Sędzia napisał prawdę o zapaści kadrowej w sądach. I ma za to dyscyplinarkę

Udostępnij

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 roku dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 roku…

Więcej

Sędzia z Łodzi skrytykował w internecie prezesa z nominacji Ziobry, braki kadrowe w sądzie i dawanie sędziowskich awansów przez nową KRS dla „swoich” kandydatów. Rzecznik dyscyplinarny dla sędziów Przemysław Radzik uznał, że sędzia nie ma prawa publicznie o tym mówić i postawił mu zarzut dyscyplinarny



Znany ze ścigania niepokornych sędziów zastępca rzecznika dyscyplinarnego Przemysław Radzik najnowszą dyscyplinarkę zrobił sędziemu Rafałowi Maciejewskiemu z Sądu Okręgowego w Łodzi. Maciejewski to były już przewodniczący X wydziału gospodarczego. Dostał dwa zarzuty dyscyplinarne.

 

Zdaniem Radzika sędzia nie zachował drogi służbowej w sprawach dotyczących funkcjonowania i obsady kadrowej podległego mu wydziału, bo upublicznił problemy kadrowe wydziału w internecie, na stronie sedziowielodzcy.pl. Radzik potraktował to jako przewinienie służbowe. I za to Maciejewski ma jeden zarzut. Drugi zarzut dyscyplinarny dostał za to, że po upływie kadencji przewodniczącego wydziału nie zgodził się pełnić tej funkcji jeszcze przez tydzień, wbrew zarządzeniu prezesa sądu. Rzecznik Radzik też zakwalifikował to jako przewinienie służbowe.

„Bo nie spodobałeś się członkom neo KRS-u”

 

Rafał Maciejewski był przewodniczącym X wydziału gospodarczego łódzkiego sądu przez ostatnie cztery lata. W ubiegłym roku zwrócił się do prezesa Sądu Okręgowego w Łodzi Michała Błońskiego (z nominacji Ziobry) o rozwiązanie problemu kadrowego w jego wydziale. Chciał połączenia jego wydziału z innym, by powstał większy wydział. Pismo powtórzył w lutym tego roku.

 

Z końcem marca Maciejewskiemu wygasła kadencja jako przewodniczącego wydziału. Zanim to nastąpiło dwa tygodnie wcześniej, nie doczekawszy się satysfakcjonującej reakcji prezesa na swoje pisma, opublikował w internecie krytyczny wpis o tym, co dzieje się w sądzie. Wpis zamieścił na stronie sedziowielodcy.pl. Opisał tam politykę kadrową w „wydziale Iks”. Sędzia nie wskazał, o jaki sąd i który wydział chodzi. Pisał o pewnym wielkomiejskim sądzie okręgowym i wydziałem X (czyli Iks).

 

Narzekał, że w tym wydziale na 12 sędziów, jeden długotrwale choruje, a 5 kolejnych sędziów jest z rejonu, na wielomiesięcznych delegacjach. Chwalił sędziów delegowanych za dobrą pracę. Starali się oni o stałą nominację do okręgu. Ale nowa KRS, wbrew pozytywnym opiniom sędziów łódzkich – dała rekomendację tylko 1 z 5 tych kandydatów. Bo nominacje dostali inni sędziowie, z innych wydziałów, nie wdrożeni tak jak sędziowie delegowani w prace wydziału gospodarczego.

 

„Po pierwsze, delegowani sędziowie w wydziale X otrzymali jasny sygnał: nieważne, jak pracowałeś i jak w związku z tym ocenia cię środowisko sędziowskie. Pozostaniesz odrzucony „bo tak”, bez podania jakichkolwiek przyczyn, po prostu nie spodobałeś się członkom neo KRS albo też, być może, mieli oni wcześniej upatrzonych kandydatów.

 

Naturalną, ludzką reakcją na takie potraktowanie jest zniechęcenie i poczucie bezsensu starania się o jak najlepsze wyniki – skoro to nie one decydują o ostatecznej ocenie. To oczywiście nastąpiło i w tym przypadku, co nie powinno nikogo dziwić, a co ma i będzie miało ogromny wpływ na wyniki wydziału X w najbliższej przyszłości” – pisał rozżalony decyzją KRS sędzia Maciejewski.

 

Wytknął też prezesowi tego „wielkomiejskiego sądu”, że w tej sytuacji nie reagował. Cały wpis sędziego Maciejewskiego jest tutaj.

