Absurdalne uzasadnienie do odebrania immunitetu sędziemu Tulei: Nie ulegliśmy naciskom!

Udostępnij

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 roku dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 roku…

Więcej

Komiczne uzasadnienie decyzji o uchyleniu immunitetu sędziemu Tulei. Nielegalna Izba Dyscyplinarna napisała, że zezwoliła prokuraturze na ściganie sędziego, bo nie ulegała „pomrukom ulicy i gazet” i nie wydała orzeczenia pod „publiczkę”. Zapewnia też, że ws. Tulei orzekała „najuczciwiej”, „bezstronnie” i „godnie”



Takie zaskakujące stwierdzenia znalazły się w uzasadnieniu do uchwały z połowy listopada 2020r. Izby Dyscyplinarnej przy SN dotyczącej uchylenia immunitetu sędziemu Igorowi Tulei.

 

Uchwałę właśnie opublikowano na stronie internetowej Sądu Najwyższego. Wynika z niej, że skład Izby powtórzył argumenty za uchyleniem immunitetu sędziemu Tulei z ustnego uzasadnienia. Sędzia stracił immunitet, bo Izba Dyscyplinarna uznała, że nie mógł on ujawnić na posiedzeniu – w obecności dziennikarzy – materiałów ze śledztwa dotyczącego głosowania przez posłów PiS budżetu w Sali Kolumnowej Sejmu w 2016r. Tuleyę zawieszono też bezterminowo w obowiązkach sędziego i obniżono mu o 25 proc. pensję.

 

W pisemnym uzasadnieniu do tej uchwały podkreślono, że sędzia zrobił to dla medialnej sławy. Zaskakująca jest jednak końcowa część tego uzasadnienia.

 

Za co prokuratura Ziobry ściga sędziego Tuleyę

 

Przypomnijmy. Uchylenia immunitetu sędziemu Igorowi Tulei domagał się specjalny wydział wewnętrzny w Prokuraturze Krajowej, który PiS powołał do ścigania sędziów i prokuratorów. Wydział ten chce postawić sędziemu absurdalny zarzut wpuszczenia dziennikarzy na ogłoszenie orzeczenie, w którym nakazał prokuraturze podjąć na nowo umorzone śledztwo dotyczące głosowania przez PiS nad budżetem. Tuleya orzeczenie wydał w grudniu 2017 r., czyli rok po głosowaniu nad budżetem.

 

Uzasadnienie było krytyczne wobec PiS. Tuleya, cytując zeznania posłów PiS z akt, pokazał obywatelom, że głosowania może być nieważne, bo mogło nie być kworum. Że utrudniano udział w głosowaniu posłom opozycji, że przerabiano protokoły z głosowania.

 

Nie spodobało się to obecnej władzy. Tuleya nadawał się na cel, tym bardziej że jest symbolem wolnych sądów i angażuje się w ich obronę. A prokuratura znalazła pretekst do zarzutów.

 

Owszem, posiedzenia, na których są rozpoznawane zażalenia na decyzje prokuratury co do zasady niejawne, ale sędzia ma prawo do wprowadzenia jawności. Izba Dyscyplinarna w pierwszej instancji potwierdziła to prawo Tulei i oddaliła wniosek prokuratury.

 

Ale decyzję tę zmienił w połowie listopada trzyosobowy skład Izb Dyscyplinarnej: Sławomir Niedzielak, Konrad Wytrykowski, Jarosław Sobutka. Uchylili oni sędziemu immunitet. Uznali, że mógł wpuścić dziennikarzy na orzeczenie, ale nie mógł przy nich powoływać się na materiały z akt prokuratury. I za to pozwolili sędziemu postawić zarzuty karne.

 

Izba Dyscyplinarna: były próby zmiany rozstrzygnięcia

 

Okazuje się, że ten trzyosobowy skład w pisemnym uzasadnieniu do tej decyzji porównał się niemal do sędziów niezłomnych poddanych ogromnym naciskom.

 

W końcówce uchwały napisali oni, że na marginesie tej sprawy należy „z przykrością zauważyć, że Sąd Najwyższy orzekający w niniejszej sprawie spotkał się z niespotykanym dotychczas naciskiem i próbami wpłynięcia na rozstrzygnięcie zarówno ze strony części mediów, jak i znacznej liczby sędziów polskich sądów. Dość powiedzieć o organizowanych pod budynkiem Sądu Najwyższego manifestacjach, lżeniu sędziów Sądu Najwyższego przez członków stowarzyszeń sędziowskich, w tym przez samego sędziego I. T. [Igora Tuleyę – red.], sugerowaniu, że orzeczenie w niniejszej sprawie ma charakter polityczny, wręcz, że zapadło „na N”. [na Nowogrodzkiej w siedzibie PiS – red.], czy o akcjach poparcia dla niego organizowanych w sądach całej Polski”.

