Kaczyński chce wyrzucenia z zawodu sędziego, który orzekł niekorzystne dla dziennikarza prawicy

Udostępnij

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 roku dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 roku…

Więcej

Prezes PiS zaatakował sędziego, który wydał roczny zakaz pisania o sprawach Zbigniewa Bońka przez dziennikarza związanego z „Gazetą Polską”. Kaczyński choć nie zna akt sprawy, grzmi o wyrzucaniu takich sędziów z zawodu i po raz kolejny zapowiada czystkę personalną w sądach



„Naszym obowiązkiem jest doprowadzenie do tego, by te naruszające prawo wyroki były szybko uchylane, a wydający je sędziowie pociągani do odpowiedzialności dyscyplinarnej, a w konsekwencji usuwani z zawodu” – to cytat z krótkiego wywiadu Jarosława Kaczyńskiego dla portalu niezależna.pl.

 

W tym jednym zdaniu prezes PiS przypomniał po wakacjach, że obecna władza nie odpuści rozwalenia do końca niezależnych sądów i zastąpienia obecnych niezależnych sędziów, sędziami których zaakceptuje obecna władza. Tak by wyroki w sądach były zgodne z linią rządzącej partii.

 

„Ta sprawa jest jeszcze jednym argumentem za koniecznością głębokiej reformy wymiaru sprawiedliwości. I to w wymiarze instytucjonalno-organizacyjnym, ale i personalnym” – powiedział Kaczyński.

 

W planach PiS jest tzw. reorganizacja sądów powszechnych i czystka personalna. A około 10 tysięcy sędziów w Polsce może czekać weryfikacja „przydatności” do tego zawodu.

 

O zapowiedziach dokończenia przez PiS przejmowania kontroli nad sądami pisaliśmy wielokrotnie w OKO.press.

 

Co zdecydował sąd w sprawie Bońka

 

W przytoczonym wyżej wywiadzie Jarosław Kaczyński komentował postanowienie Sądu Okręgowego w Warszawie z 27 sierpnia 2020 r. W tym postanowieniu sędzia Rafał Wagner udzielił tzw. zabezpieczenia Zbigniewowi Bońkowi w postaci rocznego zakazu pisania o nim przez Piotra Nisztora, który publikuje w mediach Tomasza Sakiewicza.

 

Nisztor od jakiegoś czasu pisze o PZPN, jego wieloletnim prezesie Bońku i współpracującej z PZPN firmie, w której kierownicze stanowisko pełni osoba, która – jak pisał Nisztor – miała w PRL-u pracować dla wywiadu PRL i brać udział m.in. w rozpracowywaniu papieża Jana Pawła II podczas jego wizyty we Wiedniu w 1988 r.

 

Piotr Nisztor znany jest z tego, że w 2014 r. związany był z ujawnieniem nielegalnych nagrań rozmów polityków PO podsłuchanych przez kelnerów.

 

Sądowy zakaz pisania, który dostał teraz Nisztor, nie dotyczy jakiegokolwiek pisania o Zbigniewie Bońku. Sędzia Rafał Wagner w postanowieniu o zakazie publikacji w mediach, w tym społecznościowych, wyliczył jakich zarzutów i twierdzeń pod adresem Bońka ten zakaz dotyczy.

 

Chodzi o zarzuty dotyczące:

 

  • wiązania Bońka z władzami PRL, SB i prześladowcami Jana Pawła II;
  • uprawianie kumoterstwa i nepotyzmu w PZPN;
  • niegospodarności w zarządzaniu PZPN i prowadzenia polityki finansowej w nietransparentny sposób;
  • nieujawnienie dochodów przed urzędem skarbowym przez Bońka;
  • stworzenie miejsca pracy dla Mateusza Kijowskiego, współtwórcy KOD na prośbę Grzegorza Schetyny.

 

Ponadto w orzeczeniu o zabezpieczeniu sędzia Rafał Wagner zobowiązał Nisztora do zablokowania swoich nagrań na You Tubie i na Twitterze odnoszących się do Bońka.

