Orbán przegrywa w Trybunale Sprawiedliwości UE. Wyrzucenie uniwersytetu z Węgier sprzeczne z prawem Unii

Udostępnij

Prawniczka, asystent w Poznańskim Centrum Praw Człowieka Instytutu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk, absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego w…

Więcej

Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że przepisy, które doprowadziły do wyrzucenia Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego z Węgier są sprzeczne z prawem UE. Uczelnia w 2019 roku przeniosła się do Wiednia i nie zamierza wracać. Zatem Orbán i tak dopiął swego i "wygrał" z Sorosem. Zyskuje na tym Austria



Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że przepisy, które uniemożliwiają funkcjonowanie na Węgrzech prestiżowego prywatnego Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego (CEU) są sprzeczne z prawem unijnym.

 

Zaskarżone przez Komisję Europejską przepisy wymagają, żeby między Węgrami a krajem, w którym akredytowane są podwójne dyplomy ukończenia szkoły wyższej z siedzibą na Węgrzech, obowiązywała specjalna umowa międzynarodowa. Dotyczy to wszystkich krajów poza Europejskim Obszarem Gospodarczym, który tworzą państwa Unii Europejskiej oraz Islandia, Norwegia i Lichtenstein.

 

Przepisy bezpośrednio uderzają w CEU, które wydawało dyplomy akredytowane w Stanach Zjednoczonych.

 

W wyroku w sprawie C 66/18 Komisja przeciw Węgrom, Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że węgierski rząd po pierwsze naruszył przepisy Układu Ogólnego w Sprawie Handlu Usługami (General Agreement on Trade in Services, GATS), czyli międzynarodowego układu będącego częścią porozumienia powołującego Światową Organizację Handlu (WTO). A po drugie – przepisy Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej dotyczące wolności akademickiej, wolności zakładana instytucji edukacji wyższej oraz wolności prowadzenia działalności gospodarczej.

 

 

Pyrrusowe zwycięstwo

 

Wyrok zapadł trzy lata po uchwaleniu na Węgrze przepisów (lex NGO), w wyniku których uczelnię przeniesiono do Wiednia.

 

Fundator uniwersytetu, miliarder i filantrop George Soros, ogłosił, że wyrok TSUE nie sprawi, że uniwersytet wróci do Budapesztu, gdzie funkcjonował od 1991 do 2019 roku.

 

„Wyrok zapadł zbyt późno dla CEU. Nie możemy wrócić na Węgry, ponieważ pozostające tam przepisy nie spełniają wymogów wolności akademickiej. Węgierski rząd dalej depcze prawo unijne, a ostatnią tego ofiarą jest Uniwersytet Sztuk. W UE toczy się obecnie debata, jak zapewnić, że unijne środki będą wydawane przy poszanowaniu praworządności. Apeluję, żeby przetestować to na przykładzie Węgier”.

 

Przeniesienie uczelni z Budapesztu do Wiednia kosztowało ponad 200 milionów euro.

 

Węgierska Minister Sprawiedliwości Judit Varga – która planuje utworzenie polsko-węgierskiego centrum badań nad praworządnością wraz ze swoim polskim odpowiednikiem Zbigniewem Ziobro – po wyroku TSUE oceniła, że „nie można tworzyć prawa, które sprawi, że uniwersytet Sorosa będzie w lepszej sytuacji niż inne uniwersytety na Węgrzech”.

 

Zapowiedziała, że „Węgry jak zawsze wykonają wyrok TSUE w najlepszym interesie narodu węgierskiego”. Varga dodała, że Uniwersytet Środkowoeuropejski nie chciał sprostać wymogom węgierskiego prawa, które spełniają inne uniwersytety i zasugerowała, że dyplomy CEU, który był akredytowany jednocześnie w Stanach Zjednoczonych i na Węgrzech, miały nikłą wartość.

 

Z obecności Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego w Austrii cieszy się kanclerz Austrii Sebastian Kurz.

 

W samym tylko 2020 roku naukowcy pracujący na CEU realizują 10 prestiżowych grantów przyznawanych przez Europejską Radę Badań Naukowych (dla porównania: naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego – 3) i kilkanaście innych grantów, w tym z programu Unii Europejskiej Horyzont 2020.

