Niewinna. Jest wyrok ws. kierowniczki sieci IKEA, która zwolniła pracownika za homofobiczny wpis

Udostępnij

Dziennikarz i reporter. Laureat nagród: "Pióro Nadziei 2018" przyznawanej przez Amnesty International za dziennikarstwo zaangażowane i "Korony Równości 2019". Nominowany…

Więcej

Sąd Okręgowy w Krakowie uznał, że przy zwolnieniu pracownika sieci IKEA nie doszło do dyskryminacji ze względu na wyznanie. Prokuratura już zapowiada kasację. Przy apelacji korzystała z opinii księdza, który potrafi odróżnić tęczę biblijną od tej z flagi LGBT i wie, dlaczego Bóg nie błogosławi homoseksualistom.     6 GRUDNIA 2022 zapadł prawomocny wyrok ws. […]



Sąd Okręgowy w Krakowie uznał, że przy zwolnieniu pracownika sieci IKEA nie doszło do dyskryminacji ze względu na wyznanie. Prokuratura już zapowiada kasację. Przy apelacji korzystała z opinii księdza, który potrafi odróżnić tęczę biblijną od tej z flagi LGBT i wie, dlaczego Bóg nie błogosławi homoseksualistom.

 

 

6 GRUDNIA 2022 zapadł prawomocny wyrok ws. kierowniczki sieci IKEA, która zwolniła pracownika za homofobiczny wpis na wewnętrznym forum firmy.

 

 

Sąd Okręgowy w Krakowie podtrzymał postanowienie sądu pierwszej instancji i uniewinnił kierowniczkę.

Chodzi o głośną sprawę z 2019 roku, gdy jeden z pracowników IKEI, znany opinii publicznej jako „pan Tomasz”, w odpowiedzi na korporacyjny list z okazji Międzynarodowego Dnia Przeciwko Homo-, Bi- i Transfobii, umieścił widoczny dla kolegów i koleżanek z pracy komentarz, w którym twierdził, że homoseksualność to dewiacja.

 

 

Dołączył też cytaty z Biblii: „Biada temu, przez którego przychodzą zgorszenia, lepiej by mu było uwiązać kamień młyński u szyi i pogrążyć go w głębokościach morskich” oraz „Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość.

Obaj będą ukarani śmiercią, a ich krew spadnie na nic”.

Po skargach współpracowników, poruszonych i przestraszonych wpisem, firma podjęła decyzję o zwolnieniu mężczyzny. Pracodawca powoływał się wprost na obowiązek niedyskryminacji.

 

 

 

W oświadczeniu IKEA tłumaczyła: „Każdy ma prawo być sobą, czuć się bezpiecznie i być traktowany na równych prawach, z szacunkiem, jak każdy inny pracownik. W naszym miejscu pracy nie ma jednak miejsca na naruszanie godności innych pracowników, krzywdzenia osób ze względu na ich cechy osobiste, poglądy czy religie”.

Wyświęcenie męczennika Tomasza

 

 

Po upublicznieniu informacji w prawicowych mediach zawrzało. Wiadomości TVP poświęciły sprawie materiał zatytułowany „Ikea wyrzuca za poglądy i przekonania”. Także inne portale i dzienniki nie miały wątpliwości, że pan Tomasz zawisł na krzyżu politycznej poprawności. „Zwolniony za Biblię”, „Ikea wyrzuca z pracy za sprzeciw wobec LGBT”, „Chrześcijanie dyskryminowani przez sieć” – to tylko niektóre z nagłówków z tamtego okresu.

 

 

Poseł PiS Joachim Brudziński przekonywał, że globalny kapitał prowadzi eksterytorialną rewolucję, która wymierzona jest w katolików. „Wara komukolwiek od systemu prawnego, systemu wartości obowiązującego w Polsce. Tu jest odpowiedz na pytanie, dlaczego Prawo i Sprawiedliwość jest tak brutalnie atakowane i dlaczego tak brutalnym atakom poddawane są media katolickie, media narodowe, takie jak TV Trwam czy Radio Maryja. Właśnie dlatego, że wyłamują się z tego nurtu dla mnie osobiście bełkotu politycznej poprawności” – grzmiał Brudziński.

 

 

Pan Tomasz udzielił też ekskluzywnego wywiadu TVP Info. „Chciałem iść pracować, sprzedawać meble, podpisywałem umowę, że właśnie tym będę się zajmował” – tłumaczył. Stwierdził, że list pracodawcy namawiający do szacunku wobec homoseksualizmu był dla niego nieakceptowalny, choć nie przeczytał go uważnie. O usunięciu własnego komentarza z wewnętrznego forum nie chciał nawet słyszeć, bo

„katolik nie może cenzurować Pana Boga”.

