Jak trwoga, to do Przyłębskiej. Trybunał ma pomóc władzy zataić listy poparcia kandydatów do nowej KRS

Udostępnij

Prawniczka, asystent w Poznańskim Centrum Praw Człowieka Instytutu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk, absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego w…

Więcej

Zgodnie z wyrokiem NSA marszałek Sejmu musi niezwłocznie ujawnić listy poparcia kandydatów do KRS. Nie robi tego. Niedawno publikację list zablokował prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych, wybrany przez PiS. To groźny precedens, bo organ władzy państwowej ignoruje prawomocny wyrok. Teraz PiS postanowił zaprząc do walki z jawnością Trybunał Konstytucyjny



Nadal nieznane są nazwiska wszystkich sędziów, którzy poparli sędziów kandydujących do nowej Krajowej Rady Sądownictwa, wybranej przez Sejm w lutym 2018 roku.

 

Każdy sędzia-kandydat do nowej KRS musiał załączyć imienną listę co najmniej 25 sędziów, którzy wyrazili dla niego poparcie (alternatywą było zgłoszenie przez dwa tysiące obywateli). Te listy okazały się jednym z najpilniej strzeżonych sekretów państwa PiS. Teraz posłowie do ochrony sekretu chcą włączyć Trybunał Konstytucyjny.

 

Co ukrywa marszałek?

 

13 sierpnia 2019 roku grupa posłów PiS złożyła do TK wniosek o zbadanie, czy art. 11c ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa jest zgodny z Konstytucją.

 

Przepis brzmi: „Zgłoszenia kandydatów dokonane zgodnie z art. 11a i art. 11b Marszałek Sejmu niezwłocznie przekazuje posłom i podaje do publicznej wiadomości, z wyłączeniem załączników”.

 

Wojewódzki Sąd Administracyjny przyjął tę interpretację art. 11c, która według posłów PiS jest niezgodna z Konstytucją. WSA orzekł, że Kancelaria Sejmu ma obowiązek ujawnić nazwiska co najmniej 25 osób, które poparły sędziów kandydujących na stanowiska w neo-KRS. Kancelaria Sejmu odmówiła.

 

W sprawę zaangażował się też Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych (o czym obszernie niżej). W międzyczasie fakt swojego poparcia kandydatów do KRS zaczęli ujawniać sędziowie. Zachęca do tego Stowarzyszenie Sędziów THEMIS.

 

„Sędziowie, którzy ujawnili swoje poparcia dla kandydatów do nowej KRS, nie spotkali się z hejtem czy ostracyzmem w środowisku – a tym bardziej z »prześladowaniami«, o których wspominali przeciwnicy jawności list poparcia. Skierowanie przez posłów PiS wniosku do TK uprawdopodobnia hipotezę, że listy te muszą zawierać jakąś sensacyjną informację. Być może są wybrakowane albo doszło do fałszerstwa przy zgłaszaniu kandydatów” – komentuje Patryk Wachowiec, prawnik i analityk z Fundacji Obywatelskiego Rozwoju, zaangażowany w prace Komitetu Obrony Sprawiedliwości KOS.

 

„Jak inaczej wytłumaczyć fakt, że większość rządząca broni tego sekretu jak niepodległości i jest gotowa wytoczyć całą machinę państwa, żeby nie ujawnić nazwisk sędziów popierających kandydatów do nowej-KRS” – pyta Wachowiec.

 

Sąd nakazuje ujawnienie list

 

Listy poparcia kandydatów do KRS zostały utajnione na mocy nowelizacji ustawy o KRS w 2017 roku. Ich ujawnienia odmówił Marszałek Sejmu, powołując się na art. 11c ustawy o KRS. Tę kwestię na korzyść jawności pod koniec sierpnia 2018 roku rozstrzygnął Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Od orzeczenia NSA odwołał się szef Kancelarii Sejmu. Sprawa znalazła się w Naczelnym Sądzie Administracyjnym. NSA w czerwcu 2019 roku oddalił skargę.

 

Kancelaria Sejmu uporczywie odmawia opublikowania list poparcia kandydatów do KRS, pomimo orzeczeń WSA i NSA. W ocenie prawników stanowi to groźny precedens ignorowania prawomocnego orzeczenia sądu przez organ władzy państwowej.

 

Po wyrokach NSA i WSA w sukurs Kancelarii Sejmu przyszedł Jan Nowak, Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO). Wydał on postanowienie zobowiązujące Kancelarię Sejmu do wstrzymania się od udostępnienia danych sędziów popierających kandydatów do KRS. Prezes UODO chce zbadać w dwóch postępowaniach, czy ujawnianie nazwisk jest zgodne z polskim prawem oraz wymogami unijnego Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO).

 

Wykaz sędziów popierających kandydatury do KRS mieści się w zakresie informacji publicznej, co przesądził Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 28 czerwca 2019 (I OSK 4282/18). NSA orzekł, że nie można ograniczać prawa do informacji publicznej odnośnie do wykazu sędziów popierających zgłoszenia kandydatów do KRS, ponieważ ta informacja ma związek z wykonywaniem przez sędziów funkcji publicznych.

 

Kwestia udostępniania danych osobowych będących informacją publiczną nie jest regulowana unijnym rozporządzeniem. Specjalizujący się w zagadnieniach RODO adwokat dr Paweł Litwiński w „Rzeczpospolitej” zwracał uwagę, że „uprawnienie do dostępu do informacji publicznej jest tradycyjnie pojmowane jako uprawnienie o charakterze politycznym, służącym do kontrolowania władzy przez obywateli”, a kwestia udostępnienia informacji publicznej podlega ocenie jedynie na podstawie przepisów krajowych, czyli Ustawy o dostępie do informacji publicznej. Oznacza to, że postanowienie Prezesa UODO zostało wydane z rażącym naruszeniem prawa i jest nieważne.