 

Great for my father and I to visit Austrian Chancellor Sebastian Kurz in Munich to discuss the future of the Central…

Opublikowany przez Alexandra Sorosa Poniedziałek, 17 lutego 2020

 

Niepełna demokracja

 

W 2018 roku Parlament Europejski uruchomił przeciwko węgierskiemu rządowi procedurę politycznego dialogu przewidzianą w Artykule 7 Traktatu o Unii Europejskiej, w związku z poważnym ryzykiem naruszania przez Węgry wartości, na których opiera się Unia Europejska (w grudniu 2017 roku tę procedurę uruchomiono po raz pierwszy w historii UE przeciwko polskiemu rządowi).

 

Nie spowodowało to jednak zmiany kursu w Budapeszcie. Ostatnie wysłuchanie Węgier w ramach procedury Artykułu 7 miało miejsce w 2019 roku. W kwietniu o zaplanowanie kolejnego wysłuchania apelowały organizacje społeczne. Na razie bezskutecznie.

 

W ostatnich rankingach organizacji pozarządowych, w tym V-Dem Institute i Freedom House, Węgry nie są już wymieniane w gronie demokracji, ale klasyfikowane jako na wpół ugruntowana, niepełna demokracja, ze względu na dekadę:

 

  • rozmontowywania bezpieczników demokracji,
  • przejmowania instytucji, w tym sądów,
  • zniszczenie niezależnych mediów poprzez ich wykupienie przez osoby bliskie partii rządzącej,
  • wszechobecną korupcję i bogacenie się elit Fideszu na funduszach unijnych,
  • ataki na mniejszości, w tym osoby LGBTI, migrantów, uchodźców, Romów, antysemityzm (w tym finansowaną przez rząd nagonkę na Sorosa),
  • ataki na wolność wypowiedzi i wolność prowadzenia badań naukowych (przeciwko CEU, Węgierskiej Akademii Nauk, Uniwersytetowi Sztuk).

 

raporcie o stanie praworządności w 27 krajach Unii, przygotowanych przez Komisję Europejską, Węgry, obok Polski i Bułgarii, są wymieniane jako kraj, w którym występują szczególne zagrożenia dla niezawisłości sądów, równowagi władz, wolności mediów, gdzie nie ma wystarczających rozwiązań do przeciwdziałania i zwalczania korupcji.

 

Można jednak powątpiewać w prewencyjną rolę raportów monitorujących stan praworządności, którą zachwala komisarz ds. sprawiedliwości Didier Reynders.

 

Jeszcze przed publikacją raportu o stanie rządów prawa na Węgrzech, premier Orbán uznał wiceprzewodniczącą Komisji Europejskiej Verę Jourovą za persona non grata i domagał się jej wyrzucenia z Komisji.

 

Po ogłoszeniu raportów, Ministrowie Sprawiedliwości Polski Zbigniew Ziobro i Węgier Judit Varga wydali wspólne oświadczenie, w którym ocenili, że „Dobór źródeł, na których opiera się raport jest nieprzejrzysty i stronniczy. Jest niedopuszczalne, aby raport opierał się niemal wyłącznie na wkładach od organizacji będących częścią finansowanej centralnie międzynarodowej sieci zaangażowanej w szeroko zakrojoną i skoordynowaną kampanię przeciwko demokratycznie wybranym rządom państw członkowskich UE i uważających siebie za ich politycznych i ideologicznych przeciwników”.

 

Na prawicowych rządach w Budapeszcie i Warszawie większego wrażenia nie zrobiły prawnie niewiążące rezolucje i raporty Parlamentu Europejskiego.

 

Opieszałość Komisji

 

Komisja Europejska może korzystać ze środków prawnych, żeby występować przeciwko naruszeniom prawa unijnego oraz wartości unijnych. Służy temu procedura z artykułu 258 Traktatu o Unii Europejskiej, w ramach której Komisja może zaskarżyć rząd państwa Unii do TSUE.

 

Do tej pory jedynie wyroki TSUE były w stanie zatrzymać zmiany w sądownictwie forsowane w Polsce od 2015 roku. TSUE w dwóch wyrokach wydanych w 2019 roku ocenił, że zmiany planowane przez Zjednoczoną Prawicę w Sądzie Najwyższym i sądach powszechnych naruszały prawo unijne.