 

Skład Izby Dyscyplinarnej za naciski uznał dopuszczalne prawem i pokojowe zgromadzenia sędziów oraz obywateli w obronie sędziego Tulei. Zapomniał jednak dodać, że takie akcje poparcia odbywały się pod sądami w całej Europie, bo brali w nich też udział zagraniczni sędziowie.

 

Izbie nie spodobały się też wystąpienia sędziów na wiecach poparcia pod Sądem Najwyższym. Nie podoba im się zapewne to, że prawnicy i sędziowie nie uważają ich za sędziów, a Izbę za legalny sąd. I nie są to tylko opinie. Potwierdził to w wyrokach poprzedni, legalny Sąd Najwyższy m.in. w uchwale pełnego składu SN. Mówił też o tym pod SN sam Tuleya.

 

Izba Dyscyplinarna: nie orzekliśmy pod publiczkę

 

Co ciekawe, na swoją obronę skład Izby Dyscyplinarnej powołuje się na wielki autorytet prawniczy prof. Ewę Łętowską, sędzię TK i NSA w stanie spoczynku, była Rzeczniczkę Praw Obywatelskich. Prof. Łętowska broni teraz praworządności.

 

Izba przypomina jedną z zasad jej „Dekalogu Dobrego Sędziego”: „Nie słuchaj pomruków ulicy i gazet! Zwykło się myśleć, że zagrożenie dla niezawisłości sędziowskiej przychodzi od strony egzekutywy: jacyś dzwoniący urzędnicy, jakieś naciski i manipulacje ze strony miejscowych notabli. Ale kto wie, czy w nadchodzących czasach nie będzie trudniej oprzeć się naciskowi pomrukującego groźnie tłumu na ulicy albo na sali sądowej, domagającego się określonego rozstrzygnięcia.

 

A inne zagrożenia? Orzecznictwo dotyczące Konwencji europejskiej notuje przypadek uznania zmasowanej hałaśliwej kampanii (prasowej) poprzedzającej wydanie jakiegoś wyroku za działanie godzące w niezawisłość sędziowską i stawiające pod znakiem zapytania prawidłowość werdyktu. I bynajmniej nie chodzi tu o prostackie wezwanie: chcemy takiego i takiego wyroku! O nie, to się odbywa subtelnie: robi się atmosferę, pisze o niektórych sędziach – marnych prawnikach, grzebie po życiorysach. I trzeba doprawdy sporego hartu ducha, aby w takiej sytuacji nie machnąć ręką i nie orzec „pod publiczkę” czy choćby bez wychylania się, ale najuczciwiej, wedle sumienia”.

 

Nielegalna Izba Dyscyplinarna, by pokazać pod jaką była „presją” ulicy i mediów ws. Igora Tulei sięgnęła po słowa prof. Ewy Łętowskiej. To tak jakby minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro forsując przejmowanie kontroli nad sądami powoływał się na Konstytucję, czy prawo europejskie.

 

Ale Izba Dyscyplinarna nie ugięła się, była twarda i „niezależna”. O sędziach pokazujących na wiecach solidarnościowych poparcie dla Tulei napisała w swojej uchwale, że weszli w rolę „pomrukującego tłumu” organizując „wiece nienawiści”. Ale skład uchylający immunitet Tulei „Dołożył wszelkich starań, by w niniejszej sprawie nie orzekać „pod publiczkę”, ale „najuczciwiej, wedle sumienia”, „zgodnie z przepisami prawa i zasadami słuszności, bezstronnie”, „kierując się zasadami godności i uczciwości (art. 34 § 1 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym – rota ślubowania sędziego Sądu Najwyższego)”.

 

Byli współpracownicy Ziobry uchylili immunitet

 

Końcówka uzasadnienia do uchwały uchylającej immunitet Igorowi Tulei rozśmieszyła środowisko niezależnych sędziów, którzy na co dzień za obronę wolnych sądów płacą represjami w postaci dyscyplinarek.

 

„Takim zakończeniem uzasadnienia uchwały panowie Niedzielak, Wytrykowski i Sobutka sami wskazali czyjemu naciskowi ulegli, skoro nie „ulicy”. Odwołanie się przez nich do roty przysięgi sędziowskiej w uzasadnieniu decyzji jest nadużyciem, gdyż już przystępując do pseudokonkursu do Izby Dyscyplinarnej [organizowanym przez nową, niekonstytucyjną KRS – red.], która jest sądem specjalnym sprzecznym z Konstytucją, sprzeniewierzyli się etyce zwodu sędziego. Z tego samego powodu nadużyciem jest powoływanie się przez tych panów, których nie mogę określić jako sędziów Sądu Najwyższego, na słowa jednego z największych autorytetów prawniczych, jakim jest prof. Ewa Łętowska – mówi OKO.press sędzia Dariusz Mazur z Krakowa, rzecznik stowarzyszenia niezależnych sędziów Themis.