 

RPO: Prezes UODO przyznał sobie prawo, którego nie ma

 

Do postępowania zainicjowanego przez Prezesa UODO włączył się Rzecznik Praw Obywatelskich.

 

RPO zwrócił uwagę, że „Wszczynając postępowanie, o którym mowa w komunikacie Kancelarii Sejmu RP, Prezes UODO w precedensowy sposób de facto przyznał sobie prawo do kontrolowania prawomocnych orzeczeń wydanych przez niezależny sąd.

 

Takiego uprawnienia nie przyznają mu ani przepisy RODO, ani przepisy ustawy z 10 maja 2018 roku o ochronie danych osobowych, ani też żadne inne przepisy prawa – czy to polskiego, czy prawa UE.

 

Zgodnie z przepisami prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzeczenie prawomocne wiąże nie tylko strony i sąd, który je wydał, lecz również inne sądy i inne organy państwowe”.

 

RPO przypomniał też, że o niezależności Urzędu Ochrony Danych Osobowych i jego Prezesa można mówić jedynie w wypadku braku ich podległości i zależności od innych podmiotów czy organów w zakresie realizacji swoich kompetencji.

 

Wydaje się, że na kanwie sporu o ujawnienie list poparcia do KRS Prezesowi UODO nie można przypisać przymiotu niezależności.

 

Jakie znaczenie ma skierowanie sprawy do Trybunału Konstytucyjnego przez posłów?

 

„Posłowie większości rządzącej mogą nie zdawać sobie sprawy, że kierując wniosek do TK, wynieśli kwestię trybunału na poziom europejski. W trakcie rozprawy przed Trybunałem Sprawiedliwości UE dotyczącej statusu nowej KRS, Trybunał podnosił kwestię nieujawnienia list poparcia do tego organu. Teraz nadarza się okazja, żeby TSUE zadać pytanie o status TK, przejęty przez polityków z końcem 2016 roku” – mówi Patryk Wachowiec.

 

„Niestety, TK został obecnie sprowadzony do roli straszaka, narzędzia, za którego pomocą większość rządząca chce rozwiązywać konflikty prawne i weryfikować wyroki sądów, które nie są po myśli władzy” – podsumowuje Wachowiec.

 


 

Kwestie dotyczące praworządności w Polsce oraz w całej Unii Europejskiej będziemy dalej monitorować oraz wyjaśniać na łamach Archiwum Osiatyńskiego, a także – po angielsku – na stronie Rule of Law in Poland.

 

Podoba Ci się ten artykuł? Zapisz się na newsletter Archiwum Osiatyńskiego. W każdą środę dostaniesz wybór najważniejszych tekstów, a czasem również zaproszenia na wydarzenia.



Autor


Prawniczka, asystent w Poznańskim Centrum Praw Człowieka Instytutu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk, absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego w…


Więcej

Opublikowany

17 sierpnia 2019





Inne głosy w debacie



Inne artykuły tego autora

01.04.2021

Rządzący od lat dyskredytują TSUE. Wniosek Morawieckiego do TK ma w tym jeszcze pomóc

31.03.2021

KE skarży polski rząd do TSUE. Nie uznaje uchylenia immunitetów sędziom Tulei i Morawiec

29.03.2021

Prawnicy z całego świata apelują do KE o obronę polskiego Sądu Najwyższego i Igora Tulei

24.03.2021

Tak się bronią przed „pieniędzmi za praworządność”. Znamy treść zarzutów Polski i Węgier

13.03.2021

Holenderscy posłowie żądają działań ws. łamania praworządności w Polsce i na Węgrzech

05.03.2021

„Sytuacja bliższa standardom białoruskim niż UE”. Polscy prokuratorzy dają świadectwo europosłom

05.03.2021

Jourová i Reynders w odpowiedzi na list 5231 sędziów i prokuratorów rozmywają odpowiedzialność KE

02.03.2021

Co oznacza wyrok TSUE? PiS ma kłopot. Trybunał dał wytyczne, jak ocenić przepisy ustawy o neo-KRS

27.02.2021

Jourová: Komisja Europejska nie będzie się uchylać od obrony praworządności w państwach UE

25.02.2021

Skandaliczne słowa Kurskiego w sądzie: gdyby zabójca oglądał TVP Info, może Adamowicz by żył

22.02.2021

Orbán chce dalej ograniczać niezależne media. Węgry to przestroga dla Polski [ROZMOWA]

20.02.2021

Europejski Trybunał Praw Człowieka: sprawy dotyczące zmian w polskim sądownictwie będą priorytetowe

15.02.2021

„Akt niezgodny z prawem”. Komitet Nauk Prawnych PAN protestuje ws. wykazu czasopism Czarnka

13.02.2021

Bezprecedensowa decyzja sądu w Amsterdamie. Stosuje wyrok TSUE i odmawia wydania Polaka do Polski

03.02.2021

To ona zgłosiła Iustitię do Nagrody Nobla: „Europa nie może siedzieć z założonymi rękami”

31.01.2021

Założyciel Ordo Iuris i żona posła PiS oficjalnie zgłoszeni na sędziów Europejskiego Trybunału Praw Człowieka

28.01.2021

Komisja Europejska przechodzi do kolejnego etapu postępowania w sprawie ustawy kagańcowej

27.01.2021

Duda wychwala Izbę Kontroli Nadzwyczajnej za wyrok wydany przez „starą” Izbę Karną SN

27.01.2021

Rada Europy: sędziowie w Polsce i Mołdawii muszą pozostać niezależni

23.01.2021

Prezes Europejskiego Stowarzyszenia Sędziów: ustawa kagańcowa musi zostać natychmiast zablokowana



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200