Z ostatniej chwili: Sędzia z Olsztyna zawieszony. Decyzję podjął sędzia Nawacki, członek neo-KRS

Udostępnij

Absolwentka prawa i filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. Publikowała m.in. w Dwutygodniku, Res Publice Nowej i Magazynie Kulturalnym.

Więcej

Rano rzecznik dyscyplinarny ogłosił, że Paweł Juszczyszyn – sędzia z Olsztyna, który zażądał ujawnienia list poparcia do KRS – dostał zarzuty dyscyplinarne. Kilka godzin później prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie Maciej Nawacki poinformował, że sędziego zawiesił. Nawacki jest członkiem KRS, który przyznał się, że sam podpisał się na swojej liście poparcia



Najpierw cofnięcie delegacji w Sądzie Okręgowym w Olsztynie, następnie wszczęcie postępowania dyscyplinarnego. Na tym nie kończą się represje wobec sędziego Pawła Juszczyszyna za postanowienie z 20 listopada, w którym nakazał Kancelarii Sejmu ujawnienie list poparcia do KRS. Prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie, nominat Zbigniewa Ziobry i członek neo-KRS, sędzia Maciej Nawacki poinformował dziś PAP, że ze skutkiem natychmiastowym zawiesił Pawła Juszczyszyna w w wykonywaniu obowiązków na miesiąc.

 

Zgodnie z art. 130 ustawy o ustroju sądów powszechnych, na który powołał się Nawacki, sędziego zawiesić natychmiastowo można z powodu schwytania na gorącym uczynku popełnienia przestępstwa umyślnego albo gdy wymaga tego powaga sądu lub istotny interes służby.

 

Nawacki dodał, że zarządzenie o zawieszeniu przekazane będzie do Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, która zdecyduje, czy zawieszenie przedłużyć. Zarządzenie prezesa SR jest niezaskarżalne.

 

To pierwsze tak zmasowane represje wobec sędziego za podjęcie przez niego legalnych środków w ramach wykonywania obowiązków zawodowych.

 

Nawacki mógł nie zebrać podpisów

 

Maciej Nawacki jest sędzią żywo zainteresowanym kwestią ujawnienia list poparcia do KRS. Bo to wokół jego listy poparcia narosło do tej pory najwięcej kontrowersji.

 

Pod każdą kandydaturą sędziów do KRS wymaganych było 25 podpisów. Pod listą poparcia dla Macieja Nawackiego udało zebrać się 28 podpisów. Nie wiadomo było, kim są ci sędziowie, ponieważ Kancelaria Sejmu od prawie dwóch lat używa różnych wybiegów, by ich nie ujawniać. Ignorowane są także prawomocne wyroki sądowe.

 

Środowiska sędziowskie regularnie wzywały sędziów, by ujawniali swoje podpisy pod kandydaturami. W sierpniu 2019 ujawniło się ośmiu sędziów, którzy podpisali się pod listą Maciej Nawackiego. Ale czterech spośród nich swoje podpisy wycofało. Jeszcze wcześniej wycofanie swojego poparcia ujawniła inne osoba (choć zrobiła to po ogłoszeniu list przez Kancelarię). Oznacza to, że Nawackiemu mogło zabraknąć co najmniej podpisu.

 

Spekulowano, że Nawacki uzupełnił ten brak, samodzielnie podpisując się pod swoją kandydaturą, co sędzia ostatecznie potwierdził. Jednak jak pisał w OKO.press Mariusz Jaloszewski: „Nawet jeśli Nawackiemu zabrakło podpisów, to już rok temu Marszałek Sejmu, przyjmując zgłoszenia kandydatów do KRS, uznał, że zgłoszenie Nawackiego jest poprawne, bo poddał tę kandydaturę pod głosowanie posłom.

 

Wtedy Centrum Informacyjne Sejmu tłumaczyło, że nie można wycofać skutecznie poparcia dla kandydata do KRS, bo nie przewiduje tego uchwalona przez PiS ustawa. Sam Nawacki rok temu mówił „Dziennikowi Gazecie Prawnej”, że „złożenie podpisów pod zgłoszeniem można porównać do wrzucenia do urny karty do głosowania” i, że na moment składania swojej kandydatury do Marszałka Sejmu miał poparcie wymaganej liczby sędziów”.

 

„Jeżeli wśród 28 osób, których podpisy złożył Maciej Nawacki, są 4 osoby, które wycofały swoje poparcie, to Marszałek Sejmu powinien był uznać, że Maciej Nawacki nie został skutecznie zgłoszony. Ta sprawa potwierdza, jak ważne jest ujawnienie list poparcia. Nikt z tych, którzy się ujawnili, nie doznał przykrości z tego powodu, ujawnienie list ma służyć wyłącznie społecznej kontroli poprawności zgłoszeń. Możliwe, że członkowie KRS ukrywają, komu udzielili poparcia, gdyż udzielali go sobie nawzajem lub popierali samych siebie, jak Maciej Nawacki” – komentował w sierpniu dla OKO.press szef Iustitii, Krystian Markiewicz.

 

Nawacki jest jednym z najbardziej oddanych członków neo-KRS. Głośno było o tym, że należy do Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Lecha Kaczyńskiego. Rozgłos zyskał też wtedy, gdy nasłał policję na olsztyńskich sędziów, którzy robili pod sądem zdjęcie z poparciem dla sędzi Doroty Lutostańskiej, która ma dyscyplinarkę za koszulkę z napisem „Konstytucja”.

