Prokurator Wójtowicz wygrał z Prokuratorem Krajowym Bogdanem Święczkowskim

Udostępnij

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006r. dziennikarz m.in.…

Więcej

Prokurator Piotr Wójtowicz z Legnicy nie będzie miał dyscyplinarki za to, że był na manifestacji w obronie Sądu Najwyższego. We wtorek sąd dyscyplinarny dla prokuratorów oddalił odwołanie Prokuratora Krajowego Bogdana Święczkowskiego, który domagał się ścigania Wójtowicza



To precedensowe orzeczenie Sądu Dyscyplinarnego dla prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym. Będzie miało wpływ na podobne sprawy. Pokazało też, że Prokurator Krajowy Bogdan Święczkowski nie jest wszechmocny.

 

Sąd dyscyplinarny nie tylko oddalił odwołanie Święczkowskiego, ale też przychylił się do odwołania samego Wójtowicza, który chciał całkowitego oczyszczenia.

 

Sąd dyscyplinarny, tak jak chciał Wójtowicz, uznał, że jego udział w manifestacji w obronie wolnych sądów nie ma znamion przewinienia dyscyplinarnego.

 

Brawa po orzeczeniu

 

Orzeczenie zapadło jednomyślnie. Wydał je sąd dyscyplinarny złożony z trojga prokuratorów: Elżbiety Krężołek, Damiana Grossa i Sebastiana Chmielewskiego.

 

Ich orzeczenie obecna na sali publiczność – głównie działacze inicjatywy Wolna Prokuratura – nagrodziła długimi brawami. „Dziękuję z całego serca. Dzięki wam chciało mi się przyjeżdżać do Warszawy” – mówił po orzeczeniu wzruszony prokurator Wójtowicz.

 

„Jestem zadowolony z orzeczenia” – powiedział.

 

Sprawa prokuratora Wójtowicza stała się głośna na całą Polskę, bo zdegradowany prokurator z Legnicy walczył o swoją godność z Prokuratorem Krajowym Bogdanem Święczkowskim i jednocześnie pierwszym zastępcą Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry.

 

To była sprawa o to ile wolno zwykłemu prokuratorowi, także o to, czy w prokuraturze są równi i równiejsi, oraz o granice swobody wypowiedzi.

 

Manifestacja KOD w Legnicy

Piotr Wójtowicz to były prokurator apelacyjny we Wrocławiu i były szef Prokuratury Okręgowej w Legnicy. Gdy kontrolę nad prokuraturą przejął Zbigniew Ziobro, Wójtowicz został zdegradowany i oddelegowany do pracy jako szeregowy śledczy w Legnicy.

 

Dziś jest członkiem stowarzyszenia niezależnych prokuratorów Lex Super Omnia, które broni honoru prokuratury oraz jest ostrym recenzentem Zbigniewa Ziobry i jego stronników.

 

W lipcu 2017 roku był na manifestacji KOD przed sądem w Legnicy. To był gorący czas w całej Polsce. Pod sądami i pod Sejmem odbywały się protesty w obronie Sądu Najwyższego i Krajowej Rady Sądownictwa, które chciał przejąć PiS.

 

Być może nikt by nie wiedział, że Wójtowicz był na legnickiej manifestacji, gdyby nie lokalne media. Jeden z portali zacytował jego żartobliwą wypowiedź: „Nie mam nic do stracenia. A co mi zrobią? Przeniosą do Ełku?”

 

W związku z jego obecnością na manifestacji KOD i wypowiedzią, rzecznik dyscyplinarny sprawdzał, czy Wójtowicz naruszył zasadę apolityczności i kodeks etyki prokuratorów. W 2018 roku umorzył jednak sprawę uznając, że jego czyny nie były szkodliwe.

 

Świeczkowski składa odwołanie

Odwołanie złożył Bogdan Święczkowski oraz sam Wójtowicz. Święczkowski uważał, że Wójtowicz naruszył zasadę apolityczności prokuratury oraz naruszył zaufanie do urzędu prokuratora i jego bezstronności. Bo manifestacja KOD, w jego ocenie, nie była apolityczna.

 

Prokurator Krajowy uważał też, że nieautoryzowana wypowiedź Wójtowicza nawiązuje do zmian w prokuraturze i jego osobistej sytuacji. A na to, by mówić o prokuraturze Wójtowicz powinien mieć zgodę przełożonych.