 

Zabezpieczenie Sąd Okręgowy wydał na wniosek pełnomocnika Zbigniewa Bońka znanego adwokata Macieja Ślusarka. I jest ono częścią pozwu o ochronę dóbr osobistych, który złożył Zbigniew Boniek przeciwko Piotrowi Nisztorowi.

 

Oprócz dziennikarza Boniek pozwał też tygodnik „Gazeta Polska” i dziennik „Gazeta Polska Codziennie” w których Nisztor opublikował swoje teksty.

 

Zbigniew Boniek napisał na Twitterze, że złożył pozwy, żeby bronić swojego dobrego imienia, a wydane przez sąd zakazu publikacji konkretnych informacji odnoszących się do niego ma zabezpieczyć te dobra na czas trwającego procesu, który może być długotrwały.

 

Boniek napisał też, że stawiane mu przez Nisztora zarzuty uważa za zmanipulowane i nieprawdziwe.

 

Podobne zabezpieczenie jak wobec dziennikarza sąd wydał wobec „Gazety Polskiej Codziennie”. Wydał je ten sam sędzia Rafał Wagner. Uzasadnienia obu tych postanowień, w których sędzia opisał argumenty przemawiające za zakazem pisania o pewnych aspektach działalności Zbigniewa Bońka, nie zostały jeszcze doręczone stronom. Więc na razie nie wiadomo jak sędzia Wagner uzasadnia zakaz.

 

Co powiedział Kaczyński

 

Portal niezależna.pl poprosił o komentarz do orzeczenia Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS nie miał wątpliwości, że sędzia zrobił błąd i powinien zostać za to ukarany wyrzuceniem z zawodu.

 

Kaczyński tak skomentował zakaz wydany dla Nisztora:

 

„To w pewnych aspektach przebija komunistyczną cenzurę. Ta decyzja jest wręcz niebywała, sprzeczna z Konstytucją i ze zdrowym rozsądkiem. Trudno nie odnieść wrażenia, że sąd decydując tak, a nie inaczej, wysługuje się jakimś interesom.

 

Nie wiem jakim, ale przecież każdy, kto uczciwie spojrzy na tę sprawę, widzi, iż nie o przestrzeganie prawa w niej chodziło, a o jakieś inne względy. Szef PZPN został potraktowany jako osoba korzystająca z jakichś niebywałych przywilejów, jakby był obywatelem, któremu należą się specjalne prawa i specjalne traktowanie.

 

Proszę sobie wyobrazić, że ja występuję do sądu z wnioskiem o zakazanie z góry i na rok pisania na mój temat. Oczywiście, mówię to żartobliwie, ale gdyby przyjąć zasadę równości wobec prawa, która przysługuje każdemu i jest całkowicie jasno wyłożona w Konstytucji, to przecież każda osoba pełniąca funkcje publiczną mogłaby się domagać takiej nadzwyczajnej ochrony.

 

Ale teraz zupełnie poważnie, bo mamy do czynienia ze sprawą wymagającą reakcji i niebezpieczną dla wolności słowa w Polsce. Trzeba z całą mocą protestować wobec takich praktyk, bo one z demokracją nie mają nic wspólnego. Ta sprawa jest jeszcze jednym argumentem za koniecznością głębokiej reformy wymiaru sprawiedliwości. I to w wymiarze instytucjonalno-organizacyjnym, ale i personalnym”.

 

Szybko uchylać takie wyroki a sędziów wyrzucać

 

Jarosław Kaczyński mówił też, że „Naszym obowiązkiem jest doprowadzenie do tego, by te naruszające prawo wyroki były szybko uchylane, a wydający je sędziowie pociągani do odpowiedzialności dyscyplinarnej, a w konsekwencji usuwani z zawodu”.

 

I jeszcze jedno zdanie w wywiadu Kaczyńskiego dla niezależna.pl: „W naszym kraju rzeczywiście jest kłopot z praworządnością, ale jego głównym, dominującym źródłem są sądy, które łamią prawo, za nic mają Konstytucję. Zatem zmiana tego stanu rzeczy – poprzez reformę wymiaru sprawiedliwości – jest niczym innym jak próbą zlikwidowania tej patologii i przywróceniem rządów prawa w Polsce, przywróceniem respektowania ustawy zasadniczej”.

