Zaskakujące stanowisko prezes Manowskiej: wniosek prokuratury o ściganie sędziów SN bezzasadny

Udostępnij

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 roku dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 roku…

Więcej

Prezes Sądu Najwyższego wydała oświadczenie obalające zarzuty Prokuratury Krajowej, która chce oskarżyć trzech sędziów SN o zaniedbania. Prokuratura uderza głównie w prof. Włodzimierza Wróbla, twarz niezależnego SN i krytyka „dobrej zmiany”



Niespodziewany zwrot w sprawie, która we wtorek 16 marca 2021 r. wzburzyła środowisko prawników w całej Polsce. Wydział spraw wewnętrznych Prokuratury Krajowej wystąpił wtedy do nielegalnej Izby Dyscyplinarnej o uchylenie immunitetu aż trzem sędziom SN. Prokuratura chce postawić zarzut karny sędziom ze starej, legalnej Izby Karnej.

 

Chodzi o sędziów Marka PietruszyńskiegoAndrzeja Stępkę i prof. Włodzimierza Wróbla z UJ. Ten ostatni był najpoważniejszym kontrkandydatem Małgorzaty Manowskiej na stanowisko prezesa SN. Jako jedyny miał poparcie większości sędziów SN. Podczas wyborów na prezesa prof. Wróbel zasłynął płomienną obroną niezależności SN i wymiaru sprawiedliwości. A wcześniej uzasadniał historyczną uchwałę stwierdzającą, że Izba Dyscyplinarna nie jest sądem, a nowa KRS jest upolityczniona.

 

Dlatego wniosek Prokuratury Krajowej o uchylenie immunitetu trzem sędziom odebrano jako celowe uderzenie w prof. Włodzimierza Wróbla. By go skompromitować, a pozostałych sędziów zastraszyć.

 

Teraz okazuje się, że rzekome zarzuty Prokuratury Krajowej są absurdalne i bezpodstawne. A sędziowie niczym nie zawinili. Wynika to z oświadczenia Sądu Najwyższego, które firmuje też prezes SN Małgorzata Manowska. Piszą też o tym sędziowie SN. Na końcu artykułu publikujemy ich apel. Podpisało go do tej pory 58 sędziów Sądu Najwyższego.

 

Widać też, że podpisany pod wnioskiem o uchylenie immunitetów prokurator Kamil Kowalczyk – jest delegowany do pracy w Prokuraturze Krajowej – nie wie jak wygląda obieg dokumentów w SN i procedury.

 

Za co ściga sędziów SN Prokuratura Krajowa

 

Prokuratura Krajowa ściga trzech sędziów ze starej, legalnej Izby Karnej w związku z dwoma orzeczeniami z 2019 roku. Sędziowie wydali wówczas korzystne dla oskarżonych orzeczenia, ale zdaniem Prokuratury zapomnieli sprawdzić, że siedzieli oni w areszcie i zapomnieli wydać nakazy ich zwolnienia. W efekcie czego oskarżeni przebywali w aresztach jeszcze przez około miesiąc.

 

Prokuratura doszukała się w tym zaniechania sędziów SN i za to chce im postawić zarzut karny „nieumyślnego niedopełnienia obowiązku rozstrzygania spraw zgodnie z obowiązującymi przepisami”. Z informacji wynika, że prokuratura kwalifikuje to jako czyn z artykułu 189 § 2 kodeksu karnego. Mówi on w paragrafie 1, że „Kto pozbawia człowieka wolności, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”. A w paragrafie 2, że „Jeżeli pozbawienie wolności trwało dłużej niż 7 dni, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10”.

 

W SN było już w tej sprawie postępowanie i ustalono, że winę za to ponosi kierowniczka sekretariatu z Izby Karnej i protokolant. Ukarano ich.

 

Sąd Najwyższy pisze jak było. Sprawa pierwsza

 

Bezpodstawność wniosku Prokuratury Krajowej potwierdza Sąd Najwyższy w oświadczeniu, które zamieścił w środę 17 marca na stronie internetowej. Oświadczenie w prosty sposób pokazuje jak było w tej sprawie. To gotowa ściąga dla prokuratora Kowalczyka, który domaga się uchylenia immunitetu sędziom SN.

