Sąd rozjechał prokuraturę ws. Giertycha. Postawienie mu zarzutów nieskuteczne i nieetyczne

Udostępnij

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 roku dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 roku…

Więcej

Poznański sąd nie zostawił suchej nitki na działaniu Prokuratury Regionalnej wobec mecenasa Romana Giertycha. Uchylając nałożone na niego środki zapobiegawcze orzekł, że postawienie mu zarzutu karnego jest nieskuteczne. Sąd orzekł też, że prokuratura ma słabe dowody na złamanie prawa przez Giertycha



To duży sukces adwokata Romana Giertycha, z którego w połowie października zrobiono niemal ściganego numer 1 w Polsce. W czwartek 3 grudnia 2020 Sąd Rejonowy Poznań-Stare Miasto rozpoznał jego zażalenie na nałożenie na niego przez Prokuraturę Regionalną w Poznaniu środków zapobiegawczych. I Giertych wygrał.

 

„Sąd w całości uwzględnił nasze zażalenie. Uznał, że prokuratura w tej sprawie rażąco naruszyła prawo i że doszło do nieetycznych działań” – relacjonuje reprezentujący Romana Giertycha adwokat Jakub Wende.

 

Podkreśla, że sąd uchylając środki zapobiegawcze (zawieszenie w wykonywaniu zawodu adwokata, 5 mln poręczenia majątkowego, dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju) orzekł, że postawiony Giertychowi w połowie października zarzut karny nie jest skuteczny. „Sąd powiedział, że Giertych nie jest podejrzanym” – mówi mec. Wende.

 

Sąd: To, jak prokuratura ogłosiła Giertychowi zarzuty, nie ma nic wspólnego z państwem prawa

 

Sąd potwierdził więc to, co mówią obrońcy Giertycha: że nie doszło do skutecznego postawienia zarzutów, bo Giertych leżał wtedy w szpitalu i w momencie ich ogłaszania był w stanie nieświadomości. „Sąd uznał, że w tym stanie zdrowia prokurator powinien odstąpić od wykonywania czynności” – podkreśla mec. Wende.

 

Potwierdza to rzecznik poznańskiego sądu okręgowego Aleksander Brzozowski.

 

„Artykuł 313 kodeksu postępowania karnego reguluje ogłaszanie zarzutów podejrzanym. Prokuratura musi wydać postanowienie o zarzutach, ogłosić je podejrzanemu i go przesłuchać. To trzy konieczne warunki. W tej sprawie sąd uznał, że prokuratura nie ogłosiła skutecznie zarzutów. Były dwie próby w szpitalu i za każdym razem stwierdzano, że nie ma z Giertychem kontaktu. Ponadto nie przesłuchano go. Sąd orzekł więc, że takie ogłaszanie zarzutów nie ma nic wspólnego ze standardami państwa prawa” – mówi nam rzecznik poznańskiego sądu.

 

A skoro Giertychowi nie postawiono skutecznie zarzutów, to prokuratura nie mogła też nałożyć na niego środków zapobiegawczych.

 

Poznański sąd uchylając środki zapobiegawcze uznał ponadto, że gdyby nawet przyjąć, że doszło do skutecznego postawienia zarzutów, to i tak nie ma przesłanek, by nakładać na Giertycha środki zapobiegawcze. Bo prokuratura nie uprawdopodobniła w wysokim stopniu, że popełnił on zarzucany mu czyn.

 

Co oznacza, że sąd materiał dowodowy prokuratury uznał za słaby. Prokuratura nie może się od tego orzeczenia odwołać, bo jest ono prawomocne.

 

Jak rzecznik dyscyplinarny Ziobry próbował zastraszyć sąd

 

Orzeczenie w sprawie Giertycha wydał trzyosobowy skład sędziowski. Sąd w ten sposób zabezpieczył się przed atakiem za decyzję nie pomyśli prokuratury. W składzie zasiadali sędziowie: Agnieszka Ciesielska, Marta Zaidlewicz i Sławomir Szymański.

 

Jak pisała poznańska „Gazeta Wyborcza”, tym sędziom obecna władza nie będzie mogła nic zarzucić, bo nie angażują się w widoczny sposób w obronę wolnych sądów. Co więcej, sędzia Zaidlewicz dwa lata temu skazała w pierwszej instancji żonę prezydenta Poznania za użycie na antyrządowej manifestacji słów „jestem wkur…”.

 

Z kolei sędzia Sławomir Szymański kilka lat temu warunkowo umorzył sprawę przeciwko policjantowi, który podczas interwencji użył paralizatora wobec anarchisty.

