Sędzia Kamil Zaradkiewicz pozwał Sąd Najwyższy, aby móc orzekać

Udostępnij

W Archiwum Wiktora Osiatyńskiego od 2017 roku dokumentujemy, analizujemy i objaśniamy zmiany w zakresie praworządności w Polsce.

Więcej

Były dyrektor w Ministerstwie Sprawiedliwości, a od niedawna sędzia Sądu Najwyższego pozwał SN, bo nie dopuszczono go do orzekania. - Prezes Izby Cywilnej musi wyznaczyć Zaradkiewiczowi posiedzenia - uznał sąd przy nowej Izbie Dyscyplinarnej pomimo wątpliwości dotyczących statusu sędziowskiego Zaradkiewicza.



Poniższy tekst został opublikowany w Gazecie Wyborczej 9 stycznia 2019 roku. Jego autorem jest Łukasz Woźnicki. Archiwum Osiatyńskiego dziękuje Gazecie Wyborczej za możliwość przedruku.

 

Sędzia pozwał sąd, aby móc orzekać – do tego sprowadza się sprawa rozpoznawana w Izbie Dyscyplinarnej SN, pierwsza taka w historii Sądu Najwyższego. Zainicjował ją nowy sędzia SN dr hab. Kamil Zaradkiewicz. W październiku prezydent powołał go do Izby Cywilnej. Mimo to Zaradkiewicz do tej pory nie orzeka.

 

W identycznej sytuacji jest siedmiu innych nowych sędziów Izby Cywilnej oraz Karnej. Prezesi izb przydzielili im sprawy, ale od kilku miesięcy nie wyznaczają im posiedzeń. „Istnieją poważne wątpliwości dotyczące statusu nowych sędziów” – uzasadnił decyzję w oświadczeniu prezes Izby Cywilnej Dariusz Zawistowski.

 

KRS już nie jest niezależna od władzy

 

Wszystkie nowe osoby wskazała prezydentowi do powołania nowa KRS. A Radę w ub.r. wbrew ustawie zasadniczej obsadził Sejm. Dziś zasiadają w niej prezesi sądów z nominacji ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry i byli pracownicy jego resortu, którzy pomagają PiS wprowadzać zmiany w sądach. Środowisko sędziowskie uważa KRS za organ niekonstytucyjny, sam konkurs do SN – za nieważny, a nowe osoby w SN za „pseudosędziów”. „Dopuszczanie do orzekania osób, których status sędziego budzi poważne wątpliwości, pozwoli kwestionować wydane przez nich wyroki i pogłębi chaos prawny” – ostrzegał prof. Uniwersytetu Śląskiego Jacek Barcik.

 

Prezesi SN postanowili nie wyznaczać nowym osobom posiedzeń, aż w sprawie KRS wypowie się Trybunał Sprawiedliwości UE. „Czy wybranie przez Sejm przedstawicieli sądownictwa do KRS, która ma stać na straży niezależności sądów, nie zakłóca zasady równowagi instytucjonalnej?” – zapytał TSUE Naczelny Sąd Administracyjny. „KRS nie daje dziś rękojmi niezależności od władzy ustawodawczej i wykonawczej” – napisali w pytaniach prejudycjalnych do TSUE sędziowie SN. Pierwszych odpowiedzi Trybunał może udzielić już w marcu. „Dziś trudno przewidzieć skutki orzeczenia TSUE w przypadku zakwestionowania statusu obecnej KRS. W takiej sytuacji powstaje pytanie o następstwa wydawania orzeczeń przez sędziów powołanych z udziałem obecnej Rady. Wymaga to podejmowania rozważnych działań uwzględniających interes opinii publicznej” – uzasadnił swoją decyzję Zawistowski.

 

Sąd Izby Dyscyplinarnej jest innego zdania

 

Zaradkiewicz nie chciał czekać na decyzje TSUE i postanowił przymusić prezesa Izby Cywilnej do wyznaczenia mu posiedzeń. Sędzia złożył w SN pozew przeciw SN „o nakazanie dopuszczenia do wykonywania funkcji orzeczniczych sędziego”. Jako pierwszy opisał go „Dziennik Gazeta Prawna”.

 

Sprawę przejęła do rozpoznania Izba Dyscyplinarna SN, która zgodnie z prezydencką reformą zajmuje się teraz sprawami sędziów SN. To nowa izba w całości obsadzona od zera nowymi osobami. Wszystkie wskazała prezydentowi do powołania… nowa KRS w tym samym konkursie, w którym zarekomendowała Zaradkiewicza. 20 grudnia na posiedzeniu niejawnym sąd zajął się dołączonym do pozwu wnioskiem o zabezpieczenie. Sprawę rozpoznawał nowy sędzia Piotr Niedzielak, który za rządów PiS został dyrektorem departamentu sądów w ministerstwie Ziobry, a później prezesem Sądu Apelacyjnego w Białymstoku.

 

Sąd przychylił się do wniosku Zaradkiewicza i na czas postępowania zobowiązał prezesa Izby Cywilnej, by wyznaczał sędziemu posiedzenia nie rzadziej niż innym sędziom, a także wyznaczył Zaradkiewiczowi asystenta. Jednocześnie zobowiązał pierwszą prezes SN do „zapewnienia przestrzegania przez prezesa izby obowiązku wyznaczania sędziów do składów zgodnie z zasadą równomiernego obciążenia pracą”.

