Sąd nakazał Morawieckiemu przyznać się do kłamstwa o drogach budowanych za rządów PO-PSL

Udostępnij

dziennikarz prowadzący kronikę ataku na państwo prawa w Polsce dla OKO.press i Archiwum Osiatyńskiego, za co w 2021 roku został…

Więcej

Sąd Apelacyjny nakazał premierowi Mateuszowi Morawieckiemu zamieszczenie na własny koszt w TVN i TVP Info oświadczenia. Ma w nim przyznać, że podał nieprawdę o tym, że jego rząd wydaje więcej na drogi lokalne niż rząd PO-PSL



„Nieprawdziwe są informacje podane przeze mnie w dniu 15 września 2018 roku, podczas wiecu wyborczego Komitetu Wyborczego Prawo i Sprawiedliwość w Świebodzinie, że w ciągu jednego do półtora roku wydawana jest przez nas większa suma na drogi lokalne niż za czasów koalicji Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego w ciągu 8 lat. Mateusz Morawiecki Premier Rządu Rzeczpospolitej Polskiej”.

 

Sąd Apelacyjny zdecydował, że takie oświadczenie premier Morawiecki musi zamieścić w ciągu 48 godzin. Oświadczenie ma być opublikowane na antenie TVP Info i TVN przed głównymi wydaniami „Wiadomości” i „Faktów”, po blokach reklamowych. Oświadczenie ma być odczytane na antenie oraz pojawić się w formie planszy, która wypełni cały ekran. Zapłaci za to premier, który jako bankowiec dorobił się sporego majątku.

 

Platforma chciała sprostowania słów premiera z wiecu wyborczego PiS w Świebodzinie, na którym Morawiecki mówił: „Pamiętacie jak nasi poprzednicy mówili, że budujemy nie politykę tylko drogi i mosty? Nie było ani dróg, ani mostów”. Kpił też z programu dofinansowania dróg lokalnych rządu PO-PSL: „Żeby nie być gołosłownym powiem tak, nasi poprzednicy przez osiem lat wydali pięć miliardów złotych na drogi lokalne, czyli tyle, ile my wydajemy w ciągu jednego do półtora roku”. Premier kłamał, bo rząd PO-PSL wybudował rekordową ilość kilometrów dróg szybkiego ruchu. OKO.press pisało o tym tutaj.

 

Sąd Okręgowy oddala

 

Postanowienie Sądu Apelacyjnego jest prawomocne. Do SA sprawa trafiła po tym, jak pełnomocnik wyborczy Koalicyjnego Komitetu Wyborczego Platforma .Nowoczesna Koalicja Obywatelska złożył zażalenie na orzeczenie Sądu Okręgowego z 24 września, w którym sędzia Radosław Tukaj z Sądu Okręgowego w Warszawie oddalił pozew PO przeciwko Morawieckiemu.

 

Po raz pierwszy sąd okręgowy oddalił pozew uznając, że PO nie może pozwać w trybie wyborczym premiera. Sąd Apelacyjny wyrok uchylił uznając, że sąd powołał się na nieaktualne przepisy. Ponownie oceniając sprawę 24 września sędzia Tukaj uznał, że wypowiedzi Morawieckiego są jego oceną, retoryką wiecową i nie może weryfikować w trybie wyborczym czy to prawda, czy fałsz.

 

26 września wieczorem Sąd Apelacyjny wydał postanowienie, w którym przyznał – częściowo – rację PO.

 

Sąd nakazał sprostować słowa o drogach lokalnych. Podtrzymał jednak orzeczenie Sądu Okręgowego w części wypowiedzi, że „nie było ani dróg, ani mostów”. Postanowienie wydał trzy osobowy skład sędziowski, na posiedzeniu niejawnym (to standardowa procedura w trybie wyborczym).

