To mowa nienawiści. RPO kieruje spot PiS o uchodźcach do prokuratury

Udostępnij

W Archiwum Wiktora Osiatyńskiego od 2017 roku dokumentujemy, analizujemy i objaśniamy zmiany w zakresie praworządności w Polsce.

Więcej

"Czuję się w obowiązku wyrazić swoje zaniepokojenie jednoznacznie antyuchodźczym i antymuzułmańskim spotem wyborczym Komitetu Wyborczego Prawa i Sprawiedliwości, będącym częścią kampanii Wybierz #BezpiecznySamorząd" - pisze Rzecznik Praw Obywatelskich do Prokuratury Okręgowej w Warszawie



Chodzi o spot, który PiS opublikował w internecie 17 października, kilka dni przed wyborami samorządowymi. Stylizowany na program informacyjny klip przenosi oglądającego w przyszłość, kiedy to w 2020 roku Polska pogrążona jest w chaosie. Wszystko przez imigrantów, których mieliby ściągnąć politycy PO po tym jak zlikwidowali urzędy wojewódzkie.

 

Nazwać spot kiepskim to mało. Jest też kłamliwy i ksenofobiczny. O tym, na ile sposobów spot PiS przekłamuje rzeczywistość, pisaliśmy już tutaj:

 

Przeczytaj: Rozpaczliwy klip wyborczy PiS. Nie islamski uchodźca, lecz Bułgar. Nie PO lecz Unia Metropolii. I nie te wybory

 

O tym, że nie spodobał się nawet narodowcom („odrażająca, cyniczna, podła i głupia propaganda”) czy Ordo Iuris („karmi najgorsze stereotypy”), przeczytacie tu:

 

Spot PiS to „głupia, cyniczna propaganda”. To mówi Platforma? Nie, narodowcy. PiS strzela samobója

 

Teraz doczekał się reakcji Rzecznika Praw Obywatelskich, który skierował spot do prokuratury.

 

Przestraszony PiS straszy

 

Powołując się na art. 14 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności z 1950 roku, orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego i polski kodeks karny, RPO zgłosił spot PiS do prokuratury za przestępstwo publicznego nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych i wyznaniowych.

 


 

Art. 256. Kodeksu Karnego

 

§ 1. Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

 


 

„Bezsprzeczną, w mojej ocenie, intencją autorów spotu było spowodowanie u jego odbiorców wrażenia, że uchodźcy pochodzący z krajów arabskich i wyznający Islam będą mieli destrukcyjny wpływ na społeczeństwo i stanowić będą poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa” – pisze RPO.

 

W straszeniu imigrantami PiS ma spore doświadczenie. Od lat pod hasłem bezpieczeństwa serwują Polakom stereotypy, półprawdy i niepokojące ogólniki, które mają wzbudzić strach przed imigrantami lub uchodźcami (często sami nie umieli odróżnić, albo specjalnie ich mylili).

 

Trudno nie pamiętać słów Kaczyńskiego o „różnego rodzaju pasożytach, pierwotniakach, które są w organizmach tych ludzi”.

 

Ta mowa strachu była ich główną strategią wyborczą w 2015 roku. Zadziałała. Może stąd ten rozpaczliwy spot tuż przed wyborami?

 

Problem w tym, że PiS antyimigrancką retoryką nie może się już zasłaniać. W spocie bardzo karkołomnie próbuje się obnażyć spisek, dzięki któremu politycy Platformy mieliby ściągnąć imigrantów do Polski, ale prawda jest taka, że od dawna robi to rząd PiS. I sam już nie wie czy się z tym kryć, czy nie.

 

Pozwoleń na pracę tymczasową cudzoziemców (czyli imigrantów ekonomicznych) więcej od Polski wydaje w UE tylko Wielka Brytania. Urząd do Spraw Cudzoziemców podaje, że w I połowie 2018 roku liczba cudzoziemców z ważnym zezwoleniem na pobyt wzrosła – rok do roku – o 25 tys. osób.

 

Pozwolenie na pracę dostało też około 3 tysięcy obywateli Bangladeszu i 1,4 tys, obywateli Azerbejdżanu  – łącznie prawie 4,5 tys obywateli państw muzułmańskich, przed którymi rząd próbuje teraz straszyć.

 

PRZECZYTAJ: Rząd przyjmuje imigrantów, ale się tego wstydzi. Tak jak podpisu pod Deklaracją z Marrakeszu

 

NIE#BezpiecznaPolska

 

PiS mimo wszystko chwycił się sprawdzonej strategii straszenia imigracją. Zdaniem RPO spot „świadomie i instrumentalnie odwołują się do emocji i lęków części społeczeństwa”. A to ma swoje wymierne skutki.

 

„Istnieje duże prawdopodobieństwo, że zakładany przez autorów cel, jakim było wywołanie wśród odbiorców negatywnych emocji w stosunku do migrantów […] zostanie osiągnięty. W społeczeństwie polskim dominują bowiem postawy niechętne wspomnianej grupie migrantów” – pisze RPO.

