Irlandzka sędzia: rządy prawa w Polsce zdemolowane, nie ma szans na sprawiedliwy proces. Kieruje sprawę do Europejskiego Trybunału

Udostępnij

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 roku dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 roku…

Więcej

Precedensowa decyzja irlandzkiej sędzi. Odmówiła wydania Polaka ściganego Europejskim Nakazem Aresztowania, bo w Polsce nie ma on szans na sprawiedliwy wyrok po tym co PiS zrobił z wymiarem sprawiedliwości. I zapowiedziała wystąpienie do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, by ocenił stan rządów prawa w Polsce



Decyzja irlandzkiej sędzi Aileen Donnelly może zapoczątkować nieuznawanie w Unii Europejskiej polskiego prawa oraz wyroków polskich sądów. Jako pierwsza w konkretnej rozpatrywanej przez siebie sprawie uznała, że zmiany w polskim sądownictwie są tak poważne, że „systematycznie uszkodziły rządy prawa” w naszym kraju.

 

Opisał tę sprawę poniedziałkowy „The Irish Times” w tekście ” Sędzia Wyższego Sądu prosi UE o ocenę zmian w polskim sądownictwie”.

 

„Irish Times” zapytał też o zdanie Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara. „Czuje się zawstydzony, że takie pytania wobec polskiego wymiaru sprawiedliwości są stawiane przez sąd w innym kraju członkowskim” – odpowiedział Bodnar. Jeden z polskich sędziów, pytanych przez „Irish Times” określił decyzję irlandzkiej sędzi jako „bombę atomową i dobry dzień dla rządów prawa”.

 

Z kolei b. prezes TK Andrzej Rzepliński uznaje ten krok sędzi Donelly za niezwykle znaczący, „to pierwsza w historii UE taka sytuacja. Europejski Trybunał Sprawiedliwości to jest jedynym, który może rozstrzygnąć tę tragiczną sytuację”.

 

Deportacja dilera narkotykowego

 

Aileen Donnelly to sędzią sądu wyższej instancji. W poniedziałek 12 marca 2018 roku zajmowała się na pozór prostą sprawą deportacji polskiego obywatela Artura Celmera, za którym Polska wysłała Europejski Nakaz Aresztowania w związku z podejrzeniem, że brał on udział w handlu narkotykami.

 

W takich sprawach zazwyczaj stosuje się automatyczne wydanie poszukiwanej osoby, bo państwa UE raczej nie sprawdzają, czy ENA są zasadne. Obowiązuje zasada wzajemnego uznawania takich wniosków przez państwa członkowskie i zasada zaufania, że sąd krajowy rzetelnie zbada sprawę.

 

Ale w stosunku do Polski w poniedziałek w Irlandii ta zasada się zmieniła. Aileen Donnelly wstrzymała wydanie Polsce Artura Celmera. Zaważyły argumenty obrońców poszukiwanego. Podnieśli, że w Polsce nie ma on szans na sprawiedliwy proces.

 

Bo reformy rządu PiS naruszyły praworządność i zniszczyły niezależne sądownictwo. Obrońcy wskazują też na zmiany w prokuraturze – pisze „The Irish Times”.

 

Ten argument trafił do sędzi. W poniedziałek zapowiedziała, że wystąpi do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu (unijny sąd) o wydanie orzeczenia w sprawie skutków ostatnich zmian legislacyjnych w Polsce. Sędzia uznała, że są one tak „ogromne”, że naruszono w Polsce obowiązującą w UE zasadę praworządności i zasady demokracji.

 

Sędzia mówiła o „systematycznym uszkodzeniu” rządów prawa w Polsce.

 

Odniosła się też do zmian w Krajowej Radzie Sądownictwa – że wybrano do niej osoby „nominowane politycznie” – oraz w Sądzie Najwyższym, w którym osoby powyżej 65. roku życia PiS wypchnie na emerytury.

 

Zarzucała, że poprzez obniżenie wieku emerytalnego dla kobiet w sądownictwie do 60. roku życia polski rząd naruszył zasadę niedyskryminacji ze względu na płeć. Co też narusza europejskie wartości.

 

„Polska wydaje się już nie akceptować istnienia wspólnych wartości europejskich, które należy szanować” – zaznaczała sędzia.

 

Wspomniała również o przejęciu przez PiS Trybunału Konstytucyjnego. Doszła do wniosku, że nie ma teraz gwarancji, że w Polsce przepisy prawa będą zgodne z Konstytucją, bo podważono legitymację Trybunału.

 

Dodała: „Poszanowanie zasady państwa prawa jest niezbędne dla wzajemnego zaufania w funkcjonowaniu ENA”.

 

Aileen Donnelly przypomniała, że w sprawie zmian w prawie trwa postępowanie Komisji Europejskiej. Oraz krytyczne oceny Komisji Weneckiej.

