Resort Ziobry planuje przejąć wszystkie sądy w Polsce. Zapowiada się ostateczna czystka

Udostępnij

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 roku dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 roku…

Więcej

Pod hasłem reorganizacji i tworzenia nowych sądów ministerstwo sprawiedliwości dostanie totalną kontrolę nad całym wymiarem sprawiedliwości. Reorganizacja pozwoli na weryfikację wszystkich sędziów i wielką czystkę w sądach. Dla niezależnych sędziów w „nowych” sądach może nie być już miejsca lub czeka ich zsyłka np. w Bieszczady



Plany powołania nowych sądów ujawniła we wtorek wieczorem „Rzeczpospolita”. Dziennik opisał założenia „drugiego etapu reformy sądownictwa”. Pierwszym etapem było przejęcie KRS, częściowe przejęcie Sądu Najwyższego i wymiana prezesów sądów na zaufanych sędziów.

 

Drugi etap ma polegać na likwidacji sądów apelacyjnych, okręgowych i rejonowych. Ich miejsce mają zająć nowe sądy regionalne (przejmą funkcje obecnych sądów okręgowych i apelacyjnych) oraz okręgowe (zamiast obecnych sądów rejonowych).

 

O takim scenariusz mówiło się już w ubiegłym roku. Likwidacja sądów apelacyjnych miał być ostatnim etapem przejmowania przez obecną władzę kontroli nad dotąd niezależnymi sądami.

 

Weryfikacja, czyli czystka

 

Nowe sądy to w praktyce wielka reorganizacja, która otworzy ministrowi Ziobro furtkę do weryfikacji i wymiany sędziów w całej Polsce. Bo sędziowie najprawdopodobniej albo będą dostawali nowy przydział do sądów, albo będą na nowo powoływani na funkcję sędziego.

 

Nie będzie już sędziów okręgowych, czy rejonowych. Wszyscy sędziowie będą mieli taki sam status, sędziów sądu powszechnego, i rotacyjnie będą pracować w sądach okręgowych i regionalnych. Ich wynagrodzenie będzie zależało m.in. od stażu pracy.

 

Jak wygląda taka reorganizacja w wykonaniu obecnej władzy widać było w prokuraturze, w której zlikwidowano dwa najwyższe szczeble i powołano nowe. Pozwoliło to na weryfikację prokuratorów i niepokornych śledczych zdegradowano na najniższy szczebel do rejonu. Pozostali odeszli na emeryturę.

 

Tak samo może być w sądach. Co więcej, dla niezależnych sędziów może zabraknąć miejsca w „nowych sądach” i dostaną propozycję wcześniejszej emerytury. A jeśli nadal będą chcieli zostać i orzekać to możliwy jest też wariant zsyłki do odległego sądu, nawet w ramach tego samego okręgu, bo nie wykluczone, że przy reorganizacji zostaną powołane nowe okręgi sądowe. Oba scenariusze dopuszcza artykuł 180 Konstytucji.

 

Sędziowie mogą też sami odchodzić z zawodu, bo uznają, że nie chcą pracować w takich sądach lub odbiorą to jako zawodową degradację.

 

W ten sposób obecna władza za jednym zamachem — bez robienia dyscyplinarek — może pozbyć się sędziów, którzy dziś głośno bronią wolnych sądów oraz sędziów niepokornych, którzy wyroki wydają zgodnie z prawem i własnym sumieniem, a nie oczekiwaniem władzy.

 

Czynnik ludowy — sędziowie pokoju

 

To nie koniec. Resort Ziobry planuje też wprowadzić do sądów więcej tzw. czynnika ludowego. Taki czynnik w postaci ławników w ubiegłym roku wprowadzono do Sądu Najwyższego.

 

W sądach powszechnych takim czynnikiem społecznym mieliby być sędziowie pokoju. Załatwialiby sprawy o wykroczenia, drobne sprawy karne, część spraw pracowniczych i konsumenckich, które przejęliby od sędziów.

