Sąd: Morawiecki może być ekspresowo sądzony za przedwyborcze kłamstwa o opozycj

Udostępnij

dziennikarz prowadzący kronikę ataku na państwo prawa w Polsce dla OKO.press i Archiwum Osiatyńskiego, za co w 2021 roku został…

Więcej

Sąd apelacyjny orzekł, że premier Morawiecki może odpowiadać w trybie wyborczym za swoje wypowiedzi, bo zgodnie z nowym kodeksem wyborczym uchwalonym przez PiS jest członkiem komitetu wyborczego i uczestnikiem kampanii wyborczej. Wyrok oznacza, że opozycja może teraz pozywać w tym trybie premiera za wszystkie kłamstwa na przedwyborczych wiecach PiS



Korzystne dla PO orzeczenie wydał w piątek 21 września 2018 Sąd Apelacyjny w Warszawie. Badał on odwołanie PO od orzeczenia Sądu Okręgowego w Warszawie, który w środę uznał, że Platforma nie może pozwać w trybie wyborczym premiera Mateusza Morawieckiego za kłamliwe słowa o dokonaniach rządu PO-PSL w obszarze budowy dróg.

 

Premier w weekend w Świebodzinie mówił: „Pamiętacie jak nasi poprzednicy mówili, że budujmy nie politykę tylko drogi i mosty? Nie było ani dróg ani mostów”.

 

Słowa premiera to oczywiste kłamstwa, mające na celu zohydzić opozycję przed październikowymi wyborami do samorządu. Mają dać taki sam efekt jak akcja „Polska w ruinie” przed ostatnimi wyborami do parlamentu. W artykule OKO.press pokazaliśmy jak dużo dróg i mostów wybudował rząd PO-PSL i jak mija się z prawdą Morawiecki.

 

Sąd Okręgowy w środę: premiera nie można pozwać

 

Sąd Okręgowy w Warszawie, do którego trafił pozew PO, nie zajął się nawet meritum sprawy. W środę 19 września na posiedzeniu niejawnym sędzia Sylwia Urbańska uznała, że słowa premiera nie kwalifikują się do procesu w trybie wyborczym, bo premier nie spełnia kryteriów wskazanych w art. 111 kodeksu wyborczego – czyli nie był kandydatem komitetu wyborczego oraz nie posiadał pisemnej zgody pełnomocnika komitetu.

 

Tryb wyborczy to szczególny tryb. W jego ramach sąd musi ekspresowo w ciągu doby ocenić czy słowa o danej partii lub jej kandydacie są prawdziwe i czy ich celem jest pomówienie kontr kandydatów w wyborach.

 

Sąd Apelacyjny w piątek: po pierwsze, jawność

 

Platforma się odwołała.  I w piątek Sąd Apelacyjny w Warszawie z miażdżącym uzasadnieniem uchylił postanowienie sądu pierwszej instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.

 

Sąd w trzyosobowym składzie podzielił wszystkie zarzuty z zażalenia pełnomocnika wyborczego Koalicyjnego Komitetu Platforma, Nowoczesna Koalicja Obywatelska.

 

Sąd Apelacyjny orzekł przede wszystkim, że sędzia popełnił podstawowy błąd oddalając wniosek PO na posiedzeniu niejawnym. Zgodnie z przepisami powinien przeprowadzić rozprawę z udziałem stron.

 

„Jest to rażące naruszenie prawa procesowego, skutkujące istotnym ograniczeniem praw uczestników. Już tylko z tego powodu zaskarżone orzeczenie podlegało uchyleniu” – napisał sąd w uzasadnieniu.

 

Po drugie, Morawiecki prowadzi agitację wyborczą

 

To by wystarczyło, by przekazać sprawę do ponownego rozpoznania. Ale sąd apelacyjny odniósł się też do pozostałych zarzutów PO.

 

Chodzi o to czy premier Morawiecki bierze udział w kampanii wyborczej. Według PO tak. Tak też uznał sąd apelacyjny.

