Ludzie Ziobry: ścigają niezależnych sędziów i szybko awansują do sądu w stolicy

Udostępnij

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 roku dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 roku…

Więcej

Znani ze ścigania niezależnych sędziów rzecznicy dyscyplinarni zostali przeniesieni z małych sądów rejonowych do największego sądu w Polsce. Skierował ich tam resort ministra Ziobry bez konkursu i oceny pracy tych sędziów, choć jeden z awansowanych miał dyscyplinarkę.



Przeniesienie do stolicy dostali Przemysław Radzik i Michał Lasota. Obaj w ubiegłym roku zostali  zastępcami rzecznika dyscyplinarnego sądów powszechnych z nominacji ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Przez ten czas dali się poznać jako gorliwi tropiciele materiałów na dyscyplinarki dla sędziów znanych z obrony niezależności sądów.

 

Od miesiąca obaj sędziowie orzekają w X wydziale karnym odwoławczym w Sądzie Okręgowym w Warszawie, największym sądzie w Polsce. Radzik i Lasota orzekają tam na delegacji, którą minister dał im na czas nieokreślony. Rozpoznają apelacje od wyroków wydanych przez stołeczne sądy rejonowe.

 

Radzik oraz Lasota pracę na delegacji łączą nie tylko z pracą zastępcy rzecznika dyscyplinarnego, ale też z funkcjami prezesów sądów rejonowych. Radzik jest prezesem Sądu Rejonowego w Krośnie Odrzańskim, a Lasota w Nowym Mieście Lubawskim. Na prezesów powołał ich minister Ziobro.

 

Bez konkursu

 

OKO.press ustaliło, że ich delegowania nie poprzedzał oficjalny konkurs na te stanowiska, w którym swoje kandydatury mogliby zgłosić inni sędziowie. Brak konkursu spowodował, że dotychczasowa praca orzecznicza Lasoty i Radzika nie została poddana ocenie.

 

A to właśnie wynik oceny pracy powinien decydować, czy nadają się do wydawania wyroków w sądzie okręgowym. Do tej pory delegacja była dla najlepszych sędziów, którzy byli typowani do awansu. A delegacja była po to, by sprawdzić w praktyce, czy na awans zasługują.

 

Gdyby był konkurs, zbadano by też dokładnie, za co Radzik miał dyscyplinarkę. Jak ujawniliśmy w OKO.press, miał przynajmniej jeden prawomocny wyrok dyscyplinarny związany z jakością pracy jego jako sędziego. W przeszłości dyscyplinarka co do zasady blokowała możliwość awansu sędziego, ale dla resortu Ziobry to nie jest przeszkodą. O dyscyplinarce Radzika pisaliśmy tutaj:

 

Przeczytaj: Przemysław Radzik, rzecznik dyscyplinarny, który ściga innych sędziów, sam miał dyscyplinarkę

 

OKO.press wystąpiło z pytaniami do Sądu Apelacyjnego w Poznaniu (tam mieści się właściwy sąd dyscyplinarny), czy Radzik miał więcej dyscyplinarek, ale odmówiono nam odpowiedzi powołując się na przepisy o zatarciu ewentualnych kar dyscyplinarnych.

 

OKO.press ustaliło też, że o delegowanie Radzika i Lasoty nie występowała prezes Sądu Okręgowego w Warszawie Joanna Bitner (też z nominacji ministra Ziobry).

 

Stołeczni sędziowie są przeciw

 

Co więcej, przysłaniu do sądu „spadochroniarzy” – tak mówi się o Radziku i Lasocie w środowisku prawników – sprzeciwili się sędziowie ze stołecznego sądu okręgowego. W połowie stycznia tego roku Kolegium Sądu Okręgowego w Warszawie podjęło stosowną uchwałę.

 

Sędziowie — członkowie Kolegium — podkreślili, że „wedle informacji przekazywanych z Ministerstwa Sprawiedliwości pion karny Sądu Okręgowego w Warszawie posiada nadmierną obsadę, co więcej delegowanie [sędziów – red.] odbyło się bez ogłoszenia stosownego konkursu i możliwości zgłoszenia się na delegację innych sędziów okręgu, a jednocześnie uniemożliwiło zbadanie merytorycznych kompetencji do orzekania w Sądzie Okręgowym”.

 

Warszawscy sędziowie nie chcą też współpracować z Radzikiem i Lasotą z powodu tego, jak zachowują się jako rzecznicy dyscyplinarni. Sędziowie uważają, że wszczynane przez nich sprawy przeciwko niezależnym sędziom mają charakter szykan i represji.

 

Obecnie na liście sędziów to ścigania jest 10 sędziów, w tym znani jak Waldemar Żurek, Igor Tuleya, Jarosław Gwizdak czy Bartłomiej Przymusiński. OKO.press pisało wielokrotnie kogo ściga Radzik i Lasota.