 

Sędzia zdecydował się na ten wpis, bo nie było spodziewanej reakcji na jego wcześniejsze pisma.

 

Bo podał do wiadomości publicznej

 

Zastępca rzecznika dyscyplinarnego Przemysław Radzik uznał jednak, że sędzia opisał swój wydział i skrytykował prezesa łódzkiego sądu. Zarzucił Maciejewskiemu naruszenie artykułu 89 ust 1 ustawy o ustroju sądów powszechnych poprzez pominięcie drogi służbowej i podanie do publicznej wiadomości problemów kadrowych sądów. Przepis mówi, że jako przewodniczący wydziału mógł to tylko podnosić na drodze służbowej.

 

Z końcem marca Maciejewskiemu skończyła się kadencja przewodniczącego wydziału. Nie było oficjalnej informacji, czy jest wola, by został na kolejną kadencję. Ale 1 kwietnia prezes wydał zarządzenie, zgodnie z którym wyznaczył Maciejewskiego do wykonywania zadań przewodniczącego na okres 7 dni. Sędzia jednak odmówił i złożył odwołanie od zarządzenia prezesa. Miał już wyznaczone sesje w tym czasie oraz pełnił dyżury (w czasie dyżurów sędziowie zastępują innych sędziów, którzy z różnych przyczyn nie mogą być na rozprawach).

 

Zdaniem rzecznika Radzika sędzia Maciejewski odmową naruszył kolejny przepis ustawy o sądach tj. art. 79 ust.1, który mówi, że sędzia nie może odmówić wykonania poleceń w zakresie czynności administracyjnych „jeżeli z mocy przepisów ustawy należą do obowiązków sędziowskich, a także poleceń dotyczących sprawności postępowania sądowego”.

Za zaangażowanie w obronę wolnych sądów?

 

Radzik uważa, że Maciejewski podważył zaufanie do wymiaru sprawiedliwości oraz ośmieszył autorytet sędziów z wydziału X, „poprzez kwestionowanie ich kompetencji”. Uważa też, że osoby podległe prezesowi powinny bezwarunkowo wykonywać jego polecenia oraz, że zakres zleconych czynności mieścił się z zakresie obowiązków sędziowskich.

 

Nie można wykluczyć, że dyscyplinarka dla sędziego Rafała Maciejewskiego ma związek z jego zaangażowaniem w działania podejmowane w obronie wolnych sądów. Maciejewski należy do stowarzyszeń sędziów Iustitia i Themis, które krytykują „dobrą zmianę” w sądach. Zaś środowisko łódzkich sędziów nie raz pokazało, podejmując uchwały, że będzie bronić niezależności wymiaru sprawiedliwości.

 

Sędziowie z Łodzi bronili poprzedniego prezesa sądu okręgowego Krzysztofa Kacprzaka, którego w ramach czystek personalnych odwołał minister Zbigniew Ziobro. Krytykowali również awanse dla sędziów, jakie daje nowa, niekonstytucyjna KRS. Ich zarzuty nie są bezpodstawne, bo już część awansów nowej KRS do łódzkiego sądu apelacyjnego podważyła nowa Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych.

 

Wszystko to jest opisywane na stronie internetowej sedziowielodzcy.pl, którą czytają sędziowie w całej Polsce.

 

Nie wykluczone też, że zarzuty dyscyplinarne dla Maciejewskiego to rykoszet innej sprawy dyscyplinarnej.

 

Blokady i opóźnienia

 

Dyscyplinarkę ma też żona Maciejewskiego, czyli sędzia Ewa Maciejewska. Rzecznik dyscyplinarny ściga ją za zadanie pytań prejudycjalnych dla TSUE. Za to samo ścigany jest też sędzia Igor Tuleya.

 

Dyscyplinarki za pytania do TSUE to jedne z pierwszych spraw wytoczonych przez trio ścigające niezależnych sędziów. Czyli rzecznika dyscyplinarnego Piotra Schaba i jego dwóch zastępców Przemysława Radzika i Michała Lasotę. Wszyscy są z nominacji ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.

 

Radzik sam zresztą ma w swoim życiorysie dyscyplinarkę za jakość pracy, o czym pisaliśmy w OKO.press:

 

Ostatnio złożono na niego kolejne zawiadomienie za pisanie uzasadnień do orzeczeń po terminie.