 

Kreatywna wykładnia słów premiera

 

Sąd ten podzielił zarzuty PO z zażalenia, że sąd okręgowy „dokonał dowolnej i  wybiórczej, przyjętej z naruszeniem zasad swobodnej oceny dowodów, polegającej na ograniczeniu ustaleń faktycznych i oceny dowodów tylko do dokumentu Dyrektora Departamentu Finansowania Stery Gospodarczej, zwłaszcza, że doszło do tego z  pominięciem okoliczności, iż projekt ustawy, który został wskazywany w tym dokumencie, a dotyczący rzekomo wyższych wydatków na drogi lokalne w 2019 roku powstał po dacie spornej agitacji, a zatem w chwili formułowania wypowiedzi przez uczestnika nie istniał dokument, który został wzięty pod uwagę w dacie orzekania w niniejszej sprawie”.

 

Sąd Apelacyjny uznał też, że Sąd Okręgowy dokonał „kreatywnej wykładni słów Premiera Mateusza Morawieckiego, w sposób, który w istocie nadaje jej  nowy sens”.

 

Sporne było to, czy jego wypowiedź była informacją, czy oceną. Bezsporne jak uznał sąd apelacyjny jest to, że premier w Świebodzinie agitował na wiecu PiS i poparł tam kandydata tej partii na burmistrza, zachęcając do głosowania na niego.

 

Premier mógł powiedzieć, że „nie było dróg ani mostów”

 

Sąd Apelacyjny przyjął, że pierwsza część wypowiedzi „nie było dróg, ani mostów” może być oceniona jako wypowiedź o „charakterze wartościującym, słowna hiperbola, figura retoryczna, wypowiedź przesadna i prowokacyjna, wyrażająca ocenę autora co do stanowczo niedostatecznych jego zdaniem dokonań poprzedniej ekipy rządzącej w zakresie budowy dróg i mostów”. Sąd Apelacyjny napisał w uzasadnieniu postanowienia, że świadczy o tym dalsza część wypowiedzi uczestnika, w której premier przyznał, że „nasi poprzednicy” wydali 5 mld zł na drogi lokalne. „Zacytowany fragment nie pozostawia więc wątpliwości co do tego, że zdaniem autora [Morawieckiego – red.] wydatki takie miały miejsce, lecz były niewystarczające. Tym samym, dalsza część wypowiedzi niewątpliwie koryguje hasło »nie było ani dróg ani mostów«, nadając mu charakter  pewnego rodzaju sloganu wyborczego, mieszczącego się w języku wiecowym, zawierające komentarz do poczynań przeciwników politycznych”.

 

W tej części orzeczenie Sądu Okręgowego zostało więc utrzymane w mocy.

 

PiS wydał, czy dopiero wyda pieniądze na drogi?

 

Sąd Apelacyjny zmienił jednak orzeczenie w części wypowiedzi premiera dotyczącej dróg lokalnych. „Odmiennie należy jednak ocenić drugi człon badanej wypowiedzi o treści: „(…) przez osiem lat wydali pięć miliardów złotych na drogi lokalne. To jest tle, ile my wydajemy w ciągu jednego do półtorej roku”. Sąd Apelacyjny podziela w tym zakresie pogląd skarżącego [PO-red.], że wbrew stanowisku Sądu Okręgowego, wypowiedź ta daje się zweryfikować w kategoriach prawdy i fałszu, zwłaszcza, że zawiera określone dane liczbowe.  Wynika z niej jednoznacznie, że obecnie rządzący w ciągu roku lub półtora roku wydatkują kwotę wyższą niż poprzednio rządzący w ciągu ośmiu lat, czyli ponad 5 miliardów złotych.

 

Nie można zgodzić się z Sądem Okręgowym, że wypowiedź odnosi się do przyszłości, użyty w niej czas teraźniejszy oznacza proces wydatkowania środków”.

 

Sąd apelacyjny opierając się na raporcie NIK wyliczył, że w latach 2015-2017 (gdy rządził PiS) na drogi lokalne wydawano średnio 850 mln zł, a planowane na ten rok wydatki sięgają 1,3 mld zł. „W skład owych wydatkowanych obecnie kwot nie mogą wchodzić wydatki dopiero planowane w oparciu o projekt ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych, przyjęty przez Radę Ministrów  w dniu 18 września 2018 r., a więc po dacie spornej agitacji, która miała miejsce w dniu 15 września 2018 r.”, podkreślił Sąd Apelacyjny. A sąd okręgowy uznał, że słowo „wydajemy” w odniesieniu do wydatków rządu PiS na drogi lokalne dotyczy też okresu przyszłego.

