„W negocjacjach nie można być miękiszonem”. Ziobro uderza w Morawieckiego, konflikt narasta

Udostępnij

Absolwentka lingwistyki stosowanej na Uniwersytecie Warszawskim oraz College of Europe. Zdobywała doświadczenie m.in. w Komisji Europejskiej i na Uniwersytecie Narodów…

Więcej

"Polski premier ma dbać o interesy Polski" - stwierdził podczas konferencji prasowej 25 listopada 2020 minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Solidarna Polska nie chce, by premier wycofał polskie weto do budżetu UE. Ziobro stawia Morawieckiego pod ścianą



„Polacy w swojej większości są dużo bardziej roztropni i odważni niż lewicowo-liberalne elity, które suflują im, że użycie weta jest czymś złym. Że obrona Polski przed mechanizmem niepraworządnym pod pretekstem praworządności jest też czymś złym” – mówił Ziobro na konferencji Ministerstwa Sprawiedliwości 25 listopada 2020 o godz. 10:30.

 

Przedstawił na niej wyniki ostatnich sondaży IBRIS dla „Rzeczpospolitej” i United Surveys dla „Dziennika Gazety Prawnej”, z których ma wynikać, że Polki i Polacy w większości nie godzą się na pomysł powiązania funduszy UE z przestrzeganiem praworządności. Nie uważają też, że zawetowanie wieloletniego budżetu Unii pozbawi Polskę unijnych dotacji.

 

Problem w tym, że pytania zadane w sondażach podpowiadają respondentom fałszywą logikę – o czym pisał w „Gazecie Wyborczej” Andrzej Machowski. Badania w najlepszym wypadku pokazują, jak bardzo Polacy nie chcą stracić funduszy z Unii.

 

W sondażu Kantar dla Parlamentu Europejskiego pytanie zadano zgoła inaczej i wyniki także były inne: okazało się, że aż 72 proc. polskich obywateli i obywatelek popiera pomysł powiązania wypłat z budżetu z przestrzeganiem wartości UE.

 

Konferencja ministerstwa sprawiedliwości jak zwykle była pełna przekłamań. Unaoczniła też skalę konfliktu między Ziobrą a Morawieckim. Minister pcha premiera do wetowania budżetu UE za wszelką cenę, choć, jak pokazywaliśmy w OKO.press, rozporządzenie „pieniądze za praworządność” jest dla rządu PiS stosunkowo niegroźne.

 

Jeśli Morawiecki ulegnie naciskom i odrzuci wszystkie negocjacyjne propozycje Komisji i Rady, Europę czeka ogromny polityczny kryzys, a Polskę marginalizacja w UE. Stracimy m.in. środki na wsparcie gospodarki w walce z koronakryzysem, co dla premiera może być gwoździem do politycznej trumny.

 

Holandia wetowała inaczej

 

„Niedawno, w czasie lipcowego szczytu, użyciem weta groził premier Holandii. Wtedy też ja namawiałem pana premiera Morawieckiego, żeby zdecydował się na zastosowanie tego instrumentu. Nikt nie zarzucał nic panu premierowi Holandii. Nie było mowy, żeby tego nie robił, bo to oznacza rozpad UE i utratę poważania dla Holandii w gronie rodziny państw europejskich” – argumentował Ziobro podczas konferencji.

 

Po raz kolejny minister sprawiedliwości przypomniał swojemu formalnemu przełożonemu, że nie zastosował weta na lipcowym szczycie Rady Europejskiej. Polski premier zgodził się wtedy zarówno na budżet wraz z Funduszem Odbudowy, jak i na powstanie mechanizmu powiązania funduszy UE z praworządnością. Bo dostał potężną zachętę – rekordową pomoc finansową dla Polski, którą chwalił się później opinii publicznej.

 

Przy okazji kolejnych konferencji prasowych Zbigniew Ziobro przypomina Morawieckiemu, jak duży był to, jego zdaniem, błąd.

 

Holandia była bardziej zauważana, szanowano jej głos, bo premier tego kraju nie bał się formułować jasnych oczekiwań wobec innych rządów, grożąc zastosowaniem narzędzia, które przysługuje Holandii i każdemu innemu państwu, w tym Polsce. To są negocjacje. – Zbigniew Ziobro, Konferencja prasowa Ministerstwa Sprawiedliwości – 25/11/2020.

 

FAŁSZ. Groźba holenderskiego weta była elementem negocjacji kształtu budżetu, a nie próbą szantażu, jak w przypadku Polski i Węgier.

