arrow search cross



Mateusz Kijowski

Udostępnij

„Nie chcemy dyktatu jednego światopoglądu, jednej religii, jednej partii, jednego prezesa. Nie damy się wypchnąć z Europy. Nie damy się stłamsić, ani poniżyć”

 

Mateusz Kijowski – informatyk, działacz społeczny, współzałożyciel i pierwszy lider Komitetu Obrony Demokracji. Poprzez swoje zaangażowanie w działalność KOD w okresie 2015-2017 Mateusz Kijowski wyrósł na głównego lidera obywatelskiego ruchu protestów w Polsce. Jego kariera załamała się po oskarżeniach o nadużycia finansowe i niepłacenie alimentów na dzieci.

 

19 listopada 2015 założył na portalu społecznościowym Facebook grupę o nazwie Komitet Obrony Demokracji. Inspiracją dla niego był opublikowany w portalu Studio Opinii tekst Krzysztofa Łozińskiego „Trzeba założyć KOD”. Jak wspomina w rozmowie z Wyborczą:

 

Umieściłem ten tekst u siebie. I ludzie zaczęli to „polubiać’. Jak zobaczyłem, że polubiła go i udostępniła Danuta Kuroń, stwierdziłem, że to sygnał, coś trzeba zrobić. Założyłem grupę KOD, zaprosiłem pięć osób, najbliższych znajomych. Do wieczora było już stu członków, następnego dnia dwustu, koło południa trzystu. (…) Na grupie już było ponad 500 osób. Zredagowaliśmy wspólnie manifest, że zapraszamy do współdziałania wszystkich, dla których ważne są wartości demokratyczne, bez względu na poglądy i wyznanie. Przez weekend zgłosiło się trzydzieści parę tysięcy ludzi. I wszyscy krzyczeli: – Wyjdźmy z Facebooka, bo z klikania tutaj nic nie wynika!

 

23 listopada 2015 roku „Wyborcza” napisała o KOD na pierwszej stronie. Członkowie grupy po raz pierwszy spotkali się na żywo w  Teatrze Dramatycznym w Warszawie 26 listopada. Zainteresowanie wydarzeniem przerosło oczekiwania Kijowskiego: „Mieliśmy salkę na 50 osób, a na listę obecności wpisało się 220. Przyjechałem z Krzysztofem Łozińskim, poznaliśmy się dwie godziny wcześniej. Ledwo udało nam się wcisnąć na salę i zaraz padła komenda: wszyscy wstańcie i przesuńcie krzesełka do przodu, żeby następni się zmieścili. Szok”.

 

2 grudnia 2015 roku w Warszawie odbyło się spotkanie założycielskie Stowarzyszenia Komitet Obrony Demokracji. Uchwalony został statut i powołano tymczasowy zarząd, w skład którego wszedł Kijowski.

 

3 grudnia 2015 roku KOD zorganizował pikietę poparcia dla Trybunały Konstytucyjnego, który orzekł, że prezydent powinien niezwłocznie przyjąć ślubowanie od trzech legalnie wybranych przez poprzedni Sejm sędziów TK. Kijowski apelował:

 

Jeżeli władza ustawodawcza i wykonawcza dokonują ataku na władzę sądowniczą, na TK, to jest bardzo poważne zagrożenie, że za chwilę demokracja przestanie funkcjonować. Naszym celem jest obrona demokracji przed zakusami polityków, którzy nastają na demokrację.

 

Wobec decyzji premier Beaty Szydło o nieopublikowaniu wyroku w Dzienniku Ustaw i nieodniesienia się do niego przez prezydenta Andrzeja Dudę w jego wieczornym orędziu 3 grudnia, 12 grudnia 2015 roku w Warszawie i całej Polsce KOD zorganizował manifestacje „w obronie demokracji”. Przez Warszawę przeszła wielotysięczna demonstracja, której przewodził Mateusz Kijowski i kilkoro liderów opozycji – Barbara Nowacka, Ryszard Petru, Władysław Kosiniak-Kamysz. Marsz rozpoczął się pod siedzibą TK w Alei Szucha 12 i przeszedł przed gmachem Sejmu do Pałacu Prezydenckiego. Według różnych źródeł mogło w nim uczestniczyć od 17 do 50 tys. osób. Kijowski w jednym z wywiadów wspominał to wydarzenie:

 

Po 12 grudnia 2015 roku do ludzi dotarło, że nie jesteśmy sami. Policzyliśmy się, zrozumieliśmy, że jest nas wielu, że jesteśmy uśmiechnięci, życzliwi, walczymy o coś cholernie istotnego. Bo porządek prawny, który zapewnia wolność dla każdego, to podstawowa rzecz. Pan Kaczyński wmawia nam, że nie dajemy im prawa do zmiany Polski. Oczywiście, że dajemy. Wygrali wybory, wybory nie były sfałszowane, obywatele zadecydowali i trzeba to uszanować. Tylko że zmiany należy robić w zgodzie z zasadami, z prawem, z procedurami, z konstytucją. Mieliśmy ten luksus, że mogliśmy się z rządem Platformy czy SLD nie zgadzać, ale nigdy nie baliśmy się, że zrobi zamach na demokrację.

 

Po sukcesie grudniowych demonstracji działalność KOD i kariera Kijowskiego nabrały rozpędu. W tym samym miesiącu Towarzystwo Dziennikarskie przyznało liderowi KOD Nagrodę Wolności za – jak napisano w uzasadnieniu – „godną najwyższego uznania obywatelską aktywność, a w szczególności za zorganizowanie w niebywale krótkim czasie (…) pokojowych protestów (…) w obronie wolności i demokracji”. Zainteresowanie KOD w Internecie spowodowało, że w grudniu 2015 #KOD okazał się najpopularniejszym hasztagiem na polskim Twitterze.

 

Powstaniu KOD towarzyszyło duże zainteresowanie ze strony mediów. Reakcje były skrajne, od przyjaznych po bardzo krytyczne. Działaniom KOD poprzez udział w demonstracjach lub w innej formie udzieliło wiele osób publicznych, artystów, intelektualistów i społeczników, m.in. Andrzej Wajda, Agnieszka Holland, Maciej Stuhr, Karol Modzelewski, Jerzy Vetulani, Tomasz Lis, Jan Hartman czy Andrzej Blikle.

 

Sukces Kijowskiego i KOD został zauważony nawet za oceanem. 1 kwietnia 2016 roku przedstawiciele KOD polecieli do Waszyngtonu na zaproszenie organizacji Freedom House, która co roku przygotowuje raporty o stanie demokracji w poszczególnych państwach. Po tej wizycie europejskie wydanie amerykańskiego magazynu „Politico” pisało o Kijowskim jako o „najbardziej widocznej postaci opozycji” oraz „hipsterze stojącym na czele ruchu oporu”.

 

Przez następne dwa lata działalności stowarzyszenia pod przywództwem Kijowskiego zorganizowało kilkadziesiąt manifestacji i protestów w całej Polsce. Jednym z największych był marsz „Jesteśmy i będziemy w Europie” zorganizowany przez KOD 7 maja 2016 roku w Warszawie. Tłum uczestników marszu rozciągał się na 3 km, a sukces frekwencyjny – według niektórych źródeł miał liczyć nawet 240 tys. uczestników – plasuje go na pierwszym miejscu w kategorii demonstracji w Polsce po 1989 roku. Francuski dziennik „Le Monde” poświęcił wydarzeniu obszerny artykuł, opisując marsz jako „świadectwo przebudzenia się drzemiącego od 1989 roku społeczeństwa polskiego”. W marszu wzięli udział także politycy, m.in. Grzegorz Schetyna, Bronisław Komorowski, Kamila Gasiuk-Pihowicz czy Jarosław Kalinowski. Mateusz Kijowski, lider manifestacji, zabrał głos na zakończenie marszu na pl. Piłsudskiego:

 

Nie chcemy jednowładztwa, nie chcemy unifikacji. Siłę Europy i każdego jej narodu chcemy budować na różnorodności i równości, na wzajemnym szacunku, na solidarności i poszanowaniu godności każdego człowieka. Nie chcemy jednego światopoglądu, jednej religii, jednego prezesa. Obronimy demokrację. Nie damy się stłamsić ani poniżyć. Nie damy się podporządkować idei nienawiści i pogardy. Nie damy się podzielić.