 

Co ważne w trzy osobowym składzie Izby Dyscyplinarnej, który uchylił immunitet Tulei, dwie osoby to byli współpracownicy ministra Ziobry. To:

 

 Sędzia Sławomir Niedzielak, były prezes Sądu Apelacyjnego w Białymstoku (z nominacji Ziobry). Wcześniej pracował na delegacji w resorcie Ziobry. A jeszcze wcześniej pracował z Tuleyą w tym samym sądzie i znają się prywatnie.
 Sędzia Konrad Wytrykowski, były prezes Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, z nominacji ministra Ziobry.

 

W składzie zasiadał jeszcze Jarosław Sobutka, wcześniej radca prawny ze Słupcy i główny rzecznik dyscyplinarny przy Krajowej Izbie Radców Prawnych. Ale on złożył zdanie odrębne co oznacza, że nie zgodził się z uchwałą ws. Tulei.

 

Zawieszenie Tulei zbada TSUE

 

Sprawą immunitetu Tulei zajmie się Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Pytania prejudycjalne skierował w tej sprawie sam Tuleya, zaraz po uchyleniu mu immunitetu.

 

Kolejne pytania do TSUE zadał Piotr Gąciarek, który chce by TSUE orzekł, czy Izba może m.in. zawieszać sędziów bezterminowo w obowiązkach.

 

Sędzia Igor Tuleya zaraz po decyzji Izby Dyscyplinarnej został odsunięty od sądzenia. Było to możliwe, bo nowym prezesem Sądu Okręgowego w Warszawie jest Piotr Schab, który jest też głównym rzecznikiem dyscyplinarnym dla sędziów (z nominacji Ziobry). Tulei zabrano akta wszystkich spraw, które prowadził. Odcięto też od internetu w sądzie.

 

Sędzia może jednak liczyć na mocne poparcie prawników i sędziów w całej Polsce oraz za granicą. Jego sprawa odbiła się echem w Europie.



Autor


Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 roku dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 roku…


Więcej

Opublikowany

12 grudnia 2020







Inne artykuły tego autora

25.02.2021

Prokuratura Krajowa straszy zesłaną w Polskę prokurator. Pozwie ją za krytykę Bogdana Święczkowskiego

25.02.2021

Prezydent hurtowo awansuje współpracowników resortu Ziobry. Zastępczyni ministra trafiła aż do NSA

23.02.2021

Ścigana sędzia Beata Morawiec nadal z immunitetem. Izba Dyscyplinarna odkłada sprawę

22.02.2021

Żurek kontra maszyna Ziobry. Prokuratura robi wszystko, żeby dopaść niewygodnego sędziego

22.02.2021

Adam Bodnar broni sędzi, której grozi dymisja za orzeczenie i postawienie się prokuraturze

22.02.2021

Drajewicz, sędzia „dobrej zmiany”, chce kolejnego wysokiego awansu w sądach

20.02.2021

Szykany wobec zesłanych w Polskę prokuratorów. Ewie Wrzosek zabroniono spotkania ze studentami

20.02.2021

Prezydent Duda chce nowych „komisarzy” w SN. By zablokować ważną sprawę w TSUE?

18.02.2021

Warszawscy sędziowie murem za sędzią Gąciarkiem, na którego spadły represje za obronę Igora Tulei

17.02.2021

Zastępczyni Ziobry chce dymisji sędzi, która nie dała aresztu za Strajk Kobiet i uderzenie księdza

16.02.2021

Ścigają sędziego Gąciarka za pikietę pod Prokuraturą Krajową w obronie Igora Tulei

14.02.2021

Obywatel wygrał z TVP. Telewizja publiczna musi przeprosić za zmanipulowany materiał

09.02.2021

Będzie siłowe zatrzymanie sędziego Igora Tulei? Prokuratura Krajowa zapowiada, że mu nie odpuści

08.02.2021

Prokuratura Ziobry idzie na wojnę z firmami otwierającymi się wbrew zakazom w czasie epidemii

08.02.2021

Karne zsyłki prokuratorów to za mało dla ekipy Ziobry. Ścigają śledczych, którzy bronią kolegów

06.02.2021

Sędzia Nawacki, symbol „dobrej zmiany” w sądach, bez kary za podarcie uchwał sędziów z Olsztyna

03.02.2021

Pierwszy wyrok skazujący za udział w zgromadzeniu w czasie epidemii. Dlaczego zapadł?

01.02.2021

Prokuratura Ziobry stawia się ponad sądem. Nie uznaje orzeczenia w sprawie Giertycha

30.01.2021

Będzie pozew przeciwko prokuraturze Ziobry za karne zsyłki w Polskę niezależnych prokuratorów

30.01.2021

Sąd: Przeszukanie domu sędzi Morawiec nielegalne. Prokuratura Krajowa naruszyła jej immunitet



Wesprzyj nas!

Archiwum Osiatyńskiego powstaje dzięki obywatelom i obywatelkom gotowym bronić państwa prawa.


10 
20 
50 
100 
200