RPO: Ustawa „kagańcowa” godzi w obywateli. Senat powinien ją odrzucić

Udostępnij

W Archiwum Wiktora Osiatyńskiego od 2017 roku dokumentujemy, analizujemy i objaśniamy zmiany w zakresie praworządności w Polsce.

Więcej

Narusza ustawę zasadniczą i łamie podstawowe zasady polskiego porządku prawnego. Jest sprzeczna ze zobowiązaniami Polski wobec Unii Europejskiej, godzi w ochronę gwarantowaną Europejską Konwencją Praw Człowieka. Adam Bodnar nie zostawił w Senacie suchej nitki na ustawie „kagańcowej” forsowanej przez PiS



Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich przedstawiło obszerną opinię dla Marszałka Senatu na temat ustawy z 20 grudnia 2019 roku o nowelizacji Prawa o ustroju sądów powszechnych, ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw. Ustawa nazywana jest ustawą „represyjną” lub „kagańcową”.

 

Główne wnioski z opinii RPO?

 

  • Senat powinien odrzucić ustawę „kagańcową” z 20 grudnia 2019;
  • Narusza ona Konstytucję, jest sprzeczna z zobowiązaniami Polski wobec Unii Europejskiej i kwestionuje uczestnictwo Polski w wymiarze prawnym w UE i Radzie Europy;
  • Wprowadza bowiem m.in. nieakceptowalne narzędzia ingerowania w niezawisłość sędziowską oraz wolność słowa i zrzeszania się sędziów;
  • Poddaje polskie sądy i polskich sędziów politycznej kontroli władzy ustawodawczej i wykonawczej, a w efekcie – drastycznie obniża poziom sądowej ochrony praw jednostek.

 

Zdaniem RPO rzeczywistym celem ustawy jest „rozwiązanie doraźnych przeszkód, które pojawiły się w orzecznictwie sądów polskich i europejskich na gruncie dotychczasowych przepisów, a które uniemożliwiają bądź utrudniają realizację zamysłów politycznych sprzecznych z Konstytucją RP, Europejską Konwencją Praw Człowieka i prawem Unii Europejskiej”.

 

Najważniejsze zarzuty RPO wobec ustawy

 