 

Głęboką reorganizację sądów zapowiada też minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

 

Adwokat Bońka: mój klient nie pracował dla służb PRL

 

Uzasadnienie decyzji sądu nie jest jeszcze znane, więc trudno komentować czy jest celowe, czy też uderza w wolność słowa. Wnioski o zabezpieczenie w postaci zakazu publikacji są traktowane przez prasę jako próba cenzury prewencyjnej i kneblowanie mediów.

 

OKO.press zapytało pełnomocnika Zbigniewa Bońka adwokata Macieja Ślusarka o to jak ocenia zabezpieczenie sądu. Adwokat uważa, że w tej sprawie przypisywanie Bońkowi współpracy ze służbami komunistycznymi jest nieuprawnione.

 

„Tylko zakaz sądowy może wstrzymać dalsze rozpowszechnianie takich rzeczy, przeprosiny po latach procesu mogłyby być znacząco spóźnione. Gdyby ścieżka sądowa była szybka, pewnie zabezpieczenia nie byłyby konieczne. Co ważne – w tej sprawie sąd nie zakazał jakichkolwiek publikacji na temat mego klienta, a wyłącznie czterech konkretnych i całkowicie nieuzasadnionych twierdzeń pana Nisztora” – napisał w przysłanej do OKO.press opinii mec. Ślusarek.

 

Zabezpieczenie miało zatrzymać zniesławianie

 

Zabezpieczenie w postaci zakazu publikacji jest w polskim prawie od wielu lat. Mówi o tym artykuł 755 kodeksu postępowania cywilnego. Wprowadzono je do kodeksu ustawą z 2004 r., ale wcześniej kodeks też pozwalał sądom na udzielenie zabezpieczenia w postaci zakazu pisania do czasu wydania wyroku.

 

Mec. Ślusarek mówi, że takie zabezpieczania wprowadzono, bo było dużo publikacji zniesławiających. I to ma zablokować dalsze zniesławianie. Ale sąd przed jego wydaniem musi ocenić, czy wydanie zakazu jest zasadne. Choć robi to tylko na podstawie argumentów dostarczonych przez stronę pozywającą. „W tej sprawie teksty były tak bardzo nieuzasadnione i krzywdzące, że zakaz był konieczny” – przekonuje mec. Ślusarek.

 

Takie zabezpieczenia można zaskarżyć. I te w sprawie Bońka pewnie będą zaskarżone, tym bardziej, że w trzecim pozwie, który prezes PZPN wytoczył tygodnikowi „Gazeta Polska” sąd odmówił wydania podobnego zakazu. Tamten wniosek rozpoznał inny sędzia.

 

Kim jest sędzia, którego atakuje Kaczyński

 

Sędzia Rafał Wagner, który wydał korzystne dla Zbigniewa Bońka zabezpieczenie, nie daje się zaszufladkować. Jest przewodniczącym I wydziału cywilnego Sądu Okręgowego w Warszawie. Jest też komisarzem wyborczym w Warszawie. Należy do stowarzyszenia sędziów Iustitia, ale nie jest na pierwszej linii obrony praworządności. A orzeczenia wydaje różne, tak jak niezależny sędzia.

 

Wydawał również wyroki korzystne dla prawicy, w tym dla samego Jarosława Kaczyńskiego. Ale może o tym prezes PiS nie pamięta. W 2011 r. sędzia Wagner nakazał „Super Expressowi” przeprosić za tytuł „Czy zamkną Kaczyńskiego w psychiatryku?”.

 

Sąd uznał, że sugerowanie „możliwych dysfunkcji psychicznych” narusza cześć i dobre imię prezesa PiS. Sędzia Wagner wydawał też korzystne orzeczenie dla Młodzieży Wszechpolskiej.

 

Ale wydawał również orzeczenia niekorzystne dla obecnej władzy. Zasiadał w trzyosobowym składzie zawodowych sędziów, który nakazał przeprosiny ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze. Minister ma przeprosić sędzię Beatę Morawiec za komunikat swojego ministerstwa, wydany po odwołaniu jej z funkcji prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie. Pisaliśmy o tym wyroku w OKO.press.

