Przeciek nazwisk z list poparcia do KRS nic nie wyjaśnia. Nawacki i KRS nadal mają problem

Udostępnij

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 roku dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 roku…

Więcej

Prorządowy portal wPolityce opublikował hurtem nazwiska 370 sędziów, którzy poparli kandydatury do nowej KRS. Przeciek z list do KRS pogłębia jednak wątpliwości. Jest już prawie pewne, że wymaganego poparcia nie miał Maciej Nawacki z Olsztyna. Publikację list poparcia dla każdego kandydata do KRS zapowiedziała marszałek Sejmu



Portal wPolityce opublikował we wtorek 11 lutego 2020 – w nocy, tuż przed północą – nazwiska sędziów, którzy mieli podpisać się na listach poparcia kandydatów do nowej KRS.

 

Nie są to oryginalne listy poparcia kandydatów, jakie złożono w Kancelarii Sejmu. Tylko jest to spis nazwisk 370 sędziów, którzy mieli dać poparcie. Przy nazwiskach podano sądy, z których pochodzą sędziowie, ale nie podano kogo poparł dany sędzia.

 

Prorządowy portal: afery nie było

 

Na liście portalu są nazwiska sędziów z sądów w całej Polsce, głównie z sądów rejonowych. Portal tak pisze o swojej liście: „Spis zawiera ponad 360 nazwisk. Media zblatowane z „kastą” sędziowską od dawna doszukiwały się w liście poparcia skandalu i afery. Tymczasem w spisie znajdziemy sędziów z wielu sądów rejonowych, okręgowych oraz administracyjnych, znanych w środowisku jako rzetelni fachowcy, którzy z rzekomym układem politycznym w KRS nie mają nic wspólnego. Spis, który publikujemy jest kolejnym dowodem na to, ze wybór członków KRS był całkowicie legalny, a Rada jest organem, na którego kształt mają dziś ogromny wpływ sami sędziowie, a nie jak to było kiedyś, elity sędziowskie”.

 

Portal podkreśla też, że „Większość nazwisk to ciężko pracujący, orzekający na co dzień w sądach rejonowych, fachowcy i powszechnie szanowani w swoim środowisku sędziowie liniowi”.

 

Portal wPolityce uważa, że jego lista zakończy spór prawny wokół list poparcia do KRS: „Można postawić tezę, że […] pomoże zakończyć kryzys wokół Krajowej Rady Sądownictwa i niebezpieczny proceder podważania powołań sędziowskich oraz ich opiniowania przez legalnie i konstytucyjnie umocowaną Radę”. To stwierdzenie uprawdopodobnia tezę, że jest to nieprzypadkowy przeciek.

 

Wątpliwości były już wcześniej

 

Publikacja prorządowego portalu nic nie wyjaśnia, a wręcz przeciwnie wzmaga wątpliwości wobec całego procesu wyboru członków nowej KRS i mnoży kolejne pytania. A także potwierdza to co już wiadomo w tej sprawie.

 

  • Przypomnijmy. PiS rozwiązał starą, legalną KRS w trakcie kadencji, co jest wbrew Konstytucji.
  • Na jej miejsce powołał w 2018 r. nową KRS, do której 15 członków – sędziów wybrali posłowie PiS i Kukiz 15.

 

Wybrano głównie sędziów, którzy poszli na współpracę z resortem ministra Ziobry. Pisaliśmy w OKO.press o tych powiązaniach.

 

Wymiana sędziów w KRS to był element przejmowania przez PiS kontroli nad sądami, bo KRS decyduje o awansach sędziowskich. A nowa KRS pokazała, że do sądów – w tym do Izby Dyscyplinarnej – awansuje głównie „swoich” sędziów.

 

Procedura wyboru 15 „sędziowskich” członków nowej KRS od początku jest jednak okryta tajemnicą. Kandydaci musieli uzyskać co najmniej 25 podpisów popierających ich sędziów. PiS jednak w ustawie zapisał, że te listy poparcia nie będą jawne. I od początku budziły wiele pytać i wątpliwości.

 

Bo można było przypuszczać, że kandydatów do KRS poparli sędziowie:

 

  • Którzy skorzystali na „dobrej zmianie” w wymiarze sprawiedliwości np. awansując, czy otrzymując posady prezesów sądów, co opisała „Gazeta Wyborcza” i OKO.press.
  • Sędziowie delegowani do ministerstwa sprawiedliwości. Pisaliśmy w OKO.press, że podpisy za kandydaturami do nowej KRS zbierano w resorcie Ziobry podpisy m.in. dla Macieja Mitery i Dariusza Drajewicza. Podpisów żądano od sędziów delegowanych tam do pracy. I jak ujawniliśmy sędziowie, którzy odmówili poparcia zostali odwołani z delegacji do ministerstwa.
  • Czy wreszcie, że kandydaci sami podpisali się pod swoimi listami.