  • zmierza do intencjonalnego wyłączenia spod kontroli sądowej legalności powołania i działania organów sądowych, a także legalności powołania do pełnienia urzędu sędziego.  Prowadzi to do pominięcia standardów konstytucyjnych i europejskich, w tym wynikających z prawa Unii Europejskiej i orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości UE;
  • intencję uniemożliwienia organom krajowym realizacji orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE z 19 listopada 2019 r. potwierdza radykalne  zaostrzenie przez ustawę odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów. Za przestrzeganie prawa, stosowanie Konstytucji, kierowanie się prawem Unii Europejskiej, wykonywanie orzeczeń TSUE, wierność niezawisłości sędziowskiej, sędzia będzie mógł podlegać represjom nieuzasadnionego, de facto fikcyjnego postępowania dyscyplinarnego;
  • mechanizm odpowiedzialności dyscyplinarnej będzie używany do naruszania niezawisłości sędziowskiej, sprawowania kontroli politycznej nad treścią orzeczeń sądowych, zmuszania sędziów do orzekania po myśli władzy politycznej, a jednocześnie powstrzymywania się od jakichkolwiek krytycznych uwag wobec przepisów prawa i praktyki ich stosowania;
  • celem ustawy jest zalegalizowanie statusu prawnego osób powołanych na stanowiska sędziów, nawet jeśli powołanie nastąpiło z rażącym naruszeniem prawa. Do takiej sytuacji doszło zaś w szczególności przy powoływaniu sędziów SN do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz Izby Dyscyplinarnej SN. Tymczasem osoba powołana z rażącym naruszeniem prawa, niedająca rękojmi bezstronności i niezawisłości, nie może być sędzią, tak jak organ niespełniający wymogów niezależności, nie może być sądem;
  • zmiany ustawowe zmierzają w istocie do legitymizacji działań rzeczników dyscyplinarnych, które dotychczas budziły wiele wątpliwości, formułowanych m.in. w licznych wystąpieniach RPO;
  • innym celem ustawy jest uniemożliwienie wyłączenia sędziego (zmiana składu sądu), który został nienależycie powołany. Niemożliwa będzie zatem zmiana składu sądu
    wobec  stwierdzenia, że dana  osoba została nieodpowiednio powołana lub obsadzona;
  • mechanizm ustawy sprowadza się do wymuszenia powstrzymania się od wykonywania zobowiązań unijnych, w drodze niedopuszczalnego prawnie mechanizmu nacisku na sędziów, poprzez wywołanie obawy przed utratą stanowiska sędziowskiego wskutek
  • ustawa spotęguje sprzeczność między porządkiem prawnym RP a prawem Unii. Nieuchronnie będzie prowadzić do wszczęcia przez Komisję Europejską kolejnych postępowań o naruszenie prawa UE. Ustawa zatem nie tylko nie służy naprawieniu sytuacji, lecz ją zdecydowanie zaostrza i prowadzi Polskę w kierunku marginalizacji w Unii Europejskiej, wycofania z europejskiej współpracy sądowej, a także rodzi ryzyko nałożenia przez TSUE na Polskę środków tymczasowych i dotkliwych kar finansowych;
  • wszystkie negatywne skutki wprowadzenia zmian prawnych wpłyną negatywnie przede wszystkim na sytuację polskich obywateli;
  • ustawa w praktyce ogranicza możliwość zabierania przez sędziów głosu w debacie publicznej poprzez uchwały kolegiów i samorządu sędziowskiego. Zmierza do odebrania sędziom prawa odnoszenia się do polskiego sądownictwa;
  • nałożenie na sędziów i prokuratorów obowiązku upublicznienia informacji o przynależności do stowarzyszeń i fundacji głęboko ingeruje w konstytucyjnie chronioną wolność zrzeszania się oraz prawo do prywatności. RPO ocenia to jako powszechną lustrację aktywności społecznej i publicznej sędziów i prokuratorów. W wielu przypadkach upublicznione informacje o sędziach i prokuratorach mogą prowadzić do ujawnienia ich światopoglądów, przekonań, a nawet orientacji seksualnej;
  • zarówno czas wniesienia projektu, nocny tryb pracy w sejmowej komisji, jak i natychmiastowe przegłosowanie projektu przez Sejm, prowadzą do wniosku, że narzucone przez większość parlamentarną tempo prac legislacyjnych narażało na uszczerbek takie wartości, jak konstytucyjna zasada zaufania obywateli do państwa i prawa czy zasada dialogu społecznego. Żadne względy konstytucyjne nie uzasadniały takiego pośpiechu w uchwalaniu ustawy (nie zostały one też wskazane w uzasadnieniu projektu ustawy).

 

Wczoraj Rzecznik przedstawił zarzuty wobec ustawy podczas posiedzenia senackiej Komisji Spraw Zagranicznych i Unii Europejskiej.

 

Ustawę tę 8 stycznia 2020 zaopiniują senackie komisje: Ustawodawcza oraz  Praw Człowieka, Praworządności i Petycji. Cały Senat ma się nią zająć 15 stycznia.

 

RPO o wadach ustawy

 

W ocenie RPO ustawa narusza Konstytucję, jest sprzeczna z zobowiązaniami Polski wobec Unii Europejskiej i kwestionuje uczestnictwo Polski w wymiarze prawnym w UE i Radzie Europy.

 

  • Wprowadza bowiem m.in. nieakceptowalne narzędzia ingerowania w niezawisłość sędziowską oraz wolność słowa i zrzeszania się sędziów.
  • Poddaje też polskie sądy i polskich sędziów politycznej kontroli władzy ustawodawczej i wykonawczej, a w efekcie – drastycznie obniża poziom sądowej ochrony praw jednostek.
  • Zmniejsza też udział sędziów, samorządu sędziowskiego i sądowych organów kolegialnych we współdecydowaniu o funkcjonowaniu polskiego wymiaru sprawiedliwości.
  • Przekazuje kolejne kompetencje w gestię prezesów sadów, zwiększając tym samym wpływ Ministra Sprawiedliwości na sądownictwo.

