Rzecznik dyscyplinarny Schab ściga sędziów za uchylone wyroki. Czy będzie ścigał sam siebie?

Udostępnij

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 roku dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 roku…

Więcej

Rzecznicy dyscyplinarni Ziobry wytaczają sędziom dyscyplinarki za to, że sądy wyższej instancji uchylają ich wyroki. Taki uchylony wyrok - i to przez Sąd Najwyższy! - ma też główny rzecznik Piotr Schab. SN uchylił jego wyrok, bo były w nim uchybienia „rażąco naruszające” prawo. Czy będzie miał za to dyscyplinarkę? Samodyscyplinarkę?



Główny rzecznik dyscyplinarny dla sędziów Piotr Schab, z nominacji ministra Ziobry, oprócz tego, że wraz z dwoma zastępcami – Michałem Lasotą i Przemysławem Radzikiem – ściga niezależnych sędziów, normalnie sądzi też sprawy. Jego macierzystym sądem jest Sąd Okręgowy w Warszawie, gdzie w wydziale odwoławczym od lat rozpoznaje odwołania od wyroków stołecznych sądów rejonowych.

 

Jeden z jego wyroków uchylił Sąd Najwyższy, który w uzasadnieniu skrytykował pracę Piotra Schaba jako sędziego. To ważne, bo Piotr Schab jako rzecznik dyscyplinarny wraz z zastępcami sam ocenia teraz pracę innych sędziów, w tym ich wyroki.

 

Sprawa o pobicie sędzi z Sochaczewa

 

Sędzia Piotr Schab we wrześniu 2017 roku zasiadał w trzy osobowym składzie sądu odwoławczego, który rozpoznawał odwołanie od wyroku Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa. Schab był w tej sprawie sędzią sprawozdawcą, czyli to on głównie odpowiadał za przygotowanie sprawy na rozprawę, referował ją pozostałym sędziom i to on najprawdopodobniej napisał uzasadnienie do wyroku.

 

Sprawa dotyczyła napadu na sędzię z Sochaczewa w 2009 roku. Oskarżony w tej sprawie mężczyzna miał zarzuty nakłonienia podległych mu dwóch osób do pobicia sędzi. Według prokuratury w ten sposób chciał opóźnić rozpoznanie swojego procesu przez tę sędzię. Oprócz pobicia sędzia została też okradziona. Za to sąd rejonowy skazał go na 10 lat więzienia.

 

Odwołanie od tego wyroku złożył skazany i jego obrońcy. Kwestionowali głównie prawdziwość zeznań, które obciążały oskarżonego jako zlecającego pobicie. Takie zeznania złożył jeden z bijących, który wcześniej sam został za to skazany.

Ale w 2017 roku trzy osobowy skład odwoławczy z Piotrem Schabem jako sprawozdawcą, utrzymał w pełni wyrok. Sąd dał wiarę zeznaniom jednego z uczestników napadu na sędzię.

 

Sąd Najwyższy wytyka błędy w orzeczeniu m.in. Piotra Schaba

 

Na ten wyrok kasację do Sądu Najwyższego złożyli obrońcy oskarżonego mężczyzny. A w lutym 2019 SN uchylił wyrok sądu okręgowego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. SN nie zgodził się z większością zarzutów kasacji, ale w kilku punktach przyznał im rację i dlatego uchylił wyrok, w którego wydaniu brał udział Piotr Schab.

 

SN dopatrzył się w nim naruszeń prawa procesowego „polegających na nierzetelnej kontroli odwoławczej w odniesieniu do apelacji osobistej oskarżonego”. SN przypomniał, że oskarżony w swoim odwołaniu od wyroku sądu rejonowego podał dużo szczegółów, które miały świadczyć na jego obronę, a których nie uwzględnił sąd.

 

„I tak, skazany m.in. zwrócił uwagę na liczne rozbieżności i sprzeczności w zeznaniach i wyjaśnieniach głównego świadka oskarżenia, podnosił brak racjonalnego, zgodnego z doświadczeniem życiowym motywu działania, zwracał uwagę na dowolności w argumentacji stojącej za dokonaną przez SR oceną dowodów. Co kluczowe, znaczna część tych zarzutów nie została poddana analizie w treści pisemnego uzasadnienia zaskarżonego wyroku [sądu okręgowego – red.] Te szczegółowe i konkretne zarzuty osobistej apelacji skazanego zostały przez Sąd Okręgowy pominięte, co niewątpliwie stanowi rażące naruszenie przepisów [kodeksu postępowania karnego – red.]”– orzekł Sąd Najwyższy.