 

Ale holenderskie weto z lipca różni się od polskiego sprzeciwu z listopada. Po pierwsze tym, że zostało zgłoszone wcześniej, gdy państwa członkowskie próbowały wspólnie ustalić kształt Wieloletnich Ram Finansowych i Funduszu Odbudowy. Po drugie merytorycznie odnosiło się do sedna sprawy – Holandia, jako państwo, które chciało zmniejszenia budżetu Unii, nie chciało zgodzić się na jego powiększenie.

 

W przypadku Polski weto przychodzi poniewczasie. Bo polski rząd chce wetować to, na co zgodził w lipcu. W dodatku przyznaje, że tak naprawdę chodzi mu nie o budżet, a o mechanizm praworządnościowy. Który też już przecież zaakceptował. Czy takie weto przysporzy Polsce szacunku w Europie? To wątpliwe.

 

Ziobro: „Nie można być miękiszonem”

 

Ziobro podczas konferencji wręcz strofował premiera.

 

„W negocjacjach nie można być za przeproszeniem miękiszonem, trzeba być twardym. Potrafić dbać o interesy Polski, własnego kraju. My mówimy o Polsce, premier Holandii ma prawo myśleć o interesach Holandii. Ale […] polski premier ma dbać o interesy Polski” – stwierdził.

 

Choć wiceminister Michał Wójcik przytoczył wypowiedzi polityków PiS, by udowodnić, że Zjednoczona Prawica mówi w sprawie weta jednym głosem, trudno oprzeć się wrażeniu, że konflikt w obozie rządzącym trwa. Solidarna Polska coraz mocniej gra na siebie. Ziobro snuje wizję tego, jak postąpiłby, gdyby to od niego zależał wynik negocjacji w Brukseli.

 

„Stajemy w obliczu kolejnej fazy negocjacji unijnych, warto być konsekwentnym. Robić to, co robili przywódcy Francji, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, wielu innych państw, kiedy uważali, że propozycje przedstawiane przez Komisję Europejską i inne państwa naruszają ich interesy. Polacy również tak to postrzegają” – zapewnił Ziobro.

 

Poza wskazówkami negocjacyjnymi dla Morawieckiego, na konferencji nie zabrakło także wątków antyniemieckich. Partia Ziobry korzysta z faktu, że to właśnie Niemcy prowadzą negocjacje w Radzie UE (ich prezydencja kończy się 31 grudnia), by posunięcia Unii tłumaczyć jako zakusy Berlina.

 

„Solidarna Polska, Zjednoczona Prawica, nie atakuje Unii Europejskiej. My bronimy UE w jej aktualnym, traktatowym kształcie. Jeżeli ktoś dziś dopuszcza się zamachu na Unię Europejską, to prezydencja niemiecka. Proponująca rozwiązanie w sposób oczywisty sprzeczne z tymi traktatami” – tłumaczył Ziobro. W OKO.press pisaliśmy, że narracja o „łamaniu traktatów” jest z gruntu fałszywa.

 

„Chodzi nam o Polskę. Jeśli zgodzimy się na to rozporządzenie, […] suwerenem będą eurokraci w Brukseli działający pod dyktando największych państw, przede wszystkim Berlina. To łączy nas w ramach Zjednoczonej Prawicy” – podkreślił minister.

 

Solidarna Polska chce weta za wszelką cenę

 

Solidarna Polska napiera na weto z całej siły. Każdy kolejny pomysł Brukseli na to, jak można by złagodzić rozporządzenie „pieniądze za praworządność”, by Polska i Węgry wycofały weto, jest analizowany na konferencjach prasowych Ziobry i ostro krytykowany.

 

W prasie najpierw pojawiły się doniesienia o tym, że UE mogłaby dołączyć do rozporządzenia „deklaracje interpretacyjne”. Komisja zapewniłaby w nich, że nie będzie stosować mechanizmu uznaniowo, a jedynie w konkretnych, poważnych przypadkach.

 

Partia Ziobry – jak gdyby uprzedzając reakcję premiera – ogłosiła, że takie rozwiązanie to „pic na wodę”. Bo deklaracje nie byłyby prawnie wiążące. Sebastian Kaleta i Patryk Jaki dowodzili, że Komisja wielokrotnie pokazywała w przypadku Polski „złą wolę”, więc z pewnością byłoby tak i tym razem.