 

12 października 2016 Kijowski jako przedstawiciel KOD odebrał w Brukseli Europejską Nagrodę Obywatelską. W swoim przemówieniu podczas ceremonii przypominał, że władza w Polsce łamie prawo i konstytucję:

 

To ogromne wyróżnienie. I okazja, by „odwrócić” opinię o Polsce odchodzącej od Europy. Oprócz władzy jest polskie społeczeństwo. A ono pozostaje tam, gdzie było. Jest wciąż w Europie, wciąż przy jej wartościach.

 

KOD pod przywództwem Kijowskiego manifestował i zabierał głos w takich kwestiach, jak trójpodział władzy, niezawisłość sędziowska, wolności obywatelskie, współpracując ze wszystkimi partiami opozycyjnymi Sejmu VIII kadencji.

 

7 stycznia 2017 Zarząd Stowarzyszenia KOD podjął uchwałę, w której wezwał Mateusza Kijowskiego do ustąpienia z funkcji szefa stowarzyszenia. Miało to związek z ujawnionymi przez media dokumentami, z których wynikało, iż firma Kijowskiego i jego żony dostała od KOD ponad 90 tysięcy złotych za świadczenie usług informatycznych. Pomimo tego apelu, 28 stycznia 2017 Kijowski został wybrany przewodniczącym Regionu Mazowsze KOD. Kandydował na szefa KOD, po czym 27 maja 2017, czyli w dniu wyborów wycofał swoją kandydaturę, a przewodniczącym KOD został wybrany Krzysztof Łoziński. 28 czerwca  prokuratura postawiła Kijowskiemu oraz skarbnikowi KOD Piotrowi Chaborze, zarzuty dotyczące poświadczenia nieprawdy w fakturach, przywłaszczenia 121 tys. złotych i próbę przywłaszczenia kolejnych 15 tys. złotych. Kijowski nie przyznał się do winy. W wywiadzie dla „Wyborczej” przyznał jednak, że „połączenie tych dwóch funkcji – lidera ruchu i usługodawcy – jest niezręczne”.

 

26 lipca 2017 Kijowski, podobnie jak inni członkowie Zarządu Regionu Mazowsze Stowarzyszenia KOD, złożył rezygnację z pełnionych funkcji i wystąpił ze Stowarzyszenia.

 

Pomimo rozstania z KOD Mateusz Kijowski wciąż ma wielu zwolenników. W 2018 roku zaangażował się w działalność Stowarzyszenia Wolność Równość Demokracja. Jak czytamy na stronie stowarzyszenia:

 

Celem Stowarzyszenia Wolność Równość Demokracja jest upowszechnianie i ochrona wolności i praw człowieka oraz swobód obywatelskich, a także działań wspomagających rozwój demokracji w zakresie wspierania, promocji i propagowania postaw obywatelskich, jako podstaw nowoczesnego państwa demokratycznego oraz zwiększanie świadomości prawnej społeczeństwa. Ideą, która przyświeca założycielom stowarzyszenia jest wspieranie rozwoju samoorganizującego się społeczeństwa obywatelskiego bazującego na społecznym zaangażowaniu i afirmacji różnorodności.

 

 

Opracowanie sylwetki: Jagoda Grondecka

 

Zobacz też:

 

Mateusz Kijowski: Zakładajmy komitety

‚Nie wstępowaliśmy do Polski Jarosława Kaczyńskiego i Viktora Orbana’

Schetyna, Gasiuk-Pihowicz, Cykowski, Komorowski, Broniarz, Kalinowski, Kijowski – demonstracja opozycji w Warszawie. „Jesteśmy i będziemy w Europie”

„Nowe otwarcie” w KOD? Co dalej zrobi Mateusz Kijowski? Analiza OKO.press

Kijowski: „Nie zarabiałem w KOD”. Zarabiał. Ale nie to jest największym problemem

Kijowski nabroił. Ale ile zrobił dobrego? Kto pierwszy krzyknął Kaczyńskiemu: „Hola!”

Mateusz Kijowski: „Fundamentalizm jest cechą wspólną terrorystów islamskich, chrześcijańskich i naszej partii rządzącej”

Mateusz Kijowski odchodzi z KOD. Był twarzą pierwszej obywatelskiej rewolucji


Opublikowano:





Wesprzyj bunt!





Warning: Use of undefined constant php - assumed 'php' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /home/ao/domains/archiwumosiatynskiego.pl/public_html/app/themes/ao/single-wpis_alfabetbuntu.php on line 309