Kaczyński: wybory pomimo epidemii. W imię „stabilizacji” ma być Duda. Koniec zabawy w demokrację

Udostępnij

Absolwentka lingwistyki stosowanej na Uniwersytecie Warszawskim oraz College of Europe. Zdobywała doświadczenie m.in. w Komisji Europejskiej i na Uniwersytecie Narodów…

Więcej

Jak dotąd to wolne i niezakłócone wybory miały PiS dawać prawo do rządów, a nawet do rujnowania fundamentów demokracji. Ta narracja umarła 21 marca 2020. Kaczyński pokazuje, że skończyła się gra pozorów - chce rządzić, nawet jeśli wybory prezydenckie w czasach epidemii będą niedemokratyczne. PiS chce się posilić wirusem póki czas



„Byłoby to niezwykle niekorzystne, żeby prezydent i premier byli z różnych obozów politycznych i się spierali. Potrzebujemy dzisiaj wśród innych warunków skutecznego przeciwstawiania się kryzysowi, także politycznej stabilizacji. To jest także przyczyna, która powoduje, że te wybory powinny się odbyć 10 maja” – powiedział w wywiadzie dla RMF.FM w sobotę 21 marca Jarosław Kaczyński.

 

To pierwsza obszerna publiczna wypowiedź prezesa PiS od kiedy pandemia koronawirusa dotarła do Polski.

 

Kaczyński wprost przyznaje, że jego obóz polityczny zamierza wykorzystać kryzysową sytuację, by utrzymać i skonsolidować władzę. Dlatego nie chce słyszeć o przesuwaniu daty wyborów.

 

W imię spodziewanego zwycięstwa Andrzeja Dudy zamierza zignorować poważne ostrzeżenia epidemiologów o tym, że wybory mogą zagrozić zdrowiu obywateli. A także ekspertów praw człowieka, którzy wskazują, że wybory 10 maja będą oznaczały ograniczeniem czynnych i biernych praw wyborczych polskich obywateli. Będą niedemokratyczne.

 

Rodzina, strach i Kościół, ulubione tematy PiS

 

Ale dopóki dla PiS trwa dobra polityczna koniunktura, wybory się odbędą – mówi Kaczyński (wcześniej mówili to inni politycy PiS). Jak na razie, w sondażach Polacy wysoko oceniają działania rządu i prezydenta. To paliwo może się wyczerpać, gdy Polkom i Polakom zaczną doskwierać trudy izolacji i gospodarcza recesja.

 

Na korzyść PiS działają dziś też naturalne reakcje społeczne w sytuacjach kryzysowych: zwrócenie się ku narodowej wspólnocie, wyraźne odróżnienie „swoich” od „obcych”, pielęgnacja więzi rodzinnych, religijność. Tak się składa, że to tematy, z którymi od lat identyfikuje się Prawo i Sprawiedliwość.

 

W wywiadzie dla RMF, Kaczyński – wbrew zaleceniom epidemiologów – zachęca rodaków, by nie rezygnowali z uczestnictwa w mszy świętej i opowiada, że sam chodzi do kościoła. To wyraźny ukłon w stronę hierarchów katolickich, którzy od lat zachęcają wiernych do głosowania na jedyną słuszną formację, a teraz byli ostro krytykowani za odmowę zamknięcia kościołów by wierni się nie zarażali wirusem.

 

PiS dziś politycznie karmi się epidemią, ale musi się spieszyć. Pokazujemy dlaczego.

 

Samotni, ale najlepsi

 

PiS wykorzystuje strach i panikę przed epidemią, by forsować narrację o Polsce osamotnionej w walce z kryzysem, którą uratuje tylko partia rządząca.

 

„Nie jest tak, że my możemy otrzymać od kogoś w tej chwili pomoc. Wszyscy są w kłopotach. To jest program, który zakłada, że radzimy sobie sami. Kompletnie bez żadnej zewnętrznej pomocy” – tłumaczył prezydent Andrzej Duda na konferencji prasowej inicjującej „tarczę antykryzysową”, w środę 18 marca 2020.

 

Prezydent buduje poczucie zagrożenia i nieufności wobec tego, co „na zewnątrz” i licząc, że zadziała syndrom oblężonej twierdzy.

 

Naród zagrożony i osamotniony chętniej porzuci polityczne animozje i wybierze bezpieczną stabilność – w tym wypadku kontynuację władzy PiS.

 

Koronawirus daje też rządzącym okazję, by wypromować swoją wizję europejskiej wspólnoty i nieco osłabić entuzjazm Polek i Polaków do ścisłej europejskiej integracji. O eurosceptycznym pomyśle PiS na „Europę Ojczyzn” pisaliśmy w OKO.press obszernie przed wyborami do Parlamentu Europejskiego w 2019 roku.