 

Ale tej trójce sędziów i tak grozi dyscyplinarka za wydanie orzeczenia nie pomyśli prokuratury. Na kilka dni przed jego wydaniem zastępca głównego rzecznika dyscyplinarnego dla sędziów Przemysław Radzik (nominat Ziobry i jeden z symboli „dobrej zmiany” w sądach) zażądał bowiem kopii dokumentów z akt tej sprawy.

 

Radzik zażądał dokumentów, bo wszczął postępowanie wyjaśniające wobec tej trójki sędziów. Zainteresował się on ich wcześniejszą decyzją, na mocy której zawieszono wykonanie środków zapobiegawczych.

 

Radzik zażądał od sądu informacji o tym, jak wylosowano skład do tej sprawy, jak wyznaczono termin posiedzenia ws. zawieszenia środków zapobiegawczych, oraz czy zawiadomiono o tym posiedzeniu strony. Radzikowi prawdopodobnie nie podoba się, że zgodnie z procedurą karną decyzję ws. zawieszenia środków zapobiegawczych sąd wydał na posiedzeniu niejawnym bez udziału stron.

 

Wszczęcie tego postępowania na kilka dni przed wydaniem orzeczenia to jawna presja na sąd i próba jego zastraszenia. Ale jak widać poznański sąd nie przestraszył się grożącej mu dyscyplinarki, a może nawet zarzutów karnych za orzeczenie, które nie spodoba się prokuraturze Ziobry i PiS.

 

Wszystkie przegrane prokuratury ws. Giertycha

 

Obecne orzeczenie sądu to już trzecia klęska Prokuratury Regionalnej w Poznaniu ws. Giertycha i innych. Wcześniej poznański sąd rejonowy nie zgodził się na areszty dla biznesmena Ryszarda Krauzego i kilku innych osób. Sąd wtedy po raz pierwszy ocenił, że prokuratura ma słabe dowody.

 

Przypomnijmy poznańska prokuratura w połowie października 2020 roku dokonała zatrzymań i stawiała zarzuty w związku z rzekomym wyrządzeniem szkody ponad 90 mln zł spółce deweloperskiej Polnord. Z tą spółką był przed laty związany Ryszard Krauze, a adwokat Giertych obsługiwał jego spółki.

 

Według prokuratury, przez dwie transakcje z inną spółką związaną z Krauze (Prokomem), Polnord stracił miliony. Chodzi o sprzedaż roszczeń do dochodzenia od urzędu miasta w Warszawie zapłaty za wybudowanie kanalizacji w Miasteczku Wilanów, które budowały spółki Krauzego. Prokuratura uważa, że ta wierzytelność jest bezwartościowa. Prokuratura podważa też sprzedaż działki pod Poznaniem, za którą Polnord miał przepłacić.

 

Poznański sąd odmawiając aresztu wstępnie ocenił dowody prokuratury i uznał, że o zapłatę za kanalizację toczy się skomplikowany spór w sądzie i trudno jeszcze oceniać kto ma rację. Co do działki pod Poznaniem sąd orzekł, że sprzedano ją po cenach rynkowych.

 

Prokuratura się od tego odwołała i poniosła drugą klęskę. Orzeczenie sądu rejonowego w pełni podtrzymał bowiem Sąd Okręgowy w Poznaniu. Te dwa orzeczenia nie obejmowały Romana Giertycha, który podczas przeszukania w jego domu zasłabł i trafił do szpitala. To tam lekarze z powodu stanu jego zdrowia nie zgodzili się na aresztowanie adwokata. Mimo że Giertych był w stanie nieświadomości, prokuratura ogłosiła mu zarzut i nałożyła na niego środki zapobiegawcze.

 

Prokuratura nie odpuści Giertychowi

 

Co dalej? „Z uwagi na to, co powiedział sąd uchylając środki zapobiegawcze, prokuratura powinna umorzyć postępowanie w sprawie Giertycha, bo na dziś nie ma materiału na stawianie mu zarzutu. Giertych nie jest też osobą podejrzaną” – podkreśla jego obrońca mec. Jakub Wende.

 

Prokuratura Giertychowi jednak nie odpuści. Nie bez powodu tydzień temu Prokurator Krajowy w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” zaatakował poznański sąd za odmowę aresztu dla Krauzego i innych. Święczkowski zapowiedział wtedy, że żaden sąd prokuratury w tej sprawie nie zatrzyma.

 

Do działań prokuratury w sprawie Giertycha trzeba po tych trzech orzeczeniach poznańskiego sądu podchodzić z dużą rezerwą i nieufnością. Bo wygląda na to, że prokuratura się na niego zawzięła i szuka powodu, by postawić go przed sądem. Trzeba patrzeć również w szerszym kontekście – dla obecnej władzy Giertych może być jednym z głównych wrogów publicznych.