 

Trybunał w czerwcu 2020 roku orzekł, że przepisy nakładające nowe obowiązki na organizacje pozarządowe na Węgrzech, które otrzymują nawet niewielkie wsparcie finansowe z zagranicy, są także sprzeczne z zasadami prawa UE.

 

Zmiany, które nastąpiły w Polsce i na Węgrzech przed wydaniem tych wyroków, zdążyły się już jednak zakorzenić.

 

Niezrozumiałą i nieuzasadnioną zwłokę w działaniu Komisji Europejskiej przeciwko dalszej erozji demokracji w państwach UE doskonale widać na przykładzie „ustawy kagańcowej”. Ustawa, jeszcze zaostrzająca system odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów w Polsce w stosunku do tego, który do TSUE zaskarżyła Komisja, weszła w życie 14 lutego 2020 roku. Komisja wszczęła przeciwko polskiemu rządowi postępowanie z art. 258 Traktatu o Funkcjonowaniu UE. Po pół roku obowiązywania przepisów, KE nadal nie przeszła do kolejnego etapu procedury, czyli zakomunikowania polskiemu rządowi uzasadnionej opinii.

 

Autorka tekstu ukończyła Uniwersytet Środkowoeuropejski w 2016 roku.



Autor


Prawniczka, asystent w Poznańskim Centrum Praw Człowieka Instytutu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk, absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego w…


Więcej

Opublikowany

8 października 2020







Inne artykuły tego autora

04.12.2020

Belgia, Dania, Holandia, Szwecja i Finlandia w TSUE jednym głosem przeciw Izbie Dyscyplinarnej

02.12.2020

Rząd PiS w tajemnicy wybiera kandydatów na sędziego ETPCz. Stawką prawa obywateli

30.11.2020

Trybunał Sprawiedliwości UE zajmie się Izbą Dyscyplinarną. „Doszło do szeregu uchybień” [ROZMOWA]

25.11.2020

Sędzia TSUE: Izba Dyscyplinarna nie ma prawa orzekać takich sankcji jak wobec Tulei i Morawiec

27.10.2020

Ważne! Nieludzki wyrok TK nie wyklucza liberalizacji prawa aborcyjnego w przyszłości [ANALIZA]

22.10.2020

Europosłowie popędzają Komisję Europejską: dlaczego nie bronicie sędziów Morawiec, Tulei, Majcher?

16.10.2020

Czarnek pozwany za homofobiczne słowa w TVP i Radiu Maryja. Prawnik z UW domaga się przeprosin

15.10.2020

Sadurski: Nie wierzcie w demokrację przywiezioną z Brukseli [WYWIAD]

30.09.2020

„Polska opuściła już porządek prawny UE”. Prawnicy wzywają szefową KE do działania

24.09.2020

Kuriozalne uzasadnienie sędziego. Polska nie wyda rodziców, bo w Holandii lekarze zabiją ich dziecko

23.09.2020

TSUE ocenia „reformy” Ziobry. „To rewolucja przeciwko państwu prawa”

21.09.2020

Europejski Trybunał Praw Człowieka oceni, czy Polska naruszyła prawa Igora Tulei przez dyscyplinarki

16.09.2020

Sąd Najwyższy nie zostawił suchej nitki na dezubekizacji wg PiS. To przełomowa uchwała

13.09.2020

Poseł PiS oskarża Holandię o niszczenie Unii Europejskiej. Dzwonimy i pytamy, czy mają takie plany

08.09.2020

Dubler w Trybunale Sprawiedliwości UE? Po brexicie rzeczniczka TSUE walczy, żeby zostać do końca kadencji

06.09.2020

Prezes Europejskiego Trybunału Praw Człowieka przypomina Erdoğanowi o niezawisłości sędziowskiej. Lekcja dla Dudy, Kaczyńskiego, Ziobry

04.09.2020

Sąd w Amsterdamie nie wyda żadnego Polaka w ramach Europejskiego Nakazu Aresztowania

30.08.2020

Prewencyjna konfiskata majątku. Planów Ziobry bać się mogą nawet uczciwi przedsiębiorcy

26.08.2020

Sąd w Norymberdze nie wyda ściganego Polaka. Powodem obawy o niezawisłość sądów w Polsce

19.08.2020

Rozprawa w TK daje nadzieję osobom, którym ustawa represyjna PiS zabrała emerytury



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200