 

Ze względu na wagę sprawy cytujemy oświadczenie w całości, by każdy mógł sam wyrobić sobie zdanie. Oświadczenie zostało wydane w imieniu prezesa SN, czyli Małgorzaty Manowskiej. W jej zastępstwie – Manowska jest chora – podpisała je prezes Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Joanna Lemańska. Podpisał się też pod nim prezes Izby Karnej Michał Laskowski, były rzecznik SN.

 

„Oświadczenie Sądu Najwyższego.

 

W związku ze złożeniem w Izbie Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego wniosków o zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej trzech sędziów Sądu Najwyższego orzekających w Izbie Karnej, po analizie akt spraw, w których doszło do opisywanych we wnioskach nieprawidłowości Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego [Małgorzata Manowska – red.] w porozumieniu z Prezesem kierującym Izbą Karną [sędzią Michałem Laskowskim – red.] stwierdza, co następuje.

 

1.W sprawie o sygn. III KK 428/19 przedmiotem rozpoznania była kasacja obrońcy skazanego A.K. Po przydzieleniu sprawy do referatu SSN Marka Pietruszyńskiego, sędzia ten, po analizie treści kasacji i akt sprawy podjął decyzję o skierowaniu sprawy na posiedzenie w celu rozważenia kwestii wstrzymania wykonania kary pozbawienia wolności wobec skazanego.

 

W dniu 23 października 2019 r. wydane zostało postanowienie o wstrzymaniu wykonania kary. Uznano, że prawdopodobne jest uwzględnienie zarzutu kasacji i uchylenie zaskarżonego nią wyroku, związanego z prowadzeniem rozpraw pod nieobecność oskarżonego. W dniu wydawania postanowienia sędzia dysponował zawartą w aktach sprawy informacją, że skazany nie odbywa kary pozbawienia wolności. Adnotacja tej treści sporządzona przez pracownika sekretariatu widniała na karcie informacyjnej akt sprawy.

 

Dzień po wydaniu postanowienia o wstrzymaniu wykonania kary, to jest w dniu 24 października 2019 r. odpis tego postanowienia przesłany został do Sądu Rejonowego w G., który był organem zajmującym się wykonaniem orzeczonej w sprawie kary. W dniu 15 listopada 2019 r. obrońca skazanego A.K. poinformował Sąd Najwyższy, że skazany przebywa w Areszcie Śledczym. W tym samym dniu Kierownik Sekretariatu Wydziału przygotowała, przedstawiła do podpisu Przewodniczącemu Wydziału i wysłała nakaz zwolnienia do właściwego aresztu.

 

Wyrokiem z dnia 12 grudnia 2019 r. Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony kasacją wyrok Sądu Okręgowego w G. oraz utrzymany nim w mocy wyrok Sądu Rejonowego w G. i przekazał sprawę Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania. Postępowanie nadal się toczy”

 

– napisał SN w oświadczeniu.

 

SN pisze jak było w drugiej sprawie

 

W oświadczeniu SN czytamy dalej:

 

„2.W sprawie o sygn. III KK 399/18 Sąd Najwyższy rozpoznawał kasację obrońcy skazanego P.F. Sprawa przydzielona została do referatu SSN Włodzimierza Wróbla. W dniu 16 października 2019 r. Sąd Najwyższy w składzie trzech sędziów (składowi przewodniczył SSN Andrzej Stępka) wydał wyrok, którym uchylono wyrok zaskarżony kasacją. Sprawę przekazano Sądowi Okręgowemu w Z. do ponownego rozpoznania.

 

Na rozprawie w Sądzie Najwyższym nie stawili się prawidłowo zawiadomieni, skazany i jego obrońca. Z karty informacyjnej akt sprawy wynikało, że skazany nie jest pozbawiony wolności. W dniu 18 listopada 2019 r. do Sądu Najwyższego zadzwoniła funkcjonariuszka służby więziennej, informując, że skazany przebywa w Zakładzie Karnym w Z. W tym samym dniu zastępca Kierownika Sekretariatu Wydziału przygotował, przedstawił do podpisu Przewodniczącemu Wydziału i wysłał nakaz zwolnienia skazanego.