 

 

Zapaść kadrowa w sądach to głównie skutek polityki obecnego kierownictwa ministerstwa sprawiedliwości ze Zbigniewem Ziobro na czele. Na wiele miesięcy zablokowano bowiem obsadę setek wolnych stanowisk sędziowskich. Nominacje sędziowskie wstrzymano do czasu przejęcia kontroli nad Krajową Radą Sądownictwa. Gdy obsadzono ją głównie sędziami, którzy poszli na współpracę z resortem sprawiedliwości ruszyły konkursy na wolne stanowiska w sądach. Sędziowie krytykują te konkursy.

 

Efekt zablokowania wakatów w sądach przełożył się na opóźnienia w rozpoznawaniu rozpraw. Dziś na rozpoznanie apelacji w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie czeka się 1,5 roku-2 lata.

 

 

Podoba Ci się ten artykuł? Zapisz się na newsletter Archiwum Osiatyńskiego. W każdą środę dostaniesz wybór najważniejszych tekstów, a czasem również zaproszenia na wydarzenia.

 


 

Pod koniec kwietnia obchodziliśmy drugą rocznicę śmierci profesora Wiktora Osiatyńskiego. Przeczytaj jak działa Archiwum Osiatyńskiego i dlaczego potrzebujemy Twojego wsparcia. Udostępnij zbiórkę znajomym i pomóż nam dalej realizować pomysł Profesora! Dołącz do zbiórki na Archiwum Osiatyńskiego https://pomagam.pl/archiwum2019



Autor


Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 roku dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 roku…


Więcej

Opublikowany

9 maja 2019





Inne głosy w debacie



Inne artykuły tego autora

25.05.2020

Prezydent powoła swojego prezesa SN. Postawił na sędzię Manowską, byłą zastępczynię Ziobry

24.05.2020

Koniec obrad: prezydent Duda będzie miał swojego prezesa SN. Wybierze kolegę Łukasza Piebiaka?

21.05.2020

Ścigają sędziów za podpisanie listu do OBWE w sprawie wyborów prezydenckich

19.05.2020

Trybunał w Strasburgu zbada nielegalne rozwiązanie przez PiS starej KRS

17.05.2020

Tak wycisza emocje nowy „komisarz” Dudy w SN: już pierwszego dnia złamał procedury

12.05.2020

Zaradkiewicz sam sobie zmienił wynik głosowania. Naraża się na zarzuty karne?

12.05.2020

Sędzia SN: Zaradkiewicz łamie prawo. Wybrany na siłę prezes Sądu Najwyższego będzie do podważenia

10.05.2020

„Komisarz” Dudy przerwał obrady zgromadzenia sędziów SN, gdy głosowanie nie było po jego myśli

09.05.2020

Wybory na nowego prezesa SN. „Komisarz” Dudy decyzje podejmuje sam, atmosfera konfrontacyjna

08.05.2020

Ścigają sędziego Żurka za pozwanie „komisarza” Dudy. Rzecznik dyscyplinarny sięga po ustawę kagańcową

08.05.2020

Przed wyborem prezesa apel do sędziów starego SN: zatrzymajcie proces niszczenia Sądu Najwyższego

08.05.2020

Precedensowy pozew przeciwko „komisarzowi” Dudy. Sędzia Żurek: Zaradkiewicz nie jest legalnym sędzią SN

07.05.2020

Szarża Zaradkiewicza. Chce przejąć pozwy i zabezpieczyć w SN sędziów „dobrej zmiany”

07.05.2020

Prezydent Duda nagle powołał nowych sędziów SN. Dwa dni przed wyborem nowego prezesa SN

06.05.2020

„Komisarz” prezydenta Dudy odmraża pracę Izby Dyscyplinarnej. Mimo jej zawieszenia przez TSUE

06.05.2020

Zaradkiewicz zaczął porządki w SN od dekomunizacji ścian i zarządził: „Złe portrety zdjąć!”

04.05.2020

Murem za Ewą. Prawnicy w obronie prokurator, która chciała śledztwa ws. wyborów

03.05.2020

„Komisarz” Dudy w SN zapowiada ostry kurs. Sędziowie mają milczeć, media też

02.05.2020

Porażka rzecznika dyscyplinarnego od Ziobry. Nie udało mu się zawiesić sędziów z Olsztyna za pytania prawne do SN

30.04.2020

Zaradkiewicz: Od cenionego prawnika w TK do współpracownika Ziobry i „komisarza” Sądu Najwyższego



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200