 

„Wiadomo, że tutaj UE nie działa tak szybko, jak państwa narodowe, nie działa tak szybko jak Polska” – dowodził na konferencji z prezydentem 18 marca 2020 premier Mateusz Morawiecki.

 

„Ja bardzo bym się cieszył, i chyba wszyscy Polacy by się cieszyli, gdyby Unia Europejska rzeczywiście przeznaczyła nowe środki na walkę z koronawirusem. Te, które zostały kilka dni temu zaproponowane, nie są żadnymi nowymi środkami” – dodał.

 

Jak tłumaczyliśmy, UE – która jest organizacją międzyrządową, a nie żadnym samodzielnym bytem – może działać tylko w ramach kompetencji udzielonych jej przez państwa członkowskie.

 

Akurat w dziedzinie ochrony zdrowia tych kompetencji od członków nie dostała.A jej finansowa odpowiedź na zbliżający się gospodarczy kryzys jest z kolei ograniczona do pieniędzy ze składek państw członkowskich z mijającego 7-letniego budżetu, bo szefowie państw i rządów wciąż nie uzgodnili budżetu na lata 2021-2027. Z siedmiolatki na lata 2014-2020 większość funduszy została już wydana i zagospodarowana.

 

Politycy PiS cynicznie wykorzystują tę sytuację.

 

Niemal codziennie słyszymy, że reakcja polskiego rządu była najlepsza i najszybsza, a pozostali członkowie Unii „uczą się od Polski”.

 

To, że PiS dziś, z pomocą przychylnych sobie mediów publicznych, narzeka na Unię, która „bezradnie rozkłada ręce” to paradoks. Bo jeszcze niedawno rządzący zarzucali jej, że za bardzo wtrąca się w sprawy państw członkowskich.

 

Koniec gospodarczej hossy

 

Ale politycy PiS mają świadomość, że dobra koniunktura polityczna, jaką niesie im pandemia koronawirusa, nie będzie trwała. Przedłużający się kryzys gospodarczy, stan zagrożenia, piętrzące się niedogodności w codziennym życiu zrodzą społeczną frustrację, która może obrócić się przeciwko rządzącym.

 

Wielką niewiadomą pozostają długofalowe konsekwencje ekonomiczne i społeczne. Wśród agencji ratingowych zapanował popłoch, bo najlepsze modele ekonomiczne pokazują krańcowo różne wyniki.

 

Dla Polski prognozy na 2020 rok wahają się pomiędzy wzrostem o 1,8 proc. a recesją dochodzącą nawet do 5,6 proc. Podobnie wyglądają przewidywania dla innych krajów.

 

Nie wiadomo wciąż, jak długo potrwa pandemia i jak duże będą ograniczenia dla aktywności biznesowej. Ale negatywny wpływ koronawirusa na polską gospodarkę na pewno będzie mocno odczuwalny. Część firm będzie musiała się zamknąć, w niektórych branżach gotowe są już plany na niezbędne zwolnienia. Wzrośnie bezrobocie, ludzie odłożą na później planowane wydatki i zaczną oszczędzać.

 

Malejący popyt nakręci błędne koło recesji. Nadchodzi koniec gospodarczego boomu, które od kilku napędzało wyniki wyborcze Prawa i Sprawiedliwości.

 

Rząd będzie starał się minimalizować skalę szoku. Zapowiedziany przez Morawieckiego projekt „tarczy antykryzysowej” ma wesprzeć polskich przedsiębiorców i pracowników. Władze chcą przeznaczyć na ten cel 212 mld złotych.

 

W OKO.press pisaliśmy jednak, że rządowe propozycje są wciąż wysoce niekonkretne, a na tle podobnych pakietów w innych krajach UE wypadają blado.

 

O szybsze podjęcie działań – w tym m.in. natychmiastowe zwolnienie firm i ich pracowników z obowiązku płacenia składek ZUS – zaapelował do premiera 20 marca wyraźnie zaniepokojony szef Business Center Club Marek Goliszewski.

 

„Na ten moment nie ma przesłanek”

 

Polityczne ryzyko jest dla PiS ogromne i wzrasta z każdym dniem trwania epidemii.

 

Choć oficjalnie kandydaci zawiesili kampanie, Duda ma okazję, by pokazać się Polkom i Polakom jako mąż stanu i troskliwy ojciec narodu. Skwapliwie to wykorzystuje. Nie prowadzi co prawda spotkań „wyborczych”, ale udziela się „jako prezydent”. Głowa państwa musi przecież wesprzeć rząd w walce z wirusem?