 

Ponowne postępowanie w sprawie oskarżonego P.F. zakończyło się prawomocnym skazaniem na karę pozbawienia wolności, na poczet której zaliczono między innymi okres pobytu w zakładzie karnym pomiędzy 16 października 2019 r. a 18 listopada 2019 r.”

 

– podkreśla Sąd Najwyższy.

 

Jak wygląda obieg dokumentów w Izbie Karnej

 

SN w oświadczeniu pisze również. kto w Izbie Karnej SN wystawia nakazy zwolnienia z aresztu i kto je podpisuje:

 

„3. Wieloletnia praktyka w Izbie Karnej w podobnych sprawach była następująca. Orzekający skład był informowany o tym, czy skazany w danej sprawie jest pozbawiony wolności. Stosowna adnotacja widniała w karcie informacyjnej akt. Po wydaniu orzeczenia o wstrzymaniu wykonania kary lub uchyleniu wyroku pracownik sekretariatu sprawdzał, czy skazany jest pozbawiony wolności. Sprawdzenia takiego dokonywano za pośrednictwem systemu informatycznego NOE – sad od drugiej połowy 2016 r.

 

Było i jest (bowiem po ujawnieniu powyższych dwóch sytuacji, praktyka nie zmieniła się) to zadanie pracownika sekretariatu, który w przypadku uzyskania informacji o pozbawieniu wolności, informował Kierownika Sekretariatu Wydziału (lub jego zastępcę), który następnie przygotowywał nakaz zwolnienia i przedstawiał do podpisu.

 

Nakaz podpisywał sędzia, najczęściej Przewodniczący Wydziału. Sędziowie orzekający w podobnych sprawach nie wydawali i nie wydają odrębnych zarządzeń, nie sprawdzają także osobiście wykonania zapadłych decyzji procesowych”

 

– tłumaczy SN.

 

SN: winni to sekretarka i protokolant

 

Oświadczenie SN zawiera jeszcze jeden ważny punkt. Jasno wynika z niego, że trzej sędziowie SN nie są winni zaniedbań, tylko pracownicy sekretariatu.

 

„4. Wobec ujawnienia opisanych wyżej nieprawidłowości w sprawach III KK 428/19 i III KK 399/18 ówczesne kierownictwo Sądu Najwyższego przeprowadziło postępowania dyscyplinarne przeciwko Kierownikowi Sekretariatu Wydziału III i pracownikowi pełniącemu funkcję zastępcy kierownika oraz będącemu protokolantem w obu sprawach. Oboje ukarani zostali karami nagany.

 

Kara wymierzona ówczesnej kierowniczce w wyniku złożonego sprzeciwu uchylona została przez obecną Pierwszą Prezes SN z powodu niedopełnienia warunków formalnych w procedurze dyscyplinarnej. Wtedy również nastąpiło odwołanie ze stanowiska Kierownika Sekretariatu na mocy porozumienia stron”

 

– napisano na końcu oświadczenia SN. Z informacji wynika, że wspomniana kierowniczka znalazła potem zatrudnienie w jednej z dwóch nowych Izb SN.

 

Apel 59 sędziów SN

 

Oprócz oświadczenia Sądu Najwyższego – w tym prezes Małgorzaty Manowskiej – głos zabrali też sędziowie SN. Wydali apel, który do chwili publikacji naszego artykułu podpisało już 58 sędziów SN. Przytaczamy go w całości:

 

„My, niżej podpisani sędziowie Sądu Najwyższego sprzeciwiamy się praktyce kierowania przez Prokuraturę wniosków o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziów opartych na zarzutach związanych z procesem orzekania i wykonywania orzeczeń przez pracowników sekretariatów sądu. Rzekome przestępstwa dokonywane przez sędziów nie znajdują niebudzącego wątpliwości oparcia w przedstawianych dowodach, a wnioski o uchylenie immunitetu kierowane są w odniesieniu do sędziów, którzy publicznie wyrażają negatywne opinie co do stanu praworządności w kraju.

