W sprawie przyszłości polskiej demokracji. List otwarty naukowców

Udostępnij

W Archiwum Wiktora Osiatyńskiego od 2017 roku dokumentujemy, analizujemy i objaśniamy zmiany w zakresie praworządności w Polsce.

Więcej

Zabieramy głos nie jako politycy, ale ludzie nauki na co dzień badający losy światowych współczesnych demokracji, obserwujący także ze szczególną troską polską demokrację. Naszą konstytucyjną demokrację da się jeszcze uratować, a nawet poprawiać jej jakość na korzyść obywateli.



Mamy już wypracowane konkretne propozycje. Ale teraz najpilniejsze jest ostrzeganie. Koleżanki i Koledzy z innych dziedzin nauki ostrzegają przed sztormami czy epidemiami, naszym obowiązkiem jako politologów, socjologów i konstytucjonalistów jest przestrzegać przed politycznymi kataklizmami.

 

Jako obywatele Polski stoimy w obliczu ważnych wyborów. Kartką wyborczą, w tym i w przyszłym roku, zadecydujemy nie tylko o jakości naszej demokracji, ale być może także o jej przyszłości w ogóle. Dziś jednak wielu naszych współobywateli nie uświadamia sobie zagrożeń dla demokracji. To prawda, że wielu z nas zdobyta w 1989 roku demokracja zawiodła. Nie tyle jej ideały, ile codzienna praktyka.

 

Ostrzegamy przed niekontrolowaną władzą

 

Żyjemy w czasach, w których demokracje znów upadają. Początki zła bywają podobne, choć historia zawsze może napisać inne zakończenie. Zaczyna się od chęci rządzących do przełamania ograniczeń swojej władzy, zniesienia wszelkich mechanizmów kontrolnych, aż po deklarację wyrażaną w sloganie: „Raz zdobytej władzy nigdy nie oddamy”. To z powodu takich aspiracji polityków pokolenia, które przeżyły tragedię II wojny światowej, uznały, że cykliczne wybory nie wystarczą do zabezpieczenia demokracji i powierzyły dodatkowo kontrolę rządów profesjonalnym, niezawisłym i niezależnym sądom oraz innym instytucjom. Dziś to właśnie sędziowie są przedmiotem najczęstszych ataków ze strony obozu rządzącego i wcale nie w słusznym celu poprawy funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. Trybunały po prostu „mają nie przeszkadzać i popierać”.

 

Ukształtował się niebezpieczny dla naszych praw i wolności model państwa, z zatrważającą konsekwencją wdrażany w Polsce od 2015 roku. Na model ten składa się wielokrotne łamanie konstytucji, w tym przez osoby zobowiązane do jej przestrzegania w złożonej przysiędze, naruszanie prawa Unii Europejskiej, ignorowanie zaleceń Komisji Europejskiej w sprawie praworządności w Polsce. Miało miejsce naruszanie zasady demokratycznego państwa prawnego i zasady podziału władz.

 

Wykorzystywano władzę zdobytą w wyborach do łamania prawa, przekształcono parlament w jego przeciwieństwo, miały miejsce przypadki naruszania zasady równości wobec prawa w stosunku do politycznych przeciwników władzy. Nastąpiło przejęcie Trybunału Konstytucyjnego, Krajowej Rady Sądownictwa, prokuratury, w znacznej mierze sądów powszechnych i Sądu Najwyższego przez faktycznie sprawujących władzę wykonawczą. Łamanie konstytucji zagraża naszej suwerenności i europejskiej tożsamości państwa.

 

W kolejnej kadencji kontynuowania tego modelu przewidujemy ze strony PiS zdecydowane próby podporządkowania sobie instytucji umożliwiających nam dostęp do wieloźródłowych informacji, a zatem także realną ocenę rządów. Do nich należą niezależne jeszcze od władzy media i organizacje społeczne. Dodatkowo utracić mogą walor niezależności chroniący nasze prawa nowy rzecznik praw obywatelskich (RPO) oraz odpowiedzialna za uczciwość wyborów powołana przez Sejm nowa Państwowa Komisja Wyborcza (PKW). Tymczasem skuteczna kontrola władzy realizowana przy wyborczej urnie musi opierać się nie na propagandzie, lecz rzetelnej wiedzy o rzeczywistości. Jeśli ją utracimy, praw do tej wiedzy nie obronią już niezawisłe sądy, RPO czy PKW, to tym samym suwerenowi zostanie odebrane podstawowe w demokracji prawo do wymiany złego rządu. Będzie to więc zamach na społeczeństwo, w imieniu społeczeństwa.

 

Dlaczego część polskich obywateli nie widzi dziś zagrożenia?

 

Antydemokratyczne zmiany wprowadza się tak, aby zagrożenie nie było widoczne i oczywiste. Po pierwsze, wprowadza się je stopniowo – krok po kroku. Idzie o efekt jakby „znieczulenia” obywateli. Po drugie, dokonywane są z zachowaniem pozorów legalności (działają przecież demokratyczne organy – Sejm, Senat, prezydent, które jednak łamią konstytucję). Po trzecie, dzieje się to w sytuacji ostrej polaryzacji społeczeństwa wywołującej postawy bezkrytycznego popierania „swoich”. Po czwarte, niszczenie demokratycznego państwa prawnego dokonuje się przy pełnej kontroli publicznych mediów ze strony rządzących. Tylko kumulatywne, całościowe spojrzenie może nas jako wyborców zaalarmować. Niestety, prawdziwe ruiny demokracji widać wtedy, kiedy jest już za późno, aby ją ratować.