 

Ustawa grozi integracji europejskiej

 

Podczas obrad senackiej komisji Adam Bodnar mówił o ustawie w kontekście integracji europejskiej i przestrzegania praw obywatelskich.

 

„To byłby duży kłopot dla Polski, jeśli ustawa byłaby przyjęta w tym kształcie, z punktu widzenia integracji europejskiej. To może mieć wpływ na nasze funkcjonowanie w ramach europejskiej przestrzeni prawnej, gdyż podstawową zasadą tego jest zasada wzajemnego zaufania i uznawania” – mówił Rzecznik.

 

Przypomniał czekający na rozpoznanie wniosek Komisji Europejskiej do Trybunału Sprawiedliwości UE ws. art. 7 traktatu o funkcjonowaniu UE ws. środków dyscyplinarnych wobec sędziów, a także inne trwające postępowania TSUE wobec Polski oraz jego wyrok z 19 listopada 2019 roku.

 

Problem niezależności sądownictwa ma zaś związek z zasadą praworządności, wyrażoną w art. 2 traktatu o UE.

 

„Jeśli przyjmiemy tezę, że odmawiamy przestrzegania zasady praworządności, to jest to równoznaczne de facto z zakwestionowaniem udziału państwa w procesie integracji europejskiej. Dlatego w swoim wystąpieniu  w Sejmie użyłem sformułowania, że postępujące działanie w tym kierunku będzie miało charakter prawnego Polexitu” – mówił Adam Bodnar.

 

Tymczasem polskie władze podejmują działania mające na celu ograniczenie funkcjonowania polskich sądów w europejskiej przestrzeni prawnej. Nie widać np. działań dla wykonania wyroku TSUE z 19 listopada 2019 r. Są zaś  wdrażanie postępowania dyscyplinarne wobec sędziów, którzy realizują ten wyrok. A ustawa z 20 grudnia wręcz wprowadza zakaz kwestionowania   umocowania sądów i trybunałów.

 

Z perspektywy prawa europejskiego ustawa ta narusza artykuły traktatu i Karty Praw Podstawowych, ale też wprowadza ograniczenia w korzystaniu z zasady pierwszeństwa prawa europejskiego i skutku bezpośredniego. Za sprzeczne z prawem należy też uznać te przepisy ustawy, że wniosek o ustalenie powołania sędziego należy tylko do kompetencji właściwie Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN. Prawo unijne postuluje zaś, by każdy sąd miał swoją własną autonomię. KRS i Izba Dyscyplinarnej SN wydają się zaś nie dostrzegać wyroku z 19 grudnia.

 

Z orzecznictwa TSUE wynika, że prawo do skutecznego środka prawnego powinno być rzeczywiste, a nie iluzoryczne. Nie można zatem dopuścić do sytuacji, gdy zapadają wyroki TSUE i sądów krajowych, ale następnie na różne sposoby kwestionuje się ich wykonanie.

 

Zdaniem RPO decydowanie, które wyroki nadają się do wykonania, a które nie, to swoisty miecz obosieczny. Wyobraźmy sobie, że sąd jakiegoś państwa mówi, że nie obchodzi go wyrok TSUE ws. gazociągu Opal.

 

Wszystko to prowadzi do takich zagrożeń, jak:

 

  • ewentualne ryzyko utraty funduszów unijnych (co jest odległe w czasie);
  • zakłócenia możliwości normalnego funkcjonowania osób fizycznych oraz przedsiębiorców w ramach wolnego rynku wobec chaosu prawnego;
  • zagrożenia funkcjonowania przestrzeni wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości.

 

Kłopoty może mieć przeciętny obywatel

 

W ocenie Adama Bodnara wszelkie skutki będą miały znaczenie dla codziennego życia przeciętnego obywatela i przedsiębiorcy. Już teraz, jeśli np. chodzi o funkcjonowanie europejskiego nakazu aresztowania, nie wszystko wygląda tak, jak powinno być w państwie UE. Dlatego ta ustawa nie powinna być przyjęta – uznał RPO.