 

„Skrajnym, ale niestety częstym przejawem takich postaw są akty przemocy, werbalnej lub fizycznej, których ofiarami są osoby o różnej narodowości, pochodzeniu etnicznym, rasie czy wyznaniu” – pisze dalej RPO i powołuje się na coroczne statystyki Prokuratury Krajowej.

 

Wynika z nich, że w ostatnich latach wzrosła liczba ataków wobec muzułmanów oraz osób pochodzenia arabskiego. „Od 2016 r. to właśnie muzułmanie, lub osoby utożsamiane przez sprawców z tym wyznaniem, najczęściej byli podmiotem ataków motywowanych uprzedzeniami”.

 

W statystykach Prokuratury czytamy, że w 2016 roku „faktyczna bądź domniemana przynależność osoby lub osób pokrzywdzonych do grupy wyznawców Islamu była motywem działania sprawcy czynu zabronionego w 363 sprawach”.

 

To dwa razy więcej niż w 2015 roku. W 2017 w dalszym ciągu to muzułmanów dotyczyła większość odnotowanych przestępstw motywowanych nienawiścią (328 spraw).

 

„Kto wzbudza uczucia wrogości”

 

Uzasadniając skierowanie sprawy do prokuratury RPO powołuje się na orzeczeniu Sądu Najwyższego z dnia 5 lutego 2007 roku Sąd Najwyższy. Wynika z niego, że pod art. 256 § 1 Kodeksu karnego  podpadają nie tylko wypowiedzi słowne lub pisemne, które wzbudzają „uczucia silnej niechęci, złości, braku akceptacji, wręcz wrogości do poszczególnych osób lub całych grup społecznych czy wyznaniowych”, ale także te, które „z uwagi na formę wypowiedzi podtrzymują i nasilają takie negatywne nastawienia”.

 

Rzecznik zwraca się do Prokuratora z prośbą o wszczęcie postępowania, przypominając jednocześnie, że organy ścigania otrzymujące od Rzecznika takie zgłoszenie „obowiązane są niezwłocznie wszcząć postępowanie przygotowawcze w sprawie o przestępstwo ścigane z urzędu”.

 

Całość pisma do prokuratury przeczytacie tutaj: RPO_Pismo do prokuratury w sprawie spotu wyborczego

 

 

Pomóż nam dokończyć Alfabet buntu!

 

 


Autor


W Archiwum Wiktora Osiatyńskiego od 2017 roku dokumentujemy, analizujemy i objaśniamy zmiany w zakresie praworządności w Polsce.


Więcej

Opublikowany

26 października 2018







Inne artykuły tego autora

02.06.2020

Opinia OBWE o zmianach w prawie wyborczym

01.06.2020

Bartłomiej Nowotarski: Konstytucja albo śmierć

29.05.2020

Fake demokracja Kaczyńskiego. Czy Polska już jest wyborczą dyktaturą? Analiza konstytucjonalisty

28.05.2020

Konstytucyjna kompetencja Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego do przedstawienia Prezydentowi kandydatów na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego

25.05.2020

Jak żaba gotowana w garnku. Polska na drodze do autorytaryzmu

25.05.2020

Kim jest prof. Włodzimierz Wróbel, kandydat na prezesa SN? „Prawnik to zawód, w którym trzeba walczyć o innych”

24.05.2020

Sąd to nie lokal do wynajęcia przez polityków. Słowa sędziego Wróbla jak wyrzut sumienia władzy

22.05.2020

Dawne spotkanie komisarza Stępkowskiego. Kamera OKO.press na półzamkniętej konferencji Ordo Iuris

22.05.2020

Kto za niezawisłością, a kto nie? Wyjątkowy ranking kandydatów na pierwszego prezesa Sądu Najwyższego przygotowany przez Iustitię

21.05.2020

Czujność w czasach zarazy

19.05.2020

Apel Inicjatywy Wolne Sądy – wyrazy wsparcia i uznania dla prawidłowo powołanych Sędziów Sądu Najwyższego

15.05.2020

Michał Literski: 14 dni spokoju w Sądzie Najwyższym

10.05.2020

Adam Bodnar: Partia zafundowała nam spektakl. A potrzebujemy zaufania i solidarności [FRAGMENT KSIĄŻKI]

04.05.2020

Elżbieta Podleśna: To pozory, nie wybory. Nie chcę mieć kaca moralnego

04.05.2020

Wojtkowski: Po co brać udział w wyborach, które zostaną sfałszowane? Po to, by musieli je sfałszować

04.05.2020

Głos czy bojkot? Katarzyna Jagiełło: Te wybory to nie będzie święto demokracji

03.05.2020

Wajrak: Nie ma kampanii, nie ma wyborów. Gdyby w 2015 r. była epidemia, Komorowski wygrałby w I turze

03.05.2020

Głosować czy bojkotować? Stawiszyński: Skończyć z szantażem, ludzie mają prawo do swojej decyzji

02.05.2020

Prof. Rychard: Brak udziału w wyborach pocztowych to akt obywatelskiej niezgody, a nie bierności

01.05.2020

Prof. Skarżyńska: Wybory w maju spowodują, że nie będziemy mieli prawomocnie wybranego prezydenta



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200