 

„Wagner to rzetelny, bezstronny i uczciwy sędzia. Jego orzeczenia owszem mogą się nie podobać, ale to sędzia z krwi i kości” – słyszymy w warszawskim sądzie.

 

Prawica też sięga po zakazy publikacji

 

Po wnioski o zabezpieczenie z zakazem publikacji sięgają najczęściej celebryci, spółki, w tym państwowe, i z rzadka politycy.

 

W ten sposób na przykład NBP próbował zablokować publikacje „Gazety Wyborczej” o jej prezesie Adamie Glapińskim. Ale sąd nie zgodził się na wydanie takiego zabezpieczenia.

 

Politycy prawicy też sięgają po ten dopuszczalny prawnie środek. Obecny prezes TVP Jacek Kurski uzyskał przed laty – gdy się rozwodził – zakaz publikacji przez tygodnik „Nie” informacji z jego prywatnego życia.

 

Z kolei KGHM chciała takiego zakazu dla „Gazety Wyborczej”, która pisała o zatrudnionym w państwowym KGHM chrześniaku wice prezesa PiS Adama Lipińskiego. Ale sąd zakazu spółce nie dał.



Autor


Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 roku dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 roku…


Więcej

Opublikowany

6 września 2020







Inne artykuły tego autora

24.10.2020

Święczkowski idzie na wojnę z Niderlandami. Prokuratorzy mają badać, czy sądy są tam niezależne

22.10.2020

Kompromitacja prokuratury Ziobry. Izba Dyscyplinarna nie uchyliła immunitetu sędzi Majcher z Opola

21.10.2020

Sędzia nie zgodziła się na areszt dla syna Krauzego. Teraz dostaje groźby: lewacka kur.., obić ci mordę?

20.10.2020

Tak sąd zdruzgotał prokuraturę w sprawie Giertycha i innych. Znamy szczegóły orzeczenia

18.10.2020

Blamaż prokuratury Ziobry ws. Giertycha. Kim jest sędzia, która nie zgodziła się na areszty?

17.10.2020

Prokuratura uderza w Giertycha. Nie można go aresztować, więc pozbawiono go prawa wykonywania zawodu

17.10.2020

Prokuratura chce dopaść Giertycha. Przedstawiła mu zarzuty w szpitalu, gdy ten nie reagował

16.10.2020

Adwokaci i sędziowie po zatrzymaniu Giertycha murem stają w obronie tajemnicy adwokackiej

14.10.2020

Sędziowie o Izbie Dyscyplinarnej: to nie jest sąd, nie uznajemy uchylenia immunitetu sędzi Morawiec

13.10.2020

Nielegalna Izba Dyscyplinarna pod osłoną nocy uchyliła immunitet sędzi Beacie Morawiec

12.10.2020

„Wiadomości” TVP uderzają w sędzię Beatę Morawiec przeciekiem z akt prokuratury

06.10.2020

Adwokat z Olsztyna wpłacił na PiS i jest sędzią. Jego wspólnik też wpłacił i też chce zostać sędzią

05.10.2020

Wpłacił na fundusz PiS. Odbierze od prezydenta Andrzeja Dudy nominację na sędziego

03.10.2020

Porażka rzecznika Ziobry. Sędzia z Olsztyna bez dyscyplinarki za koszulkę z napisem „Konstytucja”

03.10.2020

Izba Dyscyplinarna jawnie nie uznaje wyroku TSUE i bawi się w Polexit. Iustitia chce interwencji Komisji Europejskiej

02.10.2020

Rzecznik Praw Obywatelskich staje w obronie ściganej sędzi Beaty Morawiec i pisze o represji

30.09.2020

Ryszard Czarnecki z PiS przegrał proces z Różą Thun. Ma ją przeprosić za porównanie do szmalcowników

23.09.2020

Ziobrze należy się dymisja. 9 powodów, dla których niszczyciel wolnych sądów powinien stracić funkcję

18.09.2020

Prokuratura wchodzi do domu sędzi Morawiec, która walczy o wolne sądy i wygrała proces z Ziobrą

13.09.2020

Prawa ręka Ziobry ingeruje w proces dziennikarza prawicy ze Zbigniewem Bońkiem



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200