 

Rzecznik odniósł się też do wypowiedzi podczas obrad wiceministra spraw zagranicznych Pawła Jabłońskiego, że nie powinno być wpływu na tę ustawę „zewnętrznych czynników”.

 

„Skoro mandat Komisji Weneckiej uwzględnia możliwość występowania do niej o opinie przez parlamenty krajowe, w tym przez Senat, to nic nie stoi na przeszkodzie, by w toku prac legislacyjnych o taką opinię się zwrócić” – mówił Adam Bodnar. A komisja to organ Rady Europy, do której z Polski wchodzą wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł oraz Mariusz Muszyński z TK. Ponadto opinie w sprawie ma wyrazić ODIHR/OBWE, o co zwrócił się RPO.

 


 

Kwestie dotyczące praworządności w Polsce oraz w całej Unii Europejskiej będziemy dalej monitorować oraz wyjaśniać na łamach Archiwum Osiatyńskiego, a także – po angielsku – na stronie Rule of Law in Poland.

 

Podoba Ci się ten artykuł? Zapisz się na newsletter Archiwum Osiatyńskiego. W każdą środę dostaniesz wybór najważniejszych tekstów, a czasem również zaproszenia na wydarzenia.



Autor


W Archiwum Wiktora Osiatyńskiego od 2017 roku dokumentujemy, analizujemy i objaśniamy zmiany w zakresie praworządności w Polsce.


Więcej

Opublikowany

9 stycznia 2020





Inne głosy w debacie



Inne artykuły tego autora

26.10.2020

Oświadczenie Zespołu Poznańskiego Centrum Praw Człowieka Instytutu Nauk Prawnych PAN w sprawie rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego

24.10.2020

Aborcja w Trybunale. Dlaczego sędzia Kieres był przeciw [CAŁE WYSTĄPIENIE]

20.10.2020

Uchwała Rady Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego w sprawie sędzi Beaty Morawiec

06.10.2020

Uchwała 12/20 Stałego Prezydium Forum Współpracy Sędziów z dnia 5 października 2020 r.

30.09.2020

Byli ambasadorowie RP: Nie bójcie się LGBT. Bójcie się perwersyjnych, fałszywych ludzi

28.09.2020

Traczyk-Stawska: Wszyscy ludzie są równi i wszyscy mają ludzką godność. Nie wolno tego nikomu odebrać

28.09.2020

Bezprecedensowe wydarzenie: 50 ambasadorów w obronie osób LGBT w Polsce

26.09.2020

Francuski model dekoncentracji mediów Polsce? Prof. Jędrzejewski pokazuje na czym polega manipulacja PiS

23.09.2020

Śmierć Ruth Bader Ginsburg może zmienić Amerykę. Prawica wyczuła szansę na obalenie prawa do aborcji

21.09.2020

Jednogłośne stanowisko ORA w Warszawie w sprawie SSO Beaty Morawiec

21.09.2020

Poznaj swoje prawa przy zatrzymaniu przez policję – najlepsi prawnicy radzą

14.09.2020

Cudowna broń Adama Bodnara. Fragmenty niezwykłej książki, którą trzeba znać

13.09.2020

Koniec kadencji RPO. „Nigdy nie brakowało nam serca ani poczucia odpowiedzialności i troski o los najsłabszych”

07.09.2020

Sześciło: Powrót do 49 województw oznacza, że władza obgryzie samorząd do kości i przejmie fundusze UE

04.09.2020

Prof. Mirosław Wyrzykowski wyróżniony Odznaką Honorową Rzecznika Praw Obywatelskich

04.09.2020

OKO.press nominowane do Korony Równości. Głosowanie trwa!

02.09.2020

Petycja o odwołanie: „Mikołaj Pawlak nieustannie kompromituje urząd Rzecznika Praw Dziecka”

31.08.2020

Jak Zjednoczona Prawica podbija sądy i jak one się bronią. Przenikliwy esej prof. Garlickiego

28.08.2020

Idziesz na demonstrację? Poznaj swoje prawa! Rewelacyjny film prawników z Wolnych Sądów

25.08.2020

Prof. Maria Janion: „Demokracja w Polsce jest rodzaju męskiego”



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200