 

Dlaczego przeciwne zdanie miał sąd I instancji twierdząc, że premier ani nie startuje w wyborach, ani nie ma upoważnienia od komitetu wyborczego PiS do prowadzenia agitacji w jego imieniu?

 

Sąd apelacyjny w pisemnym uzasadnieniu zarzucił sądowi okręgowemu, że powołał się na nieistniejący przepis kodeksu wyborczego.

 

W tym roku przepisy zmienił w Sejmie PiS i zgodnie z artykułem 106 kodeksu wyborczego „agitację wyborczą może prowadzić każdy komitet wyborczy i każdy wyborca, w tym zbierać podpisy popierające zgłoszenia kandydatów po uzyskaniu pisemnej zgody pełnomocnika wyborczego”.

 

Sąd podkreśla, że upoważnienie pełnomocnika komitetu wyborczego jest potrzebne tylko do zbierania podpisów pod listami poparcia dla kandydatów.

 

Tymczasem sąd okręgowy powołał się na brzmienie przepisu sprzed tej nowelizacji.

 

Po trzecie, Morawiecki jest członkiem komitetu wyborczego PiS

 

Czyli według kodeksu wyborczego zmienionego przez PiS premier może agitować za PiS, nawet bez jego zgody. Ale Morawiecki – jak zauważył sąd – żadnego upoważnienia i tak by nie potrzebował.

 

Bo jest on członkiem Komitetu Politycznego PiS, który zgodnie z artykułem 86 kodeksu wyborczego pełni też funkcję komitetu wyborczego.

 

Sąd Okręgowy w Warszawie ponownie zajmując się sprawą – prawdopodobnie zrobi to już w najbliższy poniedziałek – będzie musiał przede wszystkim wyznaczyć rozprawę, o której zawiadomi strony, czyli pełnomocnika PO i premiera Morawieckiego.

 

A podczas procesu w tym przyspieszonym trybie ma zbadać czy wypowiedzi Morawieckiego były formą agitacji wyborczej i czy miały one charakter materiałów wyborczych. Sąd może też przesłuchać strony, czyli również premiera.

 

Sąd apelacyjny stoi na stanowisku, że pojęcie materiałów wyborczych opisane w kodeksie wyborczym należy interpretować szerzej i mogą to być też „plakaty, ulotki i hasła, a także wypowiedzi lub inne formy prowadzonej agitacji wyborczej”.

 

„W tym drugim wypadku nie musi więc chodzić o materiały pochodzące od komitetu wyborczego. Podkreślenia wymaga, iż z treści przepisu wynika, że obejmuje on swoim działaniem także wypowiedzi lub inne formy prowadzonej agitacji wyborczej zawierające nieprawdziwe informacje” – podkreśla Sąd Apelacyjny.

 

I dodaje w pisemnym uzasadnieniu: „Gdyby, bowiem w trybie wyborczym dopuszczalne było rozpoznawanie jedynie spraw dotyczących materiałów wyborczych wyraźnie oznaczonych przez komitety wyborcze, byłoby to swego rodzaju zachętą do łamania ustawy.

 

Premiowane byłyby komitety, które celem uniknięcia rygorów odpowiedzialności wynikającej z szybkiego trybu wyborczego, do prowadzenia agitacji wyborczej posługiwały się podmiotami trzecimi, formalnie z nimi nie związanymi.

 

Prowadziłoby to, z kolei do pozbawienia konkurentów możliwości skorzystania z szybkiej ochrony prawnej, co ma znaczenie w okresie bezpośrednio poprzedzającym wybory i ciszę wyborczą, kiedy standardowe środki ochrony prawnej przewidziane w Kodeksie cywilnym byłyby nieskuteczne, właśnie z uwagi na ów krótki czas pozostający do dnia głosowania.

 

Jeżeli zatem ratio legis przepisu art. 111 par. 1 Kodeksu Wykroczeń polega na dążeniu do zapobieżenia zniekształceniu wyniku wyborów przez rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji, zaprezentowana wyżej wykładnia w pełni koresponduje z tym postulatem”.

