Prof. Łętowska: Mądra, dalekowzroczna uchwała Sądu Najwyższego

Udostępnij

W Archiwum Wiktora Osiatyńskiego od 2017 roku dokumentujemy, analizujemy i objaśniamy zmiany w zakresie praworządności w Polsce.

Więcej

Uchwała SN schodzi z linii rzekomego sporu kompetencyjnego, gdzie chciały ją ulokować polityczne decyzje. SN wyjaśnił, co znaczy niezawisły sąd. Powiedział: sędziowie, kiedy będziecie orzekali, to uważajcie, czy wy i wasi koledzy jesteście w porządku - ocenia prof. Łętowska. Plus opinie Matczaka, Ziółkowskiego, Wendego



23 stycznia trzy izby Sądu Najwyższego wydały uchwałę, mającą moc zasady prawnej, czyli wiążącą wszystkie izby SN.

 

SN uznał, że obecna KRS, ze względu na sposób, w jaki została powołana, nie zapewnia, że osoba powołana z jej rekomendacji przez Prezydenta na urząd sędziego, prawidłowo obsadzi skład sądu.

 

Dlatego SN orzekł, że zawsze wadliwe są składy Sądu Najwyższego, w których zasiadają osoby powołane na wniosek obecnej KRS.

 

A także, że weryfikacji mogą podlegać składy sądów powszechnych i wojskowych, w których zasiadają osoby powołane na wniosek obecnej KRS.

 


OKO.press pyta autorytety prawnicze o ocenę uchwały Sądu Najwyższego. Poniżej wypowiedź prof. Ewy Łętowskiej, a także wypowiedzi dla nas prof. Michała Matczaka, dr Michała Ziółkowskiego, mec. Jakuba Wendego. Wkrótce głos prof. Piotra Mikuli.


 

SN wydał salomonową uchwałę. Żeby zapobiec chaosowi prawnemu, wzruszalne będą tylko orzeczenia sądów, które zostaną wydane po ogłoszeniu uchwały, czyli po 23 stycznia 2020 przez sądy, w których składach zasiadają sędziowie wybrani przez nową KRS. Wzruszalne będą jednak orzeczenia Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego wydane zarówno przed uchwałą SN, jak i po niej.

 

W piątek 24 stycznia premier Mateusz Morawiecki skierował wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie zbadania zgodności z konstytucją przepisów, na podstawie których SN wydał uchwałę.

 

Wcześniej Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro ocenił, że „Sąd Najwyższy procedował z rażącym naruszeniem prawa i jego tzw. „uchwała” nie powoduje żadnych skutków prawnych.” Ministerstwo Sprawiedliwości natychmiast po wydaniu przez SN uchwały opublikowało oświadczenie, w którym uznało ją za… nieważną.

 

Sędzia SN Włodzimierz Wróbel, zwracając się do obywateli, wyjaśnił, że podjęta dzisiaj uchwała to bezpiecznik dla niezawisłości. Zasugerował, że SN wydając uchwałę może jedynie spróbować okiełznać chaos, którego prowodyrem są siły polityczne.

 

Prof. Ewa Łętowska: bardzo mądra i dalekowzroczna uchwała

 

„To jest bardzo mądra, dalekowzroczna uchwała. Wyraźnie schodzi z linii rzekomego sporu kompetencyjnego, gdzie chciały ją ulokować polityczne decyzje. Widać wyraźnie, że nie ma tam mowy o kwestionowaniu kompetencji organów wymienionych we wniosku marszałkini Sejmu Elżbiety Witek, który został skierowany do Trybunału Konstytucyjnego.

 

To uchwała, które w miarę porządkuje obecną sytuację, przy czym – co ważne – oddając decyzję, jak się zachować w obliczu nienależytej obsady sądu – samym sądom i inicjatywie stron.

 

A ta nienależyta obsada ma źródło w udziale sędziów opiniowanych przez neoKRS. Sędziowie opiniowani przez nową KRS powinni powstrzymać się od orzekania.

 

Jeżeli tego nie zrobią – sąd będzie źle obsadzony. Powinien to badać sam sąd, z pewnością zgłoszą to strony, może się też tak zdarzyć, że inni sędziowie, ci „niewadliwi”, wyznaczeni do orzekania z nimi w jednym składzie, będą składać wnioski o wyłączenie z orzekania.

 

W SN szczególny jest status Izby Dyscyplinarnej. SN już wcześniej, 5 grudnia 2020 r., uznawał ją za nieodpowiadającą cechom niezależnego i niezawisłego sądu. Jej wszystkie orzeczenia są i będą, niezależnie od czasu wydania – nieważne.

 

Inni sędziowie, wybrani przy udziale obecnej KRS są suspecti – ich pozycja jest wątpliwa, ale są sędziami, nikt nie kwestionuje ich powołania, dokonanego przez Prezydenta. Natomiast ich orzeczenia będą mogły być kwestionowane w trybie procesowym, z uwagi na wadliwość obsady sądu.