 

Resort proponuje by sędziami pokoju mogły zostać osoby które ukończyły 35 lat, ale nie muszą być prawnikami. Tylko musieliby mieć doświadczenie życiowe. Odwołania od ich wyroków rozpoznawałby zawodowy sąd.

 

Sędzia pokoju miałby być wybierany w wyborach powszechnych w powiatach. Kandydat nie mógłby należeć do partii, co nie oznacza, że sędziami pokoju nie mogliby zostać współpracownicy PiS.

 

Sędziowie pokoju sądziliby obywateli, którzy protestują dziś przeciwko obecnej władzy, za co policja wytacza im seryjne procesy o wykroczenia. Dziś zawodowi sędziowie obywateli uniewinniają. Czy sędziowie pokoju też w takich wyrokach będą powoływać się na prawa człowieka, Konstytucję, prawa międzynarodowe?  Czy nadal będą uniewinniać z prób blokowania marszów ONR?

 

Rady nad sądami

 

Kolejnym czynnikiem społecznym w sądach mają być rady doradcze przy sądach regionalnych. Jak pisze „Rzeczpospolita”, mają one zwiększyć społeczną kontrolę nad sądami.

 

W skład takiej rady będą wchodzić m.in. reprezentanci lokalnej społeczności wybierani przez samorząd terytorialny, sędziowie, prokuratorzy i przedstawiciele „innych zawodów prawniczych”.

 

Rada będzie mogła wyrażać opinie, składać wnioski w sprawie funkcjonowania sądu w całym regionie. Chodzi m.in. o opiniowanie kandydatów na sędziów, rozpoznawanie skarg obywateli, czy żądanie wszczynania dyscyplinarek dla sędziów.

 

Ogłoszenie propozycji powołania nowych sądów w formie przecieku do „Rzeczpospolitej” i na dwa miesiące przed wyborami do Parlamentu Europejskiego rodzi pytanie. Po co teraz ministerstwo sprawiedliwości sygnalizuje, że chce dokończyć proces przejmowania kontroli nad wszystkimi sądami w Polsce oraz proces wymiany sędziów na „swoich” lub bardziej spolegliwych?

 

W hasła „reformy” trudno uwierzyć, po tym, co PiS robił z wymiarem sprawiedliwości w ostatnich latach. Obecna władza przeprowadza tylko wymianę kadr.

 

Przeciek sondujący?

 

Artykuł w „Rzeczpospolitej” może być tylko próbą wysondowania nastrojów w społeczeństwie. Trudno bowiem sobie wyobrazić, żeby w roku wyborów do europarlamentu i Sejmu rząd otwierał poważny konflikt o sądy. Obywatele pokazali bowiem, że chcą sądów niezależnych i o nie upomnieli się na ulicy. O polskie sądy upomina się też UE.

 

Ponadto sprawa stanu praworządności w Polsce może mieć wpływ na podział nowego budżetu UE na lata 2021-27. Rozpoczęcie przejmowania pełnej kontroli nad sądami powszechnymi w tym momencie uderzy w pozycję negocjacyjną Polski. Więc może to być po prostu zapowiedź tego co zrobi PiS, jeśli wygra na jesieni wybory do Sejmu.

 

Ale może być też tak, że PiS chce z walki z „kastą sędziowską” uczynić jeden z elementów kampanii wyborczej. I znowu napuści społeczeństwo na sędziów, z których — tak jak z osób LGBT — zrobi cel nagonki i mobilizacji swoich wyborców.

 

Dziś to spekulacje, ale plan dokończenia przejmowania sądów jest realny, bo w resorcie sprawiedliwości mówi się o nim od wielu miesięcy. Obecna władza wielokrotnie pokazywała, że nie toleruje niezależnych sędziów.

 

Mianowani przez Ziobrę rzecznicy dyscyplinarni ich ścigają. Ale sędziowie się nie boją. Jak nigdy dotąd są zjednoczeni i solidarni, bronią niezależności i wydają niezależne wyroki, które niekoniecznie władzy się podobają.

