arrow search cross



Klementyna Suchanow

Udostępnij

Po cholerę nam ta jakaś „niepodległość”, skoro nie potrafimy sprostać wolności? – mówi OKO.press Klementyna Suchanow

 

Pisarka, badaczka życia i twórczości Witolda Gombrowicza oraz historii i literatury Ameryki Łacińskiej.

 

Jedna z najważniejszych postaci protestów antyrządowych. Aktywistka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. Współinicjatorka m.in. happeningu pod oknami Senatu obradującego nad ustawą o Sądzie Najwyższym 18-22 lipca 2017 roku, podczas którego skandowano słynną „Listę Hańby”, czyli listę senatorek i senatorów, którzy głosowali „za”. Z imienia, nazwiska.

 

– Nie mogą być anonimowi, a przez to bezkarni, powinni się wstydzić – tłumaczyła

 

8 grudnia 2017 roku podczas protestów przeciw forsowanym przez PiS – i przegłosowanym – ustawom o KRS i Sądzie Najwyższym w stronę rządowych limuzyn Suchanow rzuca jajka.

 

– Teraz czas tylko na desperackie kroki, za minutę będzie za późno. Kiedy partia nie rozumie przekazów po polsku, trzeba do niej przemówić językiem, który rozumie – mówi pisarka.

 

1 maja 2018 Suchanow uczestniczyła w blokadzie marszu neofaszystów:

 

– Marsze neofaszystów w Warszawie stały się już czymś prawie normalnym. Środowiska antyfaszystowskie domagają się od dawna rozwiązywania tych pochodów w mieście tak doświadczonym przez faszyzm. 1 maja po raz pierwszy taki marsz zatrzymały obywatelki i obywatele, ale musieliśmy się przemienić niemalże w brygady miejskiej partyzantki. Nie zatrzymała tego marszu żadna władza, która ma do tego pełne uprawnienia, a zwykli ludzie, którzy nie godzą się na obecność faszystów w przestrzeni publicznej. Gdyby tylko nie było nas zaledwie 50 sprawiedliwych… Choć w tym morzu gówna, w jakim przyszło nam ostatnio pływać, i tak trzeba się cieszyć. I cieszyliśmy się. Bo wreszcie się udało.

 

18 lipca 2018 roku podczas protestów w obronie niezawisłości Sądu Najwyższego namalowała na budynku sejmowym hasło „CZAS NA SĄD OSTATECZNY”. Na pytanie OKO.press czy w swoich działaniach nie jest zbyt radykalna, odpowiedziała:

 

– To są takie drobnomieszczańskie razgawory, które mnie śmieszą albo irytują, zależy od dnia. Dzisiaj mnie już wkurwiają, bo to pokazuje, że z takim zlasowaniem mózgów, gdy drzwi do Europy się zamykają, to my rzeczywiście możemy aspirować tylko do statusu kolejnej republiki radzieckiej. Po cholerę nam ta jakaś „niepodległość”, skoro nie potrafimy sprostać wolności, bo mózg mamy zajęty drobnomieszczańskimi zmartwieniami o pobrudzenia muru. Heloł, kradną nam wolność. Mur sobie odmalujemy.

 

A dlaczego hasło „CZAS NA SĄD OSTATECZNY”?

 

– Czas na sąd ostateczny obecnej władzy, bo właśnie odbywają się w Polsce rzeczy ostateczne. Zapadają decyzje w Sejmie, które decydują o naszym wypadnięciu z Unii, partia władzy przejmuje ostateczną kontrolę nad sądami w tym nad Sądem Najwyższym, prezydent dostał prawo sędziego ostatecznego, który będzie miał ostateczne słowo w każdej sprawie.

 

OKO.press pisało o gestach protestu Suchanow wielokrotnie, np. o protestach przeciw zaostrzeniu ustawy antyaborcyjnej (balonikami z farbą w drzwi PiS, 17 stycznia 2018), o próbie zablokowania ekshumacji smoleńskiej w Łodzi 24 kwietnia 2018, protestach przeciw nowej KRS 27 kwietnia 2018, a także o szykanach, jakie spotykają Suchanow (m.in. wizyta ABW 22 grudnia 2017).

 

– Chcesz wolności? Musisz ją sobie wziąć sam, nikt ci jej nie da. Może nie zmienisz rzeczywistości, ale możesz zachować się honorowo – mówi

 

Źródło wypowiedzi: OKO.press (Suchanow: Heloł, kradną nam wolność. Mur sobie odmalujemy)

 

Przeczytaj również:

 


Opublikowano:





Wesprzyj bunt!