 

Ulgowa praca

 

Ministerstwo sprawiedliwości pozostało jednak głuche na głosy sprzeciwu. Radzik i Lasota nie mają dużo pracy w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Jak podaje biuro prasowe sądu dostają tylko 14 proc. spraw z wpływających spraw. Pozostali dostają po 100 proc. spraw.

 

Prezes Sądu Okręgowego w Warszawie Joanna Bitner nie ocenia decyzji ministra o przysłaniu jej Radzika i Lasoty. Nie wypowiada się też na temat starej dyscyplinarki Radzika.

 

OKO.press zapytało ministerstwo sprawiedliwości o ich delegację. Biuro prasowe resortu odpowiedziało: „W przypadku sędziów sądów spoza Warszawy pełnienie funkcji zastępcy rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych ze stałym miejscem pracy w Warszawie, jest nie do pogodzenia z orzekaniem poza Warszawą. Od lat deleguje się sędziów spoza stolicy do orzekania w SO w Warszawie, jeśli pełnią funkcje wymagające stałego przebywania w tym mieście. Zgodnie z art. 77 ustawy o ustroju sądów powszechnych delegowanie zawsze jest delegowaniem z urzędu”.

 

Biuro prasowe ministerstwa tłumaczy też, dlaczego Radzik i Lasota dostają tak mało spraw do osądzenia: „Przydział spraw dla rzecznika [dyscyplinarnego – red.] i jego zastępców to 10 proc. spraw, jakie dostaje sędzia orzekający w tym wydziale, który nie pełni żadnej funkcji. To pozwala na łączenie orzekania z funkcją rzecznika [dyscyplinarnego – red.]” – podkreśla biuro prasowe.

 

Jak Radzik i Lasota pogodzą pracę rzeczników i orzekanie w stolicy z funkcjami prezesów sądów rejonowych, z których pochodzą nie wiadomo.



Autor


Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 roku dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 roku…


Więcej

Opublikowany

29 stycznia 2019





Inne głosy w debacie



Inne artykuły tego autora

16.02.2020

Iustitia: Listy do KRS poparli niemal wyłącznie beneficjenci rządów PiS. Publikujemy pełen wykaz

16.02.2020

Rzecznik dyscyplinarny Ziobry uczcił ustawę kagańcową. Zrobił sędziemu dyscyplinarkę za pytanie do SN

15.02.2020

Iustitia: Nie ma KRS. Maciej Nawacki miał za mało podpisów

14.02.2020

Wdzięczność Ziobry? Po podpisie list KRS wielu dostało stanowiska lub awanse

13.02.2020

Sędziowie nie boją się ustawy kagańcowej PiS: Ślubowaliśmy Polsce, nie politykom

13.02.2020

Sędziowie bojkotują konkursy neo-KRS na awanse do wyższych instancji. Pierwsza Łódź, teraz Olsztyn

13.02.2020

Przeciek nazwisk z list poparcia do KRS nic nie wyjaśnia. Nawacki i KRS nadal mają problem

12.02.2020

Sędziowie z Olsztyna złożyli zawiadomienie do prokuratury na Macieja Nawackiego za podarcie uchwały

11.02.2020

Rzecznik dyscyplinarny Schab ściga sędziów za uchylone wyroki. Czy będzie ścigał sam siebie?

11.02.2020

Ziobro już nie kryje, co zrobi z sądami. Będzie reorganizacja i wielka czystka w całej Polsce

09.02.2020

Powstał fundusz dla represjonowanych sędziów. Między innymi dla Juszczyszyna, któremu zabrano połowę pensji

08.02.2020

Sędzia Nawacki, drąc publicznie uchwały, popełnił przestępstwo?

05.02.2020

Izba Dyscyplinarna próbuje uciszyć Juszczyszyna. Zawiesiła go w obowiązkach sędziego i obcięła pensję

02.02.2020

OKO.press ujawnia: Aż 10 z 11 rzeczników dyscyplinarnych powołano wbrew prawu. Ziobro ma problem

01.02.2020

Rzecznik dyscyplinarny Ziobry po kolei wyłapuje prokuratorów za Marsz Tysiąca Tóg. Grożą im nawet zarzuty karne

31.01.2020

Powołana przez PiS Izba Dyscyplinarna wzmocniona. Idą do niej współpracownicy Ziobry

29.01.2020

Państwo musi wypłacić odszkodowanie, bo rzecznik dyscyplinarny Ziobry opieszale załatwia sprawy zwykłych obywateli

29.01.2020

News OKO.press. Liniowy prokurator postawił się Bogdanowi Święczkowskiemu. Został zdegradowany

28.01.2020

Sędziowie wykonują uchwałę SN. W Łodzi sędzia awansowany przez nową KRS sam przestał sądzić

26.01.2020

Policja ściga ponad 50 sędziów z Krakowa. Doniósł na nich dyrektor sądu z nominacji ministra Ziobry



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200