 

Dlatego chciał uchylenia decyzji o umorzeniu jego sprawy przez rzecznika dyscyplinarnego.

 

Wójtowicz też się odwołał

Wójtowicz odwołał się, bo choć zgadzał się z samym umorzeniem, to negował jego podstawę prawną. Przekonywał, że nie złamał prawa i zasad etycznych, bo jako obywatel miał prawo do udziału w zgromadzeniach apolitycznych.

 

Zaś jego wypowiedź była nieautoryzowana. Padła w kontekście manifestacji dotyczącej wolnych sądów, a nie zmian w prokuraturze. Dlatego nie potrzebował na to zgody przełożonych.

 

Pierwsza rozprawa w tej sprawie odbyła się w grudniu 2018 roku, ale potem z udziału w pracach sądu dyscyplinarnego zrezygnowała prokurator, która zasiadała w składzie rozpoznającym oba odwołania. W związku z tym, że zmienił się skład sądu proces w maju 2019 r. zaczął się od nowa.

 

Sąd uniewinnił

We wtorek odbyła się kolejna i ostatnia rozprawa. Zanim zapadło orzeczenie sąd dyscyplinarny przesłuchał jako świadka dziennikarza lokalnego portalu Pawła Janturę, który rozmawiał z Wójtowczem na manifestacji.

 

Dziennikarz zeznał, że Wójtowicz stał obok manifestacji w obronie wolnych sądów. Nic nie krzyczał, nie manifestował poglądów politycznych. W jego ocenie Wójtowicz mógł nawet nie brać udziału w tej manifestacji. Zapytał go tylko czy się nie obawia konsekwencji tego, że tam był. Wójtowicz odpowiedział, że się nie obawia.

 

Sąd dyscyplinarny pytał, czy ta manifestacja mogła być przez kogoś odebrana jako polityczna. Dziennikarz odpowiedział, że była to manifestacja obywatelskiego sprzeciwu. Ale owszem ktoś mógł ją odebrać jako polityczną. „Ten proces świadczy o tym, że niektóre osoby ją tak odebrały [Bogdan Święczkowski -red.] – zeznawał Paweł Jantura. Dodał, że manifestacja była pokojowa, nie było na niej polityków.

 

Na rozprawie było trzech obrońców Wójtowicza: prokurator Jacek Bilewicz, członek Zarządu Lex Super Omnia, sędzia Piotr Gąciarek z Sądu Okręgowego w Warszawie z Iustitii i adwokat Joanna Jakubowska-Siwko związaną z Komitetem Obrony Sprawiedliwości KOS. Wszyscy bronili Wójtowicza pro bono.

 

Gąciarek przypomniał na rozprawie, że w 2017 r. przetaczały się przez całą Polskę manifestacje w obronie sądów, w tym Sądu Najwyższego. Podkreślał, że wtedy obowiązkiem prawników – w tym prokuratorów – była obrona ich niezależności.

 

Dodał, że ludzie mieli wtedy rację, bo władza wycofała się z części „reform”. Mówił, że prokurator może należycie wykonywać swoją pracę tylko przed niezależnym i niezawisłym sądem. Więc udział Wójtowicza w pokojowej manifestacji nie może zasługiwać na negatywną ocenę.

 

Apelował przed wydaniem orzeczenia by sąd dyscyplinarny kierował się swoim sumieniem, a nie zapatrywaniem o charakterze wręcz politycznym Prokuratora Krajowego.

 

Mec. Jakubowska-Siwko podkreślała, że sprawa jest precedensowa. Mówiła, że orzeczenie będzie miało wpływ na wizerunek prokuratury. Bo pokaże, czy w prokuraturze są podwójne standardy.

 

Chodzi o Bogdana Święczkowskiego, którego nikt nie ścigał i nie ukarał za to, że startował w wyborach z list PiS i popierał tę partię.

 

Zaś prokurator Bilewicz dodał, że Wójtowicz jest członkiem Lex Super Omnia i ma prawo wypowiadać się w sprawach publicznych.

 

Po ich mowach sąd dyscyplinarny wydał korzystne dla Wójtowicza orzeczenie. Sąd nie podał ustnych motywów rozstrzygnięcia, wszystko opisze w pisemnym uzasadnieniu.

