim sądem (i sędzią) sprawa się będzie toczyła, a także od tego, czy ten sąd ma wystarczające gwarancje ustawowe pozwalające mu na podjęcie decyzji w sposób wolny od jakichkolwiek nacisków lub wpływów ze strony władzy wykonawczej, niezależnie od przedmiotu sprawy i podsądnego.

 

Jeżeli więc uznamy, że ustawa nie gwarantuje w wystarczającym stopniu niezależności sądom (co więcej na pierwszym etapie badania należy, zdaniem Rzecznika, stwierdzić, że zachodzi strukturalne ryzyko rażącego naruszenia prawa do sądu), to powstaje pytanie, czy możemy jeszcze w tych ramach stwierdzić, że pewne grupy osób są bardziej narażone na styczność z sądem niewystarczająco niezależnym, niż inne grupy osób.

 

Podejście Rzecznika Generalnego otwiera więc takie sprawy na konieczność wzięcia pod uwagę czynników, które mogą leżeć całkowicie poza percepcją zarówno osoby przekazywanej, jak i sądu wykonującego ENA (jak np. kwestie ustalenia konkretnych sądów, które będą rozstrzygały sprawę w toku instancji).

 

Wydaje się, że bardziej właściwy byłby w tym wypadku zastosowanie orzeczenia N.S. Tam Trybunał Sprawiedliwości także wymagał wystąpienia realnego ryzyka dla konkretnej osoby, ale uznał, że systemowa nieprawidłowość jest na tyle poważna, że przekłada się na indywidualną sytuację osoby przekazywanej do państwa pierwszego wjazdu na podstawie systemu dublińskiego.

 

 

Czy Rzecznik Generalny nie oczekuje za wiele od sądu w Irlandii?

 

Należy pamiętać, że to ostatecznie sąd w Irlandii przekaże lub nie daną osobę na podstawie ENA i odpowiada za to, że przekazuje ją do systemu, w którym występują określone zagrożenia.

 

Nie ma więc innego wyjścia, jak nałożyć na ten sąd obowiązek zbadania zagrożenia.

 

Na pewno zadanie dla sądów krajowych nie będzie łatwe. W szczególności dotyczy to drugiej części testu, tj. ustalenia konkretnego ryzyka dla konkretnej osoby. Mniej problematyczne byłoby przejęcie w tym względzie kryterium ze wskazanego wyżej orzeczenia N.S. (systemowa nieprawidłowość jest na tyle poważna, że przekłada się na indywidualną sytuację).

 

Dodać jednak należy, że to osoba, która ma być wydana na podstawie ENA, ma obowiązek wykazać, że jest narażona na ryzyko. Ponadto sąd irlandzki może kontaktować się z polskim sądem wydającym nakaz, by uzyskać wszelkie konieczne do wydania rozstrzygnięcia informacje.

 

 

Jak opinia Rzecznika wpływa na rozumienie wzajemnego zaufania między sądami w państwach członkowskich?

 

Opinia Rzecznika, jeżeli by została potwierdzona przez TS, powodowałaby, że mechanizm ostrożnościowy polegający na uchyleniu wzajemnego zaufania, stosowany do tej pory w odniesieniu do ryzyka naruszenia poniżającego i nieludzkiego traktowania (art. 4 Karty Praw Podstawowych UE), znalazłby zastosowanie do naruszenia prawa do sądu, tj. względnego prawa podstawowego, podlegającego proporcjonalnemu ograniczeniu. Zatem zakres wyjątków od zasady wzajemnego zaufania uległby rozszerzeniu.

 

***

 

Kim są rzecznicy generalni Trybunału Sprawiedliwości?

 

W skład Trybunału Sprawiedliwości wchodzi 28 sędziów i 11 rzeczników generalnych.

 

Mandat sędziów i rzeczników jest sześcioletni i odnawialny. Są wybierani spośród osobistości o niekwestionowanej niezależności i mających wymagane w ich państwach kwalifikacje do zajmowania najwyższych stanowisk sądowych, są prawnikami o uznanych kompetencjach.

 

Rzecznicy generalni wspomagają Trybunał. Ich zadaniem jest przedstawianie, w sposób całkowicie bezstronny i niezależny opinii prawnej, określanej jako „opinia rzecznika generalnego” w sprawach, które zostaną im przydzielone.

 

Opinie rzeczników nie są wiążące dla sędziów Trybunału Sprawiedliwości, ale Trybunał korzysta z nich jako wskazówek.