 

Odrębny problem, to wyroki zapadłe przed 23 stycznia 2020 r. z udziałem sędziów skażonych udziałem KRS w ich powołaniu. Wszystkie orzeczenia sądów powszechnych – pozostają w mocy. Sam fakt wystąpienia neoKRS w procesie powoływania sędziów nie powoduje automatycznie wadliwości wyroków. Ale jeżeli wykaże się (to dotyczy sędziów powszechnych) jakieś szczególne okoliczności ich dotyczące związane z ich procesem awansowym – wówczas procesowa droga do kwestionowania wyroku – będzie otwarta.

 

Sąd Najwyższy bardzo mądrze ograniczył się do wskazania czysto procesowych, sądowych instrumentów oceny prawidłowości składów, oddając oddał decyzje w ręce samych sądów.

 

W uchwale Sąd Najwyższy odniósł się do kryteriów niezależności sądów i niezawisłości sędziów i wyraźnie kontynuuje linię z wyroku wydanego 5 grudnia 2019 roku.

 

SN nikomu niczego nie kazał. Nie zdyskwalifikował ustawy dyscyplinującej. Bo tego zrobić nie mógł i nie będzie mógł. Nie powiedział, że sędziowie, których z rekomendacji obecnej KRS powołał Prezydent, nie są sędziami. Powiedział, że co to są wątpliwości co do niezależności sędziów i niezawisłości sądów i jak je usuwać. I że są środki (dla stron i sądów) w procedurze sądowej, aby bronić tych zasad.

 

Jakie będą konsekwencje tej uchwały? – poczekamy. Może ci sędziowie sami uznają, że nie powinni wydawać wyroków. A może będziemy mieli do czynienia z dalszym konfrontacyjnym frontem?

 

Sąd nie wdawał się w spory kompetencyjnego. Ale nie podważa nominacji sędziowskich Prezydenta, ani nic nie każe Sejmowi. Uchwalona dziś przez Sejm ustawa dyscyplinująca nic tu nie zmienia.

 

Moment jest jednak dramatyczny. Bo bez współdziałania ustawodawcy, dla którego uchyla się furtka, żeby uchwalić nową ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa, nie zaprowadzi się ładu. Ale to nie rola sądów, lecz ustawodawcy.

 

Jeżeli jednak politycy będą forsowali dotychczasową akcję przeciw trzeciej władzy, czeka nas kolejna fala chaosu. Bo Uchwała SN tylko częściowo i fragmentarycznie może temu zapobiegać. Wszak czekają nas odpowiedzi Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie skargi Komisji Europejskiej i pytań prejudycjalnych dotyczących Izby Dyscyplinarnej i charakteru postępowań dyscyplinarnych.

 

SN w uchwale z 23 stycznia wyjaśnił, co znaczy niezawisły sąd. Powiedział: sędziowie, kiedy będziecie orzekali, to uważajcie, czy wy i wasi koledzy są w porządku.

 

Jeśli nie będziecie uważali, to inni będą to sprawdzać w trybie instancyjnym. A jeśli wasze orzeczenie dotrze do SN, to ten je zakwestionuje.

 

SN powiedział: primum non nocere. Po pierwsze, nie szkodzić.”

 

Dr Ziółkowski: 6 powodów do świętowania uchwały SN

 

Dr Michał Ziółkowski, konstytucjonalista, współautor, wraz z dr Michałem Krajewskim, apelu do sędziów Sądu Najwyższego o wydanie uchwały, która ustabilizuje polski porządek prawny (tekst apelu OKO.press opublikowało 20 grudnia) upatruje sześciu powodów do radości z uchwały SN:

 

„To bardzo ważny dzień w historii polskiego konstytucjonalizmu z sześciu powodów.

 

Po pierwsze, Sąd Najwyższy rozstrzygnął sprawę wykazując się niezależnością wobec niekonstytucyjnego Trybunału Konstytucyjnego oraz Sejmu.

 

Po drugie, SN stanął po stronie obywateli. Potwierdził najwyższą moc obowiązującą Konstytucji i swoją rolę w ochronie prawa do sądu.

 

Po trzecie, SN wyraźnie stwierdził, że nowa KRS nie jest niezależna. Nie daje żadnych gwarancji, nawet minimalnych, wyboru sędziów, którzy są niezawiśli.

 

Po czwarte, SN wybrał bardzo rozważną konstytucyjnie drogę. Uwzględnił różne sytuacje, jakie mogą powstać. Nakazał aby sprawa po sprawie oceniać czy sądy polskie są obsadzone zgodnie z prawem, jeżeli w wyrokowaniu wzięli udział sędziowie powołani przez nową KRS.

 

Po piąte, trafnie ocenił status Izby Dyscyplinarnej. Nie jest ona sądem w rozumieniu konstytucyjnym.

 

Po szóste, SN uszanował zarówno praworządność, jak i pewność prawa. Ograniczył skutki uchwały na przyszłość.”