 

Sprzeciwiamy się temu, aby oceny zasadności wniosków dokonywała Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego – organ, którego niezależność i bezstronność zostały skutecznie podważone w orzeczeniach Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, Sądu Najwyższego i sądów powszechnych. Izba Dyscyplinarna powinna powstrzymać się od orzekania we wszelkich sprawach do czasu wydania ostatecznego orzeczenia przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

 

Kierowanie wniosków o uchylenie immunitetu stanowi przykład instrumentalnego wykorzystywania prawa do zdyskredytowania w opinii publicznej sędziów krytycznie nastawionych do zmian w systemie wymiaru sprawiedliwości. Jest jednocześnie próbą wywołania efektu mrożącego w odniesieniu do innych sędziów, to jest zniechęcenia ich do wydawania orzeczeń, które mogą być krytycznie odbierane przez władze i do występowania w obronie praworządności. Zwracamy uwagę opinii publicznej w kraju i za granicą na postępujący proces demontażu ustroju demokratycznego państwa prawnego Rzeczypospolitej Polskiej”.



Autor


Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 roku dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 roku…


Więcej

Opublikowany

17 marca 2021







Inne artykuły tego autora

07.04.2021

Sąd w Krakowie: Izba Dyscyplinarna nie jest niezależnym sądem. Nie może orzekać

02.04.2021

PiS domyka kontrolę nad starym Sądem Najwyższym. Więcej władzy dla Manowskiej i nowi „komisarze” Dudy

01.04.2021

Sędzia Żurek pyta TSUE o status 1000 sędziów nominowanych przez nielegalną neo-KRS

29.03.2021

Szarża sędziego Juszczyszyna. Blisko 200 sędziów zdecyduje, czy uznają Izbę Dyscyplinarną

29.03.2021

Sędzia Nawacki atakuje. Chce kary dla Sądu Najwyższego za ujawnienie dyscyplinarki Przemysława Radzika

27.03.2021

„Lista wstydu” Piebiaka. Kto poparł byłego zastępcę ministra Ziobry do nowej KRS [77 nazwisk]

27.03.2021

Liderzy europejskich partii żądają od KE pilnej obrony Igora Tulei i Sądu Najwyższego

26.03.2021

Nawacki się nie zatrzymuje: teraz chce dyscyplinarki dla obrońcy Igora Tulei i Pawła Juszczyszyna

23.03.2021

Prokuratura Krajowa zarzuca sieć na stary Sąd Najwyższy. Będzie uderzenie w Izbę Karną i Pracy?

23.03.2021

Sędzia Markiewicz chce, by TSUE orzekł, że sędziowie awansowani przez nową KRS są nielegalni

21.03.2021

Nasz news. Piebiak, Bochniak i Chmura kandydują do nowej KRS

21.03.2021

Prokuratura Krajowa szykuje nalot na SN. Zarzuty grożą Małgorzacie Gersdorf i sędziom Izby Karnej

19.03.2021

Obrona sędziego Żurka. Sędziowie z Wielkopolski składają na siebie donos za krytykę Prokuratury Krajowej

18.03.2021

Stało się. Przemysław Radzik, symbol złej zmiany w sądach, dostał awans od prezydenta

17.03.2021

Sędziowie Juszczyszyn i Morawiec pozwą swój sąd. Żądają przywrócenia do pracy

17.03.2021

Kolejne uderzenie w prokuratorów z Lex Super Omnia. Ściga ich rzecznik dyscyplinarny Ziobry

16.03.2021

Prokuratura Krajowa uderza zarzutami karnymi w stary, legalny SN. Ścigany prof. Włodzimierz Wróbel

16.03.2021

Wiemy, kto chce siłowego doprowadzenia Igora Tulei. To prokurator, który za PiS błyskawicznie awansował

13.03.2021

Prokuratura chce siłowego zatrzymania sędziego Tulei. „To już nie scenariusz białoruski, ale turecki”

10.03.2021

Nowa KRS postawiła się Ziobrze. Nie zgadza się na dymisję sędzi, która odmówiła aresztu za Strajk Kobiet



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200