Ziobro straszy kodeksem karnym

 

 

Głos zabrał też minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Sprawę nazwał skandaliczną i zapowiedział interwencję podległej mu prokuratury. „Mogę obiecać, że niezwłocznie zlecę prokuraturze zbadanie sprawy, czy nie ma tutaj do czynienia nie tylko z naruszeniem prawa pracowniczego, ale ze złamaniem prawa karnego” – zadeklarował.

 

 

W lipcu 2020 roku Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga faktycznie skierowała akt oskarżenia przeciwko kierowniczce ds. zarządzania ludźmi i kultury organizacji w IKEA. Postawiono jej zarzut z art. 194 kodeksu karnego, który dotyczy „ograniczania praw pracowniczych ze względu na wyznanie”. To przestępstwo zagrożone karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch.

 

 

„Pracodawca, w tym koncern międzynarodowy, jest obowiązany do poszanowania prywatności pracowników, w tym unikania w stosunku do nich działań ideologicznych spoza sfery pracowniczej, a ponadto do poszanowania wolności wyrażania poglądów, sumienia i religii oraz niedyskryminowania pracowników z powodu ich światopoglądu” – tłumaczył rzecznik prokuratury Marcin Saduś.

 

 

Grzegorz Ilnicki, prawnik specjalizujący się w prawie pracy, zachowanie prokuratury nazwał absurdalnym. „Pan Tomasz nie został zwolniony, bo miał na szyi symbol religijny. Nie został zwolniony, bo praktykował wiarę w czasie wolnym na terenie zakładu pracy. Został zwolniony za to, że atakował firmę za realizację obowiązków z Kodeksu pracy. Otoczka religijna była tylko instrumentem, którym się posłużył”.

Ekspertyza biblisty podstawą apelacji

 

 

W lutym 2022 sąd pierwszej instancji uniewinnił kierowniczkę IKEI. W uzasadnieniu podkreślił, że wpis składał się z opinii samego pracownika, a nie tylko cytatów z Biblii. Zdaniem sądu, zwolnienie nie miało związku z przynależnością wyznaniową, a co najwyżej z jego moralnością. A ta nie podlega ochronie na podstawie prawa karnego.

 

 

Sąd Rejonowy Kraków-Nowa Huta uznał, że proces zwolnienia z pracy autora wpisu przebiegł zgodnie z prawem, a on sam nie miał najmniejszych problemów w związku z wyznawaniem wiary czy noszeniem symboli religijnych.

 

 

Prokuratura, wnosząc apelację, powoływała się na opinię biegłego, biblistę ks. Henryka Witczyka. Został powołany do sprawy tuż po tym, jak wygłosił wykład: „Bóg i Jezus Chrystus nie błogosławi relacjom homoseksualnym” w ramach cyklu współorganizowanego przez Ordo Iuris.

 

 

Ksiądz Witczyk jest też twórcą analiz, w których wyjaśnia różnice pomiędzy tęczą biblijną a flagą LGBT. „Z interpretacji tekstu Księgi Rodzaju wyraźnie widać, jak łuk Boży, symbolizujący moc Bożą jest po przeciwnej stronie wobec tego, co wyraża ideologia LGBT. Ideologia radykalnie sprzeczna z planem Boga Stworzyciela, który stworzył mężczyznę i kobietę, i powołał ich do relacji miłości, do płodności. Zestawianie tych dwóch rzeczywistości i tych dwóch symboli jest wielkim błędem” – tłumaczył na antenie Radia Maryja.

Proces polityczny

 

 

Sąd Okręgowy w Krakowie, rozpoznając apelację prokuratury, podtrzymał argumenty sądu pierwszej instancji.

 

 

Obrońca oskarżonej, dr hab. Daniel Książek, wspólnik zarządzający z kancelarii BKB Baran Książek Bigaj, stwierdził, że wyrok sądu karnego w Krakowie jest „jednym z najbardziej doniosłych orzeczeń w Polsce”. Chodzi zarówno o szeroką debatę o prawie pracy, jak i

instrumentalne wykorzystanie aktu oskarżenia do prowadzenia walki o charakterze ideologicznym.