 

W SN dzieje się Historia

 

Niezależnie od dalszego biegu wydarzeń – a reakcjach Ministerstwa Sprawiedliwości i wniosek premiera do TK pokazując, że większość rządząca nie cofnie się przed żadnym instrumentarium, żeby „zablokować” uchwałę SN, w Sądzie Najwyższym 23 stycznia wydarzyła się Historia.

 

Znany adwokat Jakub Wende ocenił, że był to „Wielki, historyczny dzień. Ogromny szacunek dla Sądu Najwyższego za mądrą i wyważoną uchwałę. Dzisiaj wygrywa prawo, demokracja i trójpodział władzy. Także dzięki naszej obecności w UE.”

 

Prof. Marcin Matczak komentował: „Widok 60 sędziów Sądu Najwyższego, stojących ramię w ramię w obronie praworządności i bez zawahania mówiących prawdę o niszczeniu polskiego państwa na długo zostanie mi w pamięci. W takich chwilach człowiek czuje dumę, że jest prawnikiem.

 

Wyrażam głęboką wdzięczność sędziom polskiego Sądu Najwyższego za to, że czasach najtrudniejszych dla polskiej praworządności, będąc pod ciągłym, brutalnym atakiem machiny państwa, swoją postawą pokazali, co znaczy być przyzwoitym, nawet jeśli to się nie opłaca Wielki szacunek!”

 


 

Kwestie dotyczące praworządności w Polsce oraz w całej Unii Europejskiej będziemy dalej monitorować oraz wyjaśniać na łamach Archiwum Osiatyńskiego, a także – po angielsku – na stronie Rule of Law in Poland.

 

Podoba Ci się ten artykuł? Zapisz się na newsletter Archiwum Osiatyńskiego. W każdą środę dostaniesz wybór najważniejszych tekstów, a czasem również zaproszenia na wydarzenia.



Autor


W Archiwum Wiktora Osiatyńskiego od 2017 roku dokumentujemy, analizujemy i objaśniamy zmiany w zakresie praworządności w Polsce.


Więcej

Opublikowany

24 stycznia 2020







Inne artykuły tego autora

23.02.2020

Profesor w czasach zarazy

21.02.2020

Koronawirus z Wuhan, Greta Thunberg i św. Augustyn. Obłędne zdanie odrębne do uchwały SN

18.02.2020

Klaka Rady Sądownictwa. Szef neo-KRS wiwatował na cześć Kaczyńskiego. Jak się tłumaczy? Kłamie

11.02.2020

22 sędziów TK w oświadczeniu bez precedensu: Pawłowicz i Piotrowicz w składzie orzekającym to naruszenie prawa

09.02.2020

Jest twarzą rewolucji sądowej, ściga sędziów. Mówi: Nie nadużywam władzy

09.02.2020

Kaczyńskiemu nie mieści się w głowie, że sędzia może być uczciwy. Więc lepiej wziąć swoich

07.02.2020

Prof. Strzembosz o prześladowcach sędziego Juszczyszyna: “Będą się tego bardzo wstydzić”

07.02.2020

Międzynarodowa Komisja Prawników „zaalarmowana gwałtownie rozwijającym się kryzysem rządów prawa w Polsce”

05.02.2020

Tylko w OKO.press. Niezwykły list do Jourovej: Ma Pani mandat do reprezentowania wszystkich polskich obywateli UE

30.01.2020

Stanowisko Sądu Najwyższego w sprawie sporu kompetencyjnego zainicjowanego wnioskiem Marszałka Sejmu

29.01.2020

„We are good”, a u was zabijają demonstrantów i wycinają łechtaczki. PiS w Strasburgu dał Europie popalić

27.01.2020

Wójcik: Argumenty zawarte w uzasadnieniach wyroku NSA oraz wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z dnia 29 sierpnia 2018 r. są oczywiste i przekonywujące

25.01.2020

Lista dla obywateli: 384 sędziów zarekomendowanych przez neo-KRS i powołanych przez prezydenta Dudę

25.01.2020

Fundacja Helsińska: Rząd zaprowadził Polskę na peryferia demokracji. Uchwała SN daje mu szansę na odwrót

24.01.2020

Prof. Mikuli: Pogląd Ministerstwa Sprawiedliwości jest tragikomiczny

24.01.2020

Niebezpieczne cofnięcie zegarów historii. Sędzia Zabłocki tłumaczy zagrożenia ustawy represyjnej

24.01.2020

Sędzia Wróbel objaśnia uchwałę SN: Nikt z nas nie chce, byśmy żyli w kraju, gdzie są sędziowie „nasi” i „wasi”

22.01.2020

Resort Ziobry dał nam 3 godziny na usunięcie informacji o reklamach w WP. Bezprawnie i bezpodstawnie

09.01.2020

Kilkudziesięciu profesorów prawa: ustawa „kagańcowa” nie do pogodzenia z członkostwem Polski w UE

09.01.2020

RPO: Ustawa „kagańcowa” godzi w obywateli. Senat powinien ją odrzucić



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200