Maturzyści idą do sądu przeciwko MEN. Chcą walczyć o przesunięcie egzaminów

Udostępnij

Dziennikarz i reporter. Laureat nagród: "Pióro Nadziei 2018" przyznawanej przez Amnesty International za dziennikarstwo zaangażowane i "Korony Równości 2019". Nominowany…

Więcej

"Od miesiąca jesteśmy zawieszeni w próżni" - mówi OKO.pres Wiktoria, tegoroczna maturzystka. "Należy nam się minimum informacji - dodaje Adam z Wrocławia. Po bezskutecznych apelach do MEN o przełożenie egzaminów oboje pozywają Ministerstwo o naruszenie dóbr osobistych



„Przykro mi, że dwa roczniki – maturzystów i ósmoklasistów – miesza się w grę polityczną o utrzymanie wyborów” — mówi OKO.press Wiktora Jędroszkowiak, uczennica II Liceum Ogólnokształcącego w Poznaniu.

 

„Należy nam się minimum informacji. Ponoć to najważniejszy egzamin w naszym życiu. Zachowanie Ministerstwa Edukacji Narodowej uważam za lekceważące w stosunku do setek tysięcy ludzi, którzy mają wkroczyć w dorosłość i być przyszłością tego kraju” — dodaje Adam Kudyba, maturzysta z liceum nr 16 we Wrocławiu.

 

7 kwietnia 2020 Wiktoria, Adam i pięciu innych przedstawicieli Nieformalnego Ruchu Protestujących Maturzystów złożyło do sądów wnioski o zabezpieczenie ich roszczeń w procesach o ochronę dóbr osobistych (art. 23 kodeksu cywilnego). Uważają, że organizacja egzaminów w terminie narazi ich zdrowie i życie. Dlatego pozywają Ministerstwo Edukacji Narodowej i liczą na to, że sąd zablokuje możliwość organizacji matur w maju.

 

W uzasadnieniu przytaczają statystyki dotyczące stanu epidemicznego w Polsce i Europie, a także wskazują, że ograniczenia wprowadzane przez rząd wypełniają konstytutywne cechy stanu nadzwyczajnego.

 

MEN i rząd obciążają zarzutem zaniechania. „Jednostki chcące należycie zrealizować jeden z podstawowych obowiązków i praw obywateli RP – prawo do nauki – będą jednocześnie zmuszone do narażenia życia i zdrowia własnego oraz wszystkich osób pozostających z nimi nawet incydentalnie w bezpośrednim, a nawet pośrednim kontakcie” — czytamy w uzasadnieniu.

 

„Od miesiąca jesteśmy zawieszeni w próżni”

 

Akcję poprzedzała internetowa petycja do MEN o przełożenie egzaminów. Podpisało się pod nią 42 tys. osób, ale żaden z oficjeli nie zareagował na dramatyczne apele uczniów. Stąd pomysł wejścia na drogę sądową. Część z pełnomocnictwem, część już samodzielnie złożyła wnioski, a wzór udostępniła innym. „Nie występujemy tylko we własnym imieniu. Chcemy reprezentować wspólną sprawę 250 tys. tegorocznych maturzystów” — mówi OKO.press Wiktoria.

 

Maturzystka uważa, że gdyby egzaminy odbyły się w terminie, to nie tylko naraziłoby zdrowie i życie uczniów, nauczycieli i ich bliskich, a ale także byłoby zwyczajnie niesprawiedliwe.

 

„Każdy z nas ma inne warunki do nauki. Sposób prowadzenia zajęć w trybie zdalnym zależy od nauczyciela. Niemal od miesiąca jesteśmy zawieszeni w próżni, nie możemy rozplanować pracy. Niby nikt nie wierzy, że matura odbędzie się 4 maja, ale alternatywy wciąż brak”.

 

Do matury zostało 25 dni, a do wystawienia ocen zaledwie jeden. „Rekrutacja na studia w pełni opiera się na egzaminach. Dla wielu z nas na ten moment to najważniejsze wydarzenie w życiu. Brak scenariuszy ze strony MEN sprawia, że nie wiemy, czy nasze oceny mają znaczenie, czy nie. Oliwy do ognia dolały pseudo próbne matury, sklejone z arkuszy z poprzednich lat. Czujemy się zignorowani” — mówi Wiktoria.

 

Rodzice ósmoklasistów nie chcą narażać swoich dzieci

 

Z podobnymi wnioskami do sądów chcą wystąpić rodzice uczniów klas ósmych, których dzieci znajdują się w jeszcze trudniejszej sytuacji. Kalendarz szkolny zakłada, że egzaminy kończące szkołę podstawową rozpoczną się już 21 kwietnia.

