Prokuratura nie oskarży sędziego, który sądził sprawy „Gazety Polskiej”

Udostępnij

dziennikarz prowadzący kronikę ataku na państwo prawa w Polsce dla OKO.press i Archiwum Osiatyńskiego, za co w 2021 roku został…

Więcej

Za wydawane wyroki był nękany przez prawicową prasę. Teraz ściga go specjalny wydział Prokuratury Krajowej do spraw sędziów i prokuratorów. Śledczy chcą mu stawiać zarzuty za sprawy z jego prywatnego życia rodzinnego. Ale sąd dyscyplinarny uznał, że sędzia Andrzej Sterkowicz prawa nie złamał i odmówił uchylenia mu immunitetu



Zgody na ściganie sędziego Sterkowicza odmówił właśnie sąd dyscyplinarny przy Sądzie Apelacyjnym w Krakowie. To tam powołany przez PiS wydział spraw wewnętrznych Prokuratury Krajowej skierował wniosek o uchylenie immunitetu sędziemu.

 

Prokuratura chciała sędziemu postawić kilka zarzutów związanych z jego prywatnym życiem rodzinnym. Sędzia jest po rozwodzie i ma jeszcze rozliczenia z byłą żoną. Były chwile, że relacje pomiędzy nimi były bardziej emocjonalne. W efekcie do prokuratury trafiły zawiadomienia przeciwko sędziemu. A ich prowadzenie przejęła Prokuratura Krajowa.

 

Według informacji OKO.press, sąd dyscyplinarny uznał jednak, że zrzucane Sterkowiczowi czyny nie mają znamion przestępstwa, dlatego odmówił uchylenia jego immunitetu sędziowskiego. Co oznacza, że prokuratura nie może postawić mu zarzutów.

 

O problemach Andrzeja Sterkowicza OKO.press pisało w ubiegłym roku.

 

Sędzia był obiektem nagonki w mediach związanych z Tomaszem Sakiewiczem. Najpierw zlustrowano jego ojca, a potem jego życie rodzinne. A wszystko zaczęło się od tego, że podpadł prawicowym dziennikarzom wydając wyroki niekorzystne dla dziennikarki-lustratorki Doroty Kani.

 

Przeczytaj: Prokuratura bada sędziego, który podpadł „Gazecie Polskiej” wydając wyroki niekorzystne dla Doroty Kani

 

Nagonka mediów Sakiewicza

 

Sterkowicz pochodzi z Tarnowa. Od 2010 roku orzeka w Sądzie Okręgowym w Warszawie, w IV wydziale cywilnym. Wydział ten sądzi sprawy m.in. z terenu warszawskiej Ochoty. To w tej dzielnicy mają swoje siedziby redakcja tygodnika „Wprost” i powiązanej z PiS „Gazety Polskiej”. Sterkowicz, tak jak inni sędziowie z wydziału IV musiał więc sądzić sprawy o ochronę dóbr osobistych, wytaczane tym redakcjom i ich dziennikarzom przez bohaterów ich tekstów.

 

Dostał m.in. do prowadzenia procesy przeciwko Dorocie Kani, kiedyś dziennikarce „Wprost”, obecnie – „Gazety Polskiej”, a także przeciwko samej „Gazecie Polskiej” i powiązanym z nią mediom.

 

Jesienią 2013 roku sędzia Sterkowicz nakazał Kani i Tomaszowi Sakiewiczowi, wówczas redaktorowi naczelnemu „Gazety Polskiej Codziennie”, przeprosić prokuratora Edwarda Zalewskiego i zapłacić mu 10 tys. złotych zadośćuczynienia. W tekście pt. „Naciski w sprawie Macierewicza”, opublikowanym na łamach „GPC”, Kania napisała, że Zalewski wpływał na śledztwo ws. raportu z weryfikacji oficerów WSI i dążył do postawienia zarzutów Antoniemu Macierewiczowi.

 

Sterkowicz uznał te sugestie za „nieprawdziwe, naruszające godność i cześć prokuratora oraz podważające zaufanie do całej prokuratury”. Wyrok utrzymał w mocy Sąd Apelacyjny.

 

W styczniu 2014 roku Sterkowicz wydał wyrok w procesie cywilnym, który wytoczył tygodnikowi „Wprost” rektor Uniwersytetu Gdańskiego, prof. Andrzej Ceynowa. W 2007 roku, w kilku artykułach opublikowanych we „Wprost”, Dorota Kania zarzucała Ceynowie współpracę z SB. Później sąd lustracyjny oczyścił rektora. A sąd karny skazał Kanię za jego pomówienie.

 

W procesie cywilnym Sterkowicz nakazał Kani i ówczesnemu redaktorowi naczelnemu „Wprost” – Stanisławowi Janeckiemu przeprosić Ceynowę i zapłacić mu 150 tys. złotych odszkodowania. Sędzia uzasadniał wówczas, że Kania „nie dochowała staranności ani rzetelności dziennikarskiej, była niesumienna i niesolidna, rozpowszechniała nieprawdzie i krzywdzące informacje”.

 

Sąd Apelacyjny częściowo zmienił ten wyrok – podtrzymał zobowiązanie do przeprosin, ale anulował odszkodowanie.

 

Sakiewicz: „Za nasze publikacje może czuć do mnie osobisty uraz”

 

Wyroki w sprawach wytoczonych Kani przez Zalewskiego i Ceynowę ściągnęły na Sterkowicza krytykę ze strony „Gazety Polskiej”. W marcu 2014 roku „Gazeta Polska” uznała, że Sterkowicz nie powinien orzekać w procesie, który wytoczyła jej naczelnemu – Tomaszowi Sakiewiczowi Służba Kontrwywiadu Wojskowego.