 

I podkreślił: „Wobec założenia, że uzasadnienie wyroku relacjonuje proces osiągania przez Sąd Okręgowy rezultatu w postaci zaskarżonego rozstrzygnięcia, wnioskować należy, że zarzuty te zostały pominięte nie tylko przy redagowaniu pisemnego uzasadnienia, lecz także przy rozstrzyganiu o zasadności wniesionych w sprawie apelacji, co oznacza, że ich pominięcie musiało mieć istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku Sądu Okręgowego”.

 

Sąd Najwyższy zaznaczył, że pisemne uzasadnienie wyroku sądu okręgowego ma mankamenty.

 

„Wytknąć należy, że także w przypadku tych zarzutów apelacyjnych, które znalazły się w polu rozważań Sądu Okręgowego, analizy przedstawione w pisemnym uzasadnieniu [wyroku – red.] są powierzchowne i ogólnikowe, z argumentacją pobieżną i skrótową, a w niektórych przypadkach bez żadnej argumentacji” – napisał w wyroku SN.

 

Na koniec SN podkreślił, że wyrok sądu okręgowego, którego sprawozdawcą był Piotr Schab narusza „standard rzetelnej kontroli odwoławczej” polegający na pominięciu zarzutów z apelacji skazanego. „Te uchybienia Sądu Okręgowego stanowią rażące naruszenie art. 433 § 2 i art. 457 § 3 k.p.k. [nakazują one sądowi rozpoznać wszystkie z zarzuty odwołania i się do nich odnieść w wyroku – red.], które miało istotny wpływ na treść zaskarżonego rozstrzygnięcia” – podkreśla w uzasadnieniu swego wyroku SN.

 

Rzecznicy dyscyplinarni Ziobry ścigają sędziów z Gdańska za uchylony przez SN wyrok

 

Uchylenie wyroku przez sąd wyższej instancji to normalna procedura sądowa. Po to są wyższe instancje, by kontrolować zasadność orzeczeń mniej doświadczonych sędziów, zasiadających w sądach niższych instancji. Ma to też zapewnić stronom prawo do sprawiedliwego procesu i dać im szansę na odwołanie. Dlatego wyłapywanie błędów nawet przez Sąd Najwyższy jest czymś normalnym i do tej pory nikt nie stawiał za to sędziom zarzutów.

 

Zmieniło się to za obecnej władzy. Rzecznicy dyscyplinarni dla sędziów, których minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro powołał w połowie 2018 r. ścigają niezależnych sędziów m.in. za wydawane wyroki. A głównym rzecznikiem dyscyplinarnym jest właśnie Piotr Schab.

 

Rzecznicy dyscyplinarni Ziobry ścigają sędziów nie tylko za zadawanie pytań prawnych do SN ws. legalności nowej KRS. Ale też za to, że ich wyroki uchylają sądy wyższej instancji.

 

Pierwszą taką sprawę dyscyplinarną założono trzem sędziom z Sądu Apelacyjnego w Gdańsku. W 2019 r. zastępca rzecznika dyscyplinarnego Michał Lasota zażądał od nich wyjaśnień w sprawie wyroku jaki wydali w marcu 2018 r. Uchylili wtedy wyrok Sądu Okręgowego w Elblągu. Sprawa dotyczyła oskarżenia prokuratury za przywłaszczenie mienia w jednej z firm. Sąd Okręgowy w Elblągu skazał za to oskarżonych na karę więzienia w zawieszeniu. Ale Sąd Apelacyjny w Gdańsku wyrok uchylił, bo orzekł, że w materiale dowodowym są braki. Sąd zakwestionował wyliczenia dotyczące szkody, jaką miała ponieść w wyniku niedozwolonego czynu poszkodowana firma. A wysokość szkody ma znaczenie dla kwalifikacji czynu.

 

Sąd Apelacyjny uznał, że braki dowodowe są na tyle poważne, że ich uzupełnienie zajmie dużo czasu. Dlatego zwrócił sprawę do sądu okręgowego, by ten je uzupełnił jako sąd pierwszej instancji (to na tym poziomie przeprowadza się postępowanie dowodowe, apelacja może je jedynie uzupełnić) lub żeby zwrócił sprawę prokuraturze.