 

Maciej Nawacki wymieniany jest również w kontekście afery hejterskiej w Ministerstwie Sprawiedliwości. Miał być członkiem słynnej grupy „Kasta” razem z Konradem Wytrykowskim (sędzie Izby Dyscyplinarnej SN) i Jarosławem Dudziczem (również członek KRS).

 

Kancelaria Sejmu nie ujawni list

 

Tymczasem na stronie Kancelarii Sejmu pojawiło się oświadczenie w sprawie postanowienia Pawła Juszczyszyna. Kancelaria tradycyjnie zasłania się ochroną danych osobowych (zobacz: interwencja Prezesa UODO), a także argumentuje, że:

 

„do sądów powszechnych nie należy kontrola prawidłowości przebiegu procedur parlamentarnych, w tym wyboru osób na stanowiska obsadzane przez Sejm. Postanowienie zostało wydane w związku z prowadzonym postępowaniem cywilnym pomiędzy dwoma niezależnymi od Kancelarii Sejmu podmiotami. Kancelaria Sejmu nie jest stroną postępowania prowadzonego przed Sądem Okręgowym w Olsztynie”.

 

Zawieszenie sędziego Juszczyszyna w obowiązkach oznacza, że nie nałoży on grzywny na Kancelarię Sejmu, którą to zagrożone jest zignorowanie wezwania sądu do przedstawienia dokumentów na podstawie art. 248 kodeksu postępowania cywilnego.

 

Co istotne, Kancelaria nie podaje nawet żadnej podstawy prawnej odmowy wykonania postanowienia sądu.

 


 

Kwestie dotyczące praworządności w Polsce oraz w całej Unii Europejskiej będziemy dalej monitorować oraz wyjaśniać na łamach Archiwum Osiatyńskiego, a także – po angielsku – na stronie Rule of Law in Poland.

 

Podoba Ci się ten artykuł? Zapisz się na newsletter Archiwum Osiatyńskiego. W każdą środę dostaniesz wybór najważniejszych tekstów, a czasem również zaproszenia na wydarzenia.



Autor


Absolwentka prawa i filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. Publikowała m.in. w Dwutygodniku, Res Publice Nowej i Magazynie Kulturalnym.


Więcej

Opublikowany

29 listopada 2019





Inne głosy w debacie



Inne artykuły tego autora

19.03.2021

Sąd Najwyższy uchyla wyroki w sprawie łamania obostrzeń pandemicznych. W kolejce następne kasacje RPO

17.03.2021

Orientacja seksualna jak alkoholizm, hazard i kociarstwo – nie wymaga ochrony. Tak twierdzi KRS

15.03.2021

RE: Polska nie zapewnia dostępu nawet do tych aborcji, na które zezwala prawo

07.03.2021

„Goebbelsowskie media” nie zniesławiły telewizji Kurskiego. Prof. Sadurski wygrywa z TVP

05.03.2021

Spisek, lewacka nowomowa, prześladowanie katolików. Prawica reaguje na wyrok w sprawie tęczowej Maryjki

27.02.2021

Sąd Najwyższy: można nazywać ONR organizacją faszystowską. „Sami na siebie ukręcili ten bicz”

22.02.2021

Sopocka dyskoteka otworzyła się w pandemii. Kary nie będzie, bo zakaz działalności jest bublem

18.02.2021

Prawa kobiet są ważne, ale upamiętnienie Dmowskiego jeszcze ważniejsze. Rozterki komisji nazewnictwa

11.02.2021

Jak PiS podkopuje niezależne media. Raport międzynarodowych organizacji

04.02.2021

Co z wadami letalnymi? PiS twierdzi, że wszystko jest w starej ustawie. TK sugeruje, żeby ją znowelizować

31.12.2020

TK uzasadni, że ws. aborcji orzekł coś innego niż ogłosił? Tak wynika z zapowiedzi PiS

31.12.2020

400 zł za kartkę na biurze Lichockiej. „Za potrącenie staruszki prezydent Sieradza dostał mniej” 400 zł za kartkę na biurze Lichockiej. „Za potrącenie staruszki prezydent Sieradza dostał mniej”

29.12.2020

Godzina policyjna obowiązuje. Premier mógł poprawić rozporządzenie, ale tego nie zrobił [WYWIAD]

25.12.2020

Bodnar: Policja działa na polityczne polecenie. My musimy wyjaśnić wszystkie naruszenia [WYWIAD]

16.12.2020

Udział w zgromadzeniach podczas epidemii nie jest nielegalny. Policja masowo przegrywa w sądach

08.12.2020

Przyłębska przerywa milczenie: Ludzie wylegli w amoku na ulice. A przecież kobiety nadal mają wybór!

03.12.2020

Wezwanie na policję za organizację protestu kobiet. Aktywistki z Oleśnicy: „Nie zamkniecie nam ust”

26.11.2020

„Dla mnie ten rząd już jest obalony” – mówią aktywistki, które przykuły się do bramy MEN [WYWIAD]

19.11.2020

Co PiS zrobi z aborcją?

13.11.2020

„Krzyczeliśmy, że jesteśmy z prasy”. Dlaczego policja spałowała dziennikarzy?



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200