 

Ale rząd PiS „świadomym i wyrachowanym ustawodawstwem demontuje niezależność sądownictwa”, które jest „kluczowym elementem rządów prawa”.

 

Sędzia odniosła się też do połączenia stanowisk Prokuratora Generalnego i Ministra Sprawiedliwości, przez co władza wykonawcza uzyskała dodatkowe instrumenty kontroli nad wymiarem sprawiedliwości.

 

Stwierdziła, że gdyby teraz Artur Celmer stanął przed sądem w Polsce, to znalazłby się w sytuacji, w której minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny może wywoływać efekt mrożący na prezesach tych sądów, które będą rozpoznawać jego sprawę. Wszak ministerstwo wymieniło już wielu prezesów na „swoich” i ma teraz na nich większy wpływ.

 

To precedens. Może wywołać efekt domina

 

A to może mieć wpływ na toczące się w sądach konkretne sprawy. Taki wymiar sprawiedliwości nie daje więc już gwarancji niezależności osobom, które się z nim zetkną. Dokładną treść wniosku do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości sędzia sformułuje na posiedzeniu w przyszłym tygodniu.

 

Decyzja irlandzkiej sędzi jest precedensowa. Może wywołać teraz efekt domina, bo w jej ślady mogą pójść sędziowie z innych państwa UE. Może to sparaliżować wydawanie polskich obywateli. Ale nie tylko.

 

Problemem może też stać się uznawanie polskich wyroków, podważone może być również zaufanie do polskiego prawa oraz decyzji polskich urzędów. A to może mieć poważne skutki również dla obrotu gospodarczego.

 

Przed takimi konsekwencjami ostrzegał m.in. Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar. W lipcu ubiegłego roku gdy PiS po raz pierwszy forsował w Sejmie zmiany w sądach Bodnar ostrzegał, że zmiany mogą wywołać na arenie UE zarzut „co do tego, czy faktycznie sądy krajowe, które nie są niezależne od władz politycznych, są wciąż tymi sądami wspólnotowymi, czy wyroki tych sądów będą uznawane, jeżeli to nie będą sądy niezależne”.



Autor


Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 roku dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 roku…


Więcej

Opublikowany

14 marca 2018







Inne artykuły tego autora

16.10.2019

Sąd broni prawa do protestów przeciwko narodowcom, a prokurator broni narodowców

15.10.2019

Rzecznik dyscyplinarny Przemysław Radzik ściga znaną dziennikarkę Ewę Siedlecką

15.10.2019

Rzecznik dyscyplinarny Michał Lasota, który ściga sędziów, ma ponad 350 zaległych spraw do osądzenia

14.10.2019

Nie musi przepraszać PiS za słowa „Tak działa państwo mafijne”. Dziennikarz „Wyborczej” wygrał w SN

10.10.2019

PiS eliminuje niezależnych sędziów. Sądy mają być pasem transmisyjnym władzy

09.10.2019

Znowu sądzą Krzysztofa Parchimowicza. Druga dyscyplinarka za krytykę nominata Ziobry

08.10.2019

Kaczyński mówi co PiS zrobi z sądami po wyborach. Będzie weryfikacja wszystkich sędziów w Polsce

04.10.2019

Sąd dyscyplinarny uniewinnił prokuratora Parchimowicza, który broni niezależności prokuratury

02.10.2019

Po raz pierwszy sędzia wygrała proces z resortem Ziobry. Minister będzie przepraszał

27.09.2019

Największa organizacja sędziów żąda dymisji szefa nowej KRS Leszka Mazura

27.09.2019

Rzecznik Schab, nominat Ziobry, przejmuje dyscyplinarkę wobec Piebiaka od rzecznika stołecznego. Po co?

25.09.2019

Precedens! Sędziowie pozywają prezesa Sądu Okręgowego z nadania ministra Ziobry

19.09.2019

Prokuratura ściga sędzię z Opola za interpretację prawa zgodną z ustawą

17.09.2019

Sędziowie z Warszawy mówią dość. Chcą odsunięcia rzeczników dyscyplinarnych Ziobry, Piebiaka i prezesa Drajewicza

13.09.2019

Szef Iustitii do rzeczników dyscyplinarnych Ziobry: nie macie prawa mnie przesłuchiwać

12.09.2019

Ściganie Parchimowicza. Dla prokuratury dobrej zmiany to wróg numer jeden

09.09.2019

Rzecznik dyscyplinarny Michał Lasota chce ścigania sędziów, którzy orzekli, że za długo prowadził sprawę

09.09.2019

Hurtownia dyscyplinarek dla niepokornych sędziów. Tak ścigają rzecznicy Radzik i Lasota

07.09.2019

Warszawscy sędziowie chcą dyscyplinarek dla Piebiaka i Iwańca za aferę hejterską

04.09.2019

Sędzia Bator-Ciesielska, która nie chce sądzić z Radzikiem: „Nie boję się. Ślubowałam Rzeczpospolitej”



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200