Ten wyrok zaskarżyła jednak do SN prokuratura, która uważa, że Sąd Apelacyjny nie powinien uchylać wyroku, tylko sam wyliczyć szkodę i dopuścić opinię biegłych sądowych. Prokuratura uważała, że Sąd Apelacyjny powinien przeprowadzić uzupełniające postępowanie dowodowe.

 

Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego z marca 2018. SN ocenił, że sprawy nie trzeba zwracać do pierwszej instancji, bo robi się to, gdy trzeba uzupełnić cały materiał dowodowy. SN uznał, że w tej sprawie będzie można wykorzystać w procesie część zgromadzonych już dokumentów.

 

Sprawa ponownie wróciła więc do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku i inny skład orzekający uzupełnił brakujące dowody oraz wydał prawomocny wyrok. I teraz zastępca rzecznika dyscyplinarnego Michał Lasota z wyroku SN wywodzi, że sędziowie z Gdańska, zwracając sprawę do pierwszej instancji, źle zastosowali przepisy kodeksu postępowania karnego. Kwalifikuje to jako możliwe przewinienie dyscyplinarne w postaci „oczywistej i rażącej obrazy przepisów”.

 

Pisaliśmy o tym w OKO.press.

 

Wyrok jako pretekst do ścigania sędziego Włodzimierza Brazewicza

 

Dlaczego rzecznik zajął się akurat tą sprawą? Bo w trzyosobowym składzie Sądu Apelacyjnego w Gdańsku był sędzia Włodzimierz Brazewicz, który angażuje się w obronę niezależności sądów. Jest obrońcą ściganych przez rzecznika dyscyplinarnego sędziów m.in. Doroty Zabłudowskiej z Gdańska. Angażuje się też w działania edukacyjne dla młodzieży – brał udział w procesie Wilka za próbę zjedzenia Czerwonego Kapturka.

 

To raczej nie przypadek, że rzecznik czepia się teraz wyroku sądu gdańskiego, bo sędzia Włodzimierz Brazewicz, który go wydał, już wcześniej był wzywany przez rzecznika dyscyplinarnego. Najpierw był wzywany do złożenia wyjaśnień za to, że prowadził w Gdańsku spotkanie sędziego Igora Tulei z obywatelami. Potem rzecznik dyscyplinarny sprawdzał jakość pracy Brazewicza, między innymi to, czy pisał uzasadnienia wyroków po terminie. A teraz grozi mu dyscyplinarka za ten wyrok.

 

Co ciekawe, jest to jedyny w ostatnich latach uchylony przez Sąd Najwyższy wyrok, w którego wydaniu brał udział Brazewicz. I wygląda to tak, jakby rzecznik Lasota chwytał się teraz tego wyroku jako szansy na postawienie niepokornemu sędziemu zarzutów.

 

Podobne dyscyplinarki założono też pięciu sędziom z Sądu Apelacyjnego z Wrocławia. Również za to, że ich wyroki uchylił Sąd Najwyższy.

 

Rzecznik dyscyplinarny zarzuca im naruszenie prawa procesowego. Więcej o tych zarzutach można przeczytać w komunikatach rzecznika dyscyplinarnego.

 

Inni ścigani sędziowie za wydawane orzeczenia to: – Sławomir Jęksa z Poznania z wyrok, w którym uniewinnił żonę prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka, Ewa Mroczek z Działdowa za umorzenie oskarżenia prokuratury, które uchylił sąd odwoławczy.

OKO.press opublikowało listę ściganych przez rzecznika dyscyplinarnego sędziów.

 

Jak pracują w sądach zastępcy Schaba

 

Czy teraz Piotr Schab też powinien dostać zarzuty za uchylenie przez SN wyroku, w którego wydawaniu brał udział? Wszak SN stwierdził, że rażąco naruszył on przepisy procedury karnej. Artykuł 107 ustawy o ustroju sądów powszechnych mówi, że sędzia za „przewinienia służbowe, w tym za oczywistą i rażącą obrazę przepisów prawa i uchybienia godności urzędu (przewinienia dyscyplinarne), sędzia odpowiada dyscyplinarnie”.

 

Problemy z jakością pracy jako sędziowie mieli też obaj zastępcy Schaba jako głównego rzecznika dyscyplinarnego. Przemysław Radzik ma już w swoim życiorysie za to wyrok dyscyplinarny. Pisaliśmy o tym w OKO.press.