 

Opozycja apeluje do rządzących o ogłoszenie stanu wyjątkowego, co wymusiłoby przesunięcie wyborów. „Nie mamy takich planów” – mówili w ostatnich dniach liczni politycy PiS.

 

Spekulacje przeciął w dzisiejszej rozmowie z RMF.fm Jarosław Kaczyński.

 

„Wybory mogą być przełożone, muszą jednak zajść przesłanki konstytucyjne. W moim przekonaniu na ten moment ich nie ma” – stwierdził prezes PiS.

 

Wszystko wskazuje więc na to, że sprawdzi się scenariusz, który opisaliśmy w OKO.press. Wybory zostaną przeprowadzone, a ew. protesty wyborcze opozycji odrzuci powołana przez PiS i obsadzona z rekomendacji neo-KRS Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego.

 

Andrzej Duda w dwójnasób skorzysta na wyborach w czasach epidemii. Po pierwsze pomoże mu naturalne dla sytuacji kryzysowej gromadzenie się obywateli wokół władzy. Po drugie może zyskać na demobilizacji wyborców opozycji, którzy w dużym odsetku są mieszkańcami największym miast, najbardziej narażonymi na kontakt z wirusem.

 


 

Kwestie dotyczące praworządności w Polsce oraz w całej Unii Europejskiej będziemy dalej monitorować oraz wyjaśniać na łamach Archiwum Osiatyńskiego, a także – po angielsku – na stronie Rule of Law in Poland.

 

Podoba Ci się ten artykuł? Zapisz się na newsletter Archiwum Osiatyńskiego. W każdą środę dostaniesz wybór najważniejszych tekstów, a czasem również zaproszenia na wydarzenia.



Autor


Absolwentka lingwistyki stosowanej na Uniwersytecie Warszawskim oraz College of Europe. Zdobywała doświadczenie m.in. w Komisji Europejskiej i na Uniwersytecie Narodów…


Więcej

Opublikowany

21 marca 2020







Inne artykuły tego autora

31.08.2021

Prawny polexit w TK odroczony. RPO Marcin Wiącek domaga się wyłączenia jednego z sędziów

13.08.2021

Działania pozorowane i chaos w SN. Sędziowie Izby Karnej przejmą część spraw Izby Dyscyplinarnej

12.08.2021

Prezes Manowska wbrew TSUE odmraża Izbę Dyscyplinarną

03.08.2021

Izba Dyscyplinarna SN rusza z dyscyplinarkami. Ignoruje orzeczenia TSUE

30.07.2021

Manowska już nie chce wojny z Unią. Namawia rządzących do wykonania orzeczeń TSUE

29.07.2021

Ziobro chce podważyć Europejską konwencję praw człowieka. Wzywa na pomoc TK Przyłębskiej

29.03.2021

Niemiecki Trybunał spełni marzenie Ziobry? Wstrzymał ratyfikację Funduszu Odbudowy UE

26.03.2021

PE stawia ultimatum: Komisja ma natychmiast uruchomić mechanizm „pieniądze za praworządność”

11.03.2021

Polska skarży do TSUE mechanizm „pieniądze za praworządność”. Po to, żeby Ziobro spał spokojnie?

07.03.2021

RPO chce wyłączenia Przyłębskiej ze składu orzekającego w TK. Chodzi o wypowiedzi jej męża

26.02.2021

Wiceszef Ordo Iuris nie będzie doradzał UE ws. LGBT. Trwa postępowanie wyjaśniające

26.02.2021

I Prezes SN robi zamach na jawność. Ograniczy dostęp do informacji o nadużyciach władzy

25.02.2021

Wiceprezes Ordo Iuris doradza UE m.in. w sprawach LGBT. Jak to się stało?

11.02.2021

Europa reaguje. Wiceszefowa KE o proteście mediów w Polsce: „Czarne ekrany mówią bardzo wiele”

09.02.2021

Eurodeputowani o Polsce po wyroku TK: „Kraj niczym dystopijna republika Gilead”

29.01.2021

„Polska jedynym takim krajem w historii najnowszej UE” – zagraniczna prasa po publikacji wyroku TK

25.01.2021

Knebel dla pracowników MSZ. PiS wprowadza „tajemnicę dyplomatyczną”

21.01.2021

Min. Wójcik o zsyłce niezależnych prokuratorów: za PO też były delegacje. Nie takie i nie tyle

13.01.2021

Kaja Godek nazwała osoby LGBT „zboczeńcami”. Dziś wygrała w sądzie. „Państwo nas nie chroni”

08.01.2021

Trybunał Konstytucyjny na wczasach. W 2019 roku orzekał najrzadziej od 20 lat [WYKRESY]



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200