 

I jeszcze jeden mocny akapit z uzasadnienia postanowienia Sądu Apelacyjnego: „Powyższe oznacza, że Sąd pierwszej instancji nie rozpoznał istoty sprawy, gdyż nie zbadał, czy kwestionowane zachowanie uczestnika postępowania Mateusza Morawieckiego miało charakter agitacji wyborczej i zawierało informacje nieprawdziwe odnoszące się do programu wyborczego bądź do osoby kandydata, mogące zdyskwalifikować go w oczach wyborców i temu służyć”.

 

„Sąd Apelacyjny potwierdził, że premier Morawiecki bierze udział w kampanii wyborczej” – mówi OKO.press poseł Mariusz Witczak z PO.

 

Z tego orzeczenia płynie jeszcze jeden ważny wniosek. Teraz PO może pozywać w trybie wyborczym do sądu premiera za wszystkie kłamstwa na jej temat wypowiadane w toku obecnej kampanii wyborczej. I premier musi liczyć się z tym, że sąd może go za to ukarać.



Autor


dziennikarz prowadzący kronikę ataku na państwo prawa w Polsce dla OKO.press i Archiwum Osiatyńskiego, za co w 2021 roku został…


Więcej

Opublikowany

22 września 2018






Inne artykuły tego autora

23.09.2022

Nowa Izba SN uderza w Zbigniewa Ziobrę: minister nie może zawieszać sędziów za wydawane orzeczenia

22.09.2022

Prezes Iustitii: Nowa Izba SN jest nielegalna. Legalni sędziowie nie powinni w niej orzekać

19.09.2022

Prezydent idzie na wojnę z UE. Wbrew wyrokom powołał neo-sędziów do Izby Dyscyplinarnej bi

16.09.2022

Kolejna porażka Ziobry i jego ludzi. Sędzia Rutkiewicz z Elbląga został odwieszony i wraca do sądu

13.09.2022

Klęska prokuratury Ziobry. Nowa Izba SN odmówiła zgody na ściganie byłego wiceszefa legalnej KRS

13.09.2022

Nominat Ziobry chce, by prokuratura ścigała sędziów SN za orzeczenie nie po jego myśli

07.09.2022

Legalny sędzia SN nie boi się przepisów kagańcowych i podważa status neo-sędziego SN

06.09.2022

Porażka człowieka Ziobry. Sąd uniewinnił sędzię Zabłudowską za nagrodę od prezydenta Adamowicza

30.08.2022

Prezydent Duda znowu atakuje sędziów: chcą władzy. Bzdura, sędziowie bronią Konstytucji i prawa UE

28.08.2022

Czy szefowa neo-KRS Pawełczyk-Woicka powinna być ścigana przez ludzi Ziobry

27.08.2022

Aż 124 odważnych prokuratorów staje w obronie represjonowanych przez Radzika sędzi

26.08.2022

Skandal w Sądzie Najwyższym. Neo-sędzia zablokował ocenę niezależności neo-sędzi Bednarek

22.08.2022

Schab, „egzekutor” Ziobry, potwierdza: represje w sądzie apelacyjnym są za stosowanie prawa UE

16.08.2022

Wolta Manowskiej z SN. Apeluje do ludzi Ziobry, by zaprzestali represji sędziów apelacyjnych

15.08.2022

Klęska prokuratury Ziobry ws. sędzi Morawiec. Sąd nie uwierzył w dowody jej rzekomej korupcji

12.08.2022

„Słynny” Radzik zastrasza sędziów za list w obronie represjonowanych. A ci masowo podpisują list

10.08.2022

ETPCz chroni sędziego SN prof. Wróbla. A sędziowie apelacyjni bronią represjonowanych koleżanek

10.08.2022

Władza PiS nie wykona wyroku TSUE. Do nowej Izby SN mogą trafić sami neo-sędziowie

09.08.2022

Haniebna decyzja ws. Tulei. „Egzekutor” Ziobry Radzik zablokował jego powrót do pracy

08.08.2022

Radzik, człowiek Ziobry, zaczął represje sędziów apelacyjnych w Warszawie. To kara za prawo UE



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200