 

Co ważne, sąd dyscyplinarny podkreślił, że orzeczenie ws. Wójtowicza jest ostateczne. To oznacza, że jego sprawa jest ostatecznie umorzona, z takim uzasadnieniem jak chciał legnicki śledczy.

 

Czy Święczkowski się odwoła?

Nie można jednak wykluczyć, że Święczkowski nie pogodzi się z przegraną i będzie próbował to zaskarżyć do Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, którą powołał PiS.

 

Podobnie było w sprawie adwokata Romana Giertycha. W tej sprawie Bogdan Święczkowski też domagał się dyscyplinarki dla prawnika za jego krytyczne wypowiedzi. Ale sąd adwokacki sprawę umorzył. I choć z orzecznictwa wynika, że umorzenia, nie można dalej skarżyć to prokuratura skierowała sprawę do Izby Dyscyplinarnej, w której zasiadają głównie byli prokuratorzy bliscy Zbigniewowi Ziobrze.

 

I teraz Izba Dyscyplinarna zdecyduje czy da większe uprawnienia prokuraturze do dyscyplinowania adwokatów.

 

Wygrana prokuratora Wójtowicza to nie jedyna ważna dla prokuratorów wygrana sprawa dyscyplinarna. Nie dawno Izba Dyscyplinarna SN uniewinniła prokurator Beatę Mik za pisanie krytycznych teksów o „dobrej zmianie” w prokuraturze do „Rzeczpospolitej”. Jej ścigania też chciał Bogdan Święczkowski.

 


 

Podoba Ci się ten artykuł? Zapisz się na newsletter Archiwum Osiatyńskiego. W każdą środę dostaniesz wybór najważniejszych tekstów, a czasem również zaproszenia na wydarzenia.



Autor


Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006r. dziennikarz m.in.…


Więcej

Opublikowany

11 czerwca 2019





Inne głosy w debacie



Inne artykuły tego autora

11.06.2019

Prokuratorzy z Krakowa upomnieli się o niezależność. No i rzecznik dyscyplinarny wzywa ich. Wszystkich

11.06.2019

Ścigana sędzia ostrzega rzecznika dyscyplinarnego: sprostowanie insynuacji albo będzie proces

03.06.2019

Wolne sądy, ale szybkie i przyjazne. Kongres Prawników wie jak to zrobić

30.05.2019

Święczkowski ściga śledczą Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Jej decyzja nie spodobała się władzom

24.05.2019

Adam Bodnar wygrał proces z TVP. Nie musi jej przepraszać za słowa po zabójstwie Adamowicza

22.05.2019

Prokurator Beata Mik ścigana dyscyplinarnie za pisanie krytycznych tekstów uniewinniona

21.05.2019

Prokuratorzy mówią do Ziobry: „Prawo ponad wszystkim”

20.05.2019

Mąż skorumpował żonę. Prokuratura sprawdza absurdalny donos na krakowskich sędziów

20.05.2019

Pewna firma sprawdziła majątki sędziów. I odkryła, że mają… mieszkania i samochody

15.05.2019

Prokuratorzy podnoszą głowę. Chcą być odważni i niezależni jak sędziowie

09.05.2019

Sędzia napisał prawdę o zapaści kadrowej w sądach. I ma za to dyscyplinarkę

08.05.2019

Sąd nad prokuratorem Wójtowiczem. Za obronę wolnych sądów

30.04.2019

To już inkwizycja. Rzecznik dyscyplinarny ściga… rzecznika dyscyplinarnego

30.04.2019

Skandal w katowickim sądzie. Asystent sędziego miał pomagać organizatorowi urodzin Hitlera

23.04.2019

Sędziowie mogą pozwać Morawieckiego za porównanie do hitlerowskich kolaborantów

15.04.2019

Sędziowie w całej Polsce demonstrują: „Nie damy się zastraszyć”

12.04.2019

Sąd nad niezależnym prokuratorem Krzysztofem Parchimowiczem

11.04.2019

Sędzia pokazała rzecznikowi dyscyplinarnemu, by puknął się w czoło. Będzie miała dyscyplinarkę?

10.04.2019

Sędziowie z Iustitii popierają strajkujących nauczycieli. „Zalecamy solidarność zawodową”

08.04.2019

Maciej Nawacki, prezes sądu w Olsztynie z nominacji Ziobry, nasłał policję na swoich sędziów



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200