 

Anna Wypych-Knieć, mama ósmoklasisty z Warszawy mówi OKO.press, że w jej ocenie organizowanie ich w terminie zagraża zdrowiu i życiu uczniów. „Nie bardzo wiem, jak miałoby wyglądać zabezpieczenie naszych dzieci skoro nawet na pierwszej linii frontu, w szpitalach, brakuje sprzętu ochronnego. Pamiętajmy jaki wpływ na rozwój epidemii miały imprezy masowe albo wybory w Bawarii czy we Francji. Uważam, że w pierwszej kolejności musimy rozważyć odroczenie egzaminów do czerwca”.

 

Jednak pomysł oparcia rekrutacji tylko na konkursie świadectw uważa za przedwczesny. Projekt ustawy w tej sprawie złożyli w Sejmie posłowie Platformy Obywatelskiej. Zakłada on, że egzamin ósmoklasisty w 2020 roku nie odbędzie się, a o rekrutacji zdecydują właśnie oceny.

 

Do Ministerstwa Edukacji Narodowej apeluje też Związek Nauczycielstwa Polskiego.

 

„Nauczyciele uważają, że przeprowadzenie egzaminów w zaplanowanym terminie byłoby skrajną nieodpowiedzialnością dorosłych, a brak informacji jest igraniem z emocjami setek tysięcy młodych osób” — mówi OKO.press Magdalena Kaszulanis z ZNP.

 

Związek także postuluje, by egzamin ósmoklasisty odwołać i rekrutację rozstrzygnąć na podstawie konkursu świadectw. A matury przesunąć na sierpień lub wrzesień. „Po konsultacji z uczelniami wyższymi wiemy, że nie ma żadnego problemu, żeby rekrutację na studia przeprowadzić jesienią” — dodaje Kaszulanis.



Autor


Dziennikarz i reporter. Laureat nagród: "Pióro Nadziei 2018" przyznawanej przez Amnesty International za dziennikarstwo zaangażowane i "Korony Równości 2019". Nominowany…


Więcej

Opublikowany

7 kwietnia 2020







Inne artykuły tego autora

20.11.2020

Policja grozi 14-latkowi 8 latami więzienia za wpis o strajku kobiet. „Nie dam się zastraszyć”

19.11.2020

„Dociskali kolanem do ziemi, byli bardzo brutalni” – zatrzymania po solidarnościowej manifestacji pod sądem

13.11.2020

Komisja Europejska przedstawia unię równości LGBT+. Przeciw „autorytarnym” zagrywkom Polski i Węgier

03.11.2020

Konsekwencje dla nauczycieli za strajk kobiet? MEN narusza wolności konstytucyjne i prawo

08.10.2020

„Jesteśmy z wami, idziemy po wszystko!”. To oni przed sądami walczą o pełną równość osób LGBT w Polsce

06.10.2020

PiS nagle chce karać za homofobię? Gdzie tam. O przypadkowym głosowaniu, które nie ma znaczenia

06.10.2020

Sąd: Nie wolno dyskryminować osób transpłciowych w zatrudnieniu. „Historyczny wyrok”

24.09.2020

KPH wygrywa w sądzie z TVP. Podatnicy dowiedzą się, ile kosztowała homofobiczna „Inwazja”

19.08.2020

Warszawa jak Moskwa. Kaja Godek forsuje zakaz manifestacji osób LGBT

31.07.2020

Profanacja pomników? Prawniczka: „Religia katolicka jest źródłem wykluczania i marginalizowania osób LGBT”

31.07.2020

Trybunał w Strasburgu: Transpłciowa Weronika osadzona w Siedlcach ma dostać niezbędne leki

30.07.2020

Konwencja antyprzemocowa. Morawiecki wkłada Ziobrę do zamrażarki Julii Przyłębskiej

27.07.2020

„Gnębią mnie, rzekomo w imię prawa”. Kobieta w męskim więzieniu

24.07.2020

Skandal. Za zgodne z kodeksem pracy zwolnienie aktywnego homofoba nawet dwa lata więzienia?

20.07.2020

Prezydent chce przenieść spory ideologiczne na teren szkoły. Omawiamy projekt ustawy

16.07.2020

Przełom. Po skargach RPO sądy unieważniają dwie pierwsze uchwały anty-LGBT

09.07.2020

Nieudokumentowani. Pierwsze weto Dudy, które skrzywdziło tysiące osób trans

08.07.2020

Szpagat wyborczy Trzaskowskiego. W kwestii praw człowieka wchodzi w buty prawicy

06.07.2020

Dudy gra wyborcza zakazem adopcji. „To okrutne. Prezydent odbiera dzieciom prawo do rodziny”

17.06.2020

Aktywista o homofobicznej kampanii Dudy: „To nie walka, tylko znęcanie się. Nie ma ideologii LGBT”



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200