Adam Bodnar: Partia zafundowała nam spektakl. A potrzebujemy zaufania i solidarności [FRAGMENT KSIĄŻKI]

Udostępnij

W Archiwum Wiktora Osiatyńskiego od 2017 roku dokumentujemy, analizujemy i objaśniamy zmiany w zakresie praworządności w Polsce.

Więcej

"Obowiązkiem wszystkich partii i ruchów politycznych powinno być budowanie silnego zaplecza intelektualnego" - twierdzi RPO Adam Bodnar w rozdziale wywiadu-rzeki "Obywatel PL", poświęconym sytuacji Polski w trakcie i po epidemii koronawirusa



Publikujemy fragment książki „Obywatel PL” (wyd. Mando), w której Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar rozmawia z Bartoszem Bartosikiem m.in. o aborcji, religii, lewicy, administracji, próbach manipulacji Polakami, prawach mniejszości, a także o obecnej sytuacji związanej z koronawirusem. Poniżej przedstawiamy fragment rozdziału poświęconego sytuacji Polski w czasie pandemii.

 


 

Bartosz Bartosik: W trakcie przygotowywania książki zaczęły do nas docierać wieści z Chin o koronawirusie, który gwałtownie rozprzestrzenił się w prowincji Hubei. Z czasem pojawiły się informacje o pierwszych europejskich zachorowaniach, a gdy kończyliśmy, kraje na całym świecie przechodziły w stan letargu w celu ograniczenia zasięgu epidemii. Jak bardzo choroba, którą wywołuje ten wirus, zmieniła pańskie spojrzenie na sytuację w Polsce i na świecie?

 

Adam Bodnar: Na pewno świat pod wpływem epidemii koronawirusa bardzo się zmienił, a będzie się jeszcze bardziej zmieniał. Dylematy związane z przestrzeganiem praw człowieka, dbałością o przyszłość naszych społeczności, świata i planety, rozterki polityczne między polityką izolacjonizmu a solidarności międzynarodowej – o czym czytelnicy mogą przeczytać w tej książce – nabierają teraz szczególnego znaczenia. (…)

 

Obawia się pan psychicznych konsekwencji funkcjonowania w zamknięciu i izolacji przez dłuższy czas? Co z osobami samotnymi, starszymi lub z mniejszym kapitałem społecznym? Czy więzi rodzinne raczej się umocnią, czy osłabią?

 

To jedno z wielkich wyzwań, z którymi musimy się zmierzyć. Po epidemii SARS w 2003 roku w Chinach zbadano psychologiczne skutki izolacji społecznej. Rezultaty pokazały, że spora część objawów pokrywa się z zespołem stresu pourazowego (PTSD). Biorąc pod uwagę, w jak fatalnym stanie jest system ochrony zdrowia psychicznego w Polsce i fakty, takie jak rosnąca liczba zaburzeń psychicznych i prób samobójczych – zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży – to mamy podstawy do wielkich obaw z tym związanych.

 

We Włoszech dość szybko wprowadzono system telefonicznego i internetowego wsparcia psychicznego dla obywateli. Wydaje się, że jednym z koniecznych działań na rzecz wyjścia z trudnych doświadczeń, które niesie izolacja społeczna, będzie wzmocnienie systemów ochrony zdrowia psychicznego.

 

Zgadzam się. Na efekty psychologiczne epidemii wpłyną przede wszystkim dwa czynniki – lęk przed chorobą oraz strach związany z utratą bezpieczeństwa ekonomicznego. Sądzę, że najważniejsze w tym wszystkim, z perspektywy polityki państwowej i troski o obywateli, jest mądre planowanie oraz komunikacja ze społeczeństwem. Warunki kwarantanny da się łatwiej znieść – także psychicznie – gdy w jakiejś perspektywie czasowej pojawiają się szanse jej poluzowania lub zniesienia.

 

Być może przypadek Austrii i jej plan stopniowego odchodzenia od kwarantanny daje nadzieję. Kolejne kroki trzeba tak planować, by wzmacniać społeczeństwo, dawać ludziom szansę odpowiedzialnego korzystania z wysiłku fizycznego i choćby najbliższych kontaktów społecznych. Jednocześnie trzeba uczciwie i rzeczowo komunikować o wszystkim społeczeństwo.

 

Niestety, w Polsce partia rządząca zafundowała nam spektakl przepychania niekonstytucyjnych zmian w prawie wyborczym i unikała wprowadzenia stanu klęski żywiołowej, choć wszelkie warunki zostały ku temu spełnione. Prawdopodobnie chodziło o to, by nie dzielić się władzą i decyzyjnością z organami samorządowymi, które w stanie klęski żywiołowej przejmują większą odpowiedzialność. Takie decyzje nie budują zaufania społecznego i potęgują negatywne skutki psychiczne.

