Gmyz znieważył konstytucyjny organ państwa. Prof. Monika Płatek zawiadamia prokuraturę

Udostępnij

Redaktorka, publicystka. Współzałożycielka i wieloletnia wicenaczelna Krytyki Politycznej. Pracowała w „Gazecie Wyborczej”. Socjolożka, studiowała też filozofię i stosunki międzynarodowe. Dumna…

Więcej

"Żyjemy w czasie brutalizacji języka debaty publicznej, czemu bezskutecznie zresztą starają się przeciwdziałać organy ścigania uruchamiające postępowanie w sprawie publicznego użycia słów typu »wkurw«. Znieważenie konstytucyjnego organu państwa powinno być potraktowane przynajmniej z identycznym zaangażowaniem" - pisze prof. Monika Płatek



„Skierowałam zawiadomienie do Prokuratury o publicznym znieważeniu organu państwa jakim jest I Prezes Sądu Najwyższego sędzia Małgorzata Gersdorf” – napisała na swoim profilu społecznościowym 25 lipca 2018 prof. Monika Płatek. To doktor habilitowana prawa, karnistka, współzałożycielka Polskiego Stowarzyszenia Edukacji Prawnej. Jest członkinią Rady Fundacji Ośrodek Kontroli Obywatelskiej (która wydaje OKO.press) i Rady Archiwum Osiatyńskiego.

 

Chodzi o wypowiedź Cezarego Gmyza, korespondenta TVP w Niemczech. 4 lipca 2018 Gmyz napisał na Twitterze:

 

 

„Słowo »szlampa«, czyli po niemiecku die Schlampe oznacza tyle, co suka, flądra, zdzira, wywłoka, ale używane jest również w znaczeniu kurwa. Jest to słowo jednoznacznie przynależne do stylu potocznego, a ma charakter deprecjonujący i pogardliwy” – mówił wówczas OKO.press prof. Waldemar Czachur, lingwista z Uniwersytetu Warszawskiego.

 

Wpis zniknął z profilu Gmyza, a Telewizja Polska ukarała go naganą. Jego wypowiedź „wykracza poza kanon przyjętych w TVP norm zachowań i kultury” – napisano w oświadczeniu Telewizyjnej Agencji Informacyjnej.

 

„Kto publicznie znieważa organ RP (…) podlega karze pozbawienia wolności do 2 lat”

 

Prof. Monika Płatek uważa, że wpis Cezarego Gmyza naruszył art. 226 kodeksu karnego. Brzmi on:

 

§ 1. Kto znieważa funkcjonariusza publicznego lub osobę do pomocy mu przybraną, podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

 

§ 2. Przepis art. 222 naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej § 2 stosuje się odpowiednio.

 

§ 3. Kto publicznie znieważa lub poniża konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

 

Pierwsza Prezes jest organem wymienionym w art. 186 Konstytucji.

 

„Wypowiedź była związana z publicznymi wystąpieniami I Prezes SN w ostatnim czasie, co wiązało się z wykonywaniem jej obowiązków służbowych i zawierała w sobie zakwestionowanie kwalifikacji osobowościowych I Prezes” – pisze w zawiadomieniu prof. Monika Płatek. Dodaje też: „w dacie czynu (4 lipca 2018 r.) nie powstawały żadne wątpliwości (które są podnoszone obecnie) co do obsadzenia stanowiska I Prezesa SN”.

 

Czy ma znaczenie to, że wpis został usunięty? „Jak powiem np., że Prezydent to ch… publicznie, to też zniknie w przestrzeni, ale czyn w rozumieniu prawa karnego pozostanie” – odpowiedziała prof. Płatek na pytanie OKO.press.

 

Za publiczne użycie słów „jestem wkurwiona” (na działania partii rządzącej) została ukarana grzywną Joanna Jaśkowiak, żona prezydenta Poznania. Sąd uznał, że naruszyła art. 141 kodeksu wykroczeń. Proces mają też solidaryzujące się z nią kobiety, które na przesłuchanie Jaśkowiak na komisariacie przyszły z transparentami „Jesteśmy wkurwione”.

 

Przeczytaj całe zawiadomienie prof. Moniki Płatek

 

Prokuratura Okręgowa
w Warszawie
Chocimska 28
00-791 Warszawa,

 

Informacja o publicznym znieważeniu konstytucyjnego organu państwa – art. 226 § 3 k.k.