 

A w 2019 roku, gdy na jaw wyszło, że pisze po terminie uzasadnienia do wyroków w swoim macierzystym Sądzie Rejonowym w Krośnie Odrzańskim, to sprawę przejął Piotr Schab i uznał, że nie ma powodów, by stawiać mu za to zarzuty dyscyplinarne.

 

Problemy z jakością pracy jako sędzia ma też Michał Lasota. Jak pisaliśmy w OKO.press wyroki, które wydawał na delegacji w Sądzie Okręgowym w Elblągu były uchylane. A w swoim macierzystym Sądzie Rejonowym w Nowym Mieście Lubawskim ma spore zaległości. Z tego powodu Sąd Okręgowy w Elblągu już dwa razy orzekł, że Lasota przewlekle prowadzi postępowania i zasądził dla obywateli 4 tys. zł odszkodowania od Skarbu Państwa.

 

I teraz Schab, Radzik i Lasota oceniają pracę i orzeczenia innych sędziów, którzy często mają dużo większe doświadczenie i sądzą w sądach wyższych instancji.

 


 

Kwestie dotyczące praworządności w Polsce oraz w całej Unii Europejskiej będziemy dalej monitorować oraz wyjaśniać na łamach Archiwum Osiatyńskiego, a także – po angielsku – na stronie Rule of Law in Poland.

 

Podoba Ci się ten artykuł? Zapisz się na newsletter Archiwum Osiatyńskiego. W każdą środę dostaniesz wybór najważniejszych tekstów, a czasem również zaproszenia na wydarzenia.



Autor


Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 roku dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 roku…


Więcej

Opublikowany

11 lutego 2020







Inne artykuły tego autora

02.04.2020

Nagroda dla niepokornego sędziego Pawła Juszczyszyna. Obywatele docenili go za twardą obronę sądów

31.03.2020

Przewrót majowy. PiS wrzuca specustawę, by zrobić wybory w czasie epidemii

30.03.2020

Sędziowie: Nie kneblować lekarzy. Mają prawo mówić prawdę o szpitalach w czasie epidemii

28.03.2020

PiS przygotował kolejny wyborczy wytrych? Być może tak chce ominąć weta samorządów

28.03.2020

PKW ostrzega: Wybory prezydenckie nie mogą narażać zdrowia i życia Polaków

27.03.2020

Uwaga! PiS chce przemycić groźne przepisy. Prokurator sam zdecyduje o areszcie domowym

26.03.2020

Apel krakowskich sędziów do PiS: Walczcie w wirusem, ale zgodnie z Konstytucją

16.03.2020

Izba Dyscyplinarna SN nie zajmie się w czasie epidemii immunitetem sędziego Igora Tulei

15.03.2020

Aż 73 sędziów z Krakowa złożyło na siebie donos do prezeski z nadania Ziobry

15.03.2020

Prokurator skrytykował system Ziobry. Teraz ścigają go za togę na Marszu Tóg

13.03.2020

Koronawirus w Polsce: Sąd Najwyższy odwołuje rozprawy, ale Izba Dyscyplinarna Tulei nie odpuści

05.03.2020

Koronawirus w Polsce ograniczy na zawsze nasze prawa? Analiza OKO.press: ustawa PiS to prawny populizm

03.03.2020

Iustitia do sędziów: nie musicie ujawniać władzy swojego członkostwa w Iustitii

29.02.2020

Iustitia właśnie ujawnia listę chwały i hańby: sędziów i prokuratorów represjonowanych oraz uległych

27.02.2020

WAŻNE. Prokuratura Ziobry chce oskarżyć sędziego Igora Tuleyę za orzeczenie krytyczne wobec PiS

24.02.2020

Zastępczyni Ziobry drwiła, że do Iustitii należy „garstka”. Ośmieszyła się. Należy 3700 sędziów. I przybywa

23.02.2020

Wielkie wsparcie dla sędziów z Olsztyna. Sędziowie z Warszawy i Adam Strzembosz dziękują im za odwagę

21.02.2020

Resort Ziobry żąda od prezesów sądów donosów na niepokornych sędziów

16.02.2020

Iustitia: Listy do KRS poparli niemal wyłącznie beneficjenci rządów PiS. Publikujemy pełen wykaz

16.02.2020

Rzecznik dyscyplinarny Ziobry uczcił ustawę kagańcową. Zrobił sędziemu dyscyplinarkę za pytanie do SN



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200