 

Kontrolujmy rządzących przy urnie wyborczej, póki jeszcze możemy

 

Nie trzeba pogłębionej wiedzy historycznej, aby wiedzieć, że władza im silniejsza, tym bardziej ulega pysze, arogancji oraz korupcji i tym bardziej musimy ją kontrolować przy wyborczej urnie. Społeczeństwom, które w przeszłości ten dar demokracji zbagatelizowały, szybko odbierano różne prawa oraz wolności. Dokonując wyboru, jako obywatele powinniśmy zabiegać, aby z wyborów wyłonił się nie tylko nowy – miejmy nadzieję, że lepszy – rząd, ale także silna parlamentarna opozycja zdolna trzymać w ryzach rządzących i zapewniać minimum społecznych konsultacji. Jednocześnie także pamiętać, że tym razem poprzez wybór polityczny dokonujemy wyboru ustrojowego, a może wręcz cywilizacyjnego mogącego powstrzymać dalsze rujnowanie polskiej demokracji.

 

 

Andrzej Antoszewski

Ryszard Balicki

Marek Chmaj

Tomasz Koncewicz

Radosław Markowski

Marcin Matczak

Anna Materska-Sosnowska

Bartłomiej Nowotarski

Ryszard Piotrowski

Jacek Raciborski

Andrzej Rychard

Wojciech Sadurski

Jerzy Zajadło

Fryderyk Zoll

 


 

Kwestie dotyczące praworządności w Polsce oraz w całej Unii Europejskiej będziemy dalej monitorować oraz wyjaśniać na łamach Archiwum Osiatyńskiego, a także – po angielsku – na stronie Rule of Law in Poland.

 

Podoba Ci się ten artykuł? Zapisz się na newsletter Archiwum Osiatyńskiego. W każdą środę dostaniesz wybór najważniejszych tekstów, a czasem również zaproszenia na wydarzenia.



Autor


W Archiwum Wiktora Osiatyńskiego od 2017 roku dokumentujemy, analizujemy i objaśniamy zmiany w zakresie praworządności w Polsce.


Więcej

Opublikowany

10 października 2019







Inne artykuły tego autora

23.06.2020

Ważny apel prawników do kandydatów: prawo powinno chronić przed homofobiczną nienawiścią

23.06.2020

Groźne triki w tarczy 4.0. Za pomoc w aborcji, znieważenie prezydenta, błąd lekarski do więzienia!

23.06.2020

Ambasadorowie RP: Czy kandydat na prezydenta powinien szukać poparcia w stolicy zagranicznego mocarstwa?

20.06.2020

Duda bezkarnie atakuje osoby LGBT, bo prawo w Polsce nie chroni przed homofobicznym szczuciem

16.06.2020

Małgorzata Manowska do Adama Bodnara: Izba Dyscyplinarna SN może badać sprawy o uchylenie immunitetu sędziów

14.06.2020

RPO o Czarnku, Dudzie i Żalku: Homofobiczna mowa wykluczenia i pogardy jest niedopuszczalna

11.06.2020

Marc van der Woude: Odrzucanie unijnego prawa to w istocie wyjście z Unii

09.06.2020

„My to robimy dla obywateli”. Wzruszony Tuleya dziękuje za wsparcie

08.06.2020

Stanowisko Prezydium Komitetu Socjologii PAN dotyczące działań prokuratury ograniczających autonomię uczelni

08.06.2020

Warszawscy adwokaci solidarni z sędzią Igorem Tuleyą – stanowisko ORA w Warszawie

08.06.2020

Oświadczenie Międzynarodowego Stowarzyszenia Sędziów w sprawie wniosku o pozbawienie sędzięgo Igora Tuleyi immunitetu

01.06.2020

Bartłomiej Nowotarski: Konstytucja albo śmierć

29.05.2020

Fake demokracja Kaczyńskiego. Czy Polska już jest wyborczą dyktaturą? Analiza konstytucjonalisty

28.05.2020

Konstytucyjna kompetencja Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego do przedstawienia Prezydentowi kandydatów na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego

25.05.2020

Jak żaba gotowana w garnku. Polska na drodze do autorytaryzmu

25.05.2020

Kim jest prof. Włodzimierz Wróbel, kandydat na prezesa SN? „Prawnik to zawód, w którym trzeba walczyć o innych”

24.05.2020

Sąd to nie lokal do wynajęcia przez polityków. Słowa sędziego Wróbla jak wyrzut sumienia władzy

22.05.2020

Dawne spotkanie komisarza Stępkowskiego. Kamera OKO.press na półzamkniętej konferencji Ordo Iuris

22.05.2020

Kto za niezawisłością, a kto nie? Wyjątkowy ranking kandydatów na pierwszego prezesa Sądu Najwyższego przygotowany przez Iustitię

21.05.2020

Czujność w czasach zarazy



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200