 

Zdaniem tygodnika sędzia powinien zostać wyłączony ze sprawy, bo był w konflikcie z gazetą. Dlaczego? Bo w mediach Sakiewicza krytycznie pisano o jego wyrokach na Kanię.

 

„To killer prawicowych dziennikarzy i zdumiewa mnie, że się podjął tej sprawy, ponieważ niejednokrotnie pisaliśmy o jego stronniczości. Powinien się wyłączyć, jednak naruszył przepisy dotyczące niezależności. Za nasze publikacje może czuć do mnie osobiste urazy, ale jeśli nawet ich nie ma, to mam prawo podejrzewać, że tak jest. Nie ma więc prawa mnie sądzić” – mówił wówczas Sakiewicz.

 

Nagonka na Sterkowicza rozkręciła się na dobre po przejęciu rządów przez PiS i rozpoczęciu „reformy” wymiaru sprawiedliwości. W maju 2016 roku „Gazeta Polska Codziennie” zlustrowała 80-letniego ojca sędziego. Krótko po publikacji tego artykułu ojciec Sterkowicza zmarł na zawał serca.

 

Działania prawicowego medium okazały się skuteczne. Sterkowicz po śmierci ojca zaczął się wyłączać z procesów przeciwko „Gazecie Polskiej”.

 

Ale tygodnik mu nie odpuścił. Na początku listopada 2017 roku Dorota Kania opublikowała artykuł, w którym opisała prywatne sprawy Sterkowicza, związane z jego rozwodem i sporami z byłą żoną o opiekę nad ich dzieckiem. Podała m.in. informacje ze sprawy toczącej się przed sądem rodzinnym, które objęte były wyłączeniem jawności.

 

Kania napisała, że spory pomiędzy sędzią, a jego byłą żoną prześwietlało kilka prokuratur w Małopolsce. Zawiadomienia złożyła m.in. jego była żona. Sprawy trafiły do prokuratur rejonowych, ale część przejął do prowadzenia Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej.

 

Na razie sędzia Andrzej Sterkowicz wyszedł z tego obronną ręką.

 

 

A,b,c,d,e… POMÓŻ nam dokończyć Alfabet buntu!

 

 

 



Autor


dziennikarz prowadzący kronikę ataku na państwo prawa w Polsce dla OKO.press i Archiwum Osiatyńskiego, za co w 2021 roku został…


Więcej

Opublikowany

3 grudnia 2018






Inne artykuły tego autora

08.12.2022

Skandaliczne represje wobec byłej prezes SN Gersdorf. Człowiek Ziobry ściga ją za historyczną uchwałę SN

07.12.2022

Porażka prokuratury Ziobry. Nie ma zgody na ściganie sędziego w związku z książką o Macierewiczu

07.12.2022

Państwo PiS. Prokurator Michera, który chciał zatrzymania Tulei, dostał awans na sędziego

06.12.2022

ETPCz zatrzymuje Schaba i Radzika! Trybunał zakazał represji wobec sędzi apelacyjnych z Warszawy

02.12.2022

Prokuratura uderza w Ewę Wrzosek, chce ją oskarżyć. Czy po to użyto przeciwko niej Pegasusa?

30.11.2022

SN: Igor Tuleya wraca do pracy. Nie popełnił przestępstwa i nie ma zgody na jego siłowe zatrzymanie

28.11.2022

OBWE organizuje „okrągły stół” ws. polskich sądów. Ale nie jest to odsiecz dla PiS w sporze z Unią

23.11.2022

Trzy represjonowane sędzie z Warszawy pozywają ludzi Ziobry za karną zsyłkę do innego wydziału

23.11.2022

Zwycięstwo sędziego Tulei. Sąd orzekł: Zakaz zajęć ze studentami bezprawny

19.11.2022

Prokurator, który domaga się zatrzymania sędziego Tulei, robi błyskawiczną „karierę” w państwie PiS

15.11.2022

Zwycięstwo prokuratora Parchimowicza. Jest uniewinniony za manifest przeciwko ustawie kagańcowej

09.11.2022

Sędzia Tuleya składa skargę do ETPCz za blokowanie jego powrotu do sądu przez ludzi Ziobry

04.11.2022

Sąd w Rzeszowie: Sędzia Maciej Ferek nie został zawieszony przez Izbę Dyscyplinarną

27.10.2022

„Egzekutor” Ziobry uderza w Gersdorf. Za uchwałę trzech izb SN w sprawie neo-sędziów i neo-KRS

27.10.2022

Prezydent powoła prezesa nowej Izby SN. A Małgorzata Manowska chce wyrzucić z SN 30 legalnych sędziów

23.10.2022

Człowiek Ziobry uderza w Sąd Apelacyjny w Warszawie. Ściga sędzię za orzeczenie ws. Tulei i prawo UE

22.10.2022

Prof. Morijn, Holender, walczy o praworządność w Polsce: Nie wolno milczeć i stać z boku

21.10.2022

ETPCz zatrzymuje powołaną przez PiS Izbę Kontroli Nadzwyczajnej SN, bo nie jest legalnym sądem

21.10.2022

Sąd Najwyższy: Schab i Radzik nie są niezależnymi sędziami, nie dają gwarancji bezstronnego procesu

18.10.2022

30 legalnych sędziów SN odmawia orzekania z neo-sędziami: Chcemy wiernie służyć Rzeczpospolitej



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200