 

Prezes naraża Zaradkiewicza na infamię

 

„Pomijanie powoda przy wyznaczaniu składów godzi w jego prawa wynikające z powołania do urzędu sędziego” – uzasadnił sąd. „W aspekcie indywidualnym naraża ponadto powołanego na infamię. Taki zabieg może być bowiem odczytywany jako wyraz negatywnej oceny przydatności danej osoby do służby sędziowskiej” – dodał sędzia. Wątpliwościami dotyczącymi powołania Zaradkiewicza – a przy okazji i swojego – sędzia Niedzielak się nie zajął.

 

– Szanujemy orzeczenia sądów. Dlatego postanowienie jest w trakcie wykonywania. Termin zostanie panu Zaradkiewiczowi wyznaczony. Jednocześnie SN zaskarżył postanowienie – mówi rzecznik SN sędzia Michał Laskowski. W zastępstwie pierwszej prezes postanowienie zaskarżył pod koniec grudnia prezes Izby Pracy Józef Iwulski. Zażalenie nie zostało dotąd rozpoznane.

 

Co z pozostałymi nowymi sędziami? – Czekamy na marzec i orzeczenie TSUE. Zobaczymy, co będzie się działo dalej. Inni nowi sędziowie w Izbie Cywilnej i Karnej również czekają i m.in. korzystają z urlopów – mówi rzecznik.

 

Z resortu Ziobry do SN

 

Kamil Zaradkiewicz to dawny dyrektor Biura Trybunału Konstytucyjnego, który stracił stanowisko, gdy w trakcie kryzysu konstytucyjnego zakwestionował ostateczność wyroków Trybunału. Od rządu PiS dostał miejsce w radzie nadzorczej spółki Naftoport, a później stanowisko dyrektora w resorcie sprawiedliwości. Gdy w wakacje wystartował w konkursie do SN, do jego kandydatury osobiście przekonywał członków nowej Rady minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Po wystąpieniu ministra KRS poparła kandydaturę.

 

„Jak pan podchodzi do wątpliwości związanych ze sposobem obsady obecnej KRS i legalnością jej działania? Czy nie obawia się pan, że wydawane przez pana orzeczenia mogą zostać zakwestionowane? – zapytaliśmy we wtorek Zaradkiewicza. Dotąd nie odpowiedział.



Autor


W Archiwum Wiktora Osiatyńskiego od 2017 roku dokumentujemy, analizujemy i objaśniamy zmiany w zakresie praworządności w Polsce.


Więcej

Opublikowany

11 stycznia 2019







Inne artykuły tego autora

23.06.2020

Ważny apel prawników do kandydatów: prawo powinno chronić przed homofobiczną nienawiścią

23.06.2020

Groźne triki w tarczy 4.0. Za pomoc w aborcji, znieważenie prezydenta, błąd lekarski do więzienia!

23.06.2020

Ambasadorowie RP: Czy kandydat na prezydenta powinien szukać poparcia w stolicy zagranicznego mocarstwa?

20.06.2020

Duda bezkarnie atakuje osoby LGBT, bo prawo w Polsce nie chroni przed homofobicznym szczuciem

16.06.2020

Małgorzata Manowska do Adama Bodnara: Izba Dyscyplinarna SN może badać sprawy o uchylenie immunitetu sędziów

14.06.2020

RPO o Czarnku, Dudzie i Żalku: Homofobiczna mowa wykluczenia i pogardy jest niedopuszczalna

11.06.2020

Marc van der Woude: Odrzucanie unijnego prawa to w istocie wyjście z Unii

09.06.2020

„My to robimy dla obywateli”. Wzruszony Tuleya dziękuje za wsparcie

08.06.2020

Stanowisko Prezydium Komitetu Socjologii PAN dotyczące działań prokuratury ograniczających autonomię uczelni

08.06.2020

Warszawscy adwokaci solidarni z sędzią Igorem Tuleyą – stanowisko ORA w Warszawie

08.06.2020

Oświadczenie Międzynarodowego Stowarzyszenia Sędziów w sprawie wniosku o pozbawienie sędzięgo Igora Tuleyi immunitetu

01.06.2020

Bartłomiej Nowotarski: Konstytucja albo śmierć

29.05.2020

Fake demokracja Kaczyńskiego. Czy Polska już jest wyborczą dyktaturą? Analiza konstytucjonalisty

28.05.2020

Konstytucyjna kompetencja Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego do przedstawienia Prezydentowi kandydatów na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego

25.05.2020

Jak żaba gotowana w garnku. Polska na drodze do autorytaryzmu

25.05.2020

Kim jest prof. Włodzimierz Wróbel, kandydat na prezesa SN? „Prawnik to zawód, w którym trzeba walczyć o innych”

24.05.2020

Sąd to nie lokal do wynajęcia przez polityków. Słowa sędziego Wróbla jak wyrzut sumienia władzy

22.05.2020

Dawne spotkanie komisarza Stępkowskiego. Kamera OKO.press na półzamkniętej konferencji Ordo Iuris

22.05.2020

Kto za niezawisłością, a kto nie? Wyjątkowy ranking kandydatów na pierwszego prezesa Sądu Najwyższego przygotowany przez Iustitię

21.05.2020

Czujność w czasach zarazy



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200