 

W dniu 4 lipca 2018 r., Cezary Gmyz, dziennikarz, korespondent polskiej telewizji działający w Niemczech, na Twiterze, a więc w medium publicznym, umieścił wpis :
„Sorry ale jak słyszę, że taka szlampa jak I prezes SN robi za wzór cnót to mi się miesiączka cofa”.

 

Wpis ten dotyczy osoby będącej I Prezesem SN i był związany z działalnością publiczną tej osoby. Wpis wzbudził dyskusję i był cytowany w innych mediach, następnie został usunięty.

 

W załączniku nr 1 umieszczono zrzuty ekranu i informacje o przebiegu dyskusji.
Pracodawca Cezarego Gmyza uznał wpis za niestosowny, a także upomniał korespondenta – tym sposobem sam fakt dokonania czynu w opisanej postaci został przyznany przez pracodawcę sprawcy (por. zał. nr 2).

 

Określenie „szlampa” (niem. Schlampe) jest wysoce obraźliwe i deprecjonujące. Pierwszy Prezes SN jest organem wymienionym w Konstytucji (art. 186), jako osoby reprezentującej i kierującej pracami SN, a więc czołowej instytucji trzeciej władzy konstytucyjnej (art. 10 Konstytucji).

 

Zaznaczam, że:

 

– w dacie czynu (4 lipca 2018 r.) nie powstawały żadne wątpliwości (które są podnoszone obecnie) co do obsadzenia stanowiska I Prezesa SN;
– Twiter jest medium publicznym, a wpis został umieszczony z intencją upublicznienia znieważenia;
– określenie „Schlampe” (szlampa) jest po prostu wyzwiskiem podkreślającym nikłość moralną osoby, do której jest kierowane;
– wypowiedź była związana z publicznymi wystąpieniami I Prezes SN w ostatnim czasie, co wiązało się z wykonywaniem jej obowiązków służbowych i zawierała w sobie zakwestionowanie kwalifikacji osobowościowych I Prezes.

 

Żyjemy w czasie brutalizacji języka debaty publicznej czemu bezskutecznie zresztą starają się przeciwdziałać organy ścigania uruchamiające postępowanie w sprawie publicznego użycia słów typu (cytat autentyczny: „wkurw”). W tej sytuacji czyn opisany jako dotyczący znieważenia konstytucyjnego organu państwa powinien być potraktowany przynajmniej z identycznym zaangażowaniem.

 

Monika Płatek



Autor


Redaktorka, publicystka. Współzałożycielka i wieloletnia wicenaczelna Krytyki Politycznej. Pracowała w „Gazecie Wyborczej”. Socjolożka, studiowała też filozofię i stosunki międzynarodowe. Dumna…


Więcej

Opublikowany

27 lipca 2018







Inne artykuły tego autora

27.10.2019

„Jesteśmy posłankami, a nie posłami”. 20 parlamentarzystek Lewicy pisze do kancelarii Sejmu. Chcą zmian tabliczek

15.10.2019

Kapela uniewinniony! „Zwycięstwo wolności słowa”. Sąd Najwyższy zdecydował w sprawie „hymnu uchodźców”

06.09.2019

Kempa do Timmermansa: Przeżyliśmy komisarzy sowieckich, przeżyjemy i pana. PiSkówka w Europie

27.08.2019

RPO: „Wyjaśnienie działalności urzędników Ministerstwa Sprawiedliwości jest jednym z najważniejszych zadań państwa”

20.05.2019

TVP zachęca Bodnara do ugody, gdyby przeprosił. RPO: mowy nie ma. Chcą zamrozić obywateli

16.04.2019

RPO: Paskami grozy TVP może łamać prawo, a ich autorzy ustawę o radiofonii i telewizji

05.03.2019

Dyscyplinarka grozi sędzi Zabłudowskiej za nagrodę od Adamowicza. „Uchybiła godności urzędu”

12.02.2019

TVP pozywa Adama Bodnara. RPO: „To próba zamknięcia mi ust”

22.11.2018

Marek Ast: „Nie obrażaliśmy sędziów”.

29.10.2018

Masz decydować o ludziach? Idź na ulicę, rozmawiaj z nimi. Sędzia Gwizdak chciał być prezydentem Katowic

24.09.2018

„Marsz, marsz uchodźcy”. Hymnem Jasia Kapeli zajmie się Sąd Najwyższy

02.08.2018

Prezydent: nie uznaję decyzji Sądu Najwyższego. Prawnicy: Duda nie uznaje prawa UE. Anarchia



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200