 

Sądy są jednak potrzebne PiS. To ostatnia duża instytucja publiczna, której ta władza nie kontroluje. A sądy mają „klepać” to z czym przyjdzie do nich zależna od Zbigniewa Ziobry i jego stronników prokuratura.

 

Plan likwidacji sądów apelacyjnych być może byłby już zrealizowany, gdyby nie to, że ofensywa przejmowania kontroli nad wymiarem sprawiedliwości załamała się w ubiegłym roku na Sądzie Najwyższym.

 

O intencjach resortu Ziobry, który oficjalnie mówi o „reformach”, „sądach bliżej ludzi” świadczyć może wpis na hejterskim koncie KastaWatch na Twitterze: „To będzie początek końca KASTY. Już słychać jęk i płacz na sędziowskich górach”.

 

O wyczynach tego konta OKO.press pisało niedawno. Wszystko wskazuje na to, że autorzy tego konta mają informatorów w ministerstwie sprawiedliwości.

 


 

Podoba Ci się ten artykuł? Zapisz się na newsletter Archiwum Osiatyńskiego. W każdą środę dostaniesz wybór najważniejszych tekstów, a czasem również zaproszenia na wydarzenia.



Powiązane raporty


Autor


Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 roku dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 roku…


Więcej

Opublikowany

13 marca 2019





Inne głosy w debacie



Inne artykuły tego autora

06.12.2019

Grzebią w starych sprawach sędziego Juszczyszyna. OKO.press pokazuje manipulacje

04.12.2019

55 przewinień zarzuca rzecznik Ziobry szefowi Iustitii. Sędzia Markiewicz: Nie uciszą nas represje

23.11.2019

Powołana przez PiS Izba Dyscyplinarna nie odpuściła sędzi Czubieniak za sprawiedliwe orzeczenie

21.11.2019

Sąd dyscyplinarny po raz drugi uniewinnił Krzysztofa Parchimowicza. Zarzuty są bezpodstawne

14.11.2019

Jacek Wygoda z Izby Dyscyplinarnej SN wyrzucił publiczność z posiedzenia, z pomocą policji

12.11.2019

Rzecznik dyscyplinarny Ziobry uderza we władze największego stowarzyszenia sędziów Iustitia

12.11.2019

Prokuratura Ziobry nie taka wszechwładna: sąd wziął w obronę szykanowanego śledczego

08.11.2019

Odważna decyzja sądu dyscyplinarnego. Nie zgodził się na ściganie prokuratora za Smoleńsk

07.11.2019

Nowy etap represji. Rzecznicy Ziobry zaczynają ścigać niezależnych sędziów za wyroki

02.11.2019

Sąd Najwyższy uchylił awans dla Michała Lasoty, który ściga niezależnych sędziów

02.11.2019

Rzecznik dyscyplinarny Piotr Schab ściga krakowskich sędziów za badanie legalności wyroku

31.10.2019

Trzeci proces dyscyplinarny Krzysztofa Parchimowicza, obrońcy niezależnej prokuratury

31.10.2019

Rekordowy Tydzień Konstytucyjny. Ponad 30 tys. uczniów wzięło udział w zajęciach o prawie i Konstytucji

27.10.2019

Nie będzie dyscyplinarek dla sędziów z afery hejterskiej. Piotr Schab nie skrzywdzi też swoich zastępców

23.10.2019

Ziobro nie odpuszcza sędziemu, który chciał odwołania ławniczki z partii ministra sprawiedliwości

16.10.2019

Sąd broni prawa do protestów przeciwko narodowcom, a prokurator broni narodowców

15.10.2019

Rzecznik dyscyplinarny Przemysław Radzik ściga znaną dziennikarkę Ewę Siedlecką

15.10.2019

Rzecznik dyscyplinarny Michał Lasota, który ściga sędziów, ma ponad 350 zaległych spraw do osądzenia

14.10.2019

Nie musi przepraszać PiS za słowa „Tak działa państwo mafijne”. Dziennikarz „Wyborczej” wygrał w SN

10.10.2019

PiS eliminuje niezależnych sędziów. Sądy mają być pasem transmisyjnym władzy



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200