 

Giertych w latach 2005-2007 był ze swoją partią LPR w koalicji z PiS i Samoobroną. Potem stał się wielkim przeciwnikiem PiS i Jarosława Kaczyńskiego. A jako adwokat występuje w sprawach głośnych i uderzających w PiS. Był m.in. pełnomocnikiem Donalda Tuska.

 

Jego zatrzymanie w połowie października 2020 roku też mogło być nieprzypadkowe. Zrobiono to na dzień przed ważnym posiedzeniem warszawskiego sądu ws. biznesmena Leszka Czarneckiego. Prokuratura chce dla niego aresztu w związku ze sprawą GetBacku. A Giertych jest jego obrońcą.

 

Poprzez jego zatrzymanie pozbawiono Czarneckiego obrony. Sąd warszawski zgodził się jednak na odroczenie tej sprawy do czasu rozpoznania zażaleń Giertycha na zawieszenie go w prawach adwokata.

 

Śledztwo obejmujące Polnord przez kilka lat prowadziła wrocławska prokuratora (z zawiadomienia Polnordu). Ale nie chciała stawiać zarzutów, planowała zlecić kolejne ekspertyzy finansowe. Kilka miesięcy temu śledztwo przeniesiono jednak do Poznania, a tu szybko zdecydowano o zarzutach i zatrzymaniach. Prokuratura była zdeterminowana, by Giertych trafił do aresztu, bo zarzuty ogłoszono mu w szpitalu, gdy był w stanie nieświadomości.

 

Potem, jak ujawniła poznańska „Gazeta Wyborcza”, w prokuraturze powstał zespół do zajmowania się sprawą Giertycha, Krauzego i innych. To nie koniec. Prokurator krajowy Bogdan Święczkowski atakując poznański sąd zapowiedział, że Giertych dostanie kolejne zarzuty. Pozwoli to prokuraturze na nakładanie na niego kolejnych środków zapobiegawczych, w tym wniosku o areszt.



Autor


Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 roku dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 roku…


Więcej

Opublikowany

3 grudnia 2020







Inne artykuły tego autora

27.02.2021

PiS przyśpiesza przejęcie kontroli nad legalnym Sądem Najwyższym. Czeka go los TK Przyłębskiej

26.02.2021

Sąd apelacyjny: Sędzia Tuleya nie został zawieszony. Izba Dyscyplinarna nie jest legalnym sądem

25.02.2021

Człowiek Ziobry cenzuruje sędziego Igora Tuleyę. Zakazał mu felietonów o sądach w radiu

25.02.2021

Prokuratura Krajowa straszy zesłaną w Polskę prokurator. Pozwie ją za krytykę Bogdana Święczkowskiego

25.02.2021

Prezydent hurtowo awansuje współpracowników resortu Ziobry. Zastępczyni ministra trafiła aż do NSA

23.02.2021

Ścigana sędzia Beata Morawiec nadal z immunitetem. Izba Dyscyplinarna odkłada sprawę

22.02.2021

Żurek kontra maszyna Ziobry. Prokuratura robi wszystko, żeby dopaść niewygodnego sędziego

22.02.2021

Adam Bodnar broni sędzi, której grozi dymisja za orzeczenie i postawienie się prokuraturze

22.02.2021

Drajewicz, sędzia „dobrej zmiany”, chce kolejnego wysokiego awansu w sądach

20.02.2021

Szykany wobec zesłanych w Polskę prokuratorów. Ewie Wrzosek zabroniono spotkania ze studentami

20.02.2021

Prezydent Duda chce nowych „komisarzy” w SN. By zablokować ważną sprawę w TSUE?

18.02.2021

Warszawscy sędziowie murem za sędzią Gąciarkiem, na którego spadły represje za obronę Igora Tulei

17.02.2021

Zastępczyni Ziobry chce dymisji sędzi, która nie dała aresztu za Strajk Kobiet i uderzenie księdza

16.02.2021

Ścigają sędziego Gąciarka za pikietę pod Prokuraturą Krajową w obronie Igora Tulei

14.02.2021

Obywatel wygrał z TVP. Telewizja publiczna musi przeprosić za zmanipulowany materiał

09.02.2021

Będzie siłowe zatrzymanie sędziego Igora Tulei? Prokuratura Krajowa zapowiada, że mu nie odpuści

08.02.2021

Prokuratura Ziobry idzie na wojnę z firmami otwierającymi się wbrew zakazom w czasie epidemii

08.02.2021

Karne zsyłki prokuratorów to za mało dla ekipy Ziobry. Ścigają śledczych, którzy bronią kolegów

06.02.2021

Sędzia Nawacki, symbol „dobrej zmiany” w sądach, bez kary za podarcie uchwał sędziów z Olsztyna

03.02.2021

Pierwszy wyrok skazujący za udział w zgromadzeniu w czasie epidemii. Dlaczego zapadł?



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200