 

Rozmawialiśmy w poprzednich rozdziałach o pańskim programie na przyszłość dla Polski w perspektywie 2035 roku, który zaprezentował pan w trakcie III Kongresu Praw Obywatelskich. Wskazówki, jakie Pan wówczas zaproponował – zaufanie do nauki, wspólnotowość, integracja europejska, służba państwu i edukacja – mają zastosowanie do tej epidemii?

 

Myślę, że te dwa są szczególnie istotne – zaufanie do nauki i służba państwu. Kiedy podczas Kongresu mówiłem o zaufaniu do nauki, to miałem przed oczami szczególnie ruch antyszczepionkowy i grupy negujące zmiany klimatyczne. Zależało mi na tym, by projektując przyszłość kraju, brać pod uwagę osiągnięcia naukowe.

 

Ustawodawstwo powinno się opierać na wiedzy eksperckiej, gromadzeniu informacji i fermencie intelektualnym, by mogło skutecznie odpowiadać na wyzwania przeszłości. A przecież mieliśmy całą falę głosów w debacie publicznej, które negowały naukowy konsensus, a za listek figowy używały tego jednego czy drugiego naukowca, stawiającego tezy przeciwne do 99 proc. uczonych. Towarzyszył temu trend traktowania nauki jako narzędzia służącego wyłącznie zwiększeniu innowacyjności i konkurencyjności gospodarki.

 

To oczywiście ważne, ale przecież nauka jest też od pogłębiania rozumienia tego, jak działa państwo, gdzie ma braki, a gdzie znajdują się jeszcze niewykorzystane zasoby. Nauka może też stanowić humanistyczne wsparcie dla technokracji, a obowiązkiem wszystkich partii i ruchów politycznych powinno być budowanie silnego zaplecza intelektualnego. (…)

 

Służba społeczeństwu i państwu, czyli inny z pańskich drogowskazów.

 

Sądzę, że ten czas izolacji społecznej i walki z epidemią bardzo nam uświadamia wartość etosu służby państwu i społeczeństwu. Kiedy pisałem moje przemówienie, to myślałem przede wszystkim o prokuratorach i urzędnikach służby cywilnej. Ale teraz pomyślmy także o lekarzach, pielęgniarkach, ratownikach medycznych i wszystkich innych, niedocenianych pracownikach systemu opieki zdrowotnej – oni codziennie narażają swoje zdrowie i życie, byśmy mogli normalnie funkcjonować.

 

Policjanci w czasie epidemii również odgrywają niezwykle ważną rolę. Większość kontaktów z nimi odbywa się na zasadzie życzliwości i zrozumienia dla wyjątkowości sytuacji. Nawet jeśli czasem nadgorliwie traktowali rządowe zakazy opuszczania domu, to pamiętajmy, że wszystko wzięło się z wadliwych rozwiązań prawnych rządzących, ponieważ takie decyzje można podejmować tylko drogą ustaw, a nie rozporządzeń Rady Ministrów, jak to się działo w Polsce. (…)

 

Pytanie brzmi, czy teraz do łask nie powróci postulat taniego państwa, a wraz z nim obniżek w budżetówce, a więc również wśród osób, o których rozmawiamy. 

 

Jestem temu zdecydowanie przeciwny. Po pierwsze dlatego, że jeśli chcemy państwa, które będzie w stanie sprostać epidemiom, klęskom naturalnym czy kryzysom gospodarczym, to potrzebujemy do tego dobrych, stabilnych struktur oraz osób, które będą w tym strukturach uczciwie pracować w oparciu o wspomniany etos służby.

 

Nie uda się tego zrobić bez godziwego wynagrodzenia. Od wspomnianych listonoszy przez urzędników, funkcjonariuszy sanepidu, po lekarzy, analityków czy naukowców należy zadbać o to, by etos nie przegrał ze zbyt niskimi zarobkami w stosunku do ponoszonych przez nich kosztów zdrowotnych czy społecznych. Cięcia nie mogą dotknąć grup, które już zarabiają zbyt mało w stosunku do kosztów życia.

 

Należy także zmienić nieodpowiedzialne funkcjonowanie spółek Skarbu Państwa, które często są miejscami sowitego wynagradzania sojuszników politycznych, a członkowie ich zarządów zarabiają – także poprzez odprawy po odejściu – kilkadziesiąt czy też kilkaset razy więcej nie tylko od szeregowych pracowników, ale również np. od ministrów rządu. Tanim, nieefektywnie zarządzanym państwem nie poradzimy sobie z wyzwaniami przyszłości.