 

Kolejnym pomysłem na zakończenie impasu jest odesłanie rozporządzenia do Trybunału Sprawiedliwości UE, by ten sprawdził, czy jest ono zgodne z traktatami. Polska i Węgry mogłyby to zrobić na podstawie procedury opisanej w art. 263 Traktatu o Funkcjonowaniu UE. O takim rozwiązaniu mówili 25 listopada Ursula von der Leyen jak i Manfred Weber, szef największego ugrupowania w PE, Europejskiej Partii Ludowej (EPP).

 

Na reakcję Solidarnej Polski nie trzeba było długo czekać. Na konferencji prasowej wiceminister Sebastian Kaleta tłumaczył, że byłoby to kolejnym „pogwałceniem traktatów”. Zasłaniał się art. 269 TFUE, który dotyczy zaskarżania do TSUE decyzji wynikających z procedury art. 7. Na tę okazję Solidarna Polska opublikowała nawet grafikę ze zdjęciem wiceministra.

 

Jak pisaliśmy, nowy mechanizm nie ma z art. 7 nic wspólnego.

 

źródło: Ministerstwo Sprawiedliwości, Facebook

 

Kaleta przekonywał także, że „oddanie pola TSUE w tej sprawie” to „próba zalegalizowania bezprawia”.

 

„Z tego powodu, że TSUE jest wprost zainteresowany tym, by poszerzyć swoje kompetencje […]. Znamy z historii wiele przypadków, że TSUE wskazuje sobie kompetencje, których Traktaty wprost nie określają. Choćby pozwalając sobie na badanie sądownictwa w państwach członkowskich” – mówił wiceminister.



Autor


Absolwentka lingwistyki stosowanej na Uniwersytecie Warszawskim oraz College of Europe. Zdobywała doświadczenie m.in. w Komisji Europejskiej i na Uniwersytecie Narodów…


Więcej

Opublikowany

26 listopada 2020







Inne artykuły tego autora

13.01.2021

Kaja Godek nazwała osoby LGBT „zboczeńcami”. Dziś wygrała w sądzie. „Państwo nas nie chroni”

08.01.2021

Trybunał Konstytucyjny na wczasach. W 2019 roku orzekał najrzadziej od 20 lat [WYKRESY]

06.01.2021

Ziobro wzywa na pomoc TK. Chce uderzyć w Morawieckiego za wycofanie weta na szczycie UE

05.01.2021

PiS chce wyplenić „gender” z Unii. Poza irytacją partnerów rząd Morawieckiego nic nie uzyska

20.12.2020

Ziobro: „W Sejmie zagłosujemy przeciwko ustaleniom szczytu UE”. Solidarna Polska powstrzyma Unię?

17.12.2020

Parlament Europejski: Mechanizm „pieniądze za praworządność” musi działać od 1 stycznia 2021

15.12.2020

Morawiecki w środę mówił Merkel, że trzeba zmienić tekst rozporządzenia. A w czwartek się poddał

11.12.2020

Koniec weta. „Kompromis” na szczycie UE to sukces Orbána, ale kapitulacja Morawieckiego

09.12.2020

Źródło z rządu mówi: Nie będzie polskiego weta na szczycie UE

07.12.2020

Nieoficjalnie: UE stawia Polskę pod ścianą. Do wtorku czeka na deklaracje w sprawie weta

07.12.2020

Co będzie, jeśli PiS i Orbán zawetują budżet UE? Analizujemy na zimno warianty

03.12.2020

Komisja Europejska chce ostatecznie rozprawić się z nielegalną Izbą Dyscyplinarną SN. Przedstawia nowe zarzuty

02.12.2020

Holendrzy wściekli na Polskę. Chcą skargi do Trybunału Sprawiedliwości UE

27.11.2020

Prokuratura ściga Strajk Kobiet. Jego liderki mówią: są nas tysiące

25.11.2020

Polskie weto do budżetu UE zirytowało Holandię i pognębiło Włochy

21.11.2020

Weto Morawieckiego nie ma sensu? Projekt „pieniądze za praworządność” raczej nie zagrozi rządowi PiS

20.11.2020

PiS łagodzi ton i rozważa kompromis z Unią. Ziobro szantażuje i nie odpuszcza

18.11.2020

Unia chce narzucić Polsce małżeństwa homoseksualne? Trzy fałsze PiS o wecie budżetu UE

17.11.2020

Rząd PiS wstępnie wetuje budżet UE. Wyjaśniamy, co będzie, jeśli nie wycofa się z tej decyzji

13.11.2020

Morawiecki i Kaczyński chcą wetować. Stracimy miliardy, by Ziobro nadal mógł trzymać sądy w kagańcu?



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200