 

Czym są postępowania prejudycjalne?

 

Trybunał Sprawiedliwości współpracuje ze wszystkimi sądami państw członkowskich, które w zakresie prawa Unii pełnią rolę sądów powszechnych. Aby zapewnić skuteczne i jednolite stosowanie prawa Unii, a także uniknąć jakichkolwiek rozbieżności w jego wykładni, sądy krajowe mogą, a czasami muszą, zwrócić się do Trybunału Sprawiedliwości o dokonanie wykładni danego zagadnienia prawa Unii, aby w ten sposób umożliwić np. zweryfikowanie zgodności ich ustawodawstwa z prawem wspólnotowym. Wniosek o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym może mieć również na celu kontrolę ważności aktu prawa Unii.

 

Trybunał Sprawiedliwości nie ogranicza się do zwykłego udzielenia opinii, lecz jego odpowiedź ma postać wyroku lub postanowienia z uzasadnieniem. Sąd krajowy będący adresatem orzeczenia jest związany dokonaną wykładnią przy rozstrzyganiu rozpatrywanej przez siebie sprawy. Wyrok Trybunału Sprawiedliwości wiąże w ten sam sposób inne sądy krajowe, które zetkną się z identycznym problemem.

 

Również w ramach odesłań prejudycjalnych każdy obywatel europejski może uzyskać sprecyzowanie dotyczących go przepisów prawa Unii.

 

 

Opracowała Anna Wójcik



Powiązane raporty


Autor


W Archiwum Wiktora Osiatyńskiego od 2017 roku dokumentujemy, analizujemy i objaśniamy zmiany w zakresie praworządności w Polsce.


Więcej

Opublikowany

28 czerwca 2018





Inne głosy w debacie



Inne artykuły tego autora

21.10.2019

List otwarty G. T. Pagone Prezesa Międzynarodowego Stowarzyszenia Sędziów (IAJ) do Prezydenta RP Andrzeja Dudy

10.10.2019

W sprawie przyszłości polskiej demokracji. List otwarty naukowców

04.10.2019

Iustitia składa zawiadomienie do prokuratury na pracowników Ministerstwa Sprawiedliwości nękających sędziów

23.09.2019

Nie będziesz z nami? Zniszczymy cię. Rozmowa z sędzią Waldemarem Żurkiem

20.09.2019

Konferencja Ambasadorów: od wyniku wyborów 13 października zależeć będzie ustrój naszego państwa, nasza pozycja w Europie i świecie oraz nasze bezpieczeństwo

20.09.2019

RPO do KRS w sprawie antysemickich wpisów

03.09.2019

„Rzecznicy dyscyplinarni M. Lasota i P. Radzik przekroczyli prawo”

03.09.2019

Hejtowani sędziowie boją się zmasowanych ataków: Nasze zdjęcia trafiały do KastaWatch z podpisem: „To będą nasze następne cele”

03.09.2019

Nic nie zniechęci mnie do otwartego działania na rzecz praworządności

27.08.2019

Apel Pierwszego Prezesa SN do członków Krajowej Rady Sądownictwa z dnia 27 sierpnia 2019 roku

27.08.2019

List otwarty Konferencji Ambasadorów RP do Donalda Trumpa

26.08.2019

Apel Stowarzyszenia Sędziów „Themis” z dnia 26 sierpnia 2019 r. w sprawie tzw. „afery Piebiaka”

25.08.2019

Zrezygnujcie ze stanowisk! Apel Iustitii w związku z aferą hejterską

20.08.2019

Stanowisko HFPC ws. doniesień medialnych o zorganizowanych działaniach szkalujących sędziów

10.08.2019

Stanowisko okręgowej rady adwokackiej z dnia 6 sierpnia 2019 roku w sprawie nowelizacji kodeksu postępowania karnego

05.08.2019

Ekspert: Kuchciński latał poza prawem i obyczajem. To podręcznikowa korupcja

31.07.2019

Stanowisko Stowarzyszenia Sędziów THEMIS dot. odmowy wykonania prawomocnego wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego

24.07.2019

Raport HFPC: Czas próby. Sędziowie wobec zmian w wymiarze sprawiedliwości

19.07.2019

Ursula von der Leyen: Praworządność to święta wartość Unii. Pierwszy wywiad nowej przewodniczącej Komisji Europejskiej

15.07.2019

Uchwała Stałego Prezydium Forum Współpracy Sędziów z dnia 08.07.2019



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200