„Jeżeli człowieka sprowadza się do ideologii i wplątuje się w polityczną przepychankę, to efekty tego są takie jak ten proces. I cierpią na tym wszyscy. Człowiek, instytucja kościoła, ale i my wszyscy jako społeczeństwo. Miejsce pracy jest miejscem dla wszystkich. I powinno być miejscem pozbawionym zachowań dyskryminujących lub wykluczających. Polityka nie może kreować zachowań w miejscu pracy” – tłumaczyłKsiążek.

Prokuratura idzie w zaparte

 

 

Sprawa najprawdopodobniej znajdzie swój finał przed Sądem Najwyższym. Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Katarzyna Skrzeczkowska przekazała PAP, że prokuratura uważa ten wyrok za błędny.

„Dlatego wystąpi do sądu o sporządzenie pisemnego uzasadnienia pod kątem skierowania w tej sprawie kasacji”.

„Podkreślić należy, że wpis pracownika z podaniem cytatów nie był atakiem na określoną osobę spośród współpracowników, a odpowiedzią na wcześniejsze działanie pracodawcy promującego ideologię LGBT” – stwierdziła Skrzeczkowska.

 

 

Przypomnijmy, że kodeks pracy jasno reguluje obowiązki pracodawcy w zakresie przeciwdziałania dyskryminacji.

 

 

Art. 94, punkt 2b mówi, że pracodawca jest zobowiązany „przeciwdziałać dyskryminacji w zatrudnieniu, w szczególności ze względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie, orientację seksualną, a także ze względu na zatrudnienie na czas określony lub nieokreślony albo w pełnym lub w niepełnym wymiarze czasu pracy”.



Autor


Dziennikarz i reporter. Laureat nagród: "Pióro Nadziei 2018" przyznawanej przez Amnesty International za dziennikarstwo zaangażowane i "Korony Równości 2019". Nominowany…


Więcej

Opublikowany

7 grudnia 2022






Inne artykuły tego autora

22.11.2022

Podleśna przeciwko Ziemkiewiczowi i Ogórek. Odbyła się ostatnia rozprawa

21.07.2022

Granica polsko-białoruska. Sąd uniewinnia aktywistę, który wiózł uchodźcę do szpitala

16.07.2022

Uchwały anty-LGBT. Naczelny Sąd Administracyjny miażdży argumentację Ordo Iuris i prokuratury

29.06.2022

NSA potwierdza: uchwały anty-LGBT dyskryminują i muszą zniknąć. A to nie koniec

11.05.2022

Sąd unieważnia uchwały anty-LGBT, za które Czarnek rozdawał medale. Sukces RPO

14.03.2021

Ziobro, Wójcik i Jaki ruszają na odsiecz „bitej i obrażanej przez brukselskie elity” Polsce

01.03.2021

Rzecznik Praw Obywatelskich upomina się o dzieci, których nie chce państwo polskie

15.02.2021

Z Ordo Iuris, od Kaczyńskiego, brat senatora PiS – oto nowa rada Narodowego Instytutu Wolności

29.01.2021

Zakaz wykonywania zawodu za udział w strajku kobiet? Represje kuratorium wobec nauczycielki

26.01.2021

Chcesz skarżyć Kaję Godek? Udowodnij, jakiej jesteś orientacji. „Sąd naruszył moją godność”

22.12.2020

Fundusz Inwestycji Lokalnych dla „swoich”. Tak PiS uzależnia od siebie samorządy

14.12.2020

„Dajcie nam osobę, a znajdziemy paragraf”. Adwokaci mówią, co się dzieje po zatrzymaniu [WYWIAD]

11.12.2020

Polska wreszcie zauważy dzieci z tęczowych rodzin? Krakowski sąd wysyła pytanie prejudycjalne do TSUE

09.12.2020

Sąd Najwyższy: Ziobro użył Trybunału Konstytucyjnego, by obronić drukarza homofoba

20.11.2020

Policja grozi 14-latkowi 8 latami więzienia za wpis o strajku kobiet. „Nie dam się zastraszyć”

19.11.2020

„Dociskali kolanem do ziemi, byli bardzo brutalni” – zatrzymania po solidarnościowej manifestacji pod sądem

13.11.2020

Komisja Europejska przedstawia unię równości LGBT+. Przeciw „autorytarnym” zagrywkom Polski i Węgier

03.11.2020

Konsekwencje dla nauczycieli za strajk kobiet? MEN narusza wolności konstytucyjne i prawo

08.10.2020

„Jesteśmy z wami, idziemy po wszystko!”. To oni przed sądami walczą o pełną równość osób LGBT w Polsce

06.10.2020

PiS nagle chce karać za homofobię? Gdzie tam. O przypadkowym głosowaniu, które nie ma znaczenia



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200