 

I jeszcze jedno zdanie z uzasadnienia postanowienia Sądu Apelacyjnego: „Przyjęta przez Sąd Okręgowy interpretacja wypowiedzi uczestnika, sprowadzająca się do „zamiaru” wydatkowania wskazanych kwot na przyszłość stoi w sprzeczności z wypowiedzią uczestnika o wydatkowaniu tych kwot obecnie, zważywszy na użyte przez niego sformułowanie „wydajemy”. Sąd przyjął, że to słowa zawierające nieprawdziwe informacje „mogące w odbiorze przeciętnego wyborcy kształtować obraz rzeczywistości niezgodnej z prawdą” i dlatego nakazał je sprostować.

 

Sędzia Radosław Tukaj, który wydał korzystne orzeczenie dla Morawieckiego w Sądzie Okręgowym w Warszawie, jest sędzią delegowanym z sądu rejonowego. Prezes Sądu Okręgowego potwierdziła na Twitterze, że stara się on obecnie o awans do tego sądu.



Autor


dziennikarz prowadzący kronikę ataku na państwo prawa w Polsce dla OKO.press i Archiwum Osiatyńskiego, za co w 2021 roku został…


Więcej

Opublikowany

27 września 2018






Inne artykuły tego autora

23.09.2022

Nowa Izba SN uderza w Zbigniewa Ziobrę: minister nie może zawieszać sędziów za wydawane orzeczenia

22.09.2022

Prezes Iustitii: Nowa Izba SN jest nielegalna. Legalni sędziowie nie powinni w niej orzekać

19.09.2022

Prezydent idzie na wojnę z UE. Wbrew wyrokom powołał neo-sędziów do Izby Dyscyplinarnej bi

16.09.2022

Kolejna porażka Ziobry i jego ludzi. Sędzia Rutkiewicz z Elbląga został odwieszony i wraca do sądu

13.09.2022

Klęska prokuratury Ziobry. Nowa Izba SN odmówiła zgody na ściganie byłego wiceszefa legalnej KRS

13.09.2022

Nominat Ziobry chce, by prokuratura ścigała sędziów SN za orzeczenie nie po jego myśli

07.09.2022

Legalny sędzia SN nie boi się przepisów kagańcowych i podważa status neo-sędziego SN

06.09.2022

Porażka człowieka Ziobry. Sąd uniewinnił sędzię Zabłudowską za nagrodę od prezydenta Adamowicza

30.08.2022

Prezydent Duda znowu atakuje sędziów: chcą władzy. Bzdura, sędziowie bronią Konstytucji i prawa UE

28.08.2022

Czy szefowa neo-KRS Pawełczyk-Woicka powinna być ścigana przez ludzi Ziobry

27.08.2022

Aż 124 odważnych prokuratorów staje w obronie represjonowanych przez Radzika sędzi

26.08.2022

Skandal w Sądzie Najwyższym. Neo-sędzia zablokował ocenę niezależności neo-sędzi Bednarek

22.08.2022

Schab, „egzekutor” Ziobry, potwierdza: represje w sądzie apelacyjnym są za stosowanie prawa UE

16.08.2022

Wolta Manowskiej z SN. Apeluje do ludzi Ziobry, by zaprzestali represji sędziów apelacyjnych

15.08.2022

Klęska prokuratury Ziobry ws. sędzi Morawiec. Sąd nie uwierzył w dowody jej rzekomej korupcji

12.08.2022

„Słynny” Radzik zastrasza sędziów za list w obronie represjonowanych. A ci masowo podpisują list

10.08.2022

ETPCz chroni sędziego SN prof. Wróbla. A sędziowie apelacyjni bronią represjonowanych koleżanek

10.08.2022

Władza PiS nie wykona wyroku TSUE. Do nowej Izby SN mogą trafić sami neo-sędziowie

09.08.2022

Haniebna decyzja ws. Tulei. „Egzekutor” Ziobry Radzik zablokował jego powrót do pracy

08.08.2022

Radzik, człowiek Ziobry, zaczął represje sędziów apelacyjnych w Warszawie. To kara za prawo UE



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200