 

A zatem z obecnego kryzysu ocalą nas godziwie wynagradzane zaufanie i służba.

 

I solidarność. Trzeba ją rozumieć głęboko społecznie i szeroko międzynarodowo. Solidarność, którą pokazaliśmy w czasie społecznej izolacji, gdy w trosce o zdrowie swoje, najbliższych i współobywateli zostawaliśmy w domu. Albo gdy robiliśmy zakupy dla naszych starszych sąsiadów. Jednocześnie należy zadbać o solidarność międzynarodową, by wspomóc regiony i kraje, które najbardziej ucierpiały w wyniku epidemii.

 

Zdobyta tam wiedza może później nam pomóc, gdy nastąpi nawrót choroby. Uważam, że tym bardziej teraz należy dbać o pogłębioną współpracę europejską, tak jak ma to miejsce w środowisku naukowym. Należy też zadbać o najsłabszych – chorych, starszych czy doświadczających kryzysu bezdomności. Ten kryzys powinien wzbudzić w nas większe poczucie solidarności i odpowiedzialności za dobrostan całej wspólnoty oraz sprawne funkcjonowanie państwa.

 

Adam Bodnar – dr hab. nauk prawnych, profesor na Wydziale Prawa Uniwersytetu SWPS w Warszawie. Od lat angażuje się w obronę praw człowieka. W 2015 roku został Rzecznikiem Praw Obywatelskich, wcześniej był wiceprezesem Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

 

Bartosz Bartosik – bohemista z wykształcenia, członek redakcji „Więzi”, sekretarz think tanku Laboratorium „Więzi”, członek Zespołu Komitetu Dialogu Społecznego przy Krajowej Izbie Gospodarczej. Związany ze Wspólnotą Sant’Egidio.



Autor


W Archiwum Wiktora Osiatyńskiego od 2017 roku dokumentujemy, analizujemy i objaśniamy zmiany w zakresie praworządności w Polsce.


Więcej

Opublikowany

10 maja 2020







Inne artykuły tego autora

01.06.2020

Bartłomiej Nowotarski: Konstytucja albo śmierć

29.05.2020

Fake demokracja Kaczyńskiego. Czy Polska już jest wyborczą dyktaturą? Analiza konstytucjonalisty

28.05.2020

Konstytucyjna kompetencja Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego do przedstawienia Prezydentowi kandydatów na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego

25.05.2020

Jak żaba gotowana w garnku. Polska na drodze do autorytaryzmu

25.05.2020

Kim jest prof. Włodzimierz Wróbel, kandydat na prezesa SN? „Prawnik to zawód, w którym trzeba walczyć o innych”

24.05.2020

Sąd to nie lokal do wynajęcia przez polityków. Słowa sędziego Wróbla jak wyrzut sumienia władzy

22.05.2020

Dawne spotkanie komisarza Stępkowskiego. Kamera OKO.press na półzamkniętej konferencji Ordo Iuris

22.05.2020

Kto za niezawisłością, a kto nie? Wyjątkowy ranking kandydatów na pierwszego prezesa Sądu Najwyższego przygotowany przez Iustitię

21.05.2020

Czujność w czasach zarazy

19.05.2020

Apel Inicjatywy Wolne Sądy – wyrazy wsparcia i uznania dla prawidłowo powołanych Sędziów Sądu Najwyższego

15.05.2020

Michał Literski: 14 dni spokoju w Sądzie Najwyższym

04.05.2020

Elżbieta Podleśna: To pozory, nie wybory. Nie chcę mieć kaca moralnego

04.05.2020

Wojtkowski: Po co brać udział w wyborach, które zostaną sfałszowane? Po to, by musieli je sfałszować

04.05.2020

Głos czy bojkot? Katarzyna Jagiełło: Te wybory to nie będzie święto demokracji

03.05.2020

Wajrak: Nie ma kampanii, nie ma wyborów. Gdyby w 2015 r. była epidemia, Komorowski wygrałby w I turze

03.05.2020

Głosować czy bojkotować? Stawiszyński: Skończyć z szantażem, ludzie mają prawo do swojej decyzji

02.05.2020

Prof. Rychard: Brak udziału w wyborach pocztowych to akt obywatelskiej niezgody, a nie bierności

01.05.2020

Prof. Skarżyńska: Wybory w maju spowodują, że nie będziemy mieli prawomocnie wybranego prezydenta

01.05.2020

Prezydent Komorowski dla OKO.press: „Nie zamierzam brać udziału w wyborczej farsie”

30.04.2020

„Moi obywatele – Pani prezes kochana” Prof. Małgorzata Gersdorf opuszcza gmach Sądu Najwyższego



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200