 

Część sędziów na wezwanie Iustitii ujawniła, że dała poparcie dla kandydatów do KRS, w tym prezes Sądu Okręgowego w Krakowie Dagmara Pawełczyk-Woicka, członkini nowej KRS. Pisaliśmy o tym w OKO.press.

 

Kto poparł samego siebie, a kto poparł „kolegów”

 

Publikacja wPolityce nie wyjaśnia jednak żadnych wątpliwości. Bo:

 

1. Lista jest tylko zestawieniem nazwisk sędziów, których podpisy mają być na listach poparcia. Portal nie opublikował oryginalnych list z podpisami sędziów dla danego kandydata. A to ma znaczenie. Bo z oryginalnych list można wyczytać, którzy sędziowie i ilu poparło danego kandydata do KRS (minimum to 25 podpisów). Tego nadal nie wiadomo.

 

2. Nie wiadomo, czy sędziowie wiedzieli komu dają poparcie. „Gazeta Wyborcza”, publikując kilka dni temu jedną oryginalną listę poparcia dla członkini nowej KRS sędzi Teresy Kurcyusz-Furmanik sugerowała, że część podpisów z poparciem dla jednego kandydata mogła być dokładana do list kandydatów, którym zabrakło podpisów. I mogło to się dziać bez wiedzy sędziów udzielających poparcia.

 

Tylko publikacja oryginalnych list rozwieje te wątpliwości, bo z układu graficznego list będzie można wnioskować, czy jest ona jednym, ciągłym dokumentem, czy tzw. sztukowanym, czyli z dołożonymi podpisami. To jest ważne też dla sędziów, którzy udzielili poparcia, bo będą mieli pewność, czy ich podpisy znajdują się tylko pod kandydaturami osób, których chcieli poprzeć.

 

3. Nadal nie wiadomo jak wielu kandydatów do KRS poparli sędziowie współpracujący z resortem ministra Ziobry.

 

Z listy wPolityce nie wynika ilu sędziów udzieliło więcej niż jednego poparcia. A z informacji Kancelarii Sejmu wiadomo, że jest grupa sędziów, która miała dać poparcie kilku kandydatom.

 

  • 62 sędziów poparło 2 kandydatów;
  • 12 sędziów poparło 3 kandydatów;
  • 4 sędziów poparło 4 kandydatów;
  • 5 sędziów poparło 5 kandydatów;
  • 1 sędzia poparł 7 kandydatów;
  • 2 sędziów poparło 8 kandydatów;
  • 3 sędziów poparło 9 kandydatów.

 

Na liście wPolityce są m.in. nazwiska sędziów współpracujących z resortem Ziobry i korzystający z „dobrej zmiany”:

 

  • Członkowie nowej KRS – Maciej Nawacki, Rafał Puchalski, Dariusz Drajewicz, Jarosław Dudzicz, Dagmara Pawełczyk-Woicka, Jędrzej Kondek, Marek Jaskulski, Paweł Styrna.
  • Prezesi sądów z nominacji resortu Ziobry np.: Arkadiusz Cichocki były prezes Sądu Okręgowego w Gliwicach, Konrad Wytrykowski były prezes Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, obecnie w Izbie Dyscyplinarnej przy SN.
  • Sędziowie pracujący w resorcie Ziobry np.: Dariusz Pawłyszcze, Paweł Zwolak.
  • Sędziowie współpracujący z resortem Ziobry, których nazwiska pojawiają się w aferze hejterskiej: Łukasz Piebiak (były wiceminister sprawiedliwości), Jakub Iwaniec, Tomasz Szmydt (sędzia sądu administracyjnego), Arkadiusz Cichocki.
  • Rodziny sędziowskie, np. Katarzyna Nawacka, żona Macieja Nawackiego, członka nowej KRS, czy Witold Mazur prezes Sądu Apelacyjnego w Katowicach z nominacji ministra Ziobry i brat Leszka Mazura, szefa nowej KRS.
  • Rzecznicy dyscyplinarni ministra Ziobry: Michał Lasota, Przemysław Radzik, obaj są też prezesami sądów rejonowych z nominacji Ziobry.

 

Tylko publikacja oryginalnych pokaże ilu sędziów dało więcej niż jedno poparcie.

 

4. Są pytania kto zyskał na złożeniu swego podpisu na listach poparcia kandydatów do nowej KRS. Spis nazwisk wPolityce pomaga zobaczyć, jacy sędziowie za złożenie podpisu pod listą do KRS zyskali zawodowo. Tę zależność opisała już „Wyborcza” publikując oryginalną listę poparcia. Jasno to będzie jednak widać po opublikowaniu oryginalnej listy. Bo będzie widać poparcie jakiego kandydata było najbardziej opłacalne i dla kogo.

 

5. Nie wiadomo, czy Maciej Nawacki z Olsztyna miał poparcie do KRS. Lista prorządowego portalu wzmaga tylko wątpliwości co do legalności wyboru do nowej KRS Macieja Nawackiego, który jest w ostrym konflikcie z sędziami z Olsztyna i który odsunął od sądzenia sędziego Pawła Juszczyszyna, za wykonanie wyroku TSUE. W sprawie sędziego Juszczyszyna sędzia Nawacki jest w konflikcie interesów, bo Juszczyszyn zażądał list poparcia do KRS, by zbadać jej legalność. Czyli też list poparcia dla Nawackiego.

 

A wiadomo, że ten członek nowej KRS najpewniej nie miał wymaganych prawem 25 podpisów pod swoją kandydaturą do KRS. Bo choć miał 28 podpisów, to pięciu sędziów wycofało swoje poparcie.

 

Z listy wPolityce wynika, że podpisy pięciu sędziów, którzy cofnęli poparcie Nawackiemu, najprawdopodobniej Kancelaria Sejmu zaliczyła jednak na jego korzyść uznając, że nie mogli wycofać poparcia. Bo ich nazwiska są na liście portalu. Chodzi o Annę Pałasz, Katarzynę Zabuską, Joannę Urlińską, Katarzynę Jerkę i Krzysztofa Bieńkowskiego.

 

W sumie na liście portalu jest 16 nazwisk sędziów z Olsztyna, również te osoby, które wycofały podpisy. To oni najpewniej dali Nawackiemu poparcie, w tym on sam i najpewniej jego żona, która też jest sędzią w Olsztynie, czyli Katarzyna Nawacka.

 

Pewnie poparł go też sędzia Tomasz Koszewski z Olsztyna, który pracował potem na delegacji w ministerstwie sprawiedliwości, choć rzecznik dyscyplinarny sprawdzał czy przewlekle prowadził aż 82 sprawy. Czy delegację dostał za poparcie Nawackiego?

 

To jednak tylko pogłębia wątpliwości co do tego, czy Nawacki miał wymaganą ilość podpisów. Nie wiadomo kto go jeszcze poparł. Ustalenie czy Nawacki miał wymagane podpisy jest istotne dla całej KRS. Bo PiS wybrał obecną KRS na wspólną, równą kadencję.

 

Są opinie, że jeśli wybór jednego kandydata był nielegalny – bo nie miał wszystkich podpisów – to wybór pozostałych członków KRS też jest do podważenia. Ustawa o KRS, którą uchwalił PiS mówi jednak, że można w trakcie kadencji powołać nowego członka.

 

6. Nie wiadomo, ilu sędziów cofnęło swoje poparcie i ilu kandydatom do nowej KRS mogło zabraknąć podpisów. Portal wPolityce potwierdza, że na listach są sędziowie, którzy wycofali poparcie. Czy tylko są ci z Olsztyna, czy jest ich więcej? Wątpliwości pogłębia sam portal, który pisze: „W spisie znajdują się nazwiska oraz sądy, w których sędziowie ci orzekali w momencie składania list poparcia. Tylko niewielka część sędziów wycofała poparcie dla kandydatów”.

 

Ponadto nie wiadomo, czy na liście znajdują się podpisy udzielone trzem kandydatom do KRS, którzy nie dostali się do KRS. To powoduje kolejne pytania czy wszyscy kandydaci do KRS mieli wymagane 25 podpisów poparcia.

 

7. Nie wiadomo, czy lista portalu jest zupełna. Są zastrzeżenia co do rzetelności listy wPolityce. Bo jak piszą na Twitterze sędziowie od momentu publikacji listy w nocy była ona modyfikowana. Sędziowie piszą też na Twitterze, że na liście może nie być wszystkich nazwisk sędziów, którzy mieli dać poparcie do KRS.

 

Jest jeszcze jeden poważny zarzut. Na liście portalu było 370 nazwisk (po modyfikacji 368), tymczasem wcześniej Kancelaria Sejmu podała, że w sumie poparcia kandydatom do nowej KRS udzieliło 364 sędziów. Czyli mniej niż podaje portal wPolityce. Kto podał właściwą liczbę sędziów i skąd te rozbieżności?

 

Dlatego tylko pełne ujawnienie oryginalnych list poparcia do KRS może wyjaśnić wszystkie wątpliwości.

 

Kancelaria Sejmu w końcu wykona wyrok NSA?

 

Co ciekawe, 12 lutego 2020, czyli kilka godzin po publikacji wPolityce, marszałek Sejmu Elżbieta Witek (PiS) niespodziewanie powiedziała, że ujawni te listy wykonując wyrok sądu administracyjnego.

 

NSA już w czerwcu 2019 roku nakazał ujawnienie list poparcia do KRS, bo jest to informacja publiczna. Kancelaria Sejmu, przy pomocy Macieja Nawackiego robiła jednak wszystko by tego nie zrobić. Z pomocą przyszedł im szef Urzędu Ochrony Danych Osobowych, który zakazał ujawnienia list powołując się na rzekomą ochronę danych osobowych sędziów.

 

Jego decyzję niedawno uchylił jednak sąd administracyjny. I teraz marszałek Sejmu twierdzi, że jak tylko dostanie uzasadnienie tego wyroku, to „rozpocznie procedurę ujawniania list”.

 

Ta nagła zmiana frontu ws. list poparcia do KRS może wynikać z faktu, że władza może za chwilę mieć poważny problem, bo grożą jej kary za niewykonanie wyroku TSUE z listopada 2019 roku.

 

Ten wyrok dał polskim sędziom prawo do badania legalności nowej KRS i Izby Dyscyplinarnej. A 23 stycznia 2020 roku pełny skład SN w uchwale podważył legalność nowej KRS i Izby Dyscyplinarnej.

 

Uchwała nie została jednak wykonana. Nowa KRS i Izba Dyscyplinarna nadal pracują.

 


 

Kwestie dotyczące praworządności w Polsce oraz w całej Unii Europejskiej będziemy dalej monitorować oraz wyjaśniać na łamach Archiwum Osiatyńskiego, a także – po angielsku – na stronie Rule of Law in Poland.

 

Podoba Ci się ten artykuł? Zapisz się na newsletter Archiwum Osiatyńskiego. W każdą środę dostaniesz wybór najważniejszych tekstów, a czasem również zaproszenia na wydarzenia.



Autor


Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 roku dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 roku…


Więcej

Opublikowany

13 lutego 2020







Inne artykuły tego autora

02.04.2020

Nagroda dla niepokornego sędziego Pawła Juszczyszyna. Obywatele docenili go za twardą obronę sądów

31.03.2020

Przewrót majowy. PiS wrzuca specustawę, by zrobić wybory w czasie epidemii

30.03.2020

Sędziowie: Nie kneblować lekarzy. Mają prawo mówić prawdę o szpitalach w czasie epidemii

28.03.2020

PiS przygotował kolejny wyborczy wytrych? Być może tak chce ominąć weta samorządów

28.03.2020

PKW ostrzega: Wybory prezydenckie nie mogą narażać zdrowia i życia Polaków

27.03.2020

Uwaga! PiS chce przemycić groźne przepisy. Prokurator sam zdecyduje o areszcie domowym

26.03.2020

Apel krakowskich sędziów do PiS: Walczcie w wirusem, ale zgodnie z Konstytucją

16.03.2020

Izba Dyscyplinarna SN nie zajmie się w czasie epidemii immunitetem sędziego Igora Tulei

15.03.2020

Aż 73 sędziów z Krakowa złożyło na siebie donos do prezeski z nadania Ziobry

15.03.2020

Prokurator skrytykował system Ziobry. Teraz ścigają go za togę na Marszu Tóg

13.03.2020

Koronawirus w Polsce: Sąd Najwyższy odwołuje rozprawy, ale Izba Dyscyplinarna Tulei nie odpuści

05.03.2020

Koronawirus w Polsce ograniczy na zawsze nasze prawa? Analiza OKO.press: ustawa PiS to prawny populizm

03.03.2020

Iustitia do sędziów: nie musicie ujawniać władzy swojego członkostwa w Iustitii

29.02.2020

Iustitia właśnie ujawnia listę chwały i hańby: sędziów i prokuratorów represjonowanych oraz uległych

27.02.2020

WAŻNE. Prokuratura Ziobry chce oskarżyć sędziego Igora Tuleyę za orzeczenie krytyczne wobec PiS

24.02.2020

Zastępczyni Ziobry drwiła, że do Iustitii należy „garstka”. Ośmieszyła się. Należy 3700 sędziów. I przybywa

23.02.2020

Wielkie wsparcie dla sędziów z Olsztyna. Sędziowie z Warszawy i Adam Strzembosz dziękują im za odwagę

21.02.2020

Resort Ziobry żąda od prezesów sądów donosów na niepokornych sędziów

16.02.2020

Iustitia: Listy do KRS poparli niemal wyłącznie beneficjenci rządów PiS. Publikujemy pełen wykaz

16.02.2020

Rzecznik dyscyplinarny Ziobry uczcił ustawę kagańcową. Zrobił